RUMowisko Balickiego

RUMowisko Balickiego

Rząd i lekarze skazują nas na najgorszą w Europie służbę zdrowia Rejestr usług medycznych [RUM] nie jest priorytetem rządu" - opowiadał swoim kolegom z klubu SDPL Marek Balicki, minister zdrowia w rządzie Marka Belki, podczas partyjnego spotkania w ośrodku Smolarnia koło Czarnkowa w sierpniu 2004 r. Co ciekawe, właśnie w szpitalu w pobliskim Czarnkowie dziesięć lat wcześniej wdrożono pilotażowy projekt RUM, czyli system, który pozwalał kontrolować, jakie usługi medyczne, za ile i dla kogo świadczy szpital korzystający z publicznych pieniędzy, jak gospodaruje sprzętem i lekami. I stał się cud. RUM ukrócił oszustwa i marnotrawstwo, dzięki czemu wydatki budżetu (czyli podatników) na świadczenia medyczne w ZOZ w Czarnkowie zmniejszyły się o 30 proc., o 20 proc. spadły wydatki na refundację leków, a kolejki do lekarzy zniknęły. Gdyby wyniki uruchomionych w 1994 r. pilotażowych programów RUM (w Czarnkowie i Dęblinie) miały się potwierdzić w skali kraju, to z 30 mld zł wydawanych rocznie z kasy państwa na służbę zdrowia zaoszczędzilibyśmy aż 6 mld zł!
Nawet ostrożne szacunki wskazują, że dziś budowa skomputeryzowanego RUM, który pozwoliłby Ministerstwu Zdrowia i NFZ kontrolować obieg publicznych pieniędzy w systemie służby zdrowia, przyniosłaby 2-3 mld zł oszczędności rocznie. Koszt budowy centralnego banku danych wyniósłby około 500 mln zł. Jaka inna inwestycja mogłaby się zwrócić najpóźniej w pół roku?
Minister Balicki słowa jednak dotrzymuje i robi, co może, by RUM nie powstał w najbliższej przyszłości. Od kiedy Balicki pojawił się w rządzie Belki, prace nad stworzeniem systemu, które w ramach programu offsetowego realizowały spółka zależna amerykańskiego koncernu Lockheed Martin, Prokom i ComputerLand, stanęły w miejscu. - Otrzymałem list z 11 stycznia 2005 r. od ministra zdrowia, w którym wycofał on poparcie dla projektu RUM realizowanego w ramach programu offsetowego. W konsekwencji projekt ten po dokonaniu odpowiednich kroków proceduralnych zostanie wycofany z programu - mówi "Wprost" Michał Kleiber, minister nauki i informatyzacji oraz szef komitetu offsetowego (podobny list otrzymał wicepremier i minister gospodarki Jerzy Hausner). Resort zdrowia i NFZ chcą teraz same tworzyć RUM, integrując poszczególne systemy funkcjonujące w dawnych szesnastu kasach chorych. Są one nieszczelne i niekompatybilne z sobą, więc dziwaczna historia (nie)powstawania RUM wydłuży się z obecnych dziesięciu lat o jeszcze kilka. Zamiast lepiej wydawać dostępne pieniądze, politycy załatają dziurę w budżecie NFZ, podwyższając po raz kolejny składkę na ubezpieczenie zdrowotne, która wzrosła już do 8,5 proc. naszych pensji.

Kto nie lubi RUM
- Za dużo mówi się o kontrolnej roli RUM, który przede wszystkim powinien służyć do zbierania informacji. W ogóle nie bardzo sobie dziś wyobrażam oszczędności w polskiej służbie zdrowia - mówi "Wprost" prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Konstanty Radziwiłł. Lekarze i koncerny farmaceutyczne od lat de facto sabotują powstanie RUM. Jak ujął to w rozmowie z nami Radziwiłł, wprowadzenie systemu oznaczałoby dodatkowe obowiązki sprawozdawcze dla lekarzy, a to musi być powiązane z "pewnym interesem" dla nich (najwyraźniej kontrakty z NFZ i dostęp do publicznej kasy to zbyt mały interes).
