Pułapka Giertycha

Pułapka Giertycha

Dodano:   /  Zmieniono: 
Roman Giertych, radykalizując polską politykę, pomaga przetrwać SLD W polskiej polityce zaczynają dominować radykałowie. A coraz mniej miejsca zostaje dla polityków zasad. Tych nazywa się kunktatorami bądź ludźmi słabymi. Po zmierzchu gwiazdy Andrzeja Leppera na pierwszego radykała wyrósł Roman Giertych. Narzuca on ton publicznej dyskusji w Polsce, bo ma po temu narzędzia. Pracuje w komisji śledczej, opublikował swój wstępny raport z jej prac, żąda teczek świadków, rzuca hasło powszechnej lustracji, neguje europejską konstytucję.
Dlaczego Giertych triumfuje? Bo często są u nas mylone dwie postawy polityczne: radykalizmu i polityki zasad. Obie te postawy łączy zdecydowana i jednoznaczna niechęć do tzw. pragmatyzmu. W najlepszym wypadku oznacza on dostosowanie poglądów i decyzji do aktualnej chwili. W gorszym wypadku bywa zwykłym, banalnym i bezideowym oportunizmem. Radykał twierdzi, że ma zdecydowane poglądy i chce je, mimo głosów sprzeciwu i rozlicznych problemów, wprowadzić bezpośrednio w życie. Dla niego istnieją wysokie cele i rzeczywistość, którą chce do tych celów sprowadzić. Bywa stanowczy i surowy, dlatego wygląda na człowieka niezłomnego. Polityk zasad ma silne przekonania (dotyczące na przykład gospodarki czy polityki), ale wie zarazem, że nie sposób całej złożoności świata tym zasadom podporządkować. Dlatego między wysokimi ideami a praktyką politycznego działania potrzebuje ogniwa pośredniczącego. Słusznie bywa ono nazywane rozwagą czy roztropnością. Człowiek roztropny projekty poważne i mocne tłumaczy na konkretne posunięcia, bacząc, by swoje racje godzić z innymi racjami, biorąc pod uwagę nieuchronną komplikację rzeczy.

Za Giertychem politycy sznurem
Jak Giertych zaczyna dominować na polskiej scenie? Po pierwsze, jest świetnym punktem odniesienia dla jawnych przeciwników lustracji. Ze słusznej zasady lider LPR robi karykaturę, a to czyni argumenty przeciwników bardziej wiarygodnymi. Po drugie, pozostałe partie prawicowe, nie chcąc uchodzić za miękkie, zaczynają powtarzać jego hasła. Można przeto odnieść nie całkiem nieuzasadnione wrażenie, że PiS oraz PO opowiadają się za LPR-owską koncepcją publikacji zasobów teczkowych i mają też daleko idące wątpliwości co do sposobu naszej obecności w strukturach europejskich. Pokazało to zarówno głosowanie w Parlamencie Europejskim, jak i wypowiedzi liderów PO oraz PiS (często mało czytelne, a więc łatwo nadające się do przeinaczenia) na temat Unii Europejskiej.
Giertych urasta niemal do roli dyrygenta prawicy, tego kto narzuca jej ton i styl wypowiedzi. Co gorsza, cała tzw. prawica niebezpiecznie upodabnia się do skrajnych wystąpień lidera LPR. Czytając gazety, trudno się połapać, gdzie kończą się poglądy jednej partii, a zaczynają drugiej. Konsekwencje radykalizacji polskiej polityki pod dyktando Giertycha są dwie i obie nie są dobre dla wyborców. Po pierwsze, w miarę czytelne dotychczas podziały między prawicowymi orientacjami ulegają niebezpiecznemu rozmyciu. Widać to tym bardziej, im mocniej prawica jest atakowana en bloc i traktowana jako całość. Po drugie - i to wydaje się o wiele ważniejsze - prawicy, szczególnie platformie, grozi to, że zostanie odciągnięta od centrum sceny politycznej, a dokładniej - że to nie ona będzie wskazywać, gdzie lokuje się owo centrum. Tymczasem wielu obywateli poszukuje partii środka. Partii poglądów zrównoważonych, umiarkowanych, co nie znaczy słabych. Można rzec, że istnieje w Polsce głód politycznej wiarygodności, ale również głód polityków zasad, kierujących się w praktyce regułami roztropności, a nie typową dla radykałów zasadą akcji bezpośredniej.
