Kto to jest Hitler?

Kto to jest Hitler?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Dopiero trzeciemu pokoleniu powojennych Niemców dane było się zbliżyć do prawdy o III Rzeszy
Pisze popularne szlagiery, hit za hitem" - odpowiedziała jedna z uczennic na pytanie: "Kto to jest Hitler?". Postawiono je w badaniu sondażowym, przeprowadzonym w szkołach średnich zachodnich Niemiec w latach 70. Wyniki tej ankiety, wykazujące skrajną niewiedzę młodzieży na temat historii najnowszej własnego narodu, wprawiły oświeconych niemieckich obywateli w osłupienie. Dlaczego? - pytano w dyskusji, która wówczas rozgorzała. Przecież Adolf Hitler zostawił po sobie zniszczoną Europę oraz zrujnowane Niemcy, które z jego powodu były przez czterdzieści lat podzielone na dwa zwalczające się i wrogie pod względem ideologicznym państwa. Czyżby dlatego, że führer III Rzeszy zostawił też po sobie kraj obciążony piętnem hańby i dla psychicznego komfortu lepiej było nabrać wody w usta, zapaść na amnezję?

Fikcja denazyfikacji
Jednym z pierwszych działań aliantów po wojnie była reedukacja społeczeństwa, któremu chciano wybić z głów brunatną mentalność. Instrumenty stosowano różne - na wschodzie można było trafić do obozu, na zachodzie dostawało się kwestionariusze do wypełnienia. Alianci zaczęli już w trakcie wojny przygotowywać niemieckich jeńców do propagowania na nowo takich wartości jak sprawiedliwość, demokracja i ludzka godność.
W skuteczność wypełniania kwestionariuszy, które rozdawano na zachodzie w ramach "kampanii denazyfikacyjnej", powątpiewano już wtedy. Wystawiano wówczas masowo tzw. świadectwa Persila, które poświadczały "czystą przeszłość" zainteresowanego. Demokratyczne idee nie wniknęły w społeczeństwo zbyt głęboko - naród uchodźców, jeńców wojennych i bezdomnych, którym bombardowania zabrały dach nad głową, koncentrował się na przetrwaniu wśród gruzów. Dodatkowo zimna wojna w znacznym stopniu powstrzymała krytyczne rozliczenie się z przeszłością i pozwoliła wielu, niestety zbyt wielu, skompromitowanym postaciom nazistowskiego systemu bezgłośnie powrócić do struktur społeczeństwa republikańskiego. Krytyka zainicjowana pod koniec lat 40. przez film, literaturę i teatr, nie została podjęta przez instytucje. Niedawni sprawcy próbowali się chronić, przemilczać fakty i je tuszować. Podręczniki szkolne nie wspominały o nazistowskich zbrodniach, a duża część niemieckiego społeczeństwa nie otrząsnęła się jeszcze z koszmaru nalotów, ucieczki, wypędzenia i była nadto zajęta sobą, by wykształcić w sobie postulowaną już wtedy "zdolność do etyki zewnętrznej" oraz zdobyć się na współczucie dla ofiar narodowego socjalizmu.

Dzieci i wnuki pytają i oskarżają
Dopiero pokolenie '68 zaczęło zadawać swoim rodzicom pytania, które należało zadać wiele lat wcześniej. Ojcom i dziadkom zaczęto stawiać ciężkie zarzuty moralne - od braku odwagi cywilnej po ślepotę i oportunizm.
Ten ruch sprawił, że zaczęto, jak nigdy wcześniej, dyskutować o przeszłości - o łagodnych (w przeświadczeniu młodych) wyrokach dla zbrodniarzy wojennych, o powojennych karierach ministerialnych byłych nazistów, o nie pociągniętych do odpowiedzialności sędziach splamionych krwią niewinnie skazanych. Oczywiście, tej dyskusji towarzyszyły spory ideologiczne między wschodem i zachodem, co stało się przyczyną jej wypaczania i błędnego interpretowania.
