Zabójczy fantom

Zabójczy fantom

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Czy Abu Musab al-Zarkawi, najbardziej poszukiwany terrorysta świata, w ogóle istnieje? Amerykanie są gotowi zapłacić za jego głowę 25 mln dolarów. Abu Musab al-Zarkawi jest oskarżany o zorganizowanie zamachów od Casablanki, przez Stambuł, aż po Madryt, przede wszystkim jednak o serię porwań i samobójczych ataków w Iraku, w których zginęło ponad 700 osób. W jego dossier można też znaleźć próbę przeprowadzenia największego w historii Bliskiego Wschodu ataku bronią chemiczną, organizowanie siatki terrorystycznej w Europie, a także to, że osobiście przyczynił się do... wybuchu wojny w Iraku. Tymczasem nie wiadomo, czy al-Zarkawi - superterrorysta o wielu twarzach - w ogóle istnieje.
Ucieczka przed katem
Pierwszy raz zrobiło się o nim naprawdę głośno 11 maja, gdy świat obiegło nagranie z brutalnym zabójstwem Nicka Berga, zakładnika uprowadzonego w Iraku. Zamaskowanym mężczyzną, który podciął gardło Amerykaninowi, miał być właśnie al-Zarkawi. Dopiero wówczas media zaczęły grzebać w przeszłości 37-letniego Jordańczyka pochodzenia palestyńskiego, ale służbom wywiadowczym z Bliskiego Wschodu, Europy i USA al-Zarkawi był podobno znany od lat. Wywodzi się bowiem z tej samej co Osama bin Laden grupy "afgańskich Arabów", którzy w latach 80. walczyli z Sowietami. Z kim dokładnie utrzymywał kontakty w Afganistanie, nie wiadomo. Jedynym, który przyznał się do znajomości z wytatuowanym i zapijaczonym nastolatkiem, jakim był wówczas al-Zarkawi, jest Abdel Basit, pakistański ekspert w dziedzinie budowy ładunków wybuchowych, znany jako Ramzi Yousef (jeden z organizatorów ataku na World Trade Center w 1993 r., odsiaduje w USA dożywocie). Czy Jordańczyk w latach 80. spotkał się z Osamą bin Ladenem, nie jest jasne, ale ich późniejsze kontakty mogą świadczyć o tym, że nawet jeśli tak się stało, nie zapałali do siebie sympatią.
Po powrocie do ojczyzny al-Zarkawi, jak opowiadali magazynowi "Time" mieszkańcy miasta Zarqa, skąd pochodzi, był innym człowiekiem. Wcześniej interesowało go niewiele poza piwem i tym, kogo okraść, by mieć na następną butelkę. Po powrocie stał się radykałem, członkiem Egipskiego Islamskiego Dżihadu, organizacji uważanej za najniebezpieczniejszą grupę terrorystyczną na Bliskim Wschodzie. Nie był jeszcze wprawnym spiskowcem - szybko skazano go na siedem lat więzienia za "działania przeciw jordańskiej monarchii w celu ustanowienia w królestwie islamskiego kalifatu".
Kara nie zniechęciła go jednak do polityki, przeciwnie - po wyjściu na wolność w 1997 r. miał jeszcze bardziej radykalne poglądy. Prędko wyszło na jaw, że znów spiskuje przeciw królowi Husajnowi oraz stara się organizować zamachy na amerykańskich i izraelskich turystów. Wkrótce al-Zarkawi wsiąkł jak kamfora. Nie przeszkadzało to jednak sądowi w Ammanie w skazaniu go zaocznie na karę śmierci.

Niewidzialny łącznik Al-Kaidy
Do tego momentu jego życiorys wciąż niewiele się różnił od historii tysięcy Arabów, którzy walczyli w Afganistanie, a po powrocie do domów buntowali przeciw rodzimym reżimom. Historia al-Zarkawiego na dobre staje się znana światu po 1997 r. Ale ile w niej prawdy, ile mistyfikacji, a ile legendy?
