Tourminator - Lance Armstrong

Tourminator - Lance Armstrong

Dodano: 
Lance Armstrong jest silny, ponadprzeciętnie inteligentny i znakomicie zorganizowany - niczym amerykański generał Armstrong? - Oczywiście to ten kolarz - tak odpowiada ośmiu na dziesięciu Amerykanów. Lance Armstrong jest bardziej znany niż Neil Armstrong, pierwszy człowiek, który postawił stopę na Księżycu. Jest też bardziej znany od Louisa Armstronga, legendarnego trębacza i wokalisty jazzowego. O człowieku, który zmierza do siódmej z rzędu wygranej w Tour de France, czego nikt przed nim nie osiągnął, mówi się, że łamie prawa natury. Przecież ludzkość od tysięcy lat usiłuje skonstruować doskonałą maszynę, która wykorzystałaby najlepsze cechy człowieka. Tymczasem Lance Armstrong jest doskonałym człowiekiem, wykorzystującym najlepsze cechy maszyny. I ta niebywała kariera sportowa może nigdy by się nie rozwinęła, gdyby nie pewien Polak.
Borysewicz - odkrywca Armstronga
Lance Armstrong pochodzi z Teksasu - stanu USA, gdzie kolarstwo jest nawet mniej popularne niż rzucanie podkową. Do tego pochodzi ze społecznych nizin: amerykański dobrobyt do 20. roku życia znał tylko z telewizji. Kiedy miał 20 lat, w jego życiu pojawił się trener kolarstwa Eddy Borysewicz. Polak zajmował się tą dziedziną sportu w USA, bo amerykańskich szkoleniowców w ogóle ona nie interesowała. - Matka Lance'a pozostawała na lichym zasiłku, ojca nawet nie znał. Ktoś mi powiedział, że w Austin jest taki zdolny gość. Przyjechałem i obwąchałem go. Poprosiłem jeszcze o próbkę krwi i badanie wydolności. I to był szok, bo takiego zwierzaka nie widziałem nigdy w życiu! Dałem mu wtedy 12 tys. dolarów i wziąłem do swojej grupy. Powiedział wtedy: "Trenerze, nie zasługuję na tyle!". A ja mu na to, że nie płacę za wyniki. Inwestuję w talent. I daję mu chleb na stół, by się skoncentrował wyłącznie na kolarstwie. Po dwóch sezonach Lance został najmłodszym zawodowym mistrzem świata w kolarstwie. Był rok 1993 - wspomina Eddy Borysewicz. Tak zaczęła się wielka kariera Lance'a, nazywanego obecnie "kosmitą", "kolarzem z przyszłości", "tourminatorem".
Przed Borysewiczem zawodowe kolarstwo w Stanach Zjednoczonych nie istniało. Ten polski repatriant znad Niemna, potem mieszkaniec Łodzi, znalazł w USA niszę - stworzył zawodową kolarską grupę Subaru. Na współpracowników wziął znanych nad Wisłą cyklistów: Andrzeja Mierzejewskiego, Cezarego Zamanę i Krzysztofa Wiatra. Wspólnie wychowywali i uczyli Armstronga. A ucznia mieli wyjątkowo dobrego, bo młodzieżowego mistrza USA w triathlonie, najbardziej wyczerpującej konkurencji sportowej, składającej się z pływania, jazdy na rowerze i biegu. Tyle że jazda na rowerze była akurat najsłabszą stroną Lance'a, o czym świadczy to, że często z niego spadał. Ale Armstrong był bardzo zawziętym uczniem. Przy okazji nauczył się niemal wszystkich polskich przekleństw, bo nauczyciele przekleństwami zwracali uwagę na jego błędy. Teraz Lance przeklina po polsku podczas codziennego masażu. Bo masażysta Kiełpiński daje mu na stole do masażu prawdziwy wycisk.

Rak? To chyba dowcip!
