Eurodżihad

Eurodżihad

Dodano: 
W krajach Unii Europejskiej mieszka 20 mln muzułmanów, co stanowi 5 proc. mieszkańców UE Bez wychowanych i wyszkolonych w Europie terrorystów samobójców nie byłoby nie tylko zamachów w Londynie i Madrycie, ale i 11 września w Nowym Jorku oraz Waszyngtonie. Po wybuchu bomb w londyńskim metrze i autobusach nie ma już żadnych wątpliwości - to kraje Unii Europejskiej są dziś największym rozsadnikiem terroryzmu spod znaku dżihadu. - Europa stała się najgroźniejszym centrum islamskiego terroryzmu. Fundamentaliści mają tu oparcie w dużej muzułmańskiej mniejszości, bez problemu korzystają z wszelkich udogodnień, jakie daje Europa bez granic.
 Jako obywatele Unii Europejskiej mogą się bez przeszkód dostać właściwie do każdego kraju na świecie. Nie będą potrzebowali wizy, gdy zechcą znów uderzyć w USA - ostrzega w rozmowie z "Wprost" Robert S. Leiken, specjalista ds. migracji w Brookings Institution, autor książki "Zwolennicy dżihadu. Imigracja i bezpieczeństwo narodowe po 11 września".
Tymczasem europejscy politycy, policja i służby specjalne okazały się nieskuteczne, jeśli nie bezradne w walce z terrorystami. "Unia zewrze szeregi w walce z terroryzmem" - grzmiał Jose Manuel Barroso, przewodniczący Komisji Europejskiej, tuż po zamachach w Londynie. Problem w tym, że takie deklaracje wygłaszano w Europie po 11 września w USA i 11 marca w Madrycie. Jednocześnie nie zrobiono prawie nic, by terrorystom naprawdę utrudnić życie.

Wyrodne dzieci Europy
Gdy śledztwo Scotland Yardu ustaliło personalia mężczyzn, którzy dokonali zamachów w Londynie, w Wielkiej Brytanii zawrzało - okazało się, że ataki przeprowadzili nie radykalni fundamentaliści z Bliskiego Wschodu, lecz Brytyjczycy pakistańskiego pochodzenia. 22-letni Shehzad Tanweer, odpowiedzialny za zamach na stacji Liverpool Street, miał opinię spokojnego chłopca, którego jedyną rozrywką jest krykiet. "On był dumny z tego, że jest Brytyjczykiem" - podkreślał jego wujek. 30-letni Mohammed Sadique Khan, który zdetonował bombę na stacji Edgware Road, miał żonę i ośmiomiesięczną córeczkę, był nauczycielem pracującym z niepełnosprawnymi dziećmi. "Sami wyhodowaliśmy zamachowców samobójców" - podsumowała brytyjska prasa.
Ten sam szok, który przeżywa Wielka Brytania, w ubiegłym roku dotknął Holandię, po tym jak Mohammed Bouyeri zabił reżysera Theo van Gogha. 27-letni holenderski Marokańczyk powinien uchodzić za wzór integracji przygotowującej do życia w nowej ojczyźnie. Jego rodzice przyjechali do Holandii na fali boomu gospodarczego, który w latach 60. przeżyła Europa Zachodnia, i dużego zapotrzebowania na siłę roboczą. Mohammed urodził się już w drugiej ojczyźnie. Wydawało się, że bez problemu przystosował się do życia w niej: nauczył się flamandzkiego, studiował informatykę, miał znajomych. Mimo to w 2003 r. przyłączył się do jednej z radykalnych grup islamskich, a rok później zabił van Gogha. "Działałem w imię Allaha. Zapewniam was, że zrobię to samo, jeśli kiedyś wyjdę na wolność" - mówił Bouyeri podczas ubiegłotygodniowego procesu.
Przykład Rabeia Osmana Ahmeda, "mózgu" zamachów w Madrycie z 11 marca 2004 r., powinien do dziś spędzać sen z powiek policjom w kilku krajach europejskich. Ten Egipcjanin trzynaście lat temu zamieszkał na Starym Kontynencie i od początku budził zainteresowanie władz ze względu na radykalne poglądy. Jeszcze w latach 90. kilkakrotnie wzywano go na przesłuchania. Wtedy niemiecka policja (w tym kraju głównie mieszkał) uznała, że nie jest groźny. Przypomniała sobie o nim po zamachach 11 września, ale Ahmed zdążył wyjechać do Hiszpanii. Początkowo Berlin i Madryt wymieniały informacje o jego poczynaniach, lecz nikt nie był w stanie nadążyć za jego podróżami po Europie Zachodniej. Dopiero gdy wybuchły bomby w pociągach w Madrycie, policja zajęła się nim i ostatecznie aresztowała w Mediolanie.
