Co nas czeka: 2005-2015

Co nas czeka: 2005-2015

Dodano:   /  Zmieniono: 
Co mają wspólnego chińska firma Lenovo, amerykańska przeglądarka internetowa Google, słowacki rząd premiera Mikulasa Dzurindy i spożywcza grupa Maspex z Wadowic? Lenovo, które pod koniec 2004 r. wykupiło produkującą pecety część IBM, zdobywając 8 proc. światowego rynku komputerów osobistych, to wizytówka rozpędzonej gospodarki Chin. Debiut Google 19 sierpnia 2004 r. na nowojorskiej giełdzie Nasdaq (inwestorzy kupili papiery spółki za 1,67 mld USD) odegnał ostatnie złe wspomnienia krachu dotcomów sprzed czterech lat, który zapoczątkował światową recesję. Google to wizytówka prężnej i nowoczesnej gospodarki USA. Słowacja już trzy miesiące po wprowadzeniu podatku liniowego (w styczniu 2004 r.) odnotowała pierwszą w historii nadwyżkę budżetową, a dzięki zagranicznym inwestycjom będzie wkrótce jednym z największych producentów aut w Europie. Słowacja to przykład energii i potencjału naszej części Europy.
Co mają wspólnego chińska firma Lenovo, amerykańska przeglądarka internetowa Google, słowacki rząd premiera Mikulasa Dzurindy i spożywcza grupa Maspex z Wadowic? Lenovo, które pod koniec 2004 r. wykupiło produkującą pecety część IBM, zdobywając 8 proc. światowego rynku komputerów osobistych, to wizytówka rozpędzonej gospodarki Chin. Debiut Google 19 sierpnia 2004 r. na nowojorskiej giełdzie Nasdaq (inwestorzy kupili papiery spółki za 1,67 mld USD) odegnał ostatnie złe wspomnienia krachu dotcomów sprzed czterech lat, który zapoczątkował światową recesję. Google to wizytówka prężnej i nowoczesnej gospodarki USA. Słowacja już trzy miesiące po wprowadzeniu podatku liniowego (w styczniu 2004 r.) odnotowała pierwszą w historii nadwyżkę budżetową, a dzięki zagranicznym inwestycjom będzie wkrótce jednym z największych producentów aut w Europie. Słowacja to przykład energii i potencjału naszej części Europy. Maspex, największy polski producent soków i napojów, połknął właśnie liderów tej branży w Czechach oraz na Węgrzech i jest już potentatem regionalnym (40 proc. polskiego rynku, 20 proc. czeskiego, 20 proc. słowackiego, 10 proc. węgierskiego). Wadowicka firma to wizytówka polskich możliwości. Te cztery przykłady są wyrazistymi symbolami światowej hossy. To hossa różna od dotychczasowych: po raz pierwszy naprawdę globalna i mogąca trwać nawet kilkanaście lat.
W 2004 r. globalna gospodarka rozwijała się najszybciej od 30 lat - potwierdzają ekonomiści Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Banku Światowego, Europejskiego Banku Centralnego i OECD. W Polsce barometrem hossy była warszawska giełda, gdzie wszystko było rekordowe: zyski spółek, liczba debiutów, obroty, wartość indeksów. Czy powinniśmy wierzyć w dalszą hossę, inwestować, brać kredyty, konsumować, zakładać firmy albo rozwijać już istniejące? - W 2005 r. i w następnych latach nie wystąpią oznaki kryzysu ekonomicznego na świecie. To początek ogólnoświatowej hossy - mówi "Wprost" prof. Milton Friedman, amerykański noblista, papież liberalizmu. Według Banku Światowego, szybkie tempo wzrostu (średnio 3,5 proc. rocznie) globalna gospodarka utrzyma nawet do 2015 r.