Historia zdolnego teksańczyka niewielu by obchodziła, bo w końcu mistrzów jest w USA wielu, a najbardziej liczą się gwiazdy futbolu, koszykówki czy bejsbolu, gdyby nie tragedia. Gdy Lance miał 25 lat, wykryto u niego raka. "To chyba dowcip!" - powiedział po pierwszych badaniach. Ale to nie był żart: najpierw wykryto u Lance'a raka mózgu - pomyślnie przeszedł dwie operacje w szpitalu Indiana University. Potem wykryto raka jąder. Szanse na wyleczenie oceniono poniżej 50 proc., ale przy tak rozwiniętym guzie jak u Armstronga rzeczywiste szanse przeżycia sięgały 3 proc. Lance przeszedł cztery wielotygodniowe cykle chemioterapii. Według zgodnej opinii najpierw lekarzy, a potem fachowców od kolarstwa, musiałby stać się cud, żeby Lance wrócił do zawodowego kolarstwa. Po chemioterapii Armstrong wychudł na wiór i miał kłopoty nawet z chodzeniem. Ale wsiadł na rower i zaczął trenować. Po kilku tygodniach zaczął jeździć tak szybko jak nigdy wcześniej - jak wyścigowy samochód, którego waga została obniżona o kilkadziesiąt procent. Po prostu silnie wytrenowane mięśnie niosły znacznie mniejszy ciężar. Nie trzeba znać fizyki, by wiedzieć, że taki zysk najłatwiej zdyskontować w jeździe pod górę. I tak w szpitalu Indiana University narodził się najwybitniejszy kolarz wszech czasów. Kolarz, dla którego setki tysięcy kibiców z całego świata przyjeżdżają na trasę Tour de France.

Wygrywanie głową
Tour de France wymyślono w 1903 r. i od razu stał się on wizytówką Francji. A to ze względu na niezwykły stopień trudności - niewyobrażalny dla zwykłych śmiertelników. Już w pierwszych wyścigach kolarze pokonywali, na prymitywnym wtedy sprzęcie, etapy o długości 200-300 km. Wieźli z sobą jedzenie, zapasowe gumy, pompkę, a płyny uzupełniali w mijanych na trasie oberżach. Kiedy jeden z pierwszych liderów Tour de France złamał na brukowanej drodze (asfaltu jeszcze nie było) widelec przedniego koła, poszedł go naprawić do przydrożnego kowala, a potem jechał dalej. Nic dziwnego, że umorusani zwycięzcy wyścigu zyskali miano herosów.
- Dziś rowery są zbudowane z kosmicznych stopów, a stroje z tworzyw wykorzystywanych przez astronautów. Zawodnicy mają bezprzewodową łączność z szefami grup - mówi "Wprost" Tomasz Jaroński, uznawany za najlepszego komentatora kolarstwa. - Co ciekawe, z łączności kolarze korzystają rzadko, bo... boją się podsłuchów! Nie ma też sensu opowiadanie różnych bajek o supersprzęcie Armstronga, bo ma on wprawdzie wszystko, co najlepsze, ale rywale mają dokładnie to samo. Nie ma też co wierzyć, że Lance ma silniejsze nogi od innych, że pedałuje na twardszym przełożeniu. No, może ma lepiej ułożoną sylwetkę po treningach w tunelu aerodynamicznym, ale tak naprawdę kolarski geniusz tkwi w jego głowie, w psychice. On wygrywa głową - mówi Jaroński.

Fenomen farmakologii?
Sławny francuski kolarz Jacques Anquetil, który Wielką Pętlę wygrywał pięciokrotnie, przed jednym ze startów wypowiedział znamienne słowa: "To jest wyścig ponad siły zwykłego śmiertelnika. Trwa trzy tygodnie, a każdy dzień to mordęga. Wytrzymujemy tylko dlatego, że bierzemy tabletki. Ta na przykład jest od wytrzymałości nóg, ta druga dla dodania odwagi na zjazdach". Mówiąc to, Anquetil pokazywał to, co łyka. Tabletki łyka się nadal, tyle że nikt się już do tego nie przyznaje. Czy Armstrong bierze jakieś środki, o co wielu kolegów go podejrzewa, a co wielu dziennikarzy i trenerów mu insynuuje? Lance Armstrong jest badany codziennie i nigdy niczego niedozwolonego w jego organizmie nie wykryto. We Francji na dopingowiczów polują na wyścigi policja z prokuraturą. Kolarze są rewidowani na okrągło: ich pokoje, ubrania, samochody, także osoby im towarzyszące.