W 25 krajach Unii Europejskiej mieszka 20 mln muzułmanów (stanowią 5 proc. mieszkańców UE). Większość - podobnie jak rodzice Bouyeriego - przyjechała do Europy w latach 60. Długo uważano ich za pracowników tymczasowych, którzy wrócą do swych ojczyzn po zakończeniu kontraktów, więc nikt nie przejmował się kwestią ich asymilacji na kontynencie. Zaczęto na to zwracać uwagę dopiero w latach 90., ale nie wypracowano skutecznej metody ich integracji, nie przywiązywano też większej wagi do aktów dyskryminacji muzułmanów. - Pierwsze pokolenie islamskich imigrantów w Europie godziło się z niższym statusem i wolno pięło w górę po społecznej drabinie. Ich dzieci to odrzucają, rezygnują z systemu bezpieczeństwa wypracowanego przez rodziców. To pogłębia ich osamotnienie, co umiejętnie wykorzystują radykalni imamowie - mówi Leiken.
Narasta problem alienacji imigrantów zamieszkujących getta na obrzeżach wielkich europejskich miast. Radykalni imamowie znajdują tam znakomite pole do działania. - Urodzeni w Europie młodzi muzułmanie nie czują się już związani z krajami pochodzenia rodziców, a ponieważ w nowych ojczyznach czują się odrzuceni, skupiają się wokół jedynego znanego im systemu wartości: islamu - wyjaśnia "Wprost" Ann-Sofie Nyman z Międzynarodowej Helsińskiej Federacji na rzecz Praw Człowieka (IHF), autorka raportu "Nietolerancja i dyskryminacja muzułmanów w UE".

Armia terroru
Młodzi, sfrustrowani europejscy muzułmanie okazali się fantastycznym materiałem na terrorystów. Stary Kontynent w latach 90. stał się celem wypraw emisariuszy Osamy bin Ladena i Abu Musaby al-Zarkawiego, którzy szukali chętnych do udziału w walkach w Afganistanie oraz Bośni i Hercegowinie. Po zamachach 11 września hasła dżihadu stały się szczególnie nośne. Przez obozy Al-Kaidy przewinęło się kilka tysięcy osób z obywatelstwem państw europejskich. To prawdziwa euroarmia terroru.
- Po zamachach na USA w 2001 r. Al-Kaida przekształciła się z organizacji w masowy ruch. Jej europejska odnoga to sieć niezależnych grup, praktycznie każda z nich jest zdolna przeprowadzić taki atak jak w Londynie. W dodatku może to zrobić samodzielnie, nie czekając na rozkaz bin Ladena - tłumaczy dla "Wprost" Rohan Gunaratna, jeden z najwybitniejszych znawców w dziedzinie terroryzmu.
Magnus Ranstorp, dyrektor Centrum Studiów nad Terroryzmem i Przemocą Polityczną na Uniwersytecie St Andrews, w rozmowie z "Wprost" opisał system funkcjonowania terrorystycznej siatki na kontynencie. W krajach Europy Zachodniej są rozsiani wysłannicy Al-Kaidy, którzy w latach 90. odbyli treningi w bośniackich i afgańskich obozach. Wykorzystując istniejące w Europie meczety, ale także więzienia oraz internetowe chat-roomy, szukają kolejnych chętnych do walki w imię Allaha. Nowo zwerbowani przechodzą szkolenie, a następnie przyłączają się do dżihadu - albo w Europie, albo na świecie - są wysyłani na Bliski Wschód, do Czeczenii czy Kaszmiru.
Rozbicie tak skonstruowanej siatki jest niezwykle trudne. Ma ona spore fundusze, a jej przywódcy umiejętnie chronią się przed policyjną inwigilacją - spotykają się tylko z zaufanymi osobami, nie używają Internetu ani telefonów komórkowych. Nieustanny napływ świeżej krwi sprawia, że nie należy się spodziewać, by ten ruch umarł śmiercią naturalną. - Europejscy muzułmanie, którzy teraz są w Iraku, za jakiś czas wrócą i zastąpią weteranów z Bośni i Afganistanu. Tylko radykalne działania policji są w stanie przerwać ten dżihad - podkreśla Ranstorp.