Globalny Ład dla Dobrobytu
- Kiedy lecę dziś do Urugwaju lub na Bliski Wschód, by wziąć udział w dużych przetargach, rzadko spotykam na miejscu konkurentów z unii. Zachodnioeuropejskie społeczeństwa stały się leniwe, oddają pole bez walki - mówi prof. Janusz Filipiak, właściciel i szef krakowskiego ComArchu, spółki produkującej oprogramowanie, którą "Financial Times" uznał za jedną z najbardziej innowacyjnych firm świata w branży informatycznej. Ospałość Europy stwarza wielkie szanse dla Polski: próżnię po przedsiębiorstwach z Niemiec czy Francji zapełniają firmy z Europy Środkowej, bardziej ekspansywne niż te ze starej unii.
Tak jak w Ameryce po czasach wielkiego kryzysu 1929-1933 zapanował Nowy Ład (New Deal) prezydenta Franklina D. Roosevelta, tak nowy ład wyłania się po niedawnej recesji (zapoczątkowanej w 2001 r.), ale obejmuje całą globalną wioskę. Ten nowy ład można nazwać Global Affluence Deal - Globalny Ład dla Dobrobytu. To pierwsza naprawdę globalna hossa, w której uczestniczą firmy i obywatele wielu państw dawnego Trzeciego Świata. Główny motor obecnego wzrostu gospodarczego pracuje w Chinach (wzrost PKB w 2004 r. o 9,2 proc.) i Indiach (6,1 proc.), gdzie w bogaceniu się uczestniczy jedna czwarta ludzkości. Tania siła robocza i liberalizacja obrotu gospodarczego tylko w ubiegłym roku przyciągnęły do tych dwóch państw inwestycje warte prawie 80 mld USD. Chińczycy szyją już niemal połowę sprzedawanych na świecie tekstyliów, jedną trzecią butów, a mogą też zdominować produkcję pecetów i części samochodowych. Twórca Microsoftu Bill Gates, zafascynowany postępami kapitalizmu w Państwie Środka, podczas konferencji w Chinach miał zażartować: "Potępiam piractwo, ale jeśli już musicie kraść oprogramowanie, kradnijcie moje!". Trafnie ujął ten proces Jack Welch, niegdyś szef General Electric, dziś guru zarządzania: "Chińczycy są mądrzy, cierpliwi, pracują 16 godzin dziennie i chcą tego, co masz ty. Albo wejdziesz z nimi w spółkę, albo cię puszczą w skarpetkach".
- Światowa gospodarka wygląda dobrze, a w niektórych aspektach nawet bardzo dobrze. W znacznym stopniu jest to zasługa Ameryki, jej siły ekonomicznej i pozytywnego oddziaływania na rynek światowy. W USA mamy wysoki wzrost gospodarczy, wysoką wydajność pracy, szybko zmniejsza się bezrobocie - mówi "Wprost" prof. Gary S. Becker, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii.

Co zyskają Polacy?
Co dobre wieści ze świata oznaczają dla domowego budżetu Polaka? Według teorii chaosu, ruch skrzydeł motyla w Los Angeles może wywołać tajfun nad Tokio. O tym, ile przeciętny Polak zapłaci za paliwo na stacji benzynowej, decyduje zatem w sporej mierze rozwój gospodarki Chin, która zasysa z rynku surowce i podbija ich ceny (import ropy Chińczycy zwiększyli o 40 proc.).
Światowa hossa pozwoli zarobić Polakom, bo uczestniczą w niej polscy przedsiębiorcy i cała gospodarka (w 2004 r. polski PKB wzrósł o 5,7 proc.). Inwestując w ubiegłym roku w akcje giełdowych spółek za pośrednictwem funduszy, można było zarobić nawet 25-35 proc. rocznie. Na parkiecie pojawiło się wówczas 36 nowych spółek, w tym roku będzie ich co najmniej 20. - Optymizm inwestorów uzasadniają dobre wyniki spółek. Nie grozi nam powtórka z bańki internetowej - uspokaja Wiesław Rozłucki, prezes Giełdy Papierów Wartościowych.
Na fali hossy łatwiej się wzbogacić, na przykład rozkręcając własny biznes. W ostatnim czasie do grona polskich milionerów dołączyło najwięcej osób od połowy lat 90. Sieć restauracji Sphinx, odzieżowa firma Artman, internetowa księgarnia Merlin i serwis aukcyjny Allegro to tylko kilka przykładów błyskotliwych sukcesów w biznesie.
Szybki wzrost gospodarczy to szansa na zmniejszenie bezrobocia za kilka lat, bo na razie przedsiębiorstwa rozwijają się dzięki redukcji kosztów i poprawie wydajności, a nie tworzeniu etatów. Firmy coraz szybciej i taniej wytwarzają usługi i towary, więc z czasem jako klienci zyskamy też na hossie dzięki niższym cenom i większemu wyborowi produktów w sklepach.
Skoro ekonomiści twierdzą, że będzie lepiej, Polacy coraz ufniej patrzą w przyszłość - inwestują, więcej konsumują. Jan Krzysztof Bielecki, były premier i dyrektor w EBOiR, obecnie prezes Pekao SA, wskazuje, że banki udzielają coraz więcej kredytów osobom fizycznym. Według prognoz, w tym roku padnie rekord zaciągniętych przez Polaków nowych kredytów (około 20 mld zł). Polacy wyczuwają, że idzie ku lepszemu, i są coraz większymi optymistami: w sondażu OBOP z grudnia 2004 r. odsetek osób zadowolonych z tego, że coś im się w życiu udało, wyniósł 45 proc. i był najwyższy od 1988 r. Najniższy od lat był odsetek tych, którzy boją się pogorszenia swojej sytuacji - 39 proc.