Niemieckie spojrzenie na przeszłość zmieniło się ponownie pod wpływem kolejnego wielkiego wydarzenia historycznego - zjednoczenia Niemiec i końca zimnej wojny. Nadto pokolenie sprawców i ofiar zeszło stopniowo ze sceny, osłabiając w ten sposób konflikt międzypokoleniowy. Tak naprawdę dopiero trzeciej generacji powojennych Niemców - generacji wnuków - dane było się zbliżyć do prawdy o III Rzeszy. Podeszli oni do tematu bardziej otwarcie i ze znacznie mniejszymi zahamowaniami niż ich rodzice, wskazując jednocześnie na luki w świadomości i tożsamości narodowej. Jako źródło poczucia tożsamości politycy oferowali tzw. patriotyzm konstytucyjny, który, choć politycznie poprawny, nie zaspokajał pragnienia normalności ani zdrowej potrzeby przekonania o własnej wartości.
Młodzi ludzie zdążyli już zebrać doświadczenia, poruszając się swobodnie po Europie, i zaczęli reagować na złośliwość brytyjskiej prasy bulwarowej, na ogólną podejrzliwość wobec wszystkich Niemców, na historyczne miejsca Holocaustu, na zagadnienia oporu i posłuszeństwa. Dołączyli do nich młodzi z byłej NRD, którzy doświadczenia zachodnich rówieśników wzbogacili o przeżycia z okresu wschodnioniemieckiej dyktatury.

Niemieckość jako zarzut
Dzisiejsze społeczeństwo niemieckie w przeważającej części popiera prawa człowieka, jak również podstawowe zasady demokracji oraz politycznej i społecznej odpowiedzialności. Nie chce być ani antysemickie, ani rasistowskie, ani wrogie wobec cudzoziemców, ani też wojownicze.
Panuje ogólna zgoda, że przekazywana młodym przez szkołę wiedza o III Rzeszy pozwala zapobiec rodzeniu się tego, co przybrało tak katastrofalny obrót po roku 1933. Wiedza ma być pigułką uodparniającą na pokusy brunatnej ideologii. Cynicy zaraz pytają jednak, czy europejscy sąsiedzi Niemiec poczują się uspokojeni tym, że miliony Niemców dowiadują się w szkole, jak się prowadzi obóz koncentracyjny?
Zdano sobie wreszcie w mojej ojczyźnie sprawę z konieczności rozrachunku z przeszłością, z konieczności konfrontacji z szokującym doświadczeniem narodu cywilizowanego, który dał się zwabić na cienki lód narodowego socjalizmu, a ten lód się pod nim załamał.
Jakie jest więc nastawienie niemieckiej młodzieży do pamięci historycznej? Czy jest ona gotowa przyjąć swoją historię wraz z jej ciemnymi stronami oraz wypływającą z niej polityczną odpowiedzialność? I jak sobie radzić z tą potworną spuścizną, w której wszystko tchnie zniszczeniem?
Problem w tym, że każda niemiecka rodzina ma historię do opowiedzenia. Nieliczne pozwalają odetchnąć z ulgą, część ciężaru spada zawsze na wnuków - na tego, którego dziadek był w SS, na tego, którego dziadek został przez SS zamordowany, na tego, którego dziadek nie zrobił nic, a jedynie się zbrodniom przyglądał. W żadnym innym kraju nie można tak łatwo obrazić Niemca, zarzucając mu jego "niemieckość", jak we własnym kraju. Niemieckość to zarzut, wobec którego jest się bezsilnym. Niektórzy więc zadają sobie pytanie - jak długo jeszcze? Biblia mówi, że grzechy ojców przechodzą aż na siódme pokolenie, ale następne pokolenia Niemców nie chcą już brać na barki tego potwornego balastu, co jest w jakimś sensie zrozumiałe i normalne. W owej normalności tkwi jednak niebezpieczeństwo: elity społeczne powinny się wystrzegać hipokryzji, próżnej i taniej rytualizacji oraz instrumentalizacji Holocaustu w codziennym dążeniu do osiągnięcia celów politycznych. Adresaci takich działań czują się urażeni i szybko je demaskują, co szkodzi wszelkim zamierzeniom. Również pokazowe "rozliczenie" jako swego rodzaju alibi społeczeństwa wobec zagranicy, sugerujące, że z historii wyciągnięto wnioski i konsekwencje, może się stać pustym frazesem i wrócić do nas jak bumerang.