Naprawdę RUM utrudniłby m.in. korumpowanie lekarzy przez handlowców koncernów farmaceutycznych, gdyż pozwoliłby wykrywać nietypowe zjawiska w całym kraju. NFZ mógłby dostrzec, którzy lekarze przepisują dany lek częściej niż inni, i sprawdzić zasadność wydawanych recept. Na przykład trudniej byłoby wystawić emerytowi kilkanaście "lewych" recept na viagrę, które pacjent - dla zmylenia NFZ - realizuje w różnych województwach, a potem sprzedaje poszukiwany specyfik znajomym. Jak duże oszczędności dałby RUM, pokazuje przykład przyłapanego niedawno lekarza, który w ciągu pół roku wystawił recepty na leki, których refundacja kosztowała 3 mln zł. Podobnej kontroli poddany byłby obrót lekami refundowanymi w aptekach.
Dokładna rejestracja świadczeń wykonywanych przez szpitale i przychodnie uniemożliwiłaby z kolei zawyżanie kosztów i wyłudzanie z NFZ pieniędzy za leczenie "martwych dusz" lub nieuzasadnione usługi. We wspomnianym ZOZ w Czarnkowie po wprowadzeniu RUM (i to nie elektronicznego, lecz "książeczkowego") znacząco spadła na przykład liczba pacjentów oddziału dziecięcego. W liczącym 30 miejsc oddziale zwykle brakowało łóżek. - Gdy wprowadziliśmy RUM, okazało się, że liczba hospitalizowanych dzieci zmalała pięciokrotnie, więc liczbę łóżek zmniejszyliśmy do piętnastu - opowiada Andrzej Masiakowski, ówczesny dyrektor szpitala w Czarnkowie, w latach 2003-2004 członek zespołu przygotowującego wdrożenie RUM w Ministerstwie Zdrowia. - Rejestr usług medycznych nie jest popularny w środowisku lekarskim, bo jego wprowadzenie oznacza restrukturyzację szpitali i racjonalizację zatrudnienia - mówi Masiakowski. Dodajmy, że po zlikwidowaniu RUM w Czarnkowie w 1998 r. liczba łóżek na oddziale dziecięcym wzrosła znów do trzydziestu.

Miliony w błoto
Gdyby w Polsce kręcono odcinki "Z Archiwum X", jedną ze spraw dla dociekliwych agentów FBI byłaby tajemnicza epidemia, jaka nawiedziła Polskę na przełomie lat 1998 i 1999. Gdy rząd Jerzego Buzka utworzył kasy chorych, w ciągu roku liczba osób trafiających do szpitala - przynajmniej na papierze - zwiększyła się o 1,5 mln (sic!). Możemy się tylko domyślać, jaka była skala nadużyć i ile pieniędzy wyciągnęli z kas chorych lekarze i dyrekcje ZOZ. Systemu, który mógłby temu zapobiec, nie było.
Zgodnie z planem, który opracował nieżyjący już minister zdrowia Jacek Żochowski (SLD), ogólnopolski system RUM miał powstać do końca 1998 r. Miał działać podobnie jak ten w Czarnkowie, gdzie wprowadzono książeczki usług medycznych. Nie był zatem wyszukany pod względem technologicznym, ale miał istotną zaletę: gdyby go wdrożono, funkcjonowałby już od siedmiu lat, umożliwiając bardziej racjonalne wydawanie pieniędzy podatników. Wszystko było przygotowane: książeczki wydrukowano i rozdano połowie ubezpieczonych, działały biura rejestrów. Mimo to 17 czerwca 1998 r. Wojciech Maksymowicz, minister zdrowia w nowym rządzie AWS-UW, jedną decyzją wstrzymał wdrożenie RUM. Maksymowicz argumentował, że zastąpi go elektroniczny system Start (taki, który wdrożono później w Śląskiej Kasie Chorych i który teraz Balicki próbuje rozszerzyć na całą Polskę).