Co grozi polskiej hossie?
Wzrost polskiej gospodarki zaczyna mieć coraz zdrowsze podstawy. - Jeśli jest dobry czas na recesję, to w Polsce recesja sprzed czterech lat nastąpiła i skończyła się w dobrym czasie - uważa Wiesław Rozłucki. Słabsi wypadli z rynku, za to ci, którzy przetrwali, 1 maja 2004 r. wkroczyli na unijne rynki wzmocnieni, konkurencyjni. Stagnacja gospodarcza w unii w pewnym sensie okazała się darem losu, ułatwiając naszym firmom rywalizację z europejskimi przedsiębiorstwami. Dlatego polski eksport wzrósł o kilkanaście procent.
Teraz chodzi o to, żeby politycy nie zmarnowali pożytków z hossy. Polskie firmy nadal bowiem odnoszą sukcesy nie z pomocą państwa, ale na przekór jemu. - Po wprowadzeniu VAT w 1993 r. ustawę o podatku wraz z załącznikami znałem na pamięć; byłem sam sobie doradcą podatkowym. Dziś bez asysty całej kancelarii nawet nie zaglądam do tej babilońskiej księgi - mówi Krzysztof Pawiński, współwłaściciel i prezes Maspeksu Wadowice. Jeśli do skomplikowanego prawa, biurokracji i niewydolnych sądów politycy dodadzą rosnący fiskalizm (wciąż rosną dziesiątki ukrytych parapodatków) oraz pomysł podwyższenia tej części składki na ZUS, którą płaci pracodawca, nie skorzystamy na hossie. A świat będzie pędził do przodu, m.in. dzięki naszym firmom, które wyniosą się na tańszą Ukrainę lub do Chin. - O kondycji polskich firm, zwłaszcza prywatnych, niech świadczy to, że poprawiły w 2004 r. swoje wyniki finansowe aż trzykrotnie. Dalszy rozwój naszej gospodarki zależy głównie od reform strukturalnych na szczeblu państwa - mówi prof. Leszek Balcerowicz, prezes NBP. - Kraje przyjazne biznesowi nie muszą się obawiać nawet przeprowadzki rodzimego kapitału do państw o niższych kosztach pracy. W USA w miejsce firmy przenoszącej produkcję za granicę zaraz powstaje kilka nowych - dodaje Pawiński.

