Skandalista Alfred Kinsey

Skandalista Alfred Kinsey

Dodano:   /  Zmieniono: 
Co trzecia żona i dziewięciu na dziesięciu mężów ma za sobą skok w bok Publikację pierwszego raportu Alfreda Kinseya "New York Times" porównał do wybuchu bomby atomowej. Do zbadania działalności Kinseya powołano pierwszą w historii Kongresu USA komisję śledczą. Własne śledztwo wszczął też szef FBI Edgar Hoover. A chodziło tylko o dane o życiu seksualnym Amerykanów. Ale były to dane naprawdę szokujące, ujawniające, że seks wypełnia życie w znacznie większym stopniu, niż wcześniej sądzono. Do dziś uważa się Kinseya za ojca rewolucji seksualnej, a także twórcę nowoczesnej seksuologii. Wszystkiego tego dokonał mało znany wcześniej entomolog (specjalista od os galasówek) z uniwersytetu Indiana, który postanowił sprawdzić, na ile zachowania seksualne owadów są wspólne z ludzkimi. Potem Kinsey stał się nie tylko ulubieńcem mediów, ale i bohaterem masowej wyobraźni. "Jak dowodzi Kinsey, każdy mężczyzna woli sam się rozgrzewać swym ulubionym sportem" - śpiewała Ella Fitzgerald w piosence Cole'a Portera. Czyniła tym samym aluzję do tego, że badania Kinseya ujawniły powszechność autoerotyzmu. Sam Kinsey mówił: "Seks jest jak gra w brydża - jeśli nie masz dobrego partnera, zostaje ci dobra ręka". Dla zwolenników Kinseya największa niespodzianka miała jednak dopiero nadejść. O tej tajemnicy opowiada przede wszystkim biograficzny film Billa Condona "Kinsey" (pięć nominacji do Złotych Globów i dwie do Oscara), który za kilka dni wchodzi na polskie ekrany. Film jest oparty na biografii Kinseya pióra Jonathana Gathorne'a-Hardy'ego "Kinsey: Seks jako miara wszech rzeczy".
Normalne dewiacje
Kinsey zaszokował świat za sprawą dwóch raportów - "Zachowanie seksualne mężczyzny" z 1948 r. i późniejszego o pięć lat raportu dotyczącego seksualności kobiet. Zawierały one pierwsze w historii badania socjologiczne na temat seksu oparte na anonimowych ankietach. Na ich podstawie Kinsey ogłosił, że purytańskie amerykańskie społeczeństwo, którego podstawą są monogamiczne, kochające się rodziny, jest fikcją. Z opublikowanych przez niego danych wynikało m.in., że w Stanach Zjednoczonych prawie 90 proc. mężów chociaż raz zdradziło żonę (odwrotnie około 30 proc.). Kontakty homoseksualne miał mieć co trzeci mężczyzna. Z kolei dzieci miało cechować mocne zainteresowanie seksem, a dla większości z nich kontakt fizyczny miał nie być traumatycznym przeżyciem. Szczególnie to ostatnie było bulwersujące, bo zaczęło być wykorzystywane przez pedofilów. Kinsey ogłosił, że wszelkie przejawy seksualnej rozwiązłości i dewiacji są normalne. "W seksie nienormalne jest tylko to, czego nie można fizycznie wykonać" - mówił Kinsey. Generalna konkluzja raportów głosiła, że zachowania seksualne ludzi i owadów różnią się tylko tym, iż ludzie wykorzystują w seksie inteligencję.
W purytańskiej Ameryce sprzed półwiecza raporty Kinseya wywołały burzę znacznie większą niż na początku lat 70. działalność innego skandalisty - Larry'ego Flynta, założyciela pisma "Hustler". Skądinąd Flynt, przeczytawszy raporty Kinseya, stwierdził, że jego erotyczne świerszczyki to przy nich pestka. Raporty Kinseya zostały prawie natychmiast wykorzystane przez ruchy gejowskie i feministyczne: dodawały naukowych argumentów ich ideologii. Za sprawą filmu Billa Condona "Kinsey" po obu stronach Atlantyku ożyła obecnie debata dotycząca społecznych skutków raportów Kinseya.