Polski kolarz zawodowy, który nie chce ujawniać nazwiska, zadaje retoryczne pytania: - Dlaczego najlepsi kolarze nie chcą startować w grupach francuskich, tylko we włoskich, hiszpańskich i amerykańskich? Dlaczego Lance przeprowadził się z Francji do Hiszpanii? Czy nie dlatego, żeby zejść z widoku? Po co mu w sztabie włoski spec od farmakologii Michele Ferrari? Francuzi twierdzą, że to, iż nie mogą wygrać narodowego wyścigu od 20 lat, jest kwestią niedozwolonego wspomagania. Insynuują, że Armstrong nie jest fenomenem, tylko produktem farmakologii. Dlatego podczas tegorocznego wyścigu niektórzy kibice biegną za Lance'em z wielkimi strzykawkami.
Podejrzenia o stosowanie koksu przez Armstronga wzrosły od czasu publikacji książki jego byłego masażysty. Mówi on nie tylko o strzykawkach znajdowanych w koszu na śmieci, ale i prośbach mistrza o puder, rzekomo by maskować ślady po nakłuciach. Ale czy to prawda? Na pewno niechęć Francuzów i insynuowanie Armstrongowi dopingu wiążą się z tym, że ich kolarze nie potrafią z nim wygrać.

Mister biznesu
Lance Armstrong jest nie tylko silny, ale też ponadprzeciętnie inteligentny. I znakomicie zorganizowany - niczym amerykański generał. Po wyrzuceniu z grupy Cofidis stworzył w USA własną ekipę: najpierw sponsorowaną przez US Postal, a od roku przez Discovery, znaną stację telewizyjną. Zawodników dobiera sam - wyłącznie do pomocy. Każdy kolarz DiscoBoys, jak ich nazywają, ma obowiązek pedałować dla LanceŐa, a własne ambicje schować głęboko. I to się im opłaca, bo Lance Armstrong jest niezwykle szczodry: kolegom oddaje nie tylko wszystkie swoje zarobki z Tour de France, ale nawet więcej. Rok temu wygrał w Wielkiej Pętli około 400 tys. euro, a ośmiu partnerom zamiast po 50 tys. euro zapłacił po 100 tys. euro. Może sobie na to pozwolić, bo potrafi popularność zamienić na dolary. Sto mln dolarów miał na koncie już dwa lata temu. Teraz ma dwa razy więcej, głównie dzięki kontraktom (wykupił udziały w grupie i jest jej samodzielnym szefem) oraz reklamom (m.in. Nike, rowery Trek). Wydaje książki, wykłada na amerykańskich uniwersytetach, prowadzi fundację wspierającą walkę z rakiem. Dobrych uczynków Lance nie robi dla reklamy, lecz z potrzeby serca. - Kiedy spalił mi się dom, a Lance wyczytał o tym w jakiejś gazecie, przysłał mi 10 tys. dolarów - wspomina swego wychowanka Eddy Borysewicz.

Kobiety Lance'a
W przeciwieństwie do innych znanych kolarzy Lance Armstrong kocha kobiety. A w kolarstwie seks to owoc zakazany, i to przez cały wyczerpujący sezon. Lance'a to nie dotyczy, bo od lat startuje tylko w jednym wyścigu - Tour de France. Głośno o jego romansach, m.in. z aktorką Sandrą Bullock, a obecnie z piosenkarką Sheryl Crow. Dla Sandry zostawił żonę Lindę i trójkę dzieci (zostały poczęte z jego zamrożonej przed chemioterapią spermy). Ci, którzy go znają, nie wierzą, że Sheryl jest ostatnia. Zwykle są to kobiety starsze od Lance'a - Sheryl jest na przykład o 10 lat od niego starsza. Mimo romansów Lance zawsze podkreśla miłość do dzieci, które regularnie zaprasza na metę w Paryżu.