5 lutego 2003 r. Colin Powell na forum Rady Bezpieczeństwa w słynnym przemówieniu, w którym przekonywał o związkach Saddama Husajna z Al-Kai-dą, poza nazwiskiem bin Ladena wymienił jeszcze jedno - al-Zarkawi. To on miał być ogniwem łączącym Bagdad z Bazą. Tymczasem już trzy miesiące później przed jednym z berlińskich sądów oskarżony Palestyńczyk Shadi Abdallah zeznał, że wprawdzie na zlecenie al-Zarkawiego przygotowywał zamach na żydowskie muzeum w Berlinie i należącą do Izraelczyków restaurację, ale Al-Tawhid, jego organizacja, miała być konkurencją dla Al-Kaidy. Dziennikarze "Die Zeit" zdobyli dokumenty świadczące o tym, że informacje niemieckiego wywiadu na ten temat dotarły do USA przed wystąpieniem Powella. Dlaczego ich nie wykorzystano? W Berlinie mówi się o "nieporozumieniu", Waszyngton milczy.

Chemiczny Abu
W przemówieniu Powella znalazła się jeszcze jedna informacja, która się nie potwierdziła. Sekretarz stanu powiedział, że al-Zarkawi po ucieczce z Afganistanu ukrył się w obozie Ansar al-Islam w Kirmie w górach na północy Iraku, gdzie pod jego kierunkiem miały być produkowane ładunki z rycyną i cyjankiem. Cztery dni po przemówieniu Powella kilku zachodnich dziennikarzy zostało zaproszonych do tego obozu. "Nigdzie nie ma śladów broni chemicznej, tylko zapach parafiny i warzywnego masła używanego do gotowania" - pisał reporter "The Observer". Rzecznik organizacji Muha'ad Hasan zarzekał się, że nigdy nie było tam żadnych laboratoriów. "Nie mamy nawet leków, brakuje zwykłej aspiryny" - zapewniał. Członkowie Ansar al-Islam w zeznaniach złożonych po zakończeniu wojny przysięgali na wszystkie świętości, że nie produkowali broni masowej zagłady, a al-Zarkawiego nie widzieli.
W twierdzeniach, że jordański banita ma coś wspólnego ze śmiertelnie niebezpiecznymi truciznami, może być jednak sporo prawdy. W 2000 r., gdy przez kilka miesięcy mieszkał w afgańskim Heracie, al-Zarkawi prowadził obóz treningowy dla bojowników Al-Tawhid. Uczono tam m.in., jak budować bomby z ładunkami chemicznymi. "The New York Times" podał, że al-Zarkawi był wtedy "jednym z głównych koordynatorów akcji terrorystycznych sponsorowanych przez Iran. Al-Tawhid podczas wojny w Afganistanie zdobyła fałszywe dokumenty dla ponad setki członków Al-Kaidy i pomogła im znaleźć schronienie w okolicy Teheranu".

Akcent cienia
Źródła w CIA podają, iż al-Zar-kawi - raniony podczas bombardowań w Afganistanie wiosną 2002 r. - uzyskał pomoc w jednym z bagdadzkich szpitali. Prawdopodobnie to właśnie wtedy amputowano mu lewą nogę. O tym, że Jordańczyk leczył się w Bagdadzie, mówił też Powell.
Pytania o to, kim właściwie jest al-Zarkawi i czy w ogóle istnieje, pojawiły się po zabójstwie Berga. Okazało się wówczas, że poza jednym zdjęciem i garścią informacji o jego przeszłości nie wiadomo nawet, ile waży ani ile ma wzrostu, a tego typu informacje podawane choćby w przybliżeniu zawsze znajdują się w listach gończych. Mężczyzna podcinający gardło Bergowi nie tylko ma obie nogi, ale nawet nie kuleje... Dziennikarze Al-Dżaziry szybko zauważyli jeszcze jeden szczegół. Łatwo poznać, z jakiego kraju pochodzi osoba mówiąca po arabsku - po słowach, jakie dobiera, i po akcencie. Taśmę przesłuchało wielu językoznawców i żaden nie miał wątpliwości: mężczyzna wygłaszający mowę przed zabiciem Berga nie jest Jordańczykiem. Z ekspertyzy taśmy wynika też, że dźwięk nie jest zsynchronizowany z obrazem, tak jakby nagranie zostało zmanipulowane. I jeszcze jedno - prawdopodobnie najważniejsze: dlaczego mężczyzna, który dokonał zabójstwa, jest zamaskowany, skoro w oświadczeniu napisano, że jest nim Abu Musab al-Zarkawi?