Biseksualna obsesja
"Istnieją tylko trzy dewiacje seksualne: abstynencja, celibat i odroczona data ślubu" - ironizował Alfred Kinsey, gdy oskarżano go o deprawację. Główna myśl pierwszego raportu brzmiała tak: hamowanie przez mężczyzn popędu płciowego w imię zasad moralnych jest tylko pobożnym życzeniem społeczeństwa. W rzeczywistości popęd zdecydowanie wygrywa nad moralnością. Wedle ankiet wypełnionych przez ponad 10 tysięcy Amerykanek i Amerykanów, więcej niż połowa mężów regularnie zdradzała żony. I to nie tylko z kobietami, ale i z mężczyznami. Na potrzeby badań Kinsey stworzył skalę seksualności człowieka, gdzie 0 oznaczało skłonności wyłącznie heteroseksualne, a 6 - wyłącznie homoseksualne. W konkluzji badań Kinsey stwierdził, że niemal wszyscy jesteśmy biseksualni, ale większość tłumi homoseksualne skłonności (homoseksualizm karano wtedy w wielu stanach więzieniem). Przy takich wnioskach to, że 68 proc. mieszkańców USA nie czekało z pierwszym razem do nocy poślubnej, 92 proc. mężczyzn regularnie się onanizowało, a seks oralny uprawiało 60 proc. badanych, było naprawdę drobiazgiem.

Raport dla pedofilów
Publikując raport o życiu seksualnym kobiet, Kinsey wywołał publiczną debatę o żeńskim orgazmie. Dotychczas był to temat tabu, bo ciało kobiety miało służyć głównie do prokreacji. Kinsey dowodził też, że powszechna wierność kobiet jest mitem, skoro co trzecia żona ma za sobą skok w bok. Najgorętsza debata rozgorzała wokół wniosków Kinseya na temat seksu dziecięcego, bo w jakimś sensie usprawiedliwiały one pedofilię. Kinsey wywołał oburzenie, twierdząc, że większą krzywdę niż pedofilia czyni dziecku histeria, jaka towarzyszy kontaktom seksualnym z dziećmi. W następnych latach wyszło na jaw, że pedofile wykorzystywali wnioski Kinseya dla usprawiedliwienia swoich zbrodniczych czynów. W latach 80. okazało się, że samo badanie dzieci przez Kinseya pod kątem seksualności było wielkim nadużyciem. Nieprzypadkowo książka Judith A. Reis-man i Edwarda Eichela "Kinsey - seks i oszustwo" jest dedykowana "kilkuset dzieciom - ofiarom perwersyjnych eksperymentów seksualnych, które stanowią podstawę znacznej części badań dr. Alfreda Kinseya".

Seks bez miłości
Kinsey wywarł wielki wpływ nie tylko na seksuologię, lecz także na system prawny i edukacyjny. Skoro z jego raportów wynikało, że 95 proc. mężczyzn ma za sobą działania czy zachowania sprzeczne z prawem - homoseksualizm, gwałt, molestowanie czy kontakty z nieletnimi - na nowo powinno zostać zdefiniowane pojęcie normy. Pierwszym efektem raportów Kinseya było to, że w niektórych stanach o połowę obniżono wysokość kar za przestępstwa seksualne, a homoseksualizm przestano karać w ogóle. Jak mawiał Kinsey, "grzech powszechny przestaje być grzechem". Pod wpływem raportów do szkół publicznych w Ameryce, a potem w innych krajach wprowadzono program edukacji seksualnej. Bardzo często jednak wiedza o seksie była zupełnie oderwana od moralności.
- Z jednej strony, wyparte zostały wszelkie oceny zachowań seksualnych, z drugiej - zbagatelizowano ich skutki. To stworzyło grunt pod rewolucję seksualną lat 60. W efekcie seks oddzielono nie tylko od etyki, ale i od miłości - mówi "Wprost" seksuolog Sam Totode z Family Institute w Kolorado.