Kontrola NIK w 2000 r. wykazała, że 205 mln zł, które wydano na stworzenie RUM, po decyzji Maksymowicza wyrzucono w błoto, a działania ministra "doprowadziły wręcz do częściowego zatrzymania i dezorganizacji prac (...) mających na celu utworzenie rejestrów wojewódzkich i terenowych". Jak wynika z raportu NIK, w województwach lubelskim i wielkopolskim zlikwidowano działające już biura rejestrów, a także "bardzo sprawnie i efektywnie działający system w byłym województwie bialskim". Gorzej, że Maksymowicz zamiast obiecanego elektronicznego rejestru zafundował nam także totalny chaos.

Przetarg bez przegranych
W 1998 r. Maksymowicz unieważnił wygrany przez informatyczną spółkę Kamsoft przetarg na budowę RUM, który sam ogłosił jako minister zdrowia, tłumacząc, że lepiej będzie, jeśli każda kasa chorych sama wybierze wykonawcę RUM na swoim terenie. Pomysł był bezsensowny, bo oznaczał porzucenie idei stworzenia spójnego banku danych, gromadzącego i przetwarzającego informacje z całej Polski. Zamiast tego powstało wiele systemów "dzielnicowych", a oddziały NFZ (dawne kasy chorych) do dziś nie mogą wymieniać informacji między sobą; nie ma więc możliwości analizy ogólnopolskich danych.
Dziwnym zrządzeniem losu beneficjentem takiego rozwiązania stał się ComputerLand, który - choć przegrał przetarg - podzielił rynek z Kamsoftem (połowę kas chorych obsługiwała jedna firma, a pozostałe - druga). Gdy przeprowadzano przetarg, dyrektorem Departamentu Informatyzacji Ministerstwa Zdrowia był Andrzej Strug. W tym samym czasie Strug był współwłaścicielem firmy Laboratorium Systemów Informatycznych SQLab z Gdańska. Udziały w tej firmie wykupił za 3 mln zł ComputerLand. Było to o tyle dziwne, że SQLab w 1997 r. miał jedynie 100 tys. zł zysku. Jak podawała prasa, gdy unieważniono przetarg, dyrektor Strug wziął urlop zdrowotny w Ministerstwie Zdrowia i jeździł po Polsce, namawiając kasy chorych, by wybrały jednego z uczestników przetargu na wykonawcę RUM. Ciekawe którego?

Déja vu
Niestety, obecnie mamy déja vu, bo poczynania Marka Balickiego w Ministerstwie Zdrowia to niemal kalka działań Maksymowicza. Jeszcze w styczniu 2004 r. konsorcjum RUM IT, zawiązane w ramach programu offsetowego za zakup myśliwców F-16, oraz zespół ekspertów Ministerstwa Zdrowia przyjęły wspólny projekt budowy RUM, zaakceptowany przez resort. Ledwie jednak Balicki przekroczył próg resortu, prace nad wdrożeniem projektu zostały wstrzymane. - Dokumentacja offsetowego RUM ze stycznia 2004 r. liczy trzysta stron i nie zawiera analizy kosztów wdrożenia i utrzymania systemu. RUM proponowany w ramach offsetu miał być finansowany ze środków publicznych, bez przetargu - tłumaczy nam Paweł Sztwiertnia, wiceminister zdrowia. Czyżby minister Balicki chciał zapłacić za RUM z własnych oszczędności? Co więcej, minister nauki i informatyzacji Michał Kleiber poinformował nas, że projekty offsetowe podlegają procedurze przetargowej. Zatem wiceminister Sztwiertnia najwyraźniej mija się z prawdą.