W klatce dla winnych
Teza o winie zbiorowej oraz pojęcie narodu sprawców są dziś w Niemczech zdecydowanie odrzucane. Odrzucane są tezy intelektualistów, którzy życzyli i życzą Niemcom najcięższej pokuty i których przesadzone - choć uznane za politycznie poprawne - działania przyniosły skutek odwrotny od zamierzonego. Ważne, żeby młodych ludzi uświadamiać, uczyć odpowiedzialności, a nie tłamsić, tak jak to czyni choćby Raul Hilberg, historyk Holocaustu, dowodzący, że "Niemcy byli genetycznie predestynowani do popełnienia zbrodni ludobójstwa na Żydach". Zamykanie ludzi w niewidzialnej klatce dla winnych, przypisywanie im wręcz genetycznych skłonności do zbrodni może wzbudzić jedynie odruch buntu. Inna rzecz, że nasze podręczniki pozostawiają jeszcze wiele do życzenia: zawierają rażące przemilczenia lub błędne interpretacje dziejów Niemiec, Europy i świata. Próby wpajania poczucia odpowiedzialności za narodowy los bez przedstawienia rzetelnego źródła historycznego są skazane na niepowodzenie.
Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, jeśli jedno z rodziców nastoletniego obywatela RFN pochodzi z kraju dawnej koalicji antyhitlerowskiej. Jak relacjonuje nauczyciel z gimnazjum w Bonn, szczególnie dobrze widać to przed telewizorem - gdy w fabularnym filmie wojennym życiu pilota alianckiego bombowca zagraża niebezpieczeństwo, nastolatki boją się o niego i mają nadzieję, że nic mu się nie stanie. Jednocześnie wiedzą jednak, że bomby, które on zrzuci, mogą zabić niewinnych ludzi. Ich rodaków. Jak więc dzielić swoje sympatie, czyją stronę trzymać? Powstaje konflikt lojalności - jeszcze jeden ciężar.

Knebel politycznej poprawności
Ci, którzy wierzą, że wiwisekcja tego rozdziału historii została dokonana i można go już zamknąć, przeżywają kolejne rozczarowania. Stale pojawiają się nowe tezy i wypowiedzi wywołujące żarliwe dyskusje w społeczeństwie - amerykański film "Holocaust", książka Daniela Goldhagena, demaskatorska wystawa o Wehrmachcie, odszkodowania dla robotników przymusowych, wypowiedzi polityków, jak choćby posła CDU Martina Hohmanna. Krytycy i społeczeństwo chcą słyszeć zróżnicowane opinie zamiast dyktatu poglądów wynikających z koncepcji politycznych. Dlatego właśnie w wielu kręgach mogło się zrodzić przekonanie (regularnie potwierdzane), że swoboda wyrażania myśli w Niemczech jest ograniczana. Knebel politycznej poprawności czyni niekiedy wiele złego, każe opacznie postrzegać Niemców. Przemówienie Hohmanna z 3 października 2003 r. - uznane za antysemickie - 
wywołało falę oburzenia i - jak to podkreślił Norman Finkelstein - "zbiorową histerię w mediach". Ów syn człowieka, który przeżył Holocaust, zwraca uwagę, że nauczanie o tej tragedii nie jest obowiązkiem wobec państwa, lecz wobec ofiar. Debata wywołana na marginesie wypowiedzi Hohmanna wyraźnie pokazuje, że nadal niemożliwy jest u nas niezależny rozrachunek z przeszłością. Ku własnemu zaskoczeniu przekonała się o tym dwunasta klasa Gimnazjum im. Ottona Kühnego w Bad Godesbergu, której postawiono zadanie porównania relacji mediów na temat wystąpienia Hohmanna z oryginalnym tekstem jego przemowy. Uczniowie spodziewali się karygodnego pamfletu, zawierającego typowe treści prawicowej proweniencji, podżegające do nienawiści. Tymczasem wyczytali m.in., że Hohmann uważa neonazistów za "tłumoków", a zbrodnie narodowego socjalizmu za niewybaczalne.