Co grozi światowej hossie?
Bogactwo rozkłada się dziś w świecie bardziej równomiernie niż kiedykolwiek. "Dawniej swoistym procesom globalizacji przewodziły rządy i armie, obecnie robią to sami przedsiębiorcy. Mówiąc obrazowo, państwa straciły pozycję kontrolerów ruchu; mogą najwyżej budować atrakcyjne lotniska i liczyć na to, że ktoś, czyli przedsiębiorca, na nich wyląduje" - stwierdził niedawno Lester C. Thurow, profesor Massachusetts Institute of Technology, badacz procesów globalizacji.
Zapewne Chiny i Ameryka pociągną nawet niemrawe gospodarki Unii Europejskiej (analitycy szacują wzrost w strefie euro w 2005 r. na 2 proc.). Pod rządami premiera Junichiro Koizumiego odradza się po recesji gospodarka Japonii (rozwija się teraz w tempie prawie 2 proc. rocznie). Z miejsca ruszyły największe gospodarki Ameryki Południowej - w Brazylii PKB wzrósł o 4,7 proc., z bankructwa w końcu 2001 r. otrząsa się Argentyna (wzrost PKB o 8 proc.). Cała światowa gospodarka rosła w 2004 r. w tempie co najmniej 4 proc. Wprawdzie w tym roku nieco zwolni (do 3,2 proc.), ale ma to być tylko korekta nie zmieniająca ogólnego trendu. Wielkiej hossie nie przeszkodziły ani kryzysy polityczne (wojna w Iraku, zamachy terrorystyczne w Rosji czy Hiszpanii), ani podwyżka cen ropy naftowej do 60 USD za baryłkę. Gdy taką cenę ropa osiągnęła w 1973 r., świat wpadł w trwający kilka lat kryzys. Obecnie droga ropa nie stanowi już takiego zagrożenia.
Niektórzy ekonomiści wieszczą, że to Chiny z motorniczego hossy staną się jej grabarzem, gdy tamtejsza gospodarka się przegrzeje, a niewydolny system bankowy oraz skorumpowane władze nie opanują deszczu dolarów spadającego na kraj. - Chińczycy uważają, że utrzymanie szybkiego tempa rozwoju pozwoli uniknąć kryzysu i da im czas na reformowanie systemu bankowego i administracji - wyjaśnia prof. Balcerowicz. Jeśli chińskim władzom uda się w miarę bezboleśnie przejść przez ten okres, przyszłość należy do nich. Szacuje się, że do 2020 r. z chińskiej wsi do miast przeprowadzi się 300 mln osób. Zachodni inwestorzy przez najbliższe lata znajdą więc w Chinach nieograniczone zasoby taniej siły roboczej (Chińczycy zarabiają przeciętnie pół dolara na godzinę), co oznacza, że koło zamachowe światowej gospodarki z każdym rokiem będzie się kręcić coraz szybciej.

Rewolucja głów
Na fali obecnej hossy dopełnia się trzecia - po agrarnej i przemysłowej - wielka rewolucja w dziejach cywilizacji. "Trzecia fala (third wave) to przejście od gospodarki opartej na mięśniach lub maszynach do gospodarki opartej na wiedzy" - tłumaczy Alvin Toffler, słynny amerykański futurolog. Trzecia fala w znacznym stopniu uniezależnia zatem wzrost gospodarczy od tych czynników, które decydowały w epoce przemysłowej.
Skoku z biedy w dobrobyt można obecnie dokonać szybciej niż kiedykolwiek w historii, burząc ustalony po rewolucji przemysłowej podział bogactwa w świecie. Niewielka Estonia może być atrakcyjniejszym miejscem do życia i robienia interesów niż zamożna od wieków Francja, a paru łebskich studentów może zagrozić wielkim koncernom, co udowodnili twórcy Google.
Toffler wyliczył, że rewolucja rolnicza rozprzestrzeniała się z Bliskiego Wschodu na inne obszary świata przez 5 tys. lat. Zapoczątkowana w XVIII wieku w Anglii rewolucja przemysłowa odmieniła cywilizację w ciągu 200 lat. Obecna "gospodarka 24/7" (funkcjonująca 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu) sprawia, że czas gruntownych przemian liczy się niekiedy w miesiącach. "Dziś nie są potrzebni liderzy prowadzący nas do dobrobytu ustaloną trasą, lecz odkrywcy" - zauważył podczas konferencji "Leaders in London" w październiku 2004 r. Lester C. Thurow.
Bill Gates coraz więcej czasu spędza w indyjskim zagłębiu informatyków w Bangalore, Levi's nie szyje już dżinsów w Ameryce, lecz w Azji, Ukraińcy chcą kupić FSO na Żeraniu, a polski producent prezerwatyw Unimil przejmuje Condomi (swojego niemieckiego właściciela) i wywołuje to aplauz na giełdzie we Frankfurcie. I amar prestar aen (świat się zmienia) - słowa Galadrieli, które rozpoczynają trylogię "Władca pierścieni" J.R.R. Tolkiena, pasują jak nigdy do naszej rzeczywistości. I ten świat zmienia się na bogatszy.