Zabić Barroso!
Już zamachy z 11 września powinny być czytelnym sygnałem dla Europy, że ona także znajduje się na pierwszej linii walki z terroryzmem - tym bardziej że trzech z czterech pilotów kierujących porwanymi wtedy boeingami pochodziło z naszego kontynentu. Mimo to zabrakło działań policyjnych, które pozwoliłyby powstrzymać rozwój radykalnego islamu. Najlepszym przykładem było rozpracowywanie komórki terrorystycznej, która w czerwcu 2003 r. chciała zabić Jose Manuela Barroso. Policji udało się udaremnić zamach, po czym potraktowano sprawę jako zamkniętą. Gdyby wtedy kontynuowano śledztwo, być może odkryto by, że główny podejrzany o próbę morderstwa Barroso wynajmował mieszkanie z Bouyerim, który później poderżnął gardło van Goghowi. "Europejskie rządy wyjątkowo opieszale wprowadzają ustawy antyterrorystyczne, policje i wywiady poszczególnych krajów ciągle niechętnie współpracują i wymieniają się danymi. Jednego tylko w Europie Zachodniej nie brakuje - polityków wzywających do fundamentalnych zmian w obliczu zagrożenia terroryzmem" - twierdzi "Der Spiegel".
Mimo ataków z 11 września UE lekceważyła zagrożenie ze strony fundamentalistów, wychodząc z założenia, że nie będą atakować krajów z dużą mniejszością muzułmańską w myśl zasady "nie pluje się do studni, z której pije się wodę". Otrzeźwienie przyniosły zamachy w Madrycie.
Po nich unia utworzyła urząd koordynatora ds. zwalczania terroryzmu oraz przyjęła 12-punktowy dekret antyterrorystyczny. Tyle że zdecydowana większość krajów UE nie przestrzegała dekretu, a unijnego koordynatora, którym został Holender Gijs de Vries, nie wyposażono w uprawnienia umożliwiające działania w całej wspólnocie. - Walka z terroryzmem bezpośrednio wiąże się z kwestiami dotyczącymi wolności jednostki, ochrony danych osobowych. Tego typu zagadnienia rozstrzyga się w poszczególnych krajach i żaden rząd nie zgodzi się, by odgórnie decydowała o tym UE - wyjaśnia "Wprost" Sergio Carrera z Ośrodka Studiów nad Polityką Europejską. Rola urzędu sprowadziła się do analiz informacji przesyłanych przez wywiady i policje krajów wspólnoty, a także pozyskiwanych przez dziennikarzy i ośrodki pozarządowe. Unijnym decydentom kolejny raz zabrakło jednak wyobraźni - do obróbki danych spływających z 25 państw UE w biurze de Vriesa zatrudniono zaledwie kilka osób. Nic więc dziwnego, że 7 lipca Europa dała się zaskoczyć - mimo że (jak donosi Scotland Yard) "mózg" zamachów w Londynie swobodnie podróżował po całym kontynencie. Na wyspy przyjechał dwa tygodnie przed atakiem, przekazał instrukcje wykonawcom akcji, a następnie spokojnie wyjechał z kraju dzień przed uderzeniem.

Stany Antyterrorystyczne
Bierność UE wobec zagrożenia terroryzmem kontrastuje z amerykańskim podejściem do tej kwestii. Waszyngton dał się zaskoczyć 11 września, ale od tej pory antyterrorystyczne działania USA mogą uchodzić za modelowe. Wystarczy przytoczyć dane - dwa lata temu w USA doszło do 40 zamachów terrorystycznych (rozumianych szeroko jako "umyślne ataki na cywilów"), a w ubiegłym roku - do dziesięciu, w których zginęło dziewięć osób. W tym czasie Europa przeżyła koszmar zamachu w Madrycie z prawie dwustoma zabitymi, nie licząc pojedynczych aktów terroru. - Amerykę i Europę różni podejście do terroryzmu. Dla was to problem kryminalny, z którym powinna się uporać policja. W USA to problem polityczny, który mobilizuje Amerykanów i sprawia, że są skłonni do poświęceń - podkreśla Robert Leiken.