Jak wynika z naszych informacji, konsorcjum RUM IT nie przedstawiło kosztów i swojej oferty cenowej, bo te miały być uzgodnione dopiero w następnym etapie negocjacji. Podobnie nieprawdą jest, że po stworzeniu RUM w ramach offsetu to konsorcjum wykonawców zarządzałoby systemem, a NFZ musiałby płacić mu za każdorazowe udostępnienie danych. Już po wstępnych rozmowach uzgodniono, że powstały RUM przejdzie na własność skarbu państwa wraz z tzw. kluczami informatycznymi; nie postawiono też warunku, by twórcy systemu byli później wybrani do jego serwisowania. Nie ma zresztą znaczenia, kto zbuduje rejestr usług medycznych. Ważne, by system był szczelny i umożliwiał porównanie danych z całego kraju.

Prowizorka Balickiego
- Nie ma po co budować RUM od nowa, skoro działają w Polsce już sprawdzone systemy. To byłoby zaoranie dotychczas wykonanej pracy - uważa Andrzej Sośnierz, do niedawna członek zespołu powołanego do opracowania nowego projektu RUM w kierowanym obecnie przez Jerzego Millera NFZ. Sośnierz, były prezes Śląskiej Kasy Chorych, to jeden z pupilków Balickiego. Minister zdrowia chwali system kart elektronicznych dla pacjentów, wprowadzony przez Sośnierza na Śląsku kosztem 25 mln zł, chociaż nawet jego wykonawca - ComputerLand - uznał go za niedoskonały. Pracownik Ministerstwa Zdrowia twierdzi w rozmowie z nami, że próby uzyskania przez resort kompletnych informacji ze śląskiego oddziału NFZ, zbieranych dzięki tamtejszej wersji RUM, kończyły się fiaskiem.
Balickiemu nie przeszkadza też, że przeciwko Sośnierzowi toczą się postępowania prokuratorskie. W czasie kierowania Śląską Kasą Chorych miał m.in. przyjąć darowizny od koncernów farmaceutycznych na założoną przez siebie Fundację Zamek Chudów. - Gdyby zarzuty były prawdziwe, czy pracowałbym dla ministra zdrowia? - pyta Sośnierz. Co ciekawe, polska prokuratura umorzyła sprawę, ale amerykańska SEC (odpowiednik naszej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd) ukarała za korupcję tych sponsorów fundacji, którzy są notowani na amerykańskich giełdach.
- Projekt RUM brzmi bardzo atrakcyjnie: rejestracja każdego zdarzenia, ogromne oszczędności, wyeliminowanie nadużyć. To jest utopia. Nie trzeba rejestrować wszystkiego, tylko przepływy tam, gdzie są wysokie koszty. I to jest realizowane - mówi Sztwiertnia (w rozmowie z nami określił RUM jako Big Brother). Sęk w tym, że realizowane właśnie nie jest, bo Balicki storpedował nawet rozpoczęty przez swego poprzednika Mariana Czakańskiego plan stworzenia centralnego systemu monitorowania wydatków na refundację leków (jeden z głównych elementów RUM). - Czakański zaakceptował ten projekt 12 lipca 2004 r., trzy dni później nie był już ministrem - opowiada nam urzędnik w Ministerstwie Zdrowia.
Balicki zachowuje się jak właściciel płatnego parkingu, z którego co rusz giną samochody klientów, ale on uparcie nie chce zainstalować kamer za kilka tysięcy złotych, by nie wydawać kilkanaście razy więcej na odszkodowania.