WZROST NA PIĄTKĘ
Rozmowa z N. Gregorym Mankiwem, szefem zespołu doradców ekonomicznych prezydenta USA, profesorem ekonomii na Harvard University
Ludwik M. Bednarz: - Jaką ocenę postawiłby pan światowej gospodarce jako wykładowca ekonomii na Harvardzie?
N. Gregory Mankiw: - Na Harvardzie najwyżej cenimy trzy wskaźniki: PKB, inflację i poziom bezrobocia. Rok 2005 dla całego świata w tym kontekście zapowiada się bardzo dobrze, może i na piątkę. Wprawdzie niektóre kraje czy regiony, głównie Japonia i Europa Zachodnia, nadal mają spore problemy, lecz to nie pogarsza naszej prognozy, że teraz mamy do czynienia z początkiem okresu szybkiego wzrostu.

- Część amerykańskich ekonomistów, zwolenników Partii Demokratycznej, do regionów przeżywających problemy ekonomiczne zalicza także USA.
- To demagogia. Obecnie Stany Zjednoczone odnotowują najwyższe tempo wzrostu gospodarczego wśród wielkich krajów uprzemysłowionych. Nasz PKB wzrośnie w 2005 r. o 3,5 proc., czyli o pół punktu procentowego powyżej naszej średniej wieloletniej. Inflacja będzie niska, wyniesie około 2 proc. Bezrobocie będzie się nadal zmniejszać, do 5,3 proc., to jest poniżej średniej dla lat 70., 80. i 90. ubiegłego wieku. Dochód rodzin po opodatkowaniu, który wzrósł o 10 proc. od roku 2000, będzie się dalej zwiększać, osiągając historycznie najwyższy poziom. Najwyższy w historii będzie też tzw. wskaźnik własności domów; około 70 proc. Amerykanów mieszka już we własnych domach. Ameryka nadal jest motorem napędzającym światową gospodarkę.

- Europa może tylko marzyć o takich wskaźnikach.
- Zwłaszcza "stare" kraje Unii Europejskiej, mające poważne problemy strukturalne, co ogranicza ich zdolności rozwoju. Przeregulowana gospodarka, wysokie podatki, różnego rodzaju bariery ekonomiczne na razie nie sprzyjają tam zwiększaniu dynamiki, co powoduje bardzo wysokie bezrobocie, a to obniża poziom życia. Ale i w tym regionie nastąpi szybszy wzrost dzięki "sile pociągowej" Ameryki i innych zdrowych gospodarczo krajów.

- W Polsce również?
- Polska jest bardzo ważnym składnikiem systemu gospodarki Unii Europejskiej. Wasz kraj jest duży, jeśli chodzi o liczbę mieszkańców, z wielkimi zasobami siły roboczej, dużym potencjałem konsumentów, z wieloma atrakcyjnymi towarami nie tylko dla całej unii. Szybki rozwój nastąpi w Polsce po otrząśnięciu się z resztek gospodarki socjalistycznej, co - mam nadzieję - właśnie się dokonuje.