Walkę z terroryzmem w USA ułatwił też Patriot Act z października 2001 r. Dokument zmienia podejście do terrorystów. Zgodnie z nim wystarczy podejrzewać kogoś o przygotowanie zamachów, by uznać go za terrorystę. "W Europie policja zachowuje się jak rybak, który czeka, aż terrorysta sam złapie się na haczyk. W USA policjanci to myśliwi, którzy sami szukają zdobyczy" - tłumaczy Gunaratna. W jaki sposób działa amerykańska prewencja, pokazał ubiegłotygodniowy proces Alego al-Timimiego. Wystarczyło mu udowodnić, że nawoływał muzułmanów do dżihadu oraz prowadził szkolenia na polu do gry w paintball, by skazać go na dożywocie. Działającym w podobny sposób radykałom w Europie trudno zabronić publicznych wystąpień.
USA mogą być także wzorem dla Europy w kwestii integracji mniejszości islamskiej. W tym kraju żyje 6 mln muzułmanów (4 proc. mieszkańców), a mimo to nie stanowią problemu, jaki ma z mniejszością muzułmańską Europa. - Większość naszych imigrantów ma wyższe wykształcenie, co ułatwia asymilację. Poza tym USA to kraj zbudowany przez przyjezdnych, więc ciężko tutaj o syndrom odrzucenia typowy dla imigrantów - tłumaczy dla "Wprost" dr Mohammed Nimer z Rady Stosunków Amerykańsko-Islamskich (CAIR). Amerykanie starają się nie dopuszczać do tworzenia gett muzułmańskiej frustracji charakterystycznych dla Europy. Kraj jest pokryty siecią organizacji w rodzaju CAIR, które monitorują islamskie społeczności.
- Nasi pracownicy starają się dotrzeć do wspólnot muzułmańskich. Dzięki temu mamy ich zaufanie, ludzie nie boją się do nas dzwonić w sytuacjach, gdy są dyskryminowani. Wystarczy szybko zareagować na sygnał - wtedy taka osoba nie czuje się opuszczona i nie szuka wsparcia ekstremistów - zaznacza Nimer.
Tony Blair zareagował właściwie, zwracając się po zamachach o pomoc do umiarkowanych organizacji islamskich. Inni europejscy politycy zbyt często przyczyniają się do alienowania muzułmanów. Wystarczy przypomnieć hasła Pima Fortuyna, który nazywał islam "wsteczną religią", czy Joschki Fischera zarzucającego muzułmanom zacofanie. Trzeba wypalić terroryzm rozpalonym żelazem, ale unikać przy tym bezmyślnego podsycania wojny między cywilizacjami. W przeciwnym wypadku po tragediach w Madrycie i Londynie nie unikniemy zamachów w Rzymie, Paryżu, Berlinie i Warszawie.

JASON BURKE
autor książki "Al-Kaida. Prawdziwa opowieść o radykalnym islamie"
Walcząc z islamskim terroryzmem, nie można się opierać tylko na policji i służbach specjalnych. Europa musi użyć soft power, siły przyciągania, z której słynie. Należy przeciąg-nąć na swoją stronę społeczność muzułmańską, uczynić z niej pełnoprawnych obywateli naszego kontynentu. To ci ludzie decydują o tym, czy zamachowiec samobójca jest męczennikiem, czy mordercą. Nikt nie będzie wysadzał się w powietrze, jeśli będzie wiedział, że jego współwyznawcy uznają go za tchórzliwego zbrodniarza.


BRUCE P. JACKSON
były doradca Białego Domu, dyrektor organizacji Project for the New American Century
Zamachy w Londynie przypominają, że islamscy fundamentaliści nie zawahają się zaatakować centrów świata zachodniego. Dlatego nie można czekać na ich kolejne ruchy, lecz wyprzedzać ich działania. Klucz do zwycięstwa w tej wojnie znajduje się na Bliskim Wschodzie. Jeśli w tym regionie uda się zaprowadzić demokrację, radykalny islam utraci swą bazę i umrze śmiercią naturalną.