Krzysztof Wyrzykowski, były dziennikarz "L'Equipe" i znany spec od kolarstwa, uważa, że siódma wygrana Armstronga wcale nie jest pewna. - Przed peletonem zabójcze Pireneje, a pamiętajmy, że kilku zawodników ma naprawdę niewielką stratę do Lance'a - mówi Wyrzykowski. Ale tak naprawdę nawet on nie wierzy, by ktoś wygrał z "człowiekiem z żelaza". Bo on nie ma złych dni. Jest tylko jedna nadzieja, że kolarstwo zwyczajnie mu się znudzi. - Już zapowiedział koniec kariery w tym roku: pojedzie jeszcze tylko kryterium w Pradze - za pół miliona euro. Można mu wierzyć, bo zawsze mówi serio - opowiada Tomasz Jaroński.
Wielu ludzi zazdrości Armstrongowi triumfów, pieniędzy, podziwu tłumów. Ale z bliska jego kariera, jak i całe zawodowe kolarstwo, to zabójcza harówka, ostra dieta, hotele, treningi, jazda, masaże, lekarz - i tak na okrągło. Świetnego polskiego kolarza Stanisława Szozdę zapytano kiedyś, co najbardziej zapamiętał z bogatej kariery. Odpowiedział krótko: "Przednie koło".
Okładka tygodnika WPROST: 29/2005
Więcej możesz przeczytać w 29/2005 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 29/2005 (1181)

  • Na stronie - Zasada kiełbasy 24 lip 2005 Z czego robi się europejską kiełbasę polityczną? Z dzieci, dobrobytu i ramion Ludzie, którzy lubią kiełbasę i szanują prawo, nie powinni patrzeć na powstawanie tych rzeczy. Temat okładkowy i przytoczone dane o tym, co jemy, potwierdzają, że ignorancja konsumentów to... 3
  • Wprost od czytelników 24 lip 2005 MORDERCY FUTBOLU Pozwolę nie zgodzić się z tezą artykułu "Mordercy futbolu" (nr 21), że "im szybciej zgaśnie gwiazda Jose Maurinho, tym lepiej dla piłki nożnej". Po pierwsze futbolowi potrzebna jest równowaga,... 3
  • Skaner 24 lip 2005 Czystka w NIK Krzysztof Szwedowski, wiceprezes Najwyższej Izby Kontroli, stracił pracę. Odwołał go marszałek Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz. Odwołał też Zbigniewa Wesołowskiego, drugiego wiceprezesa izby. Wnioski o odwołanie... 6
  • Dossier 24 lip 2005 DONALD TUSK lider Platformy Obywatelskiej "Wóz zwany Polską ugrzązł w błocie. Cimoszewicz chce go cofnąć. Ja - przepchnąć do przodu. A Lech Kaczyński - zbadać, czy winny jest woźnica, konie czy pękło koło"... 9
  • Kadry 24 lip 2005 10
  • Sawka czatuje 24 lip 2005 10
  • Okiem barbarzyńcy - Nonkonformiście biada! 24 lip 2005 W III RP są sprawy, których lepiej nie tykać. Reżyser Jerzy Zalewski ma do nich skłonność Reżyserowi Jerzemu Zalewskiemu nikt talentu nie może odmówić. Dokumenty "Tata Kazika", "Staszek" (kontynuacja "Taty Kazika") czy "Był raz dobry świat" zostały powszechnie docenione.... 14
  • Playback 24 lip 2005 15
  • Poczta 24 lip 2005 ZMARTWYCHWSTANIE ZWIERZĄT Autorka artykułu "Zmartwychwstanie zwierząt" (nr 21) napisała, że "masowe wymieranie gatunków to mit!", przytaczając jako przykłady 8 gatunków ptaków, 2 gatunki... 15
  • Z życia koalicji 24 lip 2005 WYEMIGROWAŁ NAM DO AMERYKI PAN DOKTOR Cimoszewicz. Syna tam żeni. Bo jak tylko junior zwąchał, że Tato mają szansę prezydentem Polski zostać, to korzenie postanowił zapuścić w Ameryce. Takoż i córka, i reszta familii,... 16