Identyczne wątpliwości pojawiają się z każdym zabójstwem zarejestrowanym na wideo, o które oskarżany jest Jordańczyk. Z oświadczeń zamieszczanych razem z nagraniami wynika, że osobiście zabił co najmniej trzech zakładników, ostatnio Bułgara Georgija Łazowa. Za każdym razem morderstwa dokonywał zamaskowany mężczyzna. I za każdym razem mężczyzna czytający oświadczenie miał inny akcent...
Prawie dwa miesiące przed zabójstwem Berga w Internecie ukazało się oświadczenie dowództwa organizacji Allahu Akbar Mudżahedin. "Abu Musab al-Zarkawi został zabity w górach Sulajmanija w północnym Iraku podczas amerykańskich bombardowań" - napisano. Mudżahedini informowali, że al-Zarkawi z powodu amputowanej nogi "nie był zdolny do ucieczki". Choć treści oświadczenia nie da się sprawdzić i nie określono, kiedy Jordańczyk zginął, w górach Sulajmanija znajdował się obóz Ansar al-Islam, a armia USA prowadziła tam bombardowania na początku wojny z Irakiem.

Ile nóg ma Al-Zarkawi?
"Dlaczego dysponująca budżetem w wysokości 30 mld dolarów CIA okazuje taką ignorancję i zupełnie nic o nim nie wie?" - zastanawia się "The Weekly Standard". - Ile nóg ma al-Zarkawi, jeśli w ogóle żyje - to pytanie, na które chciałbym dostać na początek odpowiedź - mówi Peter Bergen, autor książki "Al-Kaida sp. z o.o.".
- Jeśli rzeczywiście nie ma nogi, to nie wyobrażam sobie, by podcinał osobiście komuś gardło. Jak na osobę niepełnosprawną wydaje się być wyjątkowo silny i sprawny. Oskarżono go o organizację serii zamachów w Iraku, począwszy od ataku na szyickiego przywódcę ajatollaha al-Hakima po podłożenie bomb pod siedziby Czerwonego Krzyża i ONZ.
Mike Whitney, dziennikarz, który badał życiorys al-Zarkawiego, jest przekonany, że Jordańczyk w ogóle nie istnieje. - To wygląda tak, jakby był postacią wymyśloną. I moim zdaniem został wymyślony przez Pentagon, by usprawiedliwić na przykład akcję w al-Falludży, gdzie pod pretekstem ścigania go bombarduje się domy cywilów.
Ta teza bierze jednak w łeb, gdy się zastanowić, dlaczego rzekomo wymyślony przez Amerykanów al-Zarkawi działa wbrew interesom USA. Dlaczego wysadza rurociągi, odwlekając na lata czerpanie korzyści z irackiej ropy? Dlaczego przepędził z Iraku ONZ, która mogła być alternatywą na czas powojenny dla rządów okupacyjnych? - Przeprowadzane przez al-Zarkawiego akcje działają raczej na korzyść sąsiadów Iraku, którym nie koniecznie zależy na stabilizacji w tym kraju.
Jeśli al-Zarkawi wciąż żyje i to on stoi za przypisywanymi mu zamachami, pewnie cieszy się, że spełniło się jego marzenie. Podobno przed laty często powtarzał kolegom z rodzinnej Zarqi, że pewnego dnia będzie słynniejszy od bin Ladena.


Na tropie Szakala

Terrorysta jest jak cytryna. Po wyciśnięciu wyrzuca się skórkę" - mówił szef francuskiego wywiadu SDECE Alexandre de Marenches po tym, jak rząd w Chartumie wydał Paryżowi Illicha Ramireza Sancheza, zwanego też Szakalem lub Carlosem. Zanim jednak terrorysta odpowiedzialny za najgłośniejsze zamachy w latach 70. i 80. trafił do więzienia La Santé, kilka razy służby specjalne próbowały go zdyskredytować, m.in. rozpuszczając pogłoski, że Szakal nie istnieje. Najpoważniejsze dzienniki na świecie, powołując się na anonimowe źródła w wywiadzie, donosiły, że osławiony terrorysta to w rzeczywistości kilka osób. Sytuacja zmieniła się 27 czerwca 1975 r., gdy strzałami prosto w oczy Carlos zabił w Paryżu Michela Moukharbala, założyciela Organizacji Walki Zbrojnej Arabów, i dwóch funkcjonariuszy kontrwywiadu, a trzeciego ranił. Wówczas schwytanie go stało się dla francuskich agentów sprawą honoru. Gdy wreszcie aresztowano Szakala w sierpniu 1994 r., były szef CIA Vincent Cannistraro mówił:
- Prawdziwa historia samotnego terrorysty walczącego o sprawiedliwość to w rzeczywistości opowieść o marionetce tańczącej na sznurkach, za które pociągały wschodnie wywiady. W ostatnich latach był tylko smutną figurą pozostałą po komunistycznych reżimach.