Fałszywy prorok
Choć raporty Kinseya miały wielki wpływ na obyczaje i ocenę zachowań seksualnych, przez lata nie pytano ani o to, czy przytoczone dane są prawdziwe, ani o to, czy badania prowadzono zgodnie ze standardami nauki. Sprzyjało temu to, że nie prowadzono badań konkurencyjnych. Wprawdzie niektórzy socjologowie podważali rzetelność badań Kinseya, lecz ich głos nie przebił się do opinii publicznej. Prof. Wiesław Ślósarz, seksuolog, uważa, że badań Kinseya długo nie weryfikowano, bo dawały one usprawiedliwienie osobom żyjącym wcześniej z poczuciem winy. Dzięki Kinse-yowi ci ludzie dowiedzieli się, że nie są zboczeńcami, skoro większość zachowuje się tak jak oni.
Na prawdę o raportach Kinseya trzeba było czekać aż cztery dekady. Przełomem okazała się książka "Kinsey - seks i oszustwo" Judith Reisman i Edwarda Eichela z 1990 r. Okazało się, że wysoki odsetek mężczyzn o skłonnościach homoseksualnych był skutkiem tego, że Kinsey i jego współpracownicy co dziesiątego mężczyznę do ankiet znaleźli w barach gejowskich w San Francisco. Tezę o 95 proc. mężczyzn, którzy choć raz dopuścili się przestępstwa na tle seksualnym, wysnuli oni z kolei na podstawie danych od... więźniów, w większości skazanych za przestępstwa seksualne. Z prawdą mijała się także teza o powszechnym zdradzaniu mężów przez żony. Za małżeństwo uznał bowiem Kinsey każdy nieformalny związek osób dwojga płci trwający co najmniej rok. "W praktyce oznacza to, że małżeństwem był na przykład związek prostytutki i alfonsa" - stwierdziła Judith Reisman. Kinsey nie znalazł do badania odpowiedniej liczby mężatek, więc dobrał sobie osoby żyjące w luźnych związkach, w których wierność zdarza się rzadko. Amerykański magazyn medyczny "Lancet" napisał, że książka Reisman i Eichela jest "w pełni wiarygodnym dowodem na to, że raporty Kinseya są nieetyczne i nic nie warte z naukowego punktu widzenia".

Rozwiązły ekscentryk
Po ujawnieniu naukowej hochsztaplerki Kinseya pod lupę wzięto także jego życie. James H. Jones, autor nominowanej do nagrody Pulitzera biografii Kinseya "Życie publiczne/życie prywatne", znalazł dowody na to, że wychowany w purytańskiej rodzinie (ojciec był metodystą) seksuolog znęcał się fizycznie nad badanymi dziećmi i świadomie dostarczał argumentów pedofilom.
Jones dotarł do zapisków, w których Kinsey opisuje, że "mimo bólu, płaczu i agresywnych reakcji chłopcom w wieku od dwóch miesięcy do 15 lat podobało się stymulowanie ich manualnie lub oralnie". Dla Kinseya nie była to pedofilia, lecz "erotyczna gra z dziećmi". Wniosek taki sformułował na podstawie opowieści zaledwie dwóch osób: osadzonego w więzieniu zwyrodnialca Reksa Kinga (mającego na swoim koncie gwałty na 800 dorosłych kobietach i mężczyznach, dzieciach i zwierzętach) i oficera SS Fritza von Ballusecka, seryjnego gwałciciela dzieci (m.in. w obozie w Dachau).
Okazało się, że wysoki odsetek zachowań bi- i homoseksualnych w raportach Kinseya wynikał z tego, że on sam był biseksualistą. Tezy o powszechnych zdradach i promiskuityzmie społeczeństwa wzięły się z jego seksualnych obsesji i praktyk. W powołanym przez siebie Instytucie Badań Seksualnych wręcz zachęcał do nawiązywania kontaktów między pracownikami.
Filmowa biografia Kinseya dopełnia dzieła odbrązawiania jego postaci. Nauka już dawno to zrobiła. Nieprzypadkowo zdanie na temat Kinseya w "Encyklopedii Britannica" brzmi: "Alfred Kinsey był rewolucjonistą moralności w przebraniu naukowca". Innymi słowy, był tym, kim chciał widzieć badane przez siebie osoby. Raporty są więc de facto pomnikiem jego seksualnych manii i upodobań.