ANTHONY CORDESMAN
były doradca Kongresu USA ds. bezpieczeństwa międzynarodowego
Twierdzenie, że ataki w Londynie to kara za brytyjskie zaangażowanie w Iraku, jest niesłuszne. Al-Kaida dokonywała takich akcji, nim George Bush zdecydował się odsunąć Saddama od władzy - wystarczy przypomnieć zamachy na Bali czy 11 września w USA. Uderzenie na Londyn to kolejny rozdział wojny z terroryzmem. Na razie nie widać jej końca. Al-Kaida zmienia kształt, rozwija się, działa już w ponad 70 krajach. Przestała być zwartą organizacją, stała ruchem, do którego dołączają kolejne grupy, a raczej używają jej nazwy, której Al-Kaida użycza niemal jak firmy działające na zasadzie franchisingu.
Okładka tygodnika WPROST: 29/2005
Więcej możesz przeczytać w 29/2005 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 29/2005 (1181)

  • Na stronie - Zasada kiełbasy 24 lip 2005 Z czego robi się europejską kiełbasę polityczną? Z dzieci, dobrobytu i ramion Ludzie, którzy lubią kiełbasę i szanują prawo, nie powinni patrzeć na powstawanie tych rzeczy. Temat okładkowy i przytoczone dane o tym, co jemy, potwierdzają, że ignorancja konsumentów to... 3
  • Wprost od czytelników 24 lip 2005 MORDERCY FUTBOLU Pozwolę nie zgodzić się z tezą artykułu "Mordercy futbolu" (nr 21), że "im szybciej zgaśnie gwiazda Jose Maurinho, tym lepiej dla piłki nożnej". Po pierwsze futbolowi potrzebna jest równowaga,... 3
  • Skaner 24 lip 2005 Czystka w NIK Krzysztof Szwedowski, wiceprezes Najwyższej Izby Kontroli, stracił pracę. Odwołał go marszałek Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz. Odwołał też Zbigniewa Wesołowskiego, drugiego wiceprezesa izby. Wnioski o odwołanie... 6
  • Dossier 24 lip 2005 DONALD TUSK lider Platformy Obywatelskiej "Wóz zwany Polską ugrzązł w błocie. Cimoszewicz chce go cofnąć. Ja - przepchnąć do przodu. A Lech Kaczyński - zbadać, czy winny jest woźnica, konie czy pękło koło"... 9
  • Kadry 24 lip 2005 10
  • Sawka czatuje 24 lip 2005 10
  • Okiem barbarzyńcy - Nonkonformiście biada! 24 lip 2005 W III RP są sprawy, których lepiej nie tykać. Reżyser Jerzy Zalewski ma do nich skłonność Reżyserowi Jerzemu Zalewskiemu nikt talentu nie może odmówić. Dokumenty "Tata Kazika", "Staszek" (kontynuacja "Taty Kazika") czy "Był raz dobry świat" zostały powszechnie docenione.... 14
  • Playback 24 lip 2005 15
  • Poczta 24 lip 2005 ZMARTWYCHWSTANIE ZWIERZĄT Autorka artykułu "Zmartwychwstanie zwierząt" (nr 21) napisała, że "masowe wymieranie gatunków to mit!", przytaczając jako przykłady 8 gatunków ptaków, 2 gatunki... 15
  • Z życia koalicji 24 lip 2005 WYEMIGROWAŁ NAM DO AMERYKI PAN DOKTOR Cimoszewicz. Syna tam żeni. Bo jak tylko junior zwąchał, że Tato mają szansę prezydentem Polski zostać, to korzenie postanowił zapuścić w Ameryce. Takoż i córka, i reszta familii,... 16
  • Z życia opozycji 24 lip 2005 NAJCIEKAWSZA REAKCJA NA WIADOMOŚĆ, że Jarosław Wałęsa będzie kandydował do Sejmu z Platformy Obywatelskiej? To banalne. Oczywiście reakcja Lecha Wałęsy: "Zagłosuję na niego, ale z wątpliwościami". W SONDAŻOWEJ GORĄCZCE... 17
  • Nałęcz - Odwrócenie sojuszy? 24 lip 2005 Platformie w wielu sprawach bliżej jest do rozsądnej lewicy niż do nawiedzonego PiS Sejm wybrał nowego rzecznika praw obywatelskich. Został nim prof. Andrzej Rzepliński, znakomity uczony, specjalista od prawa karnego i przestrzegania swobód obywatelskich. Ceniona jest też... 18
  • Fotoplastykon 24 lip 2005 19