  • Z życia opozycji 24 lip 2005 NAJCIEKAWSZA REAKCJA NA WIADOMOŚĆ, że Jarosław Wałęsa będzie kandydował do Sejmu z Platformy Obywatelskiej? To banalne. Oczywiście reakcja Lecha Wałęsy: "Zagłosuję na niego, ale z wątpliwościami". W SONDAŻOWEJ GORĄCZCE... 17
  • Nałęcz - Odwrócenie sojuszy? 24 lip 2005 Platformie w wielu sprawach bliżej jest do rozsądnej lewicy niż do nawiedzonego PiS Sejm wybrał nowego rzecznika praw obywatelskich. Został nim prof. Andrzej Rzepliński, znakomity uczony, specjalista od prawa karnego i przestrzegania swobód obywatelskich. Ceniona jest też... 18
  • Fotoplastykon 24 lip 2005 19
  • Czy wiesz, co jesz? 24 lip 2005 Powiedz mi, co jesz, a powiem ci, kim jesteś. Wygląda na to, że dziś - niezależnie od tego, jaka byłaby odpowiedź - należałoby indagowanemu w ten sposób postawić diagnozę: jesteś idiotą. "Bieda i ostrygi zawsze idą w parze" - powiedział Sam Weller, bohater powieści Karola... 20
  • Koktajl Millera 24 lip 2005 Obozy Millerowski i prezydencki mówią: "Uważajcie z wyciąganiem haków, bo to miecz obosieczny" Zastępczą areną walki stała się komisja śledcza ds. PZU. I wcale nie chodzi o walkę lewicy z prawicą, lecz wewnątrz lewicy. Dowodzą tego ubiegłotygodniowe zeznania przed komisją... 30
  • Peerelczycy 24 lip 2005 Co Kwaśniewscy i Cimoszewicz chcą ukryć przed społeczeństwem? Jeżeli do drugiej tury wyborów prezydenckich wejdą Cimoszewicz i Lepper, będę głosował na Leppera. To oświadczenie mojego znajomego pokazuje nie tylko jego desperację, ale i tragizm polskiej sceny politycznej. I... 32
  • Nieznośna wolność słowa 24 lip 2005 Wpływowe grupy polskich dziennikarzy wołają o ograniczenie wolności mediów Włodzimierz Cimoszewicz rzucił orlenowskiej komisji śledczej wyzwanie. I dobrze (...)" - cieszy się w komentarzu "Gazety Wyborczej" (11 lipca 2005 r.) Piotr Stasiński, zastępca naczelnego. Jedyne, co... 34
  • Wróg zastępczy 24 lip 2005 Bronisław Wildstein w artykule "Anarchiści III RP" (nr 28) przypisuje "Gazecie Wyborczej" udział w zmasowanej kampanii przeciw orlenowskiej komisji śledczej. Przypominam zatem, że komisja ta powstała po tekście w... 38
  • Polityczni kasiarze 24 lip 2005 Obywatele podczas wyborów kupują stare, naprędce odświeżane mięso, a potem zżymają się i narzekają Zjednoczony front lewicy nie dopuścił do skrócenia kadencji Sejmu, dzięki czemu zyskał na czasie. Ten czas będzie co prawda bezpowrotnie stracony dla Polski, ale nie dla... 39
  • Giełda 24 lip 2005 Hossa Świat Emeryci na eksport Nowym hitem eksportowym Niemiec stali się emeryci. Tylko w ubiegłym roku fundacja Senior Experten Service wysłała ponad 1,4 tys. z nich do 90 państw świata. Niemieccy emeryci dzielą się doświadczeniami... 40
  • Podatek dla idiotów 24 lip 2005 Eurokraci wyrzucają pieniądze z Europy do Azji W marcu 1972 roku na pierwsze strony szwajcarskich gazet trafiło zdjęcie Stanleya Little'a, urzędnika brytyjskiego Ministerstwa Finansów. Próbował on przekupić szwajcarskich bankowców, aby wydali mu listę brytyjskich obywateli,... 42