Okładka tygodnika WPROST: 13/2005
Więcej możesz przeczytać w 13/2005 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 13/2005 (1165)

  • Na stronie 3 kwi 2005 Od monomafii, przez oligopol polimafijny i polimafię, do postmafii? Coraz więcej znaków na niebie i ziemi wskazuje na to, że kluczowa różnica między PRL a III Rzecząpospolitą polega na zastąpieniu monomafii polimafią. A to oznacza ni mniej, ni więcej, tylko to, że o ile w PRL... 3
  • Skaner 3 kwi 2005 Syn Leszka Millera pogrąża Belkę Pan premier Belka w niewybrednych słowach określił to, że (...) zostanę zniszczony" - zeznał 17 marca przed sejmową komisją śledczą ds. PZU były prezes PZU Życie Grzegorz Wieczerzak.... 6
  • Dossier 3 kwi 2005 Zadaję sobie pytanie: czy jestem niezastąpiony, i przypuszczam, że nie "Rzeczpospolita" WŁODZIMIERZ CIMOSZEWICZ marszałek Sejmu RP Do klubu Krakowskiego Przedmieścia należy cała elita. Ja nie należę. Jestem członkiem ludowego... 7
  • Sawka 3 kwi 2005 8
  • Kadry 3 kwi 2005 9
  • Playback 3 kwi 2005 10
  • M&M 3 kwi 2005 Po czym poznać prawdziwego mężczyznę 10
  • Poczta 3 kwi 2005 Wielki desant architektów W artykule "Wielki desant architektów" (nr 10) pojawiła się nieścisła informacja o tym, iż "w Krakowie powstanie budynek Sądu Apelacyjnego autorstwa architektów z polskiej filii... 10
  • Nałęcz 3 kwi 2005 Zwycięskich radykałów często zalewa fala oskarżeń formułowanych przez jeszcze skrajniejszych radykałów Stało się to, co nietrudno było przewidzieć. Kampania pomówień podjęta przez polityków prawicy przeciwko Aleksandrowi Kwaśniewskiemu wymknęła się spod kontroli i przygniotła... 12
  • Ryba po polsku 3 kwi 2005 Ksiądz Kordecki nie bronił tak Częstochowy, jak lewica broniła BIG Banku Gdańskiego Dwie są obecnie najgroźniejsze epidemie, które szerzą się wśród naszych polityków jak pożar buszu - epidemia niewiedzy i epidemia niepamięci. Jak ktoś coś wie, to nie pamięta, a jak pamięta,... 13
  • Z życia koalicji 3 kwi 2005 Dobra wiadomość. Marek Belka nie obrazi się i nie poleci na Marsa. A mógłby, skoro autograf Adama Michnika wylądował na Tytanie. Co to, premier gorszy od redaktora naczelnego? Tak w ogóle premier Belka to ostatnio często się... 14
  • Z życia opozycji 3 kwi 2005 Na całego ruszyła kampania PiS. Kaczyńscy mają rozjechać się po Polsce i prowadzić jednocześnie kampanię parlamentarną i prezydencką - ludzie i tak się nie zorientują, który z bliźniaków do nich przyjechał. Gdyby do... 15
  • Fotoplastykon 3 kwi 2005 16
  • Mafia! 3 kwi 2005 Wyjaśnienie tajemnicy zabójstwa gen. Marka Papały zmiecie ze sceny dużą część polskich elit Najpierw były dziwne powiązania znanych osobistości z półświatkiem i tajnymi służbami. Potem zdarzały się przerzuty broni do krajów objętych embargiem oraz wielkie transporty (po kilka... 18
  • Złomowisko 3 kwi 2005 Postkomunistyczna lewica straciła twarz na dobre Widząc drzewa, nie dostrzegamy lasu. Patrząc, jak postkomunistyczne partie spadają w sondażach, jak na każdym kroku się kompromitują, przekraczając granice absurdu i groteski, nie widzimy,... 28
