Egzekucja podatników

Egzekucja podatników

Dodano:   /  Zmieniono: 
Dusząc w zarodku klasę średnią, klasa polityczna popełnia samobójstwo

Rzeczpospolita, chcąc swój los zapewnić, chcąc się w równości z innymi państwami postawić, chcąc im wyrównać w podatkach, a tak wyrównawszy w mocy być poważną i wolną, powinna koniecznie w prawach swoich dać oddech tym, którzy jej skarbiec zapełniają. (...) Nie chciałbym w skórze tych władców naszych być, którym sztuka liczenia daleka" - pisał Stanisław Staszic. Używając po trosze tamtej poetyki, dziś rzec trzeba: może minister Hausner wyłazić ze skóry, lansując swój plan rozwoju przedsiębiorczości, lecz nic nie wskóra, skoro minister Raczko obdziera podatników ze skóry.

5 procent pŁonnej nadziei
Nie ma - jak uczy historia - lepszego sojusznika racjonalnie myślącego rządu niż racjonalnie myśląca, obliczalna klasa średnia. "Świadomość jasnych reguł gry ekonomicznej i dostatek klasy średniej to najlepszy miernik stanu gospodarki oraz jakości demokracji" - podkreśla prof. Samuel Huntington, amerykański politolog. Klasa średnia stabilizuje także scenę polityczną, bowiem mając coś do stracenia, eliminuje wszelkiej maści populistów i ekstremistów. Stąd wniosek, że polska demokracja i gospodarka mają się bardzo źle. W najbogatszych krajach klasa średnia stanowi nawet dwie trzecie społeczeństwa. W Polsce do klasy średniej, czyli grona osób, których dochody mieszczą się w drugim i trzecim przedziale podatkowym, należy zaledwie 4,91 proc. społeczeństwa. To dwa razy mniej niż 10 lat temu! Już w 2001 r. ówczesny wicepremier prof. Marek Belka, podwyższając podatki, tłumaczył, że ktoś musi zapłacić za "reformę finansów publicznych". Rząd pieniądze zabrał, ale reformy nie przeprowadził. Podobnie będzie w 2004 r. Niespełna 5 proc. społeczeństwa, które może gromadzić nadwyżki finansowe i je inwestować, zostanie ograbione w imię - wciąż bardzo iluzorycznej - naprawy finansów państwa. Straci także 9 mln osób z pierwszego przedziału podatkowego (zarabiających 20-25 tys. zł rocznie). Połowa z nich dotychczas korzystała z ulg podatkowych, których nie będzie w 2004 r.

Bicz na pracowitych i myślących
W Rzeczypospolitej praktycznie nigdy nie ceniono ludzi, którzy dorobili się dzięki własnej pracy, którym chciało się chcieć. Hugo Kołłątaj powiadał na przełomie XVIII i XIX wieku: "Chlubimy się na próżno nazwiskiem wolności. Co to za wolność, co to za rząd, któremu tylko co dwa roki na sześć niedziel głowę przyprawiają, który, jeżeli chce być czynny, musi się buntować przeciwko własnej konstytucji, bo każda konfederacja nic inszego nie jest, tylko rokosz przeciwko prawu. Nic inszego tylko bicz na pracowitych, myślących o przyszłości naszej". Pozytywistyczni pisarze, jak chociażby Bolesław Prus w "Lalce", starali się przeorać mentalność społeczną, dowodząc, że człowiek, który dorobił się majątku dzięki własnej pracy, zasługuje na szacunek. Na próżno. Za idola epoki w większym stopniu uchodził heroiczny kamikadze Piotr Wysocki niż zwolennik pracy u podstaw Aleksander Wielopolski. W II Rzeczypospolitej twórca złotego Władysław Grabski, który przygotował grunt dla rozwoju klasy średniej, był przez socjalistów krytykowany, podobnie jak dziś prof. Leszek Balcerowicz. "A na cóż was teraz stać wobec Ameryki, która kłania się kapitalistom, skoro przez głupotę, głupotę bliską najgłupszemu samobójstwu, dorżnęli dziadowie i ojcowie nasi mieszczaństwo?" - pytał rządzących w pierwszej połowie lat 30. minionego wieku prof. Michał Bobrzyński z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Po II wojnie światowej rachityczną klasę średnią niszczono na wszelkie sposoby - w imię komunistycznej urawniłowki, tzw. syndromu egalitarno-reglamentacyjnego albo hołdowania filozofii "równych żołądków". Aby "prywaciarz" bądź "badylarz" mogli rozpocząć działalność, musieli w latach 60. zdobyć 11 pieczątek urzędniczych (w latach 70. "tylko" 6-8).
Polska klasa średnia zaczęła się odradzać w 1988 r., kiedy uchwalono ustawę o wolności gospodarczej. W ciągu kilku miesięcy powstało ponad 2 mln firm. - To dowód, że wystarczy nam rok normalnych rządów i zostaną zbudowane solidne fundamenty, na których w ciągu kilkunastu lat wyrośnie stabilna i liczna polska klasa średnia - komentuje Stefan Bratkowski. Niestety, tworzącą się na początku transformacji klasę średnią bardzo szybko zaczęto obciążać balastem fiskalnym, zanim jeszcze zdążyła okrzepnąć. - Dziś jest ona tłamszona przez urzędnicze hordy - zwraca uwagę Bratkowski. Tłamszona - dodajmy - przy aplauzie biedniejszych obywateli III RP, niechętnych do brania odpowiedzialności za swój los (według niedawnych badań OBOP, aż 84 proc. Polaków nie liczy na siebie, lecz oczekuje pomocy państwa).