Umiarkowanie nie musi oznaczać, że ktoś jest obły i oślizły. Oznacza, że wie, czego chce, i jest do swej misji merytorycznie przygotowany. Musi jednak dokazać swojej przezorności i mówić w zgodzie ze społecznymi nastrojami. Centrum wymaga argumentów. Wszelka droga na skróty zbliża polityka do radykałów i populistów w stylu Giertycha lub Leppera.

Przeciw czerwonemu, czyli z czerwonym
Walka polityczna toczy się i toczyć będzie wokół centrum, czyli wokół pytania, jak ono zostanie zdefiniowane i kto w nim zajmie miejsce. Politycy centrum wskazują, kto jest w danym momencie radykałem, skrajnością, a co jest postawą odpowiedzialną. W mediach przez lata dyrygentem była gazeta Adama Michnika. Jej sukces polega na tym, że sytuując się w centrum, mogła prowadzić publiczną debatę i kierować nią; centrum przesunęło się na prawo, ale nie na stronę nacjonalistów czy hiperradykalnych lustratorów.
Jeżeli część prawej strony zostanie wypchnięta z centrum, oznaczać to będzie, że opróżnione miejsce może zająć jakaś formacja lewicowo-liberalna. Choćby nowe ugrupowanie tworzone przez Unię Wolności, Partię Centrum i Jerzego Hausnera albo partia pod patronatem prezydenta Kwaśniewskiego. Tym silniejsza będzie przetargowa pozycja takiej grupy, gdy zostawi na boku SLD i zdoła skupić nowe twarze, łącząc ich z politykami znanymi z liberalizmu, wiarygodnymi i w miarę spokojnymi.
Batalia wyborcza będzie się toczyć wokół pytania o przebudowę zasadniczych instytucji państwa (system sprawiedliwości, kontrola nad deficytem budżetowym). I wszyscy zgodnie będą mówili, że jest to potrzebne. Dzielić w sposób istotny będą dwie kwestie. Pierwsza to stosunek do Europy: lewica i centrolewica, jeśli taka się pojawi, będą się zapewne przedstawiać jako twardzi obrońcy naszej pełnej obecności w unii, spychając pozostałe partie prawicowe na pozycje nieczytelne, z niemiłym antyeuropejskim zapaszkiem. A pamiętajmy, że większość Polaków jest za obecnością w Europie, a ponad połowa za unijną konstytucją. Większość z nas może opowiada się za elastyczną polityką, ale nie da się zepchnąć na postawy pachnące giertyzmem.
Gorącą kwestią staje się problem dziedzictwa przeszłości, w tym stosunku do PRL i III RP. Głosy obywateli są w kwestii lustracji mocno podzielone, podobnie jak w sprawie oceny dokonań ostatnich 15 lat. Krytykujemy model transformacji, ale nie odrzucamy odniesionych sukcesów. Tym łatwiej jest zrobić ze zwolenników lustracji czy dekomunizacji oszołomów bądź nieobliczalnych awanturników. Partia lewicowo-centrowa nie wygra wyborów. To pewne, ale może odebrać sporo głosów SLD, Unii Lewicy (jeżeli jeszcze istnieje), SDPL, a przede wszystkim wejść na pole Platformy Obywatelskiej. Im ostrzej wzywa się do rozprawy z czerwonym, tym liczniejszy jest - co już widać - elektorat SLD.