Rozmawiał Ludwik M. Bednarz
Waszyngton

LESZEK BALCEROWICZ
prezes Narodowego Banku Polskiego
Na długofalowy rozwój mogą liczyć te kraje, które utrzymują lub wprowadzają rozwiązania instytucjonalne sprzyjające wdrażaniu nowych technologii i wysokiemu poziomowi zatrudnienia. Dlatego szybciej niż Niemcy, Francja lub Włochy rozwijają się Stany Zjednoczone, gdzie mniejszy zakres interwencjonizmu państwa umożliwia szerszy zasięg wolnego rynku. To jest głównym źródłem zarówno innowacyjności amerykańskiej gospodarki, jak i jej osiągnięć w dziedzinie zatrudnienia. Im większy będzie w Polsce zakres wolności w gospodarce, w ramach jasnego i dobrze egzekwowanego prawa, tym szybciej będziemy się rozwijali. Potrzebujemy też zdecydowanego uzdrowienia finansów publicznych, czyli zmniejszania wydatków. Pozwoli to obniżać podatki i zahamować narastanie długu publicznego. Należy też ostatecznie odciąć przedsiębiorstwa od wpływów polityki poprzez prywatyzację, usunąć bariery dla przedsiębiorczości, z których największą są sztywne stosunki pracy, oraz usprawnić wymiar sprawiedliwości, który ma chronić m.in. prawo własności i sieć umów, którą jest rynek. Wówczas Polska będzie gospodarczym tygrysem i będą szybciej powstawały nowe miejsca pracy.

Więcej możesz przeczytać w 2/2005 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Spis treści tygodnika Wprost nr 2/2005 (1154)