Pańszczyzna XXI wieku
Wbrew temu, co uwielbiają wmawiać nam politycy, podatki są w Polsce bardzo wysokie. Znacznie wyższe niż w bogatszych krajach Unii Europejskiej. Aby się przekonać o prawdziwości tej tezy, wystarczy sprawdzić, że dochody w wysokości
10 tys. euro rocznie, które w Polsce wpychają podatnika do drugiego przedziału dochodowego, w większości krajów Europy są w ogóle zwolnione z opodatkowania. Fiskalizm naszego państwa stale się zwiększa, dusząc w zarodku klasę średnią. Gdyby w 2003 r. przeciętny Jan Kowalski od 1 stycznia oddawał państwu całe swoje zarobki na poczet podatków, to na własny użytek zaczynałby pracować 28 czerwca (po 186 dniach!), czyli 12 dni później niż w 2000 r. W 2004 r. dzień, od którego rozpoczyna się praca na własny rachunek (tzw. dzień wolności podatkowej), wypadnie jeszcze później, bo wysokość progów podatkowych zostanie zamrożona, a wszystkie ulgi podatkowe - zlikwidowane. W USA podatnik zarabia na siebie już po 143 dniach, mieszkaniec krajów OECD (najbardziej rozwiniętych państw świata) po 146 dniach, a UE - po 165 dniach.


W pętli fiskusa
Obiecywano nam, że w zamian za likwidację ulg uzyskamy obniżenie stawek podatkowych. Tak się jednak nie stało. Skumulowany wskaźnik inflacji w latach 2002-2004 wyniesie prawie 6 proc. Zatem choćby tylko zachowanie nie zmienionych progów podatkowych oznacza, że nawet ci z nas, których dochody realnie nie rosły, zapłacą wyższy podatek. W 2002 r. osoba, której dochód do opodatkowania wynosił 37 024 zł, zapłaciła podatek w wysokości 6 504 zł. W 2004 r. przy identycznych dochodach (podwyższonych jedynie o wskaźnik inflacji) zapłaci już o 220 zł więcej. Będzie to swoiste wpisowe do klubu polskiej klasy średniej, bo dzięki zamrożeniu progów podatkowych część osób, których dochody realnie utrzymują się na tym samym poziomie, trafia do drugiego przedziału podatkowego. Podatki wzrosną w 2004 r. również z powodu likwidacji ulg. Pozostają tylko: ulga rehabilitacyjna, na spłatę kredytu mieszkaniowego, remontowa (tylko do 2005 r.) oraz ulga związana z darowiznami kościelnymi (zmniejszona do 350 zł rocznie). Studenci za studia zaoczne lub wieczorowe będą płacili o jedną piątą więcej! Mikroskopijna klasa średnia (wspomniane 5 proc. społeczeństwa) zamiast więc coraz więcej znaczyć na polskiej scenie politycznej, zacznie biednieć. Dusząc ją w zarodku, nasza klasa polityczna popełnia samobójstwo, bo pozbawia się stabilnej bazy liberalnej. Drenowanie portfeli lepiej zarabiających obywateli jest szkodliwe nawet z perspektywy doraźnych wpływów do budżetu!
W USA tę prawidłowość zauważono już w latach 20. XX wieku. Po obniżeniu stawki podatkowej dla najlepiej zarabiających z 73 proc. do 25 proc. podatnicy o dochodach powyżej 100 tys. USD zapewnili w 1926 r. aż 51 proc. wszystkich wpływów podatkowych. Przed obniżką (w 1921 r.) płacone przez nich podatki stanowiły tylko 28 proc. całości wpływów. Podobny efekt uzyskał Ronald Reagan, kiedy obniżył stawki podatkowe dla najbogatszych z 70 proc. do 28 proc. W 1981 r. 5 proc. najbogatszych Amerykanów zapewniało 35,4 proc. wpływów z podatków od osób fizycznych. W ciągu ośmiu lat ich udział wzrósł do 44 proc. Stany Zjednoczone nie są wyjątkiem. We Francji, gdzie najwyższa stawka wynosi 57 proc., dochody z podatków od dochodów sięgają zaledwie 6 proc. PKB. W Nowej Zelandii - przy najwyższej stawce wynoszącej 33 proc. - do budżetu wpływa dzięki temu podatkowi aż 17 proc. PKB.