Więcej możesz przeczytać w 34/2004 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 1

Spis treści tygodnika Wprost nr 34/2004 (1134)

  • Na stronie - Przekleństwo nadgorliwości 22 sie 2004 Nadgorliwcy mają swoje zasady i interesy, ale za ich skutki płacą inni Cały świat może zginąć, byle moje zasady się ostały. Tak najkrócej można określić filozofię nadgorliwca. Dla współczesnych społeczeństw i państw nie ma większego nieszczęścia jak przekleństwo... 3
  • Wprost od czytelników 22 sie 2004 Wiadomości kontra Informacje Tekst publicystyczny w opiniotwórczym tygodniku, jakim jest "Wprost" ("Wiadomości kontra Informacje", nr 33), powinien się rządzić innymi prawami niż rubryka satyryczna prowadzona przez... 3
  • Skaner 22 sie 2004 Huragan pomocy Miasto wygląda jak linia frontu: wywrócone słupy energetyczne, pozrywane dachy, poprzewracane znaki drogowe i wielkie drzewa" - relacjonuje Buddy Martin, dziennikarz z miasta Punta Gorda, które mocno ucierpiało... 6
  • Sawka 22 sie 2004 8
  • Kadry 22 sie 2004 9
  • Playback 22 sie 2004 11
  • M&M 22 sie 2004 JAKIE GENY, TAKI KLON Lewica cieszy się - wiadomo, że uda się sklonować homo. Już widzę ten natury psikus, gdy wyjdzie homo sovieticus. 11
  • Poczta 22 sie 2004 SPROSTOWANIE Podany w artykule "Spółki kominiarzy" (nr 21) wynik finansowy banku Nordea dotyczył roku 2002 (minus 33,5 mln zł), a nie roku 2003, który zamknął się stratą 11,4 mln zł, a więc wynikiem lepszym o ponad... 11
  • Nałęcz - Sejmowe feng shui 22 sie 2004 Nieobecność największego parlamentarzysty okazała się błogosławiona w skutkach dla ustawy zdrowotnej Sejm udał się na wakacje, więc posłowie przestali dostarczać codziennego kontyngentu sensacji. A ponieważ życie nie znosi próżni, w pustkę wlała się fala najróżniejszych... 12
  • Z życia koalicji 22 sie 2004 Grupa bankowców, inicjatorów narodowej akcji stawiania Piotrowi Gembarowskiemu ciepłej wódki, postanowiła pożegnać się ze swoim bohaterem, wywalanym z pracy przez prawicowych siepaczy. No i wysłali na adres Telewizji... 14
  • Z życia opozycji 22 sie 2004 Dopiero Lecha Wałęsy było trzeba, żeby Amerykanie znieśli wizy dla Polaków. To znaczy, jeszcze nie znieśli, ale zniosą, spoko, Lech obiecał, że załatwi. Bo Wałęsa ma na nich sposób, który wyjawił radiowej... 15
  • Fotoplastykon 22 sie 2004 Henryk Sawka www.przyssawka.pl 16
  • Polski królik doświadczalny 22 sie 2004 Czy kilkanaście nie wyjaśnionych zgonów, jakie nastąpiły w ubieg-łym roku w polskich szpitalach, może być skutkiem testowania na pacjentach nowych leków? Jeśli lekarz wykonujący sekcję zwłok nie wie, że zmarłym pacjentom podawano nowe leki, za przyczynę śmierci może uznać... 18
  • Łowcy ludzi 22 sie 2004 Co drugi dzień w Polsce porywany jest człowiek, ale policja dowiaduje się tylko o co siódmym takim wypadku Okup w kawałkach - syn w kawałkach" - SMS takiej treści i odcięty palec przesłano rodzinie porwanego Mariusza Mirkowskiego, syna przedsiębiorcy z Piaseczna. Stało się... 22
  • Bitwa o pamięć 22 sie 2004 W czarnych koszulach z napisem "Godzina W" wbiegli na boisko piłkarze warszawskiej Legii. Tysiące kibiców wstało z miejsc. Przejmującą ciszę przerwał ryk: "Jeszcze Polska nie zginęła...". Działo się to 1 sierpnia o 17.00 podczas meczu z Pogonią Szczecin. Na płocie okalającym... 24