  • Józef ofiarny 3 kwi 2005 Największą zbrodnią Józefa Oleksego jest to, że pokrzyżował plany Kwaśniewskiego na nową lewicę Józef Oleksy, przewodniczący SLD, musi być chory na jakąś zaraźliwą i grzeszną chorobę. Trzymają się od niego z dala nawet najbliżsi towarzysze. Szczególnie boi się o swoje zdrowie... 30
  • Rak prawa 3 kwi 2005 Prawo nie jest w Polsce drogowskazem, lecz groźnym labiryntem prowadzącym do bezprawia Polska cierpi na legislacyjną biegunkę. W 1993 r. parlament uchwalił tylko 21 ustaw, a w 2003 r. było ich już 235! Jeszcze bardziej przerażająca jest liczba wszystkich aktów prawnych - w... 32
  • Edi 2 3 kwi 2005 Krótki film o zabijaniu skoków narciarskich To mógłby być scenariusz do filmu "Edi 2". Nie byłaby to jednak łzawa opowieść o życiu zbieraczy złomu, lecz film sensacyjny. Tytułowy bohater naprawdę ma na imię Edi. Nazywa się Federer i jest menedżerem Adama Małysza. Poznajemy go... 34
  • Giełda 3 kwi 2005 Hossa Świat Swisshansa Niemiecka Lufthansa kupi za prawie 0,5 mld franków szwajcarskich linie lotnicze Swiss. Lufthansa za 66 mln franków przejmie 14 proc. akcji Swissa od drobnych inwestorów oraz utworzy holding z dużymi... 36
  • RUMowisko Balickiego 3 kwi 2005 Rząd i lekarze skazują nas na najgorszą w Europie służbę zdrowia Rejestr usług medycznych [RUM] nie jest priorytetem rządu" - opowiadał swoim kolegom z klubu SDPL Marek Balicki, minister zdrowia w rządzie Marka Belki, podczas partyjnego spotkania w ośrodku Smolarnia koło... 38
  • Terminator kontra bezterminator 3 kwi 2005 Schwarzenegger w ciągu pół roku zreformuje to, czego polscy politycy nie potrafią zrobić od piętnastu lat W pewnym szczęśliwym kraju dzięki omamieniu wyborców nierealistycznymi obietnicami władzę przejęli lewicowcy. Partia obsadziła wszystkie stanowiska swoimi ludźmi i... 44
  • Odlot cenowy 3 kwi 2005 Linie lotnicze dzielą się teraz na tradycyjne i drogie Wyobraźmy sobie, że do miast na całym świecie latamy za grosze, nawet za darmo, linie lotnicze zarabiają natomiast tylko na dodatkowych usługach: serwowaniu posiłków, restauracjach lotniskowych, parkingach, transporcie... 46
  • 2 x 2 = 4 3 kwi 2005 Na naszej scenie politycznej pełno jest manipulatorów pozbawionych elementarnej wiedzy ekonomicznej Wybory to czas, kiedy budzą się upiory. Zarówno rodzime, jak i importowane, sterowane z zewnątrz. Już się obudziły i sieją zamęt w głowach maluczkich bzdurnymi frazesami,... 48
  • Supersam 3 kwi 2005 50
  • Wiosna lubi brąz 3 kwi 2005 Chociaż Joanna Brodzik intensywnie namawia do zmiany koloru włosów na blond, nadchodząca wiosna będzie należeć do brązów. Garnier proponuje brąz o złotym odcieniu i mahoń opalizujący. Majirel lansuje głębokie odcienie czekolady i... 50
  • Zafira x 49 3 kwi 2005 Siedzenia samochodowe można schować w podłogę, można z nich zrobić stoliki, można też przystosować wnętrze auta dla 7, 6, 5, 4, 3 lub tylko dwóch osób. Taka operacja zajmuje kilkanaście sekund. W sumie można się pobawić w ramach 49... 50
  • Morela z mlekiem 3 kwi 2005 Od 2000 r. statystyczny Polak wypija co rok o litr soku więcej. Staje się jednak coraz bardziej wymagający. W ankietach przeprowadzanych na zlecenie producentów napojów konsumenci skarżyli się na zbytnią kwaskowość soków i nieprzyjemne... 50