LPR jak Grunwald
Polska polityka jest przez Giertycha (kilka miesięcy temu przez Leppera) wciągana w grę radykalizmu. Wygrywa na tym lewa strona i Giertych dobrze o tym wie. Bo tylko w ten sposób LPR jest w stanie neutralizować pozycję pozostałych partii prawicowych. W tym wyścigu radykalizmu wygrać może demagogia, a w tej dyscyplinie wódz ligi wraz ze swoją Młodzieżą Wszechpolską jest trudny do pokonania. Dlatego prawicowym partiom nie jest potrzebny radykalizm, ale polityka zasad. Choćby w imię solidarności ludzi, którzy - w przeciwieństwie do takich posłów, jak Wrzodak czy Stryjewski - potrafią czytać i pisać. Wolałbym usłyszeć od liderów tej rozsądniejszej prawicy nie tyle proste poparcie dla koncepcji lustracji autorstwa LPR, ile jasne reguły ujawniania zasobów archiwalnych IPN. Wolałbym, by prawica, która wyjątkowo dużo zrobiła dla wejścia Polski do unii, nie dała się pozbawić europejskich aspiracji. Wreszcie nie podoba mi się to, że teraz Kwaśniewski i jego ludzie stają się jedynymi obrońcami III RP i występują niemal w roli ojców założycieli nowej Polski. III RP nie powstała dzięki cyniczno-pragmatycznym działaczom PZPR, ale dzięki szeroko pojętej "Solidarności". Krytykując politykę i styl sprawowania władzy przez polityczne elity, nie wolno się prawicy pozbyć odpowiedzialności i dumy z tego, że w ogóle doszło do demokratyzacji Polski, a potem wybicia się na niepodległość.
Jeżeli prawica chce zachować swój rozsądny styl politykowania, nie może ulec LPR, która jawi się jako cichy sojusznik SLD w osłabianiu umiarkowanej prawej strony. Jak niektórzy pamiętają, PRL pozwalała na istnienie w czasach pierwszej "Solidarności" skrajnie nacjonalistycznego tygodnika "Rzeczywistość" i ugrupowania faszyzującego Grunwald. Po co? Po to właśnie, by część aparatu partyjnego PZPR mogła się prezentować jako ludzie rozsądni. Wtedy straszono nas czarną sotnią. Teraz, chcąc nie chcąc, SLD może nas straszyć LPR.
Wolałbym, aby posłowie Miodowicz i Wassermann nie dali się wykorzystywać Giertychowi i nie głosowali pod nieobecność reszty członków komisji śledczej. Sam Giertych robi zresztą wrażenie osoby, która w kwestiach merytorycznych ma niewiele do powiedzenia, natomiast używa forum komisji do prowadzenia własnej gry. Wolałbym, by Jarosław Kaczyński, który pierwszy przekonywająco mówił o potrzebie dekomunizacji i lustracji, mocniej bronił swojego stanowiska. Wolałbym wreszcie, by prawicowe partie, zamiast angażować się w ostre bójki, odsłaniały swoje programy i racjonalnie ich broniły. Jak wielu wyborców chciałbym znać zdanie platformy na temat ograniczenia podatków czy reformy służby zdrowia.
Nie jest tak, że nie doceniam znaczenia lustracji i dekomunizacji, ale twierdzę, że należy zachować we wszystkim proporcje. Wyrzucenie przekupnych i powiązanych z agenturą sędziów czy prokuratorów nie usprawni nagle systemu prawa. Usprawnią go zasadnicze, przemyślane i dobrze przygotowane zmiany.