Więcej możesz przeczytać w 8/2005 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 8/2005 (1160)

  • Wprost od czytelników 27 lut 2005 WIELKA WSYPA W związku z artykułem "Wielka wsypa" (nr 7) chciałbym zaprotestować przeciwko prawnej ochronie tysięcy wojskowych TW i drobnych donosicieli w jednostkach, których donosy do WSW nie miały nic wspólnego z... 3
  • Na stronie - Przymierzalnia 27 lut 2005 Przymierzmy sukces i na pewno będzie leżał na nas tak samo jak na Amerykanach czy Brytyjczykach Nie jesteśmy zrobieni na miarę, co jest wielką zaletą i pewną wadą. Jest to tzw. plus ujemny - jak mawia Lech Wałęsa - który nadaje naszemu bytowaniu sens. Zaletą tego stanu jest... 4
  • Skaner 27 lut 2005 PRZEZ POLSKĘ DO EUROPY Rozmowa z BORYSEM TARASIUKIEM, ministrem spraw zagranicznych Ukrainy Dominika Ćosić: Czy to, że z pierwszą wizytą przyjechał pan właśnie do Polski, ma jakieś szczególne znaczenie? Borys Tarasiuk: Tak.... 8
  • Dossier 27 lut 2005 Nawet dziś, gdy zaczniemy zbyt mocno naciskać na bestię komunistyczną, to jeszcze w dziób dostaniemy "Nowy Przemysł" LECH WAŁĘSA były prezydent RP Algieria ma 43 mld dolarów rezerw i prosili mnie przedstawiciele... 9
  • Kadry 27 lut 2005 11
  • Sawka 27 lut 2005 11
  • Playback 27 lut 2005 13
  • Nałęcz - Poślizg 27 lut 2005 Rycerze prawicy ostrzą miecze na komunistycznego smoka, mimo że bestia zdechła prawie szesnaście lat temu Kończąca się kadencja parlamentu skłania do podsumowań. Recenzja ostatnich czterech lat jest dosyć prosta. Gołym okiem widać, że nie wydarzyło się nic nowego. Rządzący... 14
  • M&M 27 lut 2005 ZA CIASNE CENTRUM Mieli dawni sofiści problem niedościgły, ile diabłów się zmieści na ostrzu od igły. Dziś z boków łotr lub psychol, więc sofistów martwi, jak w centrum zmieścić więcej diabła wartych partii. 14
  • Okiem barbarzyńcy - Polska Michnika i Urbana 27 lut 2005 III RP to bal przebierańców, na którym szubrawcy pasowani są na autorytety, a cynizm przedstawiany jest jako moralność Reportażyk z przyjacielskiego spotkania Adama Michnika z Jerzym Urbanem opublikowany we "Wprost" (nr 6) może budzić wątpliwości, a nawet więcej niż... 15
  • Poczta 27 lut 2005 CZY JESTEM TATĄ? Autor artykułu "Czy jestem tatą?" (nr 6) źle zinterpretował wyniki badań Pentora. Otóż na pytanie "Czy zdecydował/abyś się wykonać test DNA, by ustalić ojcostwo?" 54 proc. mężczyzn i 70... 15
  • Z życia koalicji 27 lut 2005 EGIPSKIE WOJAŻE SKAZANEGO SOBOTKI (członek SLD, ale zawieszony) stały się głównym tematem prasy popularnej. Mogliśmy więc na jej łamach podziwiać widoczki opalającego się byłego wiceministra i jego połowicy. Widoczkom... 16
  • Z życia opozycji 27 lut 2005 LECH WAŁĘSA WNERWIŁ SIĘ nie na żarty. Nie na żarty, tylko na Radio Maryja i ojca Rydzyka. Jego współpracowników nazwał grupą psycholi od ojca Rydzyka, całą kompanię ochrzcił (hm, to chyba nie najlepsze określenie)... 17
  • Fotoplastykon 27 lut 2005 18
  • Dzień z życia Polaka 27 lut 2005 Statystyczny Polak, jak dobrze wiemy, to tylko wytwór statystyków, socjologów i ekonomistów. Można go uznać za swego rodzaju narodowego Golema. Zamiast krwi i duszy ożywiają go liczby, cierpliwie zbierane przez ankieterów. Taki Polak jest za to wygodnym lustrem, w którym... 20