  • Czy wiesz, co jesz? 24 lip 2005 Powiedz mi, co jesz, a powiem ci, kim jesteś. Wygląda na to, że dziś - niezależnie od tego, jaka byłaby odpowiedź - należałoby indagowanemu w ten sposób postawić diagnozę: jesteś idiotą. "Bieda i ostrygi zawsze idą w parze" - powiedział Sam Weller, bohater powieści Karola... 20
  • Koktajl Millera 24 lip 2005 Obozy Millerowski i prezydencki mówią: "Uważajcie z wyciąganiem haków, bo to miecz obosieczny" Zastępczą areną walki stała się komisja śledcza ds. PZU. I wcale nie chodzi o walkę lewicy z prawicą, lecz wewnątrz lewicy. Dowodzą tego ubiegłotygodniowe zeznania przed komisją... 30
  • Peerelczycy 24 lip 2005 Co Kwaśniewscy i Cimoszewicz chcą ukryć przed społeczeństwem? Jeżeli do drugiej tury wyborów prezydenckich wejdą Cimoszewicz i Lepper, będę głosował na Leppera. To oświadczenie mojego znajomego pokazuje nie tylko jego desperację, ale i tragizm polskiej sceny politycznej. I... 32
  • Nieznośna wolność słowa 24 lip 2005 Wpływowe grupy polskich dziennikarzy wołają o ograniczenie wolności mediów Włodzimierz Cimoszewicz rzucił orlenowskiej komisji śledczej wyzwanie. I dobrze (...)" - cieszy się w komentarzu "Gazety Wyborczej" (11 lipca 2005 r.) Piotr Stasiński, zastępca naczelnego. Jedyne, co... 34
  • Wróg zastępczy 24 lip 2005 Bronisław Wildstein w artykule "Anarchiści III RP" (nr 28) przypisuje "Gazecie Wyborczej" udział w zmasowanej kampanii przeciw orlenowskiej komisji śledczej. Przypominam zatem, że komisja ta powstała po tekście w... 38
  • Polityczni kasiarze 24 lip 2005 Obywatele podczas wyborów kupują stare, naprędce odświeżane mięso, a potem zżymają się i narzekają Zjednoczony front lewicy nie dopuścił do skrócenia kadencji Sejmu, dzięki czemu zyskał na czasie. Ten czas będzie co prawda bezpowrotnie stracony dla Polski, ale nie dla... 39
  • Giełda 24 lip 2005 Hossa Świat Emeryci na eksport Nowym hitem eksportowym Niemiec stali się emeryci. Tylko w ubiegłym roku fundacja Senior Experten Service wysłała ponad 1,4 tys. z nich do 90 państw świata. Niemieccy emeryci dzielą się doświadczeniami... 40
  • Podatek dla idiotów 24 lip 2005 Eurokraci wyrzucają pieniądze z Europy do Azji W marcu 1972 roku na pierwsze strony szwajcarskich gazet trafiło zdjęcie Stanleya Little'a, urzędnika brytyjskiego Ministerstwa Finansów. Próbował on przekupić szwajcarskich bankowców, aby wydali mu listę brytyjskich obywateli,... 42
  • Chińska grypa 24 lip 2005 Chiny produkują, Ameryka kupuje, świat boi się kryzysu Między Stanami Zjednoczonymi a Chinami toczy się wielka gra zatytułowana "Kto pierwszy spanikuje we wzajemnych stosunkach gospodarczych". Jej wynik może być poważniejszy w... 46
  • Czysta amerykańska 24 lip 2005 W bitwie o polski, czwarty na świecie rynek wódka leje się strumieniami Prawie co piąta butelka żubrówki, absolwenta, Sobieskiego, bolsa czy luksusowej, którą kupujemy w sklepach, dociera do nich z hurtowni należących do spółki Amerykanina Williama V. Careya, niegdysiejszego... 48
  • Hellena kaliska 24 lip 2005 Hellenę utopił niezatapialny właściciel Niezatapialny - mówiono przez piętnaście lat w Kaliszu o właścicielu Helleny Zenonie Sroczyńskim (38. na liście 100 najbogatszych Polaków "Wprost"). Kilka tygodni temu niezatapialny gdzieś zniknął. Znajomym miał powiedzieć, że jedzie za... 51