Pielęgnacja, czyli inwestycja
Przepis na wykształcenie klasy średniej jest równie prosty jak na przygotowanie świetnego kortu trawiastego do tenisa. Należy zasiać dobrą trawę, a potem już tylko przez lata ją pielęgnować. Nasiona zostały rzucone przed 15 laty, kiedy odeszliśmy od społeczno-gospodarczego koszmaru socjalizmu, wracając do gospodarki opartej na rynku i własności. Gorzej z pielęgnowaniem. Proces formowania się klasy średniej jest hamowany w Polsce przez janosikowy, progresywny system podatkowy i nadmierną etatyzację oraz upolitycznienie gospodarki, gdzie preferowane są korupcyjne układy.
W myśl zasady, którą w "Manifeście komunistycznym" (1848 r.) lansowali Karol Marks i Fryderyk Engels, progresja podatkowa była narzędziem rewolucji w walce robotników o przejęcie środków produkcji. Na początku czerwca 2003 r. wydawało się, że postawiony pod ścianą Leszek Miller zdecyduje się na złoty strzał i wbrew populistycznym hasłom swojej formacji przeforsuje wprowadzenie podatku liniowego, który dałby szansę na zwiększenie w Polsce liczby osób zamożnych, aspirujących do miana klasy średniej. Miller propozycję wprowadzenia podatku liniowego zgłosił, ale właściwie natychmiast się z niej wycofał. W efekcie polska klasa średnia przypomina ów dziwny samochód ze słynnego monologu Tadeusza Olszy: wstawiony jegomość wychodzi z restauracji i wsiada do swojego samochodu, ale auto jest zdemolowane - nie ma ani kół, ani kierownicy, ani migaczy, a w środku siedzi jakiś facet, który wali naszego bohatera w mordę.





Jak niszczono klasę średnią w III RP

Nie dokonana reprywatyzacja
W grudniu 1994 r. Sejm odrzucił, głosami SdRP, UP i PSL, projekt reprywatyzacji przygotowany przez Radę Konsultacyjną ds. Reprywatyzacji. W następnym Sejmie do prezydenckiego projektu Lecha Wałęsy dodawano kolejne projekty ustaw, przewidujących coraz mniejsze zwroty. Tak długo nad nimi debatowano, aż skończyła się kadencja i nie uchwalone ustawy trafiły do kosza. Za rządów AWS projekty reprywatyzacyjne skontrowano hasłem: "Wszyscy mają prawo do spadku po PRL", i zajęto się rozpatrywaniem projektu ustawy uwłaszczeniowej prof. Adama Bieli. W marcu 2001 r. kadłubową ustawę reprywatyzacyjną uchwalono, lecz zawetował ją prezydent.

Równanie z PIT-em
Co roku, uchwalając nowe stawki podatkowe, posłowie "pochylają się z troską" nad dolą najbiedniejszych. Po każdym takim pochyleniu rośnie opodatkowanie tych, którzy mogliby tworzyć polską klasę średnią. Rekordzistą był lewicowy rząd Waldemara Pawlaka, który w 1994 r. podniósł podatki
w II i III przedziale podatkowym o 3 punkty procentowe i 5 punktów procentowych.