  • Fotografie pojednania 22 sie 2004 Fotografia kanclerza Gerharda Schrödera pochylonego przed pomnikiem powstania warszawskiego już weszła do annałów historii Polski, Niemiec i Europy. Dołączy ona do serii historycznych fotografii, które wpłynęły na postrzeganie historii i narodów: obok zdjęcia kanclerza... 26
  • Obcy 22 sie 2004 Co przeciętny Niemiec myśli o Polsce, o Polakach? Nie trzeba sobie wyobrażać, że siedzi nad mapami Europy Środkowej w pikielhaubie, nie mówiąc już o rekwizytach z ostatniej wojny światowej, zastanawiając się, gdzie przebiegały dawniej granice, jakie ziemie nam w przyszłości... 28
  • Giełda 22 sie 2004 Hossa Świat Stolica zastępcza W rejonie Yeongi-Gongju, 160 km od Seulu, powstanie... nowa stolica Korei Południowej. Budowa ma się rozpocząć w 2007 r., potrwa do roku 2030 i będzie kosztować 45 mld USD. Główną przyczyną decyzji o... 32
  • Klasztor SA 22 sie 2004 Jak zakonnicy sprzedają tradycję Średniowiecznym klasztorom zawdzięczamy szampana (wynalazł go mnich Dom Perignon z Hautvilliers), wodę kolońską, francuski likier Bénédictine i ser Port Salut, niemieckie leki ziołowe Klosterfrau, piwa belgijskich trapistów i setki innych... 34
  • Ubój rynku 22 sie 2004 Weterynarze gospodarki znaleźli sobie unijne alibi Gdy byłem niegrzeczny albo nie chciałem jeść kaszki, babcia straszyła, że przyjdzie wilk i mnie zje. Dziś dorosłych straszy rząd, a za wilka robi Unia Europejska. Jak władza chce nam dołożyć, powołuje się na "dyrektywy... 38
  • Sztuka kojarzenia 22 sie 2004 Dla Magdaleny Wullert-Zucca rynkiem jest cały świat Globalny łowca okazji" - tak "The New York Times" nazwał niedawno 34-letnią Magdalenę Wullert-Zucca. Polka zarabia na życie, podróżując do państw, w których doszło do kryzysu walutowego, by nadzwyczaj tanio kupić towary i z... 42
  • Inflacja na stopach 22 sie 2004 Dla inwestycji groźniejsza od inflacji jest niestabilność polityczna W ciekawym artykule "Ręka na stopach" (nr 31) Piotr Ciżkowicz i Andrzej Rzońca piszą o związku polityki monetarnej z inwestycjami. Autorzy sugerują, że kontrowersyjna jest teza, iż podniesienie stóp... 44
  • Załatwione odmownie - Cyryl i metody 22 sie 2004 Socjalistyczne próby stworzenia "nowego człowieka" zawsze kończyły się fiaskiem Socjalizm jest złem w każdej postaci, obojętnie: międzynarodowy czy narodowy, wprowadzany przez tajną policję czy regulacje parlamentarne. Efekty są bowiem łatwo przewidywalne i zawsze... 46
  • Supersam 22 sie 2004 Samochód `a la Gaudi Stylistyka najnowszego seata toledo przypomina barcelońskie dzieła Gaudiego. Wysokie nadwozie (1,57 m), zwężająca się maska z centralnym wlotem powietrza, mocno zaznaczone przetłoczenia wzdłuż nadwozia i... 48
  • Phelps na Olimpie 22 sie 2004 Pływacy, a nie lekkoatleci, mogą być największymi gwiazdami olimpiady w Atenach Igrzyska olimpijskie bez lekkoatletyki byłyby tym, czym boks bez zadawania ciosów czy piłka nożna bez bramek - stwierdził Juan Antonio Samaranch, poprzedni szef Międzynarodowego Komitetu... 50
  • Spodnie Jennifer Lopez 22 sie 2004 Przez całe życie żałowałem tylko jednego: że to nie ja wymyśliłem dżinsy" - powiedział kiedyś Yves Saint Laurent. Pod wyznaniem legendy francuskiego krawiectwa mogą się teraz podpisać najwięksi kreatorzy na świecie, którzy przez wiele dekad gardzili denimem jako materiałem... 54