  • Czas oczyszczenia 27 lut 2005 Rozmowa z kardynałem JÓZEFEM GLEMPEM, prymasem Polski 28
  • Triumf kaczyzmu 27 lut 2005 Politycy nie wiedzą, że mówią kaczorem, tak jak Molierowski pan Jardin nie wiedział, że mówi prozą A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż kaczy język mają - tak można strawestować słynne zdanie Mikołaja Reja. Coraz powszechniej opisujemy III RP,... 30
  • Pułapka Giertycha 27 lut 2005 Roman Giertych, radykalizując polską politykę, pomaga przetrwać SLD W polskiej polityce zaczynają dominować radykałowie. A coraz mniej miejsca zostaje dla polityków zasad. Tych nazywa się kunktatorami bądź ludźmi słabymi. Po zmierzchu gwiazdy Andrzeja Leppera na pierwszego... 32
  • Giełda 27 lut 2005 Hossa Świat Odkurzą fabryki Electrolux, szwedzki producent AGD, ma zamiar przenieść do Europy Wschodniej, Azji i Maroka 10 z 27 swoich fabryk w Europie Zachodniej i Ameryce Północnej. Koncern przewiduje, że od 2009 r. relokacja... 36
  • Towarzystwo Przyjaciół Eureko 27 lut 2005 Komu zależy na tym, abyśmy nie poznali prawdy o kulisach prywatyzacji PZU Partia zwolenników ugody z holenderską firmą Eureko i oddania jej kontroli nad PZU, największym polskim ubezpieczycielem, to dziś jedno z najbardziej wpływowych stronnictw w Polsce. Należą do niej nie... 38
  • Trójkąt turyński 27 lut 2005 Fiat odniósł nad GM zwycięstwo - pyrrusowe General Motors zapłacił 2 mld USD, by tylko nie kupować Fiata. "To świadczy o finansowej mizerii koncernu z Turynu" - napisał wpływowy "Financial Times". Pięć lat temu, stwierdzając niemożność utrzymania się na dłuższą metę na rynku... 44
  • Diament z supermarketu 27 lut 2005 Koniec ery drogich naturalnych kamieni "Diamenty są najlepszymi przyjaciółmi dziewczyn" - śpiewała kiedyś Marilyn Monroe. Dzięki skutecznej kampanii reklamowej pierścionek z brylantem od lat 50. był w Stanach Zjednoczonych symbolem trwałej miłości, a biżuteria z brylantami... 48
  • Załatwione odmownie - Centralizm demokratyczny 27 lut 2005 Liberalnego programu gospodarczego nie oferuje dziś żadna polska partia Wiosną ubiegłego roku w artykule "Pożegnanie z platformą" zwróciłem uwagę na niebezpieczny dryf Platformy Obywatelskiej w kierunku - jak to określiłem - centroprawicowego kłótnictwa. Niestety, dzisiejsza... 50
  • Supersam 27 lut 2005 Srebrne Jabłka zerwane Już po raz piętnasty czytelnicy miesięcznika "Pani" przyznali Srebrne Jabłka bohaterom cyklu Partnerzy. Uroczyste wręczenie nagród odbyło się w dzień świętego Walentego w Pałacyku Sobańskich w... 52
  • Usta Diora 27 lut 2005 Przy doborze partnerki mężczyźni zwracają uwagę na biust, pośladki i usta. Te ostatnie - zamiast wypełniać silikonem na wzór Pameli Anderson - można pomalować pomadką Capture Sculpt 10 Christiana Diora. Zawarty w niej olejek Commiphora... 52
  • Królewski wiek Roleksa 27 lut 2005 W 1905 r. konstruktor zegarka Rolex Hans Wilsdorf założył w Londynie firmę handlującą tymi chronometrami. Dziś, po stu latach, słynna marka ma swoją oficjalną premierę w Polsce. Na wystawie Roleksa w Zamku Królewskim w Warszawie -... 52