CIT-em w przedsiębiorcę
Ostatnią decyzją przeforsowaną przez Leszka Balcerowicza była krocząca obniżka podatku dochodowego od osób prawnych (CIT). Miał on być w 2003 r. obniżony do 24 proc. (z 28 proc.), a w 2004 r. do 22 proc. Grzegorz W. Kołodko podniósł jednak CIT do 27 proc. Jerzy Haus-ner ten błąd naprawia, ale poniesionych przez przedsiębiorców strat to nie zrekompensuje.

Belką w ciułacza
W 2002 r. ówczesny minister finansów Marek Belka doprowadził do opodatkowania dochodów odsetkowych i giełdowych.
Więcej możesz przeczytać w 1/2004 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 1/2004 (1101)

  • Na stronie - Dwa i pół zaufania 4 sty 2004 Prawdziwą walutą współczesnego świata jest zaufanie. 3
  • Peryskop 4 sty 2004 Zagłada Bam Trzęsienie ziemi zniszczyło miasto Bam w Iranie. Dziesiątki tysięcy ludzi walczą o życie na gruzowisku - bez wody, żywności, bez elektryczności, w mrozie, pozbawieni namiotów i koców. wstrząsy o sile 6,7... 6
  • Dossier 4 sty 2004 Adam MICHNIK redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" "W skład grupy trzymającej władzę, która ma moc sprawczą, wchodzili Aleksandra Jakubowska, Robert Kwiatkowski i sekretarz KRRiTV Włodzimierz Czarzasty. Rywin... 7
  • Kadry 4 sty 2004 Torbacz 8
  • Jestem, więc piszę - Wiara bez nadziei 4 sty 2004 Antropologowie twierdzą, że w społeczeństwach prymitywnych, przedpiśmiennych przesądne wierzenia stanowią integralną czźść światopoglądu. Prawie każdy wierzy prawie we wszystko. Na pierwszy rzut oka wydaje siź, że nie jesteśmy już społeczeństwem prymitywnym, bo u nas prawie... 9
  • Polski sport 4 sty 2004 Marek majewski 10
  • Playback 4 sty 2004 Liderzy Platformy Obywatelskiej: Donald Tusk i Jan Maria Rokita. 10
  • Amerykańska wściekła krowa 4 sty 2004 Pierwsza wściekła krowa w USA została zabita 9 grudnia w zakładach mięsnych Vern's Moses Lake, ale wyniki testów na BSE były znane dopiero dwa tygodnie później. W tym czasie mięso zwierzęcia trafiło już na rynek,... 10
  • Poczta 4 sty 2004 List od czytelnika 11
  • Z życia koalicji 4 sty 2004  Nie dało się spędzić tych Świąt bez Jolanty Kwaśniewskiej. Pierwsza kandydatka do prezydentury sezon bożonarodzeniowych występów zainaugurowała szlochem w rękaw Piotra Zawsze-Do-Usług Najsztuba w "Przekroju", a... 12
  • Z życia opozycji 4 sty 2004 Karząca ręka sprawiedliwości dopadła osobników zamieszanych w tak zwaną aferę mostową. Sąd koleżeński Platformy Obywatelskiej wyrzucił z partii Małgorzatę Ławniczak-Hertel. Poza tym jedna osoba dostała naganę, jedna... 13
  • Fotoplastykon 4 sty 2004 14
  • Człowiek epoki terrorystycznej 4 sty 2004 Najbliższe 15 lat będzie epoką superterroryzmu" - napisali autorzy opracowania "Terror 2000", przygotowanego w 1995 r. dla Departamentu Obrony USA. Przewidzieli to nie tylko na podstawie raportów organizacji wywiadowczych, lecz przede wszystkim na podstawie psychologicznych... 16
  • Prasowanie Europy 4 sty 2004 Dawno w Europie nie było tak zmasowanej kampanii przeciw jednemu państwu, jak teraz przeciw Polsce. 22
  • Nasi oni 4 sty 2004 Najważniejszym konfliktem w Polsce - wbrew powszechnemu przeświadczeniu - nie jest konflikt ekonomiczny między biednymi a bogatymi (choć 60 proc. badanych uznaje go za istotny). Na pierwsze miejsce na polskiej mapie konfliktów wysuwa... 26
  • Teczki Leppera 4 sty 2004 Haki na polityków PO, PiS i PSL zbierają pracujący dla Samoobrony byli pracownicy służb specjalnych. 30