  • Rafa kapitana Nemo 22 sie 2004 W trzykilogramowym fragmencie rafy koralowej występuje 1400 drobnych zwierząt bezkręgowych O tym, jak jest niebezpieczna, pierwszy przekonał się słynny żeglarz James Cook. W 1768 r. okręt jego królewskiej mości "Endeavour" dowodzony przez Cooka żeglował wzdłuż wschodniego... 57
  • Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta - Sezon na ogórki 22 sie 2004 Drogi Przyjacielu! Sezon ogórkowy w pełni! Dla mediów oznacza to dramatyczny brak tematów, bo większość ludzi, o których się mówi i pisze, wyjechała na wakacje, więc w polityce i kulturze dzieje się dużo mniej niż zwykle. Telewizja nadaje same powtórki, prasa przynudza o... 60
  • Ekran osobisty - Poniżej tęczy 22 sie 2004 Polacy zostali przycięci na miarę, nie wystają z tłumu Polska jest krajem dla ludzi prostych. Takich, którzy zostali przycięci na miarę. Niczego im nie brakuje ani nie mają niczego za dużo. Dadzą się łatwo umieścić w tłumie i z niego nie wystają. Kiedyś nawet myślałem, że... 61
  • Niemieckie ofiary Katynia 22 sie 2004 Stalin powołał komisję fałszerzy faktów w sprawie mordu na polskich oficerach Kiedy po upadku imperium sowieckiego władze Rosji przyznały, że mordu katyńskiego nie dokonali Niemcy, w Republice Federalnej dało się zauważyć umiarkowaną radość i ulgę. I na tym się skończyło.... 62
  • Olimpijski stan wojenny 22 sie 2004 Podczas igrzysk w Los Angeles Reagan znokautował śmiertelnie Andropowa i Czernienkę Zanim Jurij Andropow, sekretarz generalny KC KPZR, wyzionął ducha, rzekł na posiedzeniu politbiura ZSRR: "Nasi mistrzowie nie mogą paradować przed tą amerykańską swołoczą, przed tym bezczelnym... 65
  • Know-how 22 sie 2004 Rodowód dingo Australijskie dingo wywodzą się od udomowionych psów azjatyckich, a nie - jak dotychczas uważano - od wilków z Indii lub Półwyspu Arabskiego. Dzikie psy pojawiły się na kontynencie australijskim 5... 66
  • PrioNOWA zaraza 22 sie 2004 Czy ludzkości grozi pandemia BSE? Przed kilkoma dniami w miejscowości Boratyn służby weterynaryjne wykryły pierwszy przypadek choroby szalonych krów na Podkarpaciu, a siedemnasty w całym kraju. - Wkrótce w Polsce pojawią się pierwsze przypadki ludzkiej odmiany BSE, czyli... 68
  • Transfuzja od krowy 22 sie 2004 Sztuczna krew lepsza od naturalnej? Hasło: "Pilnie potrzebna krew" pojawia się co chwila w mediach. Politycy i aktorzy prosili o oddawanie krwi dla walczących z chorobą Jacka Kuronia, Henryka Machalicy i Darii Trafankowskiej. Stacje krwiodawstwa organizują nawet konkursy z... 71
  • Pięści morza 22 sie 2004 Czy ujrzymy pierwszy antyczny okręt piratów? Pirackie okręty sprzed tysięcy lat, jak opisuje Plutarch, miały złocone maszty, żagle z tkaniny barwionej purpurą i nabijane srebrem wiosła. Nikomu dotychczas nie udało się odnaleźć choćby jednego z nich. Zamierza tego dokonać... 72
  • Bez granic 22 sie 2004 Błazen monarchii Jeśli mieszkasz w Wielkiej Brytanii i masz talent do rozbawiania innych, możesz zostać błaznem Jej Królewskiej Mości. W dzienniku "The Times" pojawiło się ogłoszenie o pracy "dla pierwszego od 1649... 74
  • Norma antysemityzmu 22 sie 2004 Francja nazywana jest w Izraelu dwudziestym trzecim krajem Ligi Arabskiej To przerażające. Coś się zmieniło w naszej Francji. Jakby zniknęła pewna bariera. Antysemityzm nie wywołuje już skandalu, bo stał się po prostu punktem widzenia - jak każdy inny - i nie jest postrzegany... 76