  • Chińska grypa 24 lip 2005 Chiny produkują, Ameryka kupuje, świat boi się kryzysu Między Stanami Zjednoczonymi a Chinami toczy się wielka gra zatytułowana "Kto pierwszy spanikuje we wzajemnych stosunkach gospodarczych". Jej wynik może być poważniejszy w... 46
  • Czysta amerykańska 24 lip 2005 W bitwie o polski, czwarty na świecie rynek wódka leje się strumieniami Prawie co piąta butelka żubrówki, absolwenta, Sobieskiego, bolsa czy luksusowej, którą kupujemy w sklepach, dociera do nich z hurtowni należących do spółki Amerykanina Williama V. Careya, niegdysiejszego... 48
  • Hellena kaliska 24 lip 2005 Hellenę utopił niezatapialny właściciel Niezatapialny - mówiono przez piętnaście lat w Kaliszu o właścicielu Helleny Zenonie Sroczyńskim (38. na liście 100 najbogatszych Polaków "Wprost"). Kilka tygodni temu niezatapialny gdzieś zniknął. Znajomym miał powiedzieć, że jedzie za... 51
  • 2 x 2 = 4 - Mądry świat biznesu 24 lip 2005 Polskiemu biznesowi należy się superdyplom za zaufanie do stabilności polskiej gospodarki Obserwujemy ostatnio niezwykle ciekawą odwrotnie proporcjonalną zależność. Im niższa jest jakość pracy parlamentu i rządu, im większy jest bałagan w światku politycznym, tym większy... 52
  • Supersam 24 lip 2005 54
  • Modny Nowy Świat 24 lip 2005 Kolekcje 46 projektantów mody pokazano na warszawskim Nowym Świecie 10 lipca podczas Warsaw Fashion Street, pierwszej tego typu imprezy w Polsce. Swoje kreacje przedstawili m.in. popularny w Kalifornii Michał Starost, Łucja Wojtala,... 54
  • Zapach arbuza 24 lip 2005 Sportowe perfumy i wody kolońskie do całodniowego użytku przestają mieć uniwersalny, orzeźwiający zapach z dominującą nutą morską lub leśną. Najmodniejszym obecnie trendem są wyciągi i ekstrakty z owoców. W nowej kolekcji damskich... 54
  • Auto na korki 24 lip 2005 Ograniczenia ruchu samochodowego w centrach europejskich metropolii, takich jak Londyn czy Ateny, wprowadzone, by zmniejszyć korki, nakręcają koniunkturę na małe samochody. Jednym z najmniejszych aut dostępnych na rynku (zaledwie 3,43 m... 54
  • Tourminator - Lance Armstrong 24 lip 2005 Lance Armstrong jest silny, ponadprzeciętnie inteligentny i znakomicie zorganizowany - niczym amerykański generał Armstrong? - Oczywiście to ten kolarz - tak odpowiada ośmiu na dziesięciu Amerykanów. Lance Armstrong jest bardziej znany niż Neil Armstrong, pierwszy człowiek,... 56
  • Miasteczko w mieście 24 lip 2005 Nowe miasta przywracają ład przestrzenny i zabudowę na miarę przechodnia, a nie maszyny pędzącej wśród innych maszyn Miasteczko Wilanów nie przypomina tradycyjnych miasteczek z kościołem, ratuszem i rynkiem. Nowa wielka inwestycja Warszawy sąsiaduje z pałacem Jana III... 60
  • Królestwo orchidei 24 lip 2005 10 miejsc, które musisz zobaczyć - Budrewicz odkrywa Sikkim W tym dziwnym, ukrytym w górach kraju podstawą przemieszczania się ludzi i towarów jest jak przed tysiącleciem transport juczny. Zważywszy na skalę, cywilizacyjny poziom i miliardową ludność Indii, których prowincją... 63