  • Wprost od czytelników16 sty 2005List od czytelnika3
  • Na stronie - Piętno Murphy16 sty 2005Każdy głupi potrafi wykorzystać globalną hossę - oprzeć się tej pokusie, to jest sztuka3
  • Kijów w Warszawie16 sty 2005Człowiek Roku 2004 Wiktor Juszczenko: Poparcie Polski utwierdziło nas w przekonaniu, że zwyciężymy8
  • Skaner16 sty 2005SKOŃCZMY Z WOJNĄ TECZEK! IPN mógłby upubliczniać teczki SB dotyczące osób kandydujących do urzędów publicznych - powiedział "Wprost" prof. Leon Kieres, prezes Instytutu Pamięci Narodowej. W poprzednim numerze...12
  • Dossier16 sty 2005"Lewica jako pokarm dla lwów może być wdzięcznym obiektem" "Trybuna" KRZYSZTOF JANIK przewodniczący Klubu Parlamentarnego SLD "Jeśli nawet porównać Sejm do stajni Augiasza, to nie wystarczy Herkules w postaci...13
  • Sawka16 sty 200514
  • Kadry16 sty 200515
  • Playback16 sty 200517
  • M&M-Rzeczpospolita komisyjna16 sty 2005RZECZPOSPOLITA KOMISYJNA Pierwsza komisja - rządu dymisja. Druga komisja - za scysją scysja. W trzeciej Pol, Lepper z Wrzodakiem w trójcy. Też mają prawo odstawiać swój cyrk. Jak tych komisji będzie czterdzieści, to tej mądrości Sejm...17
  • Poczta16 sty 2005List od czytelnika17
  • Chwytanie brzytwy16 sty 2005Powołanie komisji w sprawie prywatyzacji PZU jest na rękę SLD, bo utrudni ustalenie prawdy o aferze Orlenu18
  • Lubię żubry16 sty 2005Rozmowa z WŁODZIMIERZEM CIMOSZEWICZEM, marszałkiem Sejmu RP19
  • Z życia koalicji16 sty 2005Józef Oleksy już nie jest marszałkiem, chlip, chlip. Panie Józefie, głowa do góry, dla nas pan zawsze będzie generalissimusem. Nie, nie jak Stalin. Jak żona Idiego Amina, bliższe podobieństwo. Komisje śledcze są super, nie...20
  • Z życia opozycji16 sty 2005Prasowy transfer stulecia! Komentator Ernest Skalski przeszedł z "Gazety Wyborczej" do "Rzeczpospolitej". Jedni twierdzą, że "Rzepa" chce w ten sposób ucentrowić nieco kurs. Inni uważają, że chce być jeszcze...21
  • Wesele z promocją16 sty 2005Nie po raz pierwszy dzięki "Gazecie Wyborczej" wyrwałem się z narodowej kadzi pełnej zwid i zjaw22
  • Fotoplastykon16 sty 2005H. Sawka23
  • Pałacowy Zakład Ubezpieczeń16 sty 2005Głównymi bohaterami afery PZU są premier Marek Belka i prezydent Aleksander Kwaśniewski24
  • Normalna nienormalność16 sty 2005Polaków nie interesują przetasowania w SLD czy PO, lecz ceny golfów bądź audi28
  • Murzyn lewicy16 sty 2005O Włodzimierzu Cimoszewiczu postkomuniści przypominają sobie tylko wtedy, gdy są w opałach32
  • Profesura wzajemnej adoracji16 sty 2005Mamy w Polsce grupę akademickich urzędników, nie rozumiejących, po co rozwija się badania i tworzy uczelnie34
  • Rangersi Europy16 sty 2005Czym dla Ameryki byli strażnicy z Teksasu, tym dla Europy są czarne brygady polskich celników36
  • Giełda16 sty 2005HossaŚwiat Ekspresowa karta Visa Contactless to nowy typ karty płatniczej, którą zaprezentowała Visa Europe. Ta bezstykowa karta ma służyć do dokonywania niewielkich płatności. Należy ją jedynie zbliżyć na sekundę do urządzenia...38
  • Co nas czeka: 2005-201516 sty 2005Co mają wspólnego chińska firma Lenovo, amerykańska przeglądarka internetowa Google, słowacki rząd premiera Mikulasa Dzurindy i spożywcza grupa Maspex z Wadowic? Lenovo, które pod koniec 2004 r. wykupiło produkującą pecety część IBM, zdobywając 8...40
  • Imperium uprzywilejowanych16 sty 2005imperium Wallenbergów. Zagranicznym inwestorom zezwolono na kupno szwedzkich firm, by Wallenbergom trudniej było utrzymać kontrolę nad swoimi spółkami50
  • Załatwione odmownie - Niepoważna propozycja16 sty 2005Celem kary śmierci jest wyeliminowanie ze społeczeństwa sprawców ohydnych zbrodni, a nie odstraszenie przestępców54
  • Supersam16 sty 200558
  • Wysportowane audi16 sty 2005 Nowe audi S4 to obecnie najmocniejszy sportowy model serii A4. Cechują go drapieżna linia nadwozia, bogatsze niż w poprzednim modelu wyposażenie i silnik V 8 o mocy 344 KM pozwalający na przyspieszenie do 100 km/h w 5,6 s. Auto ma stały...58
  • Muzyka bez kabli16 sty 2005 Bezprzewodowy pilot firmy Wireless Music, przeznaczony do sterowania systemem audio, to urządzenie z wbudowanym wyświetlaczem ciekłokrystalicznym, cyfrowym odbiornikiem i nadajnikiem. Pozwala z dowolnego miejsca w domu odsłuchiwać pliki mp3...58