  • Globalizacja solidarności 22 sie 2004 Likwidacja stref nędzy nie jest kwestią dobroczynności, lecz dobrze pojętego interesu Każde pokolenie ma swoje Westerplatte" - mówi Jan Paweł II. Każda ge-neracja ma swoją bohaterską misję do wypełnienia. Moje pokolenie zmieniło obraz świata, ale dalszą przebudowę globu... 79
  • Żywność za seks 22 sie 2004 Największy dom publiczny świata powstał przy misjach pokojowych ONZ Bunia we wschodnim Kongu. Wśród zdemolowanych domów krążą uzbrojone w automaty oddziały misji pokojowych. Po zmroku miasto pustoszeje; w nocy słychać odgłosy strzelanin między wojskiem a lokalnymi... 80
  • Zabójczy fantom 22 sie 2004 Czy Abu Musab al-Zarkawi, najbardziej poszukiwany terrorysta świata, w ogóle istnieje? Amerykanie są gotowi zapłacić za jego głowę 25 mln dolarów. Abu Musab al-Zarkawi jest oskarżany o zorganizowanie zamachów od Casablanki, przez Stambuł, aż po Madryt, przede wszystkim jednak... 82
  • Menu 22 sie 2004 Polska MUZYKA 21 sierpnia, Etno-fest 2004 - Festiwal Kultur Etnicznych, Nowy Sącz. W programie m.in. warsztaty gry na tradycyjnych instrumentach z różnych regionów świata, pokazy rzeźbienia w drewnie i glinie, a także koncerty... 86
  • Dezynsekcja w operze 22 sie 2004 Festiwal w Sopocie to ostatnie widowisko w socjalisty cznym stylu Międzynarodowy festiwal piosenki w Sopocie śmiało można zaliczyć, obok Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, do upiorów Peerelu. Nie do końca wiadomo, co z tym upiorem począć. I nie ma znaczenia, że nie został on... 88
  • Książe poetów 22 sie 2004 Czesław Miłosz 1911-2004 Wyznanie Panie Boże, lubiłem dżem truskawkowy I ciemną słodycz kobiecego ciała. Jak też wódkę mrożoną, śledzie w oliwie, Zapachy: cynamonu i goździków. Jakiż więc ze mnie prorok? Skądby duch... 92
  • Papież polskiej literatury 22 sie 2004 Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna" - proroczo pisał Czesław Miłosz. Z "pogodnym uśmiechem" odszedł 14 sierpnia w swym krakowskim mieszkaniu, w otoczeniu najbliższych. Gdy jako młody chłopak wraz z rodziną wyjechał do Rosji i na Syberię,... 94
  • Perły do lamusa? - Budzenie człowieka 22 sie 2004 "Być i mieć" to żadne nudziarstwo pedagogiczne, ale ważny dokument o niezwykłej szkole i niezwykłym nauczycielu Tomasz Raczek: Panie Zygmuncie, w kinach coraz częściej możemy się natknąć na filmy dokumentalne, cieszące się podobną popularnością co fabuły. Tak w każdym razie... 95
  • Sława i chała 22 sie 2004 MUZYKA Wejście smoków Siedemnaście wielkich nazwisk i szesnaście hitów. Zaduch i energia połowy XX wieku. Utwory instrumentalne wypełnione na przemian improwizacjami na fortepian Herbiego Hancocka, trąbkę Milesa Davisa czy... 96
  • Ueorgan Ludu 22 sie 2004 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 34 (99) Rok wyd. 3 WARSZAWA, poniedziałek 16 sierpnia 2004 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Same sukcesy premiera w USA! Premier Marek Belka odniósł w USA ogromne sukcesy, m.in. doprowadzając... 97
  • Skibą w mur - Do zobaczenia w piekle! 22 sie 2004 Diabeł Barfael jest wkurzony, bo jego długoletni zasłużony agent ma kłopoty Lekko zaspany Aniguel podrapał się po rogach i usiadł jak zwykle o tej porze przed wielkim komputerem piekielnym. Parząc sobie usta gorącą kawą, włączył kosmatą łapą klawisz sieciowy. Aniguel nie... 98