  • Chłód elektroniki 3 kwi 2005 Oszczędna forma i chłodny, nowoczesny wygląd najnowszych sprzętów hi-fi to efekt zmęczenia modną od kilku lat w świecie elektroniki estetyką lat 60. Tak jest w wypadku nowości firmy TEAC - modelu MC-DV250. Zestaw zawiera odtwarzacz DVD z... 50
  • Twarz bez maski 3 kwi 2005 Nawet słynące z idealnej cery Milla Jovovich czy Kate Moss nie pokazują się publicznie bez podkładu na twarzy. Tym bardziej jeśli - tak jak True Match L'Oreal - jest to podkład inteligentny. True Match zawiera trzy lekkie olejki o... 50
  • Cierpliwa kochanka 3 kwi 2005 Camilla była przygotowywana do roli królowej przez całe życie Camillashire - nieformalne hrabstwo Camilli Parker-Bowles - to współczesny Camelot (miasto legendarnego króla Artura). Przyszła żona przyszłego brytyjskiego króla Karola rządzi tu niepodzielnie. Na północy... 54
  • Pogrzeb na weselu 3 kwi 2005 Niemożliwe jest już kontynuowanie stylu panowania Elżbiety II Mamy ważniejsze rzeczy do omawiania - tak Margaret Thatcher skomentowała debatę wokół ślubu brytyjskiego następcy tronu. Wbrew temu, co mówi "żelazna dama", Brytyjczycy mają problem ze ślubem księcia Karola z... 56
  • Kolumb z Pekinu 3 kwi 2005 Cook, Magellan i Vasco da Gama ukradli mapy chińskiego admirała, który dotarł do Australii, Indii i opłynął Afrykę! Chiński żaglowiec z XV wieku mógł zabrać na pokład około tysiąca osób załogi, miał ponad 120 m... 58
  • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza 3 kwi 2005 Piotrusiu! Od dwóch tygodni jestem w Australii i powiem Ci, że już dawno nic mnie tak nie zachwyciło. I nie chodzi mi wcale o słońce, morze czy inne równie przyjemne rzeczy, których spodziewałem się, jadąc tutaj. Chodzi mi o kuchnię. Jak się okazało, wyobrażenie o... 62
  • Druga płeć 3 kwi 2005 Aseksualność jest dziś zjawiskiem tak powszechnym jak homoseksualizm Jest taka anegdota, która w wyjątkowo obrazowy sposób ilustruje, jak łatwo klasyfikujemy seksualność innych ludzi. Zapominając przy tym, że i nas w ten sam sposób mogą oceniać inni. Oto idzie Kowalski w... 64
  • Przyszłość w cieniu przeszłości 3 kwi 2005 W historii Polski na zawsze pozostanie ślad tysiącletniej obecności Żydów O Żydach Polski przyjęło się mówić, pisać i śpiewać w języku przeszłości. Historia życia i śmierci narodu żydowskiego podczas Zagłady rzuciła czarny cień na żydostwo całej Europy i nieustannie, bez... 66
  • Know-how 3 kwi 2005 Komórki jurajskie Być może już niedługo uda się zrealizować wizję z książki i filmu "Park Jurajski". Wewnątrz odnalezionej niedawno kości udowej tyranozaura żyjącego przed 70 mln lat naukowcy odkryli dobrze zachowane... 69
  • Eutanacja 3 kwi 2005 W Polsce udaje się pomagać pacjentom w stanie o wiele cięższym niż Terri Schiavo Gdyby to Michael Schiavo decydował o tym, czy Janowi Pawłowi II robić tracheotomię, z pewnością powiedziałby, że nie warto. Bo po co męczyć człowieka ciężko schorowanego, w dodatku pozbawionego... 70
  • Bagietka na raka 3 kwi 2005 Kwas foliowy to witamina życia Doktor Lucy Wills z Anglii w 1931 r. wyleczyła małpy z niedokrwistości, podając im drożdże, a trzy lata później w ten sam sposób uratowała niedożywionych mieszkańców Bombaju. Na początku XXI stulecia lekarze podobnie chcą zmniejszyć liczbę wad... 76