  • 2 x 2 = 4 - Mądry świat biznesu 24 lip 2005 Polskiemu biznesowi należy się superdyplom za zaufanie do stabilności polskiej gospodarki Obserwujemy ostatnio niezwykle ciekawą odwrotnie proporcjonalną zależność. Im niższa jest jakość pracy parlamentu i rządu, im większy jest bałagan w światku politycznym, tym większy... 52
  • Supersam 24 lip 2005 54
  • Modny Nowy Świat 24 lip 2005 Kolekcje 46 projektantów mody pokazano na warszawskim Nowym Świecie 10 lipca podczas Warsaw Fashion Street, pierwszej tego typu imprezy w Polsce. Swoje kreacje przedstawili m.in. popularny w Kalifornii Michał Starost, Łucja Wojtala,... 54
  • Zapach arbuza 24 lip 2005 Sportowe perfumy i wody kolońskie do całodniowego użytku przestają mieć uniwersalny, orzeźwiający zapach z dominującą nutą morską lub leśną. Najmodniejszym obecnie trendem są wyciągi i ekstrakty z owoców. W nowej kolekcji damskich... 54
  • Auto na korki 24 lip 2005 Ograniczenia ruchu samochodowego w centrach europejskich metropolii, takich jak Londyn czy Ateny, wprowadzone, by zmniejszyć korki, nakręcają koniunkturę na małe samochody. Jednym z najmniejszych aut dostępnych na rynku (zaledwie 3,43 m... 54
  • Tourminator - Lance Armstrong 24 lip 2005 Lance Armstrong jest silny, ponadprzeciętnie inteligentny i znakomicie zorganizowany - niczym amerykański generał Armstrong? - Oczywiście to ten kolarz - tak odpowiada ośmiu na dziesięciu Amerykanów. Lance Armstrong jest bardziej znany niż Neil Armstrong, pierwszy człowiek,... 56
  • Miasteczko w mieście 24 lip 2005 Nowe miasta przywracają ład przestrzenny i zabudowę na miarę przechodnia, a nie maszyny pędzącej wśród innych maszyn Miasteczko Wilanów nie przypomina tradycyjnych miasteczek z kościołem, ratuszem i rynkiem. Nowa wielka inwestycja Warszawy sąsiaduje z pałacem Jana III... 60
  • Królestwo orchidei 24 lip 2005 10 miejsc, które musisz zobaczyć - Budrewicz odkrywa Sikkim W tym dziwnym, ukrytym w górach kraju podstawą przemieszczania się ludzi i towarów jest jak przed tysiącleciem transport juczny. Zważywszy na skalę, cywilizacyjny poziom i miliardową ludność Indii, których prowincją... 63
  • Anioły stróże Fuehrera 24 lip 2005 Hitler musi żyć - rozkazał Stalin generałowi Sudopłatowowi na początku 1943 r. Hitler wyszedł z zamachu bez szwanku, z niewielkimi obrażeniami. Jedynie trochę poparzony i pokłuty dębowymi drzazgami wielkiego stołu, nad którym się pochylał w momencie wybuchu. Właśnie utkwił... 66
  • Know how 24 lip 2005 Przyprawa na czerniaka Żółty barwnik nadający charakterystyczny kolor przyprawie curry i musztardzie może wkrótce znaleźć zastosowanie w onkologii. Kurkumina, znana z właściwości przeciwutleniających i przeciwzapalnych,... 70
  • Toksyczna ekologia 24 lip 2005 "Zielona energetyka" niszczy środowisko! Najlepszymi sposobami pozyskiwania "zielonej energii" ekolodzy okrzyknęli elektrownie wiatrowe i wodne. W Europie, poza niektórymi wybrzeżami morskimi, właściwie nie ma rejonów, w których wieją na tyle silne wiatry, by budowa wiatraków... 72
  • Zastrzyk Gatesa 24 lip 2005 Koniec AIDS, malarii i gruźlicy? Gdy w 1998 r. Bill Gates przekazał 100 mln dolarów na szczepionki dla dzieci z krajów rozwijających się, zarzucano mu, że próbuje poprawić mocno nadszarpnięty wizerunek Microsoftu. Okazało się, że nie był to tylko kaprys miliardera. W ciągu... 76
  • Erupcja zagłady 24 lip 2005 Drzemiące superwulkany zagrażają całej cywilizacji W południe w Pompejach zapadł mrok, a potem noc, ale gęstsza niż noc zwykła i o wiele bardziej gorąca, absolutnie czarna, taka, jaka panuje w szczelnie zamkniętej komnacie. Ciemności rozświetlały tylko błyskawice oraz blask... 78