  • Brygady pracy duchowej 4 sty 2004 Polscy księża i misjonarze stali się jednym z naszych ważniejszych towarów eksportowych. 32
  • Mur z ognia 4 sty 2004 Cudzoziemiec odnoszący sukces na wsi wywołuje agresję, bo burzy rytuał nieróbstwa 36
  • Nałęcz - Popis janczarów 4 sty 2004 Wirusowi PRL ulegają ci, którzy zapowiadali jego zniszczenie 38
  • Poczta 4 sty 2004 List od czytelnika 38
  • Giełda i wektory 4 sty 2004 Hossa Świat Boeinga wniebowstąpienie Boeing znów wyprzedza Airbusa! 7E7 Dreamliner to pierwszy od trzynastu lat nowy model samolotu pasażerskiego Boeinga. Amerykański koncern chce dzięki niemu odzyskać pozycję lidera na rynku,... 42
  • Egzekucja podatników 4 sty 2004 Dusząc w zarodku klasę średnią, klasa polityczna popełnia samobójstwo 44
  • Nagroda Złamanego Grosza 4 sty 2004 Nominacje, regulamin 49
  • Rewolucyjna destrukcja 4 sty 2004 Antyglobaliści przekonują świat, że jedyną drogą rozwoju jest globalizacja 50
  • Cegła Einsteina 4 sty 2004 Sześć miliardów milionerów. Czy to możliwe? 54
  • Niebiańska reklama 4 sty 2004 Mimo deszczu tysiące gapiów przybyło 25 października 2003 r. na podlondyńskie lotnisko Heathrow, by ostatni raz zobaczyć podchodzący do lądowania odrzutowiec ponaddźwiękowy Concorde. Linie British Airways i Air France, jedyne eksploatujące te samoloty, postanowiły wycofać je... 56
  • Balcerowicz wprost 4 sty 2004 Bez konstytucyjno-liberalnych ograniczeń demokracji grozi degeneracja i zanik. The Future of Freedom" ("Przyszłość wolności"), praca Fareeda Zakarii, znanego amerykańskiego komentatora politycznego, to jedna z najciekawszych książek, jakie przeczytałem w mijającym roku. 58
  • Czego rok 2004 oczekuje od Polaków? 4 sty 2004 Zbliżają się lata wielkich szans i równie wielkiego wysiłku 59
  • Supersam 4 sty 2004 Podkład jak puder Na podkład Cashmere Perfect firmy L'Oréal nie trzeba nakładać pudru, a cera pozostaje matowa przez dwanaście godzin. Podkład zawiera składnik żelujący będący pochodną cukru. Jego cząsteczki tworzą... 60
  • Stosunek przerywany 4 sty 2004 Niemców najbardziej kochają Japończycy i Mongołowie, a najmniej Anglicy i Holendrzy 62
  • Król David I 4 sty 2004 David Beckham jest jednocześnie sportowcem, przywódcą religijnym, gwiazdą telewizji i chłopakiem z sąsiedztwa 66
  • Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta - Smak portfela 4 sty 2004 Drogi Przyjacielu! Mój pobyt w Lublinie był bardzo krótki, ale wystarczyło czasu, by dać się oczarować bogactwem kultury kulinarnej tamtego regionu. 69
  • Diamentowy gułag 4 sty 2004 Namibijska pustynia wygląda jak wielki śmietnik: obok hałd odpadów uwagę zwracają wraki ciężarówek, wywrotek, spychaczy czy zużyte taśmociągi. Żadna z maszyn, która wjechała na ten teren, nie może go opuścić. To Consolidated Diamond Mines w Oranjemund w Namibii - największa... 70
  • Kto to jest Hitler? 4 sty 2004 Dopiero trzeciemu pokoleniu powojennych Niemców dane było się zbliżyć do prawdy o III Rzeszy 72
  • Know-how 4 sty 2004 Biała śmierć, Rachunek za Vivaldiego, Bezbolesne zastrzyki, Bliźniaki na marsie 76
  • Nowa genoracja 4 sty 2004 Nadchodzi epoka dzieworództwa. Sklonowany przez naukowców z firmy biotechnologicznej Advanced Cell Technology w Massachusetts ludzki zarodek po raz pierwszy osiągnął stadium szesnastokomórkowego embriona. Zespół uczonych z USA i Europy rozszyfrował 90 proc. genomu szympansa... 78