  • G jak Gucci16 sty 2005 Punktem wyjścia do stylizacji kolekcji zegarków Gucciego stało się logo domu mody - litera "G", która została tu "zgeometryzowana" i zintegrowana z kopertą czasomierza. Nowy model dostępny jest w trzech wersjach: na...58
  • Zimno-ciepło z okładem16 sty 2005 Wykorzystując naturalną moc leczniczą temperatury, termiczny okład wielokrotnego użytku Nexcare ColdHot Mini łagodzi miejscowo ból. Przyłożenie tej małej poduszeczki wypełnionej nietoksycznym żelem, schłodzonej uprzednio w lodówce, zmniejsza...58
  • Eliksir męskości16 sty 2005 Bodymax - zawierający uznawany za legendarny afrodyzjak żeń-szeń - poprawia naszą aktywność fizyczną. Pod jego wpływem organizm wydziela hormony i biologicznie czynne substancje pozwalające sprostać zwiększonym wyzwaniom. Będące składnikiem...58
  • Generacja R16 sty 2005Młodzi Polacy są bardziej konserwatywni od swoich rodziców60
  • Tańczę, więc jestem16 sty 2005Przez wieki taniec był jedyną dopuszczalną formą bliskiego kontaktu kobiety i mężczyzny64
  • Filozoficzna prostota16 sty 2005Rozmowa z GIORGIO ARMANIM, kreatorem mody68
  • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza - Co mamy z gęsi?16 sty 2005Piotrusiu! Mamy nie tylko niespodziewany sezon na agentów, ale i całkiem spodziewany i dużo przyjemniejszy sezon na drób. Znów odnoszę smutne wrażenie, że ten wspaniały czas uchodzi naszej uwagi. A przecież cała rzecz rozpoczęła się 11...70
  • Klątwa rycerzy świątyni16 sty 2005Papież Klemens V uniewinnił templariuszy - dowodzi dokument odnaleziony w watykańskich archiwach72
  • Know-how16 sty 2005Kora leczy stawy, Bliźniaczki będą chodzić75
  • Alergia w głowie16 sty 2005Dostępne w sklepach testy na nietolerancję pokarmową to oszustwo!76
  • Bezpłodne planety16 sty 2005Doniesienia o możliwości odkrycia życia na planetach poza Układem Słonecznym były mocno przesadzone. Nie znaleziono jego śladów na planecie GPCC odkrytej przez międzynarodową grupę astronomów w European Southern Observatory. Nie znaleziono go też...80
  • Koniec świata Nostradamusa16 sty 2005Zapowiadana od dawna III wojna światowa wybuchnie w 2005 roku!82
  • Bez granic16 sty 2005Nowy Jork w Moskwie Pięć miast walczy o organizację igrzysk olimpijskich w 2012 r. Rywalizacja nabiera rumieńców, bo decyzja, które zostanie gospodarzem imprezy, zapadnie już za pół roku. Włodarzy Londynu, Paryża, Moskwy,...84
  • Euroborrellioza16 sty 2005Dziewięć chorób, które mogą zabić Europę86
  • Węzeł moskiewski16 sty 2005Rosja nie chce, ale musi się dogadywać z nowymi członkami Unii Europejskiej90
  • Król Iraku16 sty 2005Ajatollah Sistani ma wpływ na wszystkie decyzje polityczne zapadające w Bagdadzie94
  • Wojownicza Księżniczka16 sty 2005Condoleezza Rice jest o krok od spełnienia swej najwyższej ambicji - zostania prezydentem USA96
  • Nienawiść do sukcesu16 sty 2005Antyamerykanizm jest bliźniakiem amerykańskiej siły przyciągania98
  • Drzwi do pokoju16 sty 2005Walka Amerykanów i ich koalicjantów przeciw złowrogiemu reżimowi Saddama Husajna i wyraźne ponowne zwycięstwo Busha w wyborach prezydenckich są wymownym sygnałem, że terroryzm się nie opłaca, że są tacy, którzy będą walczyć z nim z całą mocą.99
  • Menu-Krótko po wolsku16 sty 2005WYDARZENIA KRÓTKO PO WOLSKU Zapowiedzi wydawnicze Początek roku obfituje w działalność wydawniczą. Szczególną popularnością cieszą się kalendarze. Idąc tym tropem, komisja śledcza wydała kalendarz swych prac na najbliższe miesiące....100
  • Wydzielina z artysty16 sty 2005Pseudoartyści produkują epokowe gnioty, bo większość z nich łatwo znajduje na nie publiczne pieniądze104
  • Prawdziwa fikcja16 sty 2005Kończą się czasy literatury w stylu "co mi w duszy gra" - przyszłość należy do faction108
  • Celuloidowe tygrysy16 sty 2005Całe hollywoodzkie kino akcji czerpie inspiracje z Dalekiego Wschodu110
  • Ueorgan Ludu16 sty 2005TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 2 (119) Rok wyd. 4 WARSZAWA, poniedziałek 10 stycznia 2005 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Europa stawia na współpracę Komu jak staje? Nowy rok obfituje w wydarzenia z dziedziny parlamentaryzmu, i...112
  • Mniej więcej wolno16 sty 2005Niepisane regulaminy głoszą, że ekipa. która wygrywa wybory, ma prawo robić, co chce114