  • Prawo do nieprawości 27 lut 2005 Mam do tego prawo" - wystarczy otworzyć jakikolwiek dziennik lub tygodnik, obejrzeć program publicystyczny, by natknąć się na podobne wyrażenia. Czy aktywiści homoseksualni mieli prawo wyjść na ulicę i demonstrować? Czy osoby tej samej płci mają prawo do ożenku? Czy prasowy... 54
  • Skandalista Alfred Kinsey 27 lut 2005 Co trzecia żona i dziewięciu na dziesięciu mężów ma za sobą skok w bok Publikację pierwszego raportu Alfreda Kinseya "New York Times" porównał do wybuchu bomby atomowej. Do zbadania działalności Kinseya powołano pierwszą w historii Kongresu USA komisję śledczą. Własne... 58
  • Bić białego! 27 lut 2005 Antyglobalizm stał się nową formą rasizmu Znany nam rasizm był zwykle rasizmem białych przeciw osobom o innych kolorach skóry. Był w jakimś sensie skutkiem imperializmu i kolonializmu. Bywał także wymierzony w osoby o białym kolorze skóry, wyznające inną religię czy... 61
  • Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta - Cyk, cyk, cykoria 27 lut 2005 Drogi Przyjacielu! Ty właśnie śmigasz sobie gdzieś na nartach, a mnie pozostaje się cieszyć cykorią, jedną z największych kulinarnych atrakcji zimy. Kiedy wszystkie sałaty, rzodkiewki i szczypiorki zapadają w zimowy sen, a na ich miejsce zjawiają się wyhodowane na wacie... 63
  • Ekran osobisty - Kliknij mnie! 27 lut 2005 Listy czytelników postawiły mnie w roli podpowiadacza świadczącego usługi maturalne Głośno ostatnio o czarnym rynku prac maturalnych i magisterskich. W prasie publikowane są ogłoszenia w rodzaju "pracę maturalną na dowolny temat napiszę", wśród uczniów mówi się o cennikach:... 64
  • Casanova polityki 27 lut 2005 Gangster na tronie - tak mówili o Francois Mitterrandzie nie tylko jego przeciwnicy Rządził przez ponad pół wieku, panował lat czternaście. Wybitny polityk, wizjoner, taktyk, oportunista i aferzysta. Władca absolutny, nagradzający lub karzący według uznania faworytów i wrogów... 66
  • Moralny obowiązek 27 lut 2005 Rozmowa z Benjaminem Weiserem, autorem książki "Ryszard Kukliński. Życie ściśle tajne", oraz Davidem Fordenem, ps. Daniel, agentem CIA współpracującym z Kuklińskim w Warszawie 69
  • Know-how 27 lut 2005 RECENZJA Kod Stwórcy Trudno sobie wyobrazić lepszego autora książki o genetyce niż James Watson, jeden z odkrywców struktury DNA, wyróżniony Nagrodą Nobla w 1962 r. To nie tylko wielki uczony, ale również bardzo... 71
  • Skalpelem po kieszeni 27 lut 2005 Lekarze usuwają zdrowe wyrostki robaczkowe i wyrywają zdrowe zęby Aż jedna piąta przeprowadzanych w Polsce zabiegów i operacji - szczególnie w ginekologii, położnictwie, stomatologii, kardiologii i leczeniu niepłodności - jest niepotrzebna lub zbyt ryzykowna O tym jednak... 72
  • Słodki zabójca 27 lut 2005 Ból towarzyszący rakowi trzustki jest uważany za jeden z najsilniejszych, jakie można sobie wyobrazić Daria Trafankowska, znana z serialu "Na dobre i na złe", zmarła w wieku 51 lat na raka trzustki, którego wykryto dopiero, gdy doszło już do przerzutów do wątroby. Ten sam... 76
  • Bez granic 27 lut 2005 Papier lakmusowy socjalizmu Chiny dotknął delikatny problem. Choć jak zapewniają władze, to jeszcze nie kryzys, powoli zaczyna brakować papieru toaletowego i chusteczek do nosa. Szybko rozwijający się przemysł i rosnące zapotrzebowanie... 78