Więcej możesz przeczytać w 8/2005 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 8/2005 (1160)

  • Wprost od czytelników 27 lut 2005 WIELKA WSYPA W związku z artykułem "Wielka wsypa" (nr 7) chciałbym zaprotestować przeciwko prawnej ochronie tysięcy wojskowych TW i drobnych donosicieli w jednostkach, których donosy do WSW nie miały nic wspólnego z... 3
  • Na stronie - Przymierzalnia 27 lut 2005 Przymierzmy sukces i na pewno będzie leżał na nas tak samo jak na Amerykanach czy Brytyjczykach Nie jesteśmy zrobieni na miarę, co jest wielką zaletą i pewną wadą. Jest to tzw. plus ujemny - jak mawia Lech Wałęsa - który nadaje naszemu bytowaniu sens. Zaletą tego stanu jest... 4
  • Skaner 27 lut 2005 PRZEZ POLSKĘ DO EUROPY Rozmowa z BORYSEM TARASIUKIEM, ministrem spraw zagranicznych Ukrainy Dominika Ćosić: Czy to, że z pierwszą wizytą przyjechał pan właśnie do Polski, ma jakieś szczególne znaczenie? Borys Tarasiuk: Tak.... 8
  • Dossier 27 lut 2005 Nawet dziś, gdy zaczniemy zbyt mocno naciskać na bestię komunistyczną, to jeszcze w dziób dostaniemy "Nowy Przemysł" LECH WAŁĘSA były prezydent RP Algieria ma 43 mld dolarów rezerw i prosili mnie przedstawiciele... 9
  • Kadry 27 lut 2005 11
  • Sawka 27 lut 2005 11
  • Playback 27 lut 2005 13
  • Nałęcz - Poślizg 27 lut 2005 Rycerze prawicy ostrzą miecze na komunistycznego smoka, mimo że bestia zdechła prawie szesnaście lat temu Kończąca się kadencja parlamentu skłania do podsumowań. Recenzja ostatnich czterech lat jest dosyć prosta. Gołym okiem widać, że nie wydarzyło się nic nowego. Rządzący... 14
  • M&M 27 lut 2005 ZA CIASNE CENTRUM Mieli dawni sofiści problem niedościgły, ile diabłów się zmieści na ostrzu od igły. Dziś z boków łotr lub psychol, więc sofistów martwi, jak w centrum zmieścić więcej diabła wartych partii. 14
  • Okiem barbarzyńcy - Polska Michnika i Urbana 27 lut 2005 III RP to bal przebierańców, na którym szubrawcy pasowani są na autorytety, a cynizm przedstawiany jest jako moralność Reportażyk z przyjacielskiego spotkania Adama Michnika z Jerzym Urbanem opublikowany we "Wprost" (nr 6) może budzić wątpliwości, a nawet więcej niż... 15
  • Poczta 27 lut 2005 CZY JESTEM TATĄ? Autor artykułu "Czy jestem tatą?" (nr 6) źle zinterpretował wyniki badań Pentora. Otóż na pytanie "Czy zdecydował/abyś się wykonać test DNA, by ustalić ojcostwo?" 54 proc. mężczyzn i 70... 15
  • Z życia koalicji 27 lut 2005 EGIPSKIE WOJAŻE SKAZANEGO SOBOTKI (członek SLD, ale zawieszony) stały się głównym tematem prasy popularnej. Mogliśmy więc na jej łamach podziwiać widoczki opalającego się byłego wiceministra i jego połowicy. Widoczkom... 16
  • Z życia opozycji 27 lut 2005 LECH WAŁĘSA WNERWIŁ SIĘ nie na żarty. Nie na żarty, tylko na Radio Maryja i ojca Rydzyka. Jego współpracowników nazwał grupą psycholi od ojca Rydzyka, całą kompanię ochrzcił (hm, to chyba nie najlepsze określenie)... 17
  • Fotoplastykon 27 lut 2005 18
  • Dzień z życia Polaka 27 lut 2005 Statystyczny Polak, jak dobrze wiemy, to tylko wytwór statystyków, socjologów i ekonomistów. Można go uznać za swego rodzaju narodowego Golema. Zamiast krwi i duszy ożywiają go liczby, cierpliwie zbierane przez ankieterów. Taki Polak jest za to wygodnym lustrem, w którym... 20