  • Anioły stróże Fuehrera 24 lip 2005 Hitler musi żyć - rozkazał Stalin generałowi Sudopłatowowi na początku 1943 r. Hitler wyszedł z zamachu bez szwanku, z niewielkimi obrażeniami. Jedynie trochę poparzony i pokłuty dębowymi drzazgami wielkiego stołu, nad którym się pochylał w momencie wybuchu. Właśnie utkwił... 66
  • Know how 24 lip 2005 Przyprawa na czerniaka Żółty barwnik nadający charakterystyczny kolor przyprawie curry i musztardzie może wkrótce znaleźć zastosowanie w onkologii. Kurkumina, znana z właściwości przeciwutleniających i przeciwzapalnych,... 70
  • Toksyczna ekologia 24 lip 2005 "Zielona energetyka" niszczy środowisko! Najlepszymi sposobami pozyskiwania "zielonej energii" ekolodzy okrzyknęli elektrownie wiatrowe i wodne. W Europie, poza niektórymi wybrzeżami morskimi, właściwie nie ma rejonów, w których wieją na tyle silne wiatry, by budowa wiatraków... 72
  • Zastrzyk Gatesa 24 lip 2005 Koniec AIDS, malarii i gruźlicy? Gdy w 1998 r. Bill Gates przekazał 100 mln dolarów na szczepionki dla dzieci z krajów rozwijających się, zarzucano mu, że próbuje poprawić mocno nadszarpnięty wizerunek Microsoftu. Okazało się, że nie był to tylko kaprys miliardera. W ciągu... 76
  • Erupcja zagłady 24 lip 2005 Drzemiące superwulkany zagrażają całej cywilizacji W południe w Pompejach zapadł mrok, a potem noc, ale gęstsza niż noc zwykła i o wiele bardziej gorąca, absolutnie czarna, taka, jaka panuje w szczelnie zamkniętej komnacie. Ciemności rozświetlały tylko błyskawice oraz blask... 78
  • Bez granic 24 lip 2005 Mięśnie gubernatora Arnold Schwarzenegger, gubernator Kalifornii i gwiazda kina, od kilku lat jest także konsultantem magazynów przeznaczonych dla kulturystów. Rocznie zarabia na tym milion dolarów. Schwarzenegger ma... 80
  • Eurodżihad 24 lip 2005 W krajach Unii Europejskiej mieszka 20 mln muzułmanów, co stanowi 5 proc. mieszkańców UE Bez wychowanych i wyszkolonych w Europie terrorystów samobójców nie byłoby nie tylko zamachów w Londynie i Madrycie, ale i 11 września w Nowym Jorku oraz Waszyngtonie. Po wybuchu bomb w... 82
  • Trzecia wojna światowa 24 lip 2005 Krew będzie się lała, póki istnieją dyktatury i państwa totalitarne Albert Einstein miał powiedzieć, że nie wie, jak będzie wyglądała III wojna światowa, lecz wie, że czwarta odbędzie się na kije i maczugi. Finał tej trzeciej może być dla nas straszny. Terroryści nie mają... 86
  • Pluton ajatollahów 24 lip 2005 Iranu nie trzeba atakować, wystarczy podzielić Z punktu widzenia bezpieczeństwa międzynarodowego nie ma znaczenia, kto jest prezydentem Iranu, ponieważ kurs polityki i tak wytyczają ajatollah Ali Chamenei, najwyższy duchowy przywódca, i 12-osobowa Rada Strażników Rewolucji... 88
  • Do zobaczenia w Aszkelonie 24 lip 2005 Przez siedem dni w izraelskim miasteczku nad Morzem Śródziemnym królowała polska piosenka Gdy sekretarz stanu USA William Rogers zmuszał Żydów w latach 70. do oddania Arabom wszystkich terenów zdobytych w wojnie sześciodniowej, Andrzej K., wygnany z Polski podczas... 92