  • Autobahn Ost 27 lut 2005 Niemcy, oddalając się od Ameryki, będą się zbliżać do Rosji Niemcom przestaje się podobać NATO - ten sygnał wysłany przez Gerharda Schroedera na konferencji w Monachium zelektryzował Europę. Wystąpienie niemieckiego kanclerza zawierało dwie wyraziste tezy. Po pierwsze,... 80
  • Łagodne imperium 27 lut 2005 Neokonserwatyści - najbardziej wpływowe lobby USA Amerykańska polityka zagraniczna powinna odzwierciedlać amerykański charakter narodowy. Skromność prawdziwej siły i pokorę prawdziwej wielkości" - mówił w 1999 r. kandydat na prezydenta USA George W. Bush. Dwa lata później... 84
  • Irański ślad 27 lut 2005 W palestyńskich obozach dla uchodźców w Libanie znowu rozdają broń To sprawka Hezbollahu - mówi w rozmowie z "Wprost" były oficer Amanu, izraelskiego wywiadu wojskowego, komentując zamach na Rafika Haririego, byłego premiera Libanu. - Szejk Hassan Nasrallah, szef Hezbollahu,... 88
  • Diabły Alaski 27 lut 2005 Pieniądze czują się na Alasce szczególnie dobrze Alaska i pieniądze - ten związek był zawsze bardzo silny, począwszy od roku 1867, kiedy bogaty kraj został sprzedany Amerykanom przez cara Rosji za 7,2 mln dolarów, co uznano za biznes tysiąclecia. To wtedy pierwszy raz... 90
  • Menu 27 lut 2005 WYDARZENIA KRÓTKO PO WOLSKU Wszystko dla dziecka W absolutnie postępowej Szwecji, w której pastor za nazwanie geja zboczeńcem wędruje do więzienia, ustanowiono - co prawda przy sprzeciwie garstki zacofańców - nowy... 92
  • Kino niemoralnego spokoju 27 lut 2005 Czeka nas nowy podatek - filmowy Następny film Juliusza Machulskiego powinien się nazywać "Vabank III: Wielki skok". W roli głównej mógłby wystąpić minister kultury Waldemar Dąbrowski - jako kasiarz obrabiający sejfy stacji telewizyjnych, właścicieli kablówek, kiniarzy czy... 96
  • Alfons rewolucji 27 lut 2005 Filmowcy beatyfikują lewicowych terrorystów i pospolitych przestępców Aż dziwne, że producentem tego filmu nie jest Fidel Castro. To przecież kubański dyktator załatwił z władzami Boliwii, by w 30. rocznicę śmierci przeprowadzić ekshumację Ernesta Guevary, zwanego Che. W 1997... 100
  • Utracona cześć Berlinale 27 lut 2005 W Berlinie z uporem nagradza się filmy, których właściwie nie powinno się produkować Gdy się nie ma tego, co się lubi, to się lubi to, co się ma. Tak właśnie było podczas tegorocznego berlińskiego festiwalu filmowego. Zadęcie na miarę Oscarów, efekt na miarę przeglądu w... 102
  • Ueorgan Ludu 27 lut 2005 Jesteśmy niezawodnym ogniwem UE, ale bigosu nie oddamy TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 7 (124) Rok wyd. 4 WARSZAWA, poniedziałek 21 lutego 2005 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Eksport polskiej myśli Efektem niedawnej wizyty prez.... 104
  • Skibą w mur - Zlecenie na H 27 lut 2005 Kiedy mały Hausnerek bawił się na budowie, jego wujek krzyczał, że skończy pod Belką Wydawca skończył czytanie i wypuszczając strumień powietrza w postaci głośnego sapnięcia, wyłączył komputer. Wyjął ostrożnie dyskietkę i zamknął ją w sejfie. Był pewien, że książka, którą... 106