  • Czas oczyszczenia 27 lut 2005 Rozmowa z kardynałem JÓZEFEM GLEMPEM, prymasem Polski 28
  • Triumf kaczyzmu 27 lut 2005 Politycy nie wiedzą, że mówią kaczorem, tak jak Molierowski pan Jardin nie wiedział, że mówi prozą A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż kaczy język mają - tak można strawestować słynne zdanie Mikołaja Reja. Coraz powszechniej opisujemy III RP,... 30
  • Pułapka Giertycha 27 lut 2005 Roman Giertych, radykalizując polską politykę, pomaga przetrwać SLD W polskiej polityce zaczynają dominować radykałowie. A coraz mniej miejsca zostaje dla polityków zasad. Tych nazywa się kunktatorami bądź ludźmi słabymi. Po zmierzchu gwiazdy Andrzeja Leppera na pierwszego... 32
  • Giełda 27 lut 2005 Hossa Świat Odkurzą fabryki Electrolux, szwedzki producent AGD, ma zamiar przenieść do Europy Wschodniej, Azji i Maroka 10 z 27 swoich fabryk w Europie Zachodniej i Ameryce Północnej. Koncern przewiduje, że od 2009 r. relokacja... 36
  • Towarzystwo Przyjaciół Eureko 27 lut 2005 Komu zależy na tym, abyśmy nie poznali prawdy o kulisach prywatyzacji PZU Partia zwolenników ugody z holenderską firmą Eureko i oddania jej kontroli nad PZU, największym polskim ubezpieczycielem, to dziś jedno z najbardziej wpływowych stronnictw w Polsce. Należą do niej nie... 38
  • Trójkąt turyński 27 lut 2005 Fiat odniósł nad GM zwycięstwo - pyrrusowe General Motors zapłacił 2 mld USD, by tylko nie kupować Fiata. "To świadczy o finansowej mizerii koncernu z Turynu" - napisał wpływowy "Financial Times". Pięć lat temu, stwierdzając niemożność utrzymania się na dłuższą metę na rynku... 44
  • Diament z supermarketu 27 lut 2005 Koniec ery drogich naturalnych kamieni "Diamenty są najlepszymi przyjaciółmi dziewczyn" - śpiewała kiedyś Marilyn Monroe. Dzięki skutecznej kampanii reklamowej pierścionek z brylantem od lat 50. był w Stanach Zjednoczonych symbolem trwałej miłości, a biżuteria z brylantami... 48
  • Załatwione odmownie - Centralizm demokratyczny 27 lut 2005 Liberalnego programu gospodarczego nie oferuje dziś żadna polska partia Wiosną ubiegłego roku w artykule "Pożegnanie z platformą" zwróciłem uwagę na niebezpieczny dryf Platformy Obywatelskiej w kierunku - jak to określiłem - centroprawicowego kłótnictwa. Niestety, dzisiejsza... 50
  • Supersam 27 lut 2005 Srebrne Jabłka zerwane Już po raz piętnasty czytelnicy miesięcznika "Pani" przyznali Srebrne Jabłka bohaterom cyklu Partnerzy. Uroczyste wręczenie nagród odbyło się w dzień świętego Walentego w Pałacyku Sobańskich w... 52
  • Usta Diora 27 lut 2005 Przy doborze partnerki mężczyźni zwracają uwagę na biust, pośladki i usta. Te ostatnie - zamiast wypełniać silikonem na wzór Pameli Anderson - można pomalować pomadką Capture Sculpt 10 Christiana Diora. Zawarty w niej olejek Commiphora... 52
  • Królewski wiek Roleksa 27 lut 2005 W 1905 r. konstruktor zegarka Rolex Hans Wilsdorf założył w Londynie firmę handlującą tymi chronometrami. Dziś, po stu latach, słynna marka ma swoją oficjalną premierę w Polsce. Na wystawie Roleksa w Zamku Królewskim w Warszawie -... 52