Niemcy pragną poczucia narodowej wartości, chcą móc postępować swobodnie, jak Duńczycy, Francuzi, Grecy czy Polacy. Eugene K. Bird, były pułkownik armii amerykańskiej i komendant więzienia dla zbrodniarzy wojennych w Spandau, stara się podnieść Niemców na duchu. Podczas wykładów i odczytów w różnych miejscach świata głosi, że na naszą historię składają się nie tylko zbrodnie i że moi rodacy dali światu wiele dobrego. Brunatna przeszłość wciąż kładzie się jednak na współczesności przytłaczającym cieniem. Gdy pewna maturzystka zdecydowała się studiować historię i powiedziała swoim nauczycielom, że chce pisać o I wojnie światowej, wszyscy byli zdumieni - faktycznie, przecież wcześniej była jeszcze jedna katastrofa...
Więcej możesz przeczytać w 1/2004 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 1/2004 (1101)

  • Na stronie - Dwa i pół zaufania 4 sty 2004 Prawdziwą walutą współczesnego świata jest zaufanie. 3
  • Peryskop 4 sty 2004 Zagłada Bam Trzęsienie ziemi zniszczyło miasto Bam w Iranie. Dziesiątki tysięcy ludzi walczą o życie na gruzowisku - bez wody, żywności, bez elektryczności, w mrozie, pozbawieni namiotów i koców. wstrząsy o sile 6,7... 6
  • Dossier 4 sty 2004 Adam MICHNIK redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" "W skład grupy trzymającej władzę, która ma moc sprawczą, wchodzili Aleksandra Jakubowska, Robert Kwiatkowski i sekretarz KRRiTV Włodzimierz Czarzasty. Rywin... 7
  • Kadry 4 sty 2004 Torbacz 8
  • Jestem, więc piszę - Wiara bez nadziei 4 sty 2004 Antropologowie twierdzą, że w społeczeństwach prymitywnych, przedpiśmiennych przesądne wierzenia stanowią integralną czźść światopoglądu. Prawie każdy wierzy prawie we wszystko. Na pierwszy rzut oka wydaje siź, że nie jesteśmy już społeczeństwem prymitywnym, bo u nas prawie... 9
  • Polski sport 4 sty 2004 Marek majewski 10
  • Playback 4 sty 2004 Liderzy Platformy Obywatelskiej: Donald Tusk i Jan Maria Rokita. 10
  • Amerykańska wściekła krowa 4 sty 2004 Pierwsza wściekła krowa w USA została zabita 9 grudnia w zakładach mięsnych Vern's Moses Lake, ale wyniki testów na BSE były znane dopiero dwa tygodnie później. W tym czasie mięso zwierzęcia trafiło już na rynek,... 10
  • Poczta 4 sty 2004 List od czytelnika 11
  • Z życia koalicji 4 sty 2004  Nie dało się spędzić tych Świąt bez Jolanty Kwaśniewskiej. Pierwsza kandydatka do prezydentury sezon bożonarodzeniowych występów zainaugurowała szlochem w rękaw Piotra Zawsze-Do-Usług Najsztuba w "Przekroju", a... 12
  • Z życia opozycji 4 sty 2004 Karząca ręka sprawiedliwości dopadła osobników zamieszanych w tak zwaną aferę mostową. Sąd koleżeński Platformy Obywatelskiej wyrzucił z partii Małgorzatę Ławniczak-Hertel. Poza tym jedna osoba dostała naganę, jedna... 13
  • Fotoplastykon 4 sty 2004 14
  • Człowiek epoki terrorystycznej 4 sty 2004 Najbliższe 15 lat będzie epoką superterroryzmu" - napisali autorzy opracowania "Terror 2000", przygotowanego w 1995 r. dla Departamentu Obrony USA. Przewidzieli to nie tylko na podstawie raportów organizacji wywiadowczych, lecz przede wszystkim na podstawie psychologicznych... 16
  • Prasowanie Europy 4 sty 2004 Dawno w Europie nie było tak zmasowanej kampanii przeciw jednemu państwu, jak teraz przeciw Polsce. 22
  • Nasi oni 4 sty 2004 Najważniejszym konfliktem w Polsce - wbrew powszechnemu przeświadczeniu - nie jest konflikt ekonomiczny między biednymi a bogatymi (choć 60 proc. badanych uznaje go za istotny). Na pierwsze miejsce na polskiej mapie konfliktów wysuwa... 26