  • Gorączka czarownic 4 sty 2004 Grypa może przemienić człowieka w roślinę Grypa powoduje niekiedy przypominające chorobę Alzheimera otępienie! - alarmują brytyjscy wirusolodzy z National Institute for Medical Research (NIMR). Bezpośrednią przyczyną schorzenia jest śpiączkowe zapalenie mózgu (encephalitis... 82
  • Bez granic 4 sty 2004 Kupiecka uczciwość Nigeryjski szaman Ashi Terfa zginął podczas testowania amuletu, który sprzedawał. Czarownik padł ofiarą wiary we własne siły - reklamował talizman kuloodporny, a gdy zażądano, by go przetestował, założył... 84
  • Norymberga w Bagdadzie? 4 sty 2004 Wprost" przedstawia najbardziej prawdopodobne warianty przebiegu procesu dyktatora Iraku - jego tryb i możliwe miejsca osądu zbrodniarza, zawartość aktu oskarżenia, listę potencjalnych świadków oraz ich wypowiedzi 86
  • Klan satrapy 4 sty 2004 Dzięki rodzinie, którą zatrudnił na najwyższych stanowiskach w państwie, Saddam Husajn utrzymywał władzę przez trzy dekady. W tym samym czasie skazał na śmierć 46 krewnych, których podejrzewał o nielojalność. Poznajmy najbardziej prominentne postaci z klanu rządzącego do... 92
  • A mury runą 4 sty 2004 Nastąpi Bliski Wschód światowej demokracji 95
  • Jądra Europy 4 sty 2004 Spoiwem Franken-Reichu jest antyamerykanizm 96
  • Grobowiec Szewardnadzego 4 sty 2004 Gruzińska rewolucja róż obnażyła słabość eurazjatyckich autokratów 98
  • Menu 4 sty 2004 Kraj Nowy Władca na nowy rok Nowozelandzki reżyser Peter Jackson chyba po cichu wykradł hobbitowi Frodo pierścień władzy. Każda kolejna część "Władcy pierścieni" oczekiwana jest z coraz większym zainteresowaniem, a potem... 100
  • Zawał mięśnia 4 sty 2004 W dzisiejszym kinie herosa może zagrać tylko cherlak lub kobieta 102
  • Piekło Gibsona 4 sty 2004 Zawsze gdy sztuka wkracza na obszar religii i wiary, wkracza na pole minowe 106
  • Roman(s) z wampirami 4 sty 2004 Roman Polański przegrał na Broadwayu, ale triumfuje w Hamburgu 108
  • Płyty Kuby Wojewódzkiego 4 sty 2004 MICHAEL BUBLÉ BRITNEY SPEARS 109
  • Sława i chała 4 sty 2004 Dvd Miłość francuska Na początku była powieść. Zachęcony entuzjastycznym przyjęciem "Balzaka i małej krawcówny" Sijie Dai zasiadł na krześle reżysera. Miał do tego pełne prawo - książka jest przecież jego... 110
  • Perły do lamusa? 4 sty 2004 "Niewidoczni" Frearsa przekonują, że handel ludzkimi narządami przynosi większe zyski niż handel narkotykami 111
  • Nowowizja - Prognozy 4 sty 2004 Na przełomie roku wróżki mają potwornie dużo roboty. Szklane kule pękają z przepracowania, a pewien czarny kot z nadmiaru stresów rzucił się pod helikopter premiera. I zapeszył. Nic dziwnego, że w Europie zaraz zaczęto... 112
  • Z grzędy zrzędy - Niech żyje Stary Rok! 4 sty 2004 Trzeba mieć nieprawdopodobne szczęście, żeby spadając w sondażach, dodatkowo spaść jeszcze w helikopterze! Zachodzi więc podejrzenie, że sondaże tyle warte, co i helikopter. Od lat wiadomo, że na potłuczonych dziadków najlepiej działają 112
  • Organ Ludu 4 sty 2004 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 1 (66) Rok wyd. 3 WARSZAWA, poniedziałek 29 grudnia 2003 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza 113
  • Skibą w mur - Pozwólcie utyć Małyszowi! 4 sty 2004 Czy objadając się makowcem w czasie świąt i popijając wódeczkę, pomyślałeś choć raz o tym, że Małysz też chętnie by się najadł? 114