  • Prawo do nieprawości 27 lut 2005 Mam do tego prawo" - wystarczy otworzyć jakikolwiek dziennik lub tygodnik, obejrzeć program publicystyczny, by natknąć się na podobne wyrażenia. Czy aktywiści homoseksualni mieli prawo wyjść na ulicę i demonstrować? Czy osoby tej samej płci mają prawo do ożenku? Czy prasowy... 54
  • Skandalista Alfred Kinsey 27 lut 2005 Co trzecia żona i dziewięciu na dziesięciu mężów ma za sobą skok w bok Publikację pierwszego raportu Alfreda Kinseya "New York Times" porównał do wybuchu bomby atomowej. Do zbadania działalności Kinseya powołano pierwszą w historii Kongresu USA komisję śledczą. Własne... 58
  • Bić białego! 27 lut 2005 Antyglobalizm stał się nową formą rasizmu Znany nam rasizm był zwykle rasizmem białych przeciw osobom o innych kolorach skóry. Był w jakimś sensie skutkiem imperializmu i kolonializmu. Bywał także wymierzony w osoby o białym kolorze skóry, wyznające inną religię czy... 61
  • Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta - Cyk, cyk, cykoria 27 lut 2005 Drogi Przyjacielu! Ty właśnie śmigasz sobie gdzieś na nartach, a mnie pozostaje się cieszyć cykorią, jedną z największych kulinarnych atrakcji zimy. Kiedy wszystkie sałaty, rzodkiewki i szczypiorki zapadają w zimowy sen, a na ich miejsce zjawiają się wyhodowane na wacie... 63
  • Ekran osobisty - Kliknij mnie! 27 lut 2005 Listy czytelników postawiły mnie w roli podpowiadacza świadczącego usługi maturalne Głośno ostatnio o czarnym rynku prac maturalnych i magisterskich. W prasie publikowane są ogłoszenia w rodzaju "pracę maturalną na dowolny temat napiszę", wśród uczniów mówi się o cennikach:... 64
  • Casanova polityki 27 lut 2005 Gangster na tronie - tak mówili o Francois Mitterrandzie nie tylko jego przeciwnicy Rządził przez ponad pół wieku, panował lat czternaście. Wybitny polityk, wizjoner, taktyk, oportunista i aferzysta. Władca absolutny, nagradzający lub karzący według uznania faworytów i wrogów... 66
  • Moralny obowiązek 27 lut 2005 Rozmowa z Benjaminem Weiserem, autorem książki "Ryszard Kukliński. Życie ściśle tajne", oraz Davidem Fordenem, ps. Daniel, agentem CIA współpracującym z Kuklińskim w Warszawie 69
  • Know-how 27 lut 2005 RECENZJA Kod Stwórcy Trudno sobie wyobrazić lepszego autora książki o genetyce niż James Watson, jeden z odkrywców struktury DNA, wyróżniony Nagrodą Nobla w 1962 r. To nie tylko wielki uczony, ale również bardzo... 71
  • Skalpelem po kieszeni 27 lut 2005 Lekarze usuwają zdrowe wyrostki robaczkowe i wyrywają zdrowe zęby Aż jedna piąta przeprowadzanych w Polsce zabiegów i operacji - szczególnie w ginekologii, położnictwie, stomatologii, kardiologii i leczeniu niepłodności - jest niepotrzebna lub zbyt ryzykowna O tym jednak... 72
  • Słodki zabójca 27 lut 2005 Ból towarzyszący rakowi trzustki jest uważany za jeden z najsilniejszych, jakie można sobie wyobrazić Daria Trafankowska, znana z serialu "Na dobre i na złe", zmarła w wieku 51 lat na raka trzustki, którego wykryto dopiero, gdy doszło już do przerzutów do wątroby. Ten sam... 76
  • Bez granic 27 lut 2005 Papier lakmusowy socjalizmu Chiny dotknął delikatny problem. Choć jak zapewniają władze, to jeszcze nie kryzys, powoli zaczyna brakować papieru toaletowego i chusteczek do nosa. Szybko rozwijający się przemysł i rosnące zapotrzebowanie... 78