  • Menu 24 lip 2005 KRÓTKO PO WOLSKU Lokale zastępcze Co pewien czas w mediach podnosi się wrzawa na temat eksmisji lokatorów. Pełno w niej samotnych matek lub emerytów, którzy zostają wyrzuceni na bruk, a konkretnie do lokali... 94
  • Recenzje 24 lip 2005 96
  • Bach z Dębskim 24 lip 2005 Wszyscy wiedzą, że nie ma muzyki klasycznej i rozrywkowej, lecz tylko dobra i zła. Lecz dzięki wspólnemu albumowi Adama Klocka i Leszka Możdżera można się o tym przekonać na własne uszy. Zestawienie "świętego" Bacha z... 96
  • Krzyżacy, nuda i besserwisser 24 lip 2005 Urodziłem się w mieście z wielkim zamkiem krzyżackim. I choć wychowałem się już w zupełnie innym mieście, to w domu z widokiem na, jakżeby inaczej, zamek krzyżacki. Ze szkoły do ruin było blisko, a że Krzyżaków w nich od jakiegoś... 96
  • Romantyczna breja 24 lip 2005 Honorowego Oscara, odcisku dłoni na chodniku sławy i pomnika w Hollywood wart będzie ten, kto wreszcie odrąbie na dobre odrastające bez końca łby hydry o nazwie "komedia romantyczna". Czasy, gdy kręciło się błyskotliwe komedie... 96
  • Lolita po włosku 24 lip 2005 Czternastoletnia Melissa pochodzi z dobrego włoskiego domu, na co dzień słucha muzyki klasycznej oraz oddaje się masturbacji, podziwiając w lustrze swe apetyczne ciało. Gdy poznajemy ją upalnego lipcowego dnia (wtedy właśnie zaczyna... 96
  • Kwasoholicy 24 lip 2005 W Liverpoolu ożył duch generacji LSD Cała generacja się wtedy nastroiła, pobudziła, przeżyła euforię, a potem wielu odpadło i znalazło się na marginesie społeczeństwa. A wszystko to głównie pod wpływem zmieniającego percepcję narkotyku LSD, opartego na kwasie lizergowym.... 98
  • Blues Pana Tadeusza 24 lip 2005 Rockowa muzyka Breakoutu znokautowała ugrzeczniony polski big beat Nagrałem dwadzieścia kilka albumów i pewnie jeszcze trochę nagram, żebym miał czego na emeryturze słuchać. Bo moja muzyka bardziej mi pasuje niż innych wykonawców - mówi Tadeusz Nalepa. Krótko ostrzyżony,... 100
  • Kod Dana Browna 24 lip 2005 Po "Kodzie Leonarda", legendzie o Marii Magdalenie jako prawowitej żonie Jezusa, Dan Brown pisze powieść o spisku masońskim To dzięki niemu setki tysięcy turystów podążają do konwentu Santa Maria delle Grazie w Mediolanie, w którego refektarzu znajduje się namalowany temperą... 102
  • Ueorgan Ludu 24 lip 2005 Jesteśmy niezawodnym ogniwem UE, ale bigosu nie oddamy TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 29 (144) Rok wyd. 4 WARSZAWA, poniedziałek 18 lipca 2005 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Faworytem wyborów nieznany wcześniej rolnik z... 105
  • Skibą w mur - Nowe komedie 24 lip 2005 Przez wspólne ciemne interesy księdza i czerwonych wierni siedzą w kościele na plażowych leżakach W Gdańsku, "mieście, w którym wszystko się zaczęło", czyli w stolicy etosowego styropianu, sprytny ksiądz do spółki z byłym cenzorem i byłym ubekiem zakładają kościelne... 106

ZKDP - Nakład kontrolowany