  • Teczki Leppera 4 sty 2004 Haki na polityków PO, PiS i PSL zbierają pracujący dla Samoobrony byli pracownicy służb specjalnych. 30
  • Brygady pracy duchowej 4 sty 2004 Polscy księża i misjonarze stali się jednym z naszych ważniejszych towarów eksportowych. 32
  • Mur z ognia 4 sty 2004 Cudzoziemiec odnoszący sukces na wsi wywołuje agresję, bo burzy rytuał nieróbstwa 36
  • Nałęcz - Popis janczarów 4 sty 2004 Wirusowi PRL ulegają ci, którzy zapowiadali jego zniszczenie 38
  • Poczta 4 sty 2004 List od czytelnika 38
  • Giełda i wektory 4 sty 2004 Hossa Świat Boeinga wniebowstąpienie Boeing znów wyprzedza Airbusa! 7E7 Dreamliner to pierwszy od trzynastu lat nowy model samolotu pasażerskiego Boeinga. Amerykański koncern chce dzięki niemu odzyskać pozycję lidera na rynku,... 42
  • Egzekucja podatników 4 sty 2004 Dusząc w zarodku klasę średnią, klasa polityczna popełnia samobójstwo 44
  • Nagroda Złamanego Grosza 4 sty 2004 Nominacje, regulamin 49
  • Rewolucyjna destrukcja 4 sty 2004 Antyglobaliści przekonują świat, że jedyną drogą rozwoju jest globalizacja 50
  • Cegła Einsteina 4 sty 2004 Sześć miliardów milionerów. Czy to możliwe? 54
  • Niebiańska reklama 4 sty 2004 Mimo deszczu tysiące gapiów przybyło 25 października 2003 r. na podlondyńskie lotnisko Heathrow, by ostatni raz zobaczyć podchodzący do lądowania odrzutowiec ponaddźwiękowy Concorde. Linie British Airways i Air France, jedyne eksploatujące te samoloty, postanowiły wycofać je... 56
  • Balcerowicz wprost 4 sty 2004 Bez konstytucyjno-liberalnych ograniczeń demokracji grozi degeneracja i zanik. The Future of Freedom" ("Przyszłość wolności"), praca Fareeda Zakarii, znanego amerykańskiego komentatora politycznego, to jedna z najciekawszych książek, jakie przeczytałem w mijającym roku. 58
  • Czego rok 2004 oczekuje od Polaków? 4 sty 2004 Zbliżają się lata wielkich szans i równie wielkiego wysiłku 59
  • Supersam 4 sty 2004 Podkład jak puder Na podkład Cashmere Perfect firmy L'Oréal nie trzeba nakładać pudru, a cera pozostaje matowa przez dwanaście godzin. Podkład zawiera składnik żelujący będący pochodną cukru. Jego cząsteczki tworzą... 60
  • Stosunek przerywany 4 sty 2004 Niemców najbardziej kochają Japończycy i Mongołowie, a najmniej Anglicy i Holendrzy 62
  • Król David I 4 sty 2004 David Beckham jest jednocześnie sportowcem, przywódcą religijnym, gwiazdą telewizji i chłopakiem z sąsiedztwa 66
  • Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta - Smak portfela 4 sty 2004 Drogi Przyjacielu! Mój pobyt w Lublinie był bardzo krótki, ale wystarczyło czasu, by dać się oczarować bogactwem kultury kulinarnej tamtego regionu. 69
  • Diamentowy gułag 4 sty 2004 Namibijska pustynia wygląda jak wielki śmietnik: obok hałd odpadów uwagę zwracają wraki ciężarówek, wywrotek, spychaczy czy zużyte taśmociągi. Żadna z maszyn, która wjechała na ten teren, nie może go opuścić. To Consolidated Diamond Mines w Oranjemund w Namibii - największa... 70
  • Kto to jest Hitler? 4 sty 2004 Dopiero trzeciemu pokoleniu powojennych Niemców dane było się zbliżyć do prawdy o III Rzeszy 72
  • Know-how 4 sty 2004 Biała śmierć, Rachunek za Vivaldiego, Bezbolesne zastrzyki, Bliźniaki na marsie 76
  • Nowa genoracja 4 sty 2004 Nadchodzi epoka dzieworództwa. Sklonowany przez naukowców z firmy biotechnologicznej Advanced Cell Technology w Massachusetts ludzki zarodek po raz pierwszy osiągnął stadium szesnastokomórkowego embriona. Zespół uczonych z USA i Europy rozszyfrował 90 proc. genomu szympansa... 78