  • Bez granic 3 kwi 2005 Plac Rzezi Pragi (d. Czerwony) Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Michaiła Murawjowa Wieszatiela 3. Tak wkrótce ma brzmieć adres polskiej ambasady w Moskwie. Radni rosyjskiej stolicy wpadli na pomysł, by w ten sposób... 78
  • Groch z kapustą po brukselsku 3 kwi 2005 Drżyjcie, Europejczycy! Polski sąd może skazać Holendra zażywającego w Holandii legalne narkotyki Sytuacja wcale nie abstrakcyjna. Gdybyśmy znali nazwisko i adres holenderskiego ginekologa przeprowadzającego zgodnie z holenderskim prawem zabiegi aborcji, moglibyśmy złożyć na... 80
  • Miny Juszczenki 3 kwi 2005 Stara elita władzy na Ukrainie nie zniknęła, lecz przegrupowała się w nowym przebraniu Ukraina - dotychczas jedno z najgorzej rządzonych i najmocniej rozbitych wewnętrznie państw w Europie - zaczyna odgrywać modelową rolę w przemianach regionu. Pokojowa "pomarańczowa... 84
  • Tulipany od Putina 3 kwi 2005 W Kirgistanie doszło do pierwszej rewolucji klanowej Jeszcze przed południem po placu Niepodległości w centrum Biszkeku przechadzali się spacerowicze, a od rana w kierunku stolicy jechały z południa autobusy pełne zwolenników... 88
  • Tysiące kamiennych kobiet 3 kwi 2005 Trudno wśród Czeczenek znaleźć matkę, która nie pochowałaby któregoś ze swych dzieci Człowiek kamienowany cierpieniem sam kamienieje. Kobiety czeczeńskiej wojny to kamienie w człowieczej powłoce. Swych pierwszych zabitych i rannych wyciągały spod zbombardowanych domów ponad... 90
  • Menu 3 kwi 2005 WYDARZENIA Krótko po Wolsku Wszystko w rodzinie Czytając tu i ówdzie wypowiedzi ludzi poważnych, rozsądnych i zatroskanych, można dojść do wniosku, że grozi nam co najmniej wojna domowa. Wiadome radio judzi, prasa knuje,... 92
  • Urodzony z Szekspirem 3 kwi 2005 Teatr Warlikowskiego nie przymila się publice, nie popada w kabotyńską megalomanię a la Hanuszkiewicz To nie Andrzej Wajda jest najbardziej znanym i cenionym na świecie polskim reżyserem teatralnym. Nie jest to też Jerzy Jarocki, Krystian Lupa czy uznany mistrz Erwin Axer.... 96
  • Związek Awanturników Scen Polskich 3 kwi 2005 Albercik z "Seksmisji" kontra Janek Serce Jedni mówią, że to wojna Alojza z "Soli ziemi czarnej" z Kurasiem z "Polskich dróg". Rację mają chyba jednak ci, którzy twierdzą, że to potyczka... 100
  • Miles wszechmogący 3 kwi 2005 Davis był dla jazzu tym, kim przewodnik w dżungli - szedł przodem i przecierał szlaki Choć muzyka jazzowa ma kilku równorzędnych bogów - Louisa Armstronga, Duke'a Ellingtona, Charlie Parkera czy Johna Coltrane'a - to Miles Davis jest w tym panteonie Zeusem. Bo tylko on miał... 102
  • Ueorgan Ludu 3 kwi 2005 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 13 (130) Rok wyd. 4 WARSZAWA, poniedziałek 28 marca 2005 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza W celu ochrony największego dobra narodowego Komisja śledcza ds. A. Małysza W związku z aferami związanymi... 105
  • Skibą w mur 3 kwi 2005 W PRL fartuch był strojem narodowym Nieuważnemu obserwatorowi życia osobników człekokształtnych, które mimo wiosennych roztopów uparcie zamieszkują bogate w głębokie kałuże i płytkie myśli tereny w dorzeczu Wisły, wydawać by się mogło, że czasy, w których ważnym tematem... 106

ZKDP - Nakład kontrolowany