  • Autobahn Ost 27 lut 2005 Niemcy, oddalając się od Ameryki, będą się zbliżać do Rosji Niemcom przestaje się podobać NATO - ten sygnał wysłany przez Gerharda Schroedera na konferencji w Monachium zelektryzował Europę. Wystąpienie niemieckiego kanclerza zawierało dwie wyraziste tezy. Po pierwsze,... 80
  • Łagodne imperium 27 lut 2005 Neokonserwatyści - najbardziej wpływowe lobby USA Amerykańska polityka zagraniczna powinna odzwierciedlać amerykański charakter narodowy. Skromność prawdziwej siły i pokorę prawdziwej wielkości" - mówił w 1999 r. kandydat na prezydenta USA George W. Bush. Dwa lata później... 84
  • Irański ślad 27 lut 2005 W palestyńskich obozach dla uchodźców w Libanie znowu rozdają broń To sprawka Hezbollahu - mówi w rozmowie z "Wprost" były oficer Amanu, izraelskiego wywiadu wojskowego, komentując zamach na Rafika Haririego, byłego premiera Libanu. - Szejk Hassan Nasrallah, szef Hezbollahu,... 88
  • Diabły Alaski 27 lut 2005 Pieniądze czują się na Alasce szczególnie dobrze Alaska i pieniądze - ten związek był zawsze bardzo silny, począwszy od roku 1867, kiedy bogaty kraj został sprzedany Amerykanom przez cara Rosji za 7,2 mln dolarów, co uznano za biznes tysiąclecia. To wtedy pierwszy raz... 90
  • Menu 27 lut 2005 WYDARZENIA KRÓTKO PO WOLSKU Wszystko dla dziecka W absolutnie postępowej Szwecji, w której pastor za nazwanie geja zboczeńcem wędruje do więzienia, ustanowiono - co prawda przy sprzeciwie garstki zacofańców - nowy... 92
  • Kino niemoralnego spokoju 27 lut 2005 Czeka nas nowy podatek - filmowy Następny film Juliusza Machulskiego powinien się nazywać "Vabank III: Wielki skok". W roli głównej mógłby wystąpić minister kultury Waldemar Dąbrowski - jako kasiarz obrabiający sejfy stacji telewizyjnych, właścicieli kablówek, kiniarzy czy... 96
  • Alfons rewolucji 27 lut 2005 Filmowcy beatyfikują lewicowych terrorystów i pospolitych przestępców Aż dziwne, że producentem tego filmu nie jest Fidel Castro. To przecież kubański dyktator załatwił z władzami Boliwii, by w 30. rocznicę śmierci przeprowadzić ekshumację Ernesta Guevary, zwanego Che. W 1997... 100
  • Utracona cześć Berlinale 27 lut 2005 W Berlinie z uporem nagradza się filmy, których właściwie nie powinno się produkować Gdy się nie ma tego, co się lubi, to się lubi to, co się ma. Tak właśnie było podczas tegorocznego berlińskiego festiwalu filmowego. Zadęcie na miarę Oscarów, efekt na miarę przeglądu w... 102
  • Ueorgan Ludu 27 lut 2005 Jesteśmy niezawodnym ogniwem UE, ale bigosu nie oddamy TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 7 (124) Rok wyd. 4 WARSZAWA, poniedziałek 21 lutego 2005 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Eksport polskiej myśli Efektem niedawnej wizyty prez.... 104
  • Skibą w mur - Zlecenie na H 27 lut 2005 Kiedy mały Hausnerek bawił się na budowie, jego wujek krzyczał, że skończy pod Belką Wydawca skończył czytanie i wypuszczając strumień powietrza w postaci głośnego sapnięcia, wyłączył komputer. Wyjął ostrożnie dyskietkę i zamknął ją w sejfie. Był pewien, że książka, którą... 106