  • Gorączka czarownic 4 sty 2004 Grypa może przemienić człowieka w roślinę Grypa powoduje niekiedy przypominające chorobę Alzheimera otępienie! - alarmują brytyjscy wirusolodzy z National Institute for Medical Research (NIMR). Bezpośrednią przyczyną schorzenia jest śpiączkowe zapalenie mózgu (encephalitis... 82
  • Bez granic 4 sty 2004 Kupiecka uczciwość Nigeryjski szaman Ashi Terfa zginął podczas testowania amuletu, który sprzedawał. Czarownik padł ofiarą wiary we własne siły - reklamował talizman kuloodporny, a gdy zażądano, by go przetestował, założył... 84
  • Norymberga w Bagdadzie? 4 sty 2004 Wprost" przedstawia najbardziej prawdopodobne warianty przebiegu procesu dyktatora Iraku - jego tryb i możliwe miejsca osądu zbrodniarza, zawartość aktu oskarżenia, listę potencjalnych świadków oraz ich wypowiedzi 86
  • Klan satrapy 4 sty 2004 Dzięki rodzinie, którą zatrudnił na najwyższych stanowiskach w państwie, Saddam Husajn utrzymywał władzę przez trzy dekady. W tym samym czasie skazał na śmierć 46 krewnych, których podejrzewał o nielojalność. Poznajmy najbardziej prominentne postaci z klanu rządzącego do... 92
  • A mury runą 4 sty 2004 Nastąpi Bliski Wschód światowej demokracji 95
  • Jądra Europy 4 sty 2004 Spoiwem Franken-Reichu jest antyamerykanizm 96
  • Grobowiec Szewardnadzego 4 sty 2004 Gruzińska rewolucja róż obnażyła słabość eurazjatyckich autokratów 98
  • Menu 4 sty 2004 Kraj Nowy Władca na nowy rok Nowozelandzki reżyser Peter Jackson chyba po cichu wykradł hobbitowi Frodo pierścień władzy. Każda kolejna część "Władcy pierścieni" oczekiwana jest z coraz większym zainteresowaniem, a potem... 100
  • Zawał mięśnia 4 sty 2004 W dzisiejszym kinie herosa może zagrać tylko cherlak lub kobieta 102
  • Piekło Gibsona 4 sty 2004 Zawsze gdy sztuka wkracza na obszar religii i wiary, wkracza na pole minowe 106
  • Roman(s) z wampirami 4 sty 2004 Roman Polański przegrał na Broadwayu, ale triumfuje w Hamburgu 108
  • Płyty Kuby Wojewódzkiego 4 sty 2004 MICHAEL BUBLÉ BRITNEY SPEARS 109
  • Sława i chała 4 sty 2004 Dvd Miłość francuska Na początku była powieść. Zachęcony entuzjastycznym przyjęciem "Balzaka i małej krawcówny" Sijie Dai zasiadł na krześle reżysera. Miał do tego pełne prawo - książka jest przecież jego... 110
  • Perły do lamusa? 4 sty 2004 "Niewidoczni" Frearsa przekonują, że handel ludzkimi narządami przynosi większe zyski niż handel narkotykami 111
  • Nowowizja - Prognozy 4 sty 2004 Na przełomie roku wróżki mają potwornie dużo roboty. Szklane kule pękają z przepracowania, a pewien czarny kot z nadmiaru stresów rzucił się pod helikopter premiera. I zapeszył. Nic dziwnego, że w Europie zaraz zaczęto... 112
  • Z grzędy zrzędy - Niech żyje Stary Rok! 4 sty 2004 Trzeba mieć nieprawdopodobne szczęście, żeby spadając w sondażach, dodatkowo spaść jeszcze w helikopterze! Zachodzi więc podejrzenie, że sondaże tyle warte, co i helikopter. Od lat wiadomo, że na potłuczonych dziadków najlepiej działają 112
  • Organ Ludu 4 sty 2004 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 1 (66) Rok wyd. 3 WARSZAWA, poniedziałek 29 grudnia 2003 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza 113
  • Skibą w mur - Pozwólcie utyć Małyszowi! 4 sty 2004 Czy objadając się makowcem w czasie świąt i popijając wódeczkę, pomyślałeś choć raz o tym, że Małysz też chętnie by się najadł? 114