  • Bez granic 24 lip 2005 Mięśnie gubernatora Arnold Schwarzenegger, gubernator Kalifornii i gwiazda kina, od kilku lat jest także konsultantem magazynów przeznaczonych dla kulturystów. Rocznie zarabia na tym milion dolarów. Schwarzenegger ma... 80
  • Eurodżihad 24 lip 2005 W krajach Unii Europejskiej mieszka 20 mln muzułmanów, co stanowi 5 proc. mieszkańców UE Bez wychowanych i wyszkolonych w Europie terrorystów samobójców nie byłoby nie tylko zamachów w Londynie i Madrycie, ale i 11 września w Nowym Jorku oraz Waszyngtonie. Po wybuchu bomb w... 82
  • Trzecia wojna światowa 24 lip 2005 Krew będzie się lała, póki istnieją dyktatury i państwa totalitarne Albert Einstein miał powiedzieć, że nie wie, jak będzie wyglądała III wojna światowa, lecz wie, że czwarta odbędzie się na kije i maczugi. Finał tej trzeciej może być dla nas straszny. Terroryści nie mają... 86
  • Pluton ajatollahów 24 lip 2005 Iranu nie trzeba atakować, wystarczy podzielić Z punktu widzenia bezpieczeństwa międzynarodowego nie ma znaczenia, kto jest prezydentem Iranu, ponieważ kurs polityki i tak wytyczają ajatollah Ali Chamenei, najwyższy duchowy przywódca, i 12-osobowa Rada Strażników Rewolucji... 88
  • Do zobaczenia w Aszkelonie 24 lip 2005 Przez siedem dni w izraelskim miasteczku nad Morzem Śródziemnym królowała polska piosenka Gdy sekretarz stanu USA William Rogers zmuszał Żydów w latach 70. do oddania Arabom wszystkich terenów zdobytych w wojnie sześciodniowej, Andrzej K., wygnany z Polski podczas... 92
  • Menu 24 lip 2005 KRÓTKO PO WOLSKU Lokale zastępcze Co pewien czas w mediach podnosi się wrzawa na temat eksmisji lokatorów. Pełno w niej samotnych matek lub emerytów, którzy zostają wyrzuceni na bruk, a konkretnie do lokali... 94
  • Recenzje 24 lip 2005 96
  • Bach z Dębskim 24 lip 2005 Wszyscy wiedzą, że nie ma muzyki klasycznej i rozrywkowej, lecz tylko dobra i zła. Lecz dzięki wspólnemu albumowi Adama Klocka i Leszka Możdżera można się o tym przekonać na własne uszy. Zestawienie "świętego" Bacha z... 96
  • Krzyżacy, nuda i besserwisser 24 lip 2005 Urodziłem się w mieście z wielkim zamkiem krzyżackim. I choć wychowałem się już w zupełnie innym mieście, to w domu z widokiem na, jakżeby inaczej, zamek krzyżacki. Ze szkoły do ruin było blisko, a że Krzyżaków w nich od jakiegoś... 96
  • Romantyczna breja 24 lip 2005 Honorowego Oscara, odcisku dłoni na chodniku sławy i pomnika w Hollywood wart będzie ten, kto wreszcie odrąbie na dobre odrastające bez końca łby hydry o nazwie "komedia romantyczna". Czasy, gdy kręciło się błyskotliwe komedie... 96
  • Lolita po włosku 24 lip 2005 Czternastoletnia Melissa pochodzi z dobrego włoskiego domu, na co dzień słucha muzyki klasycznej oraz oddaje się masturbacji, podziwiając w lustrze swe apetyczne ciało. Gdy poznajemy ją upalnego lipcowego dnia (wtedy właśnie zaczyna... 96
  • Kwasoholicy 24 lip 2005 W Liverpoolu ożył duch generacji LSD Cała generacja się wtedy nastroiła, pobudziła, przeżyła euforię, a potem wielu odpadło i znalazło się na marginesie społeczeństwa. A wszystko to głównie pod wpływem zmieniającego percepcję narkotyku LSD, opartego na kwasie lizergowym.... 98
  • Blues Pana Tadeusza 24 lip 2005 Rockowa muzyka Breakoutu znokautowała ugrzeczniony polski big beat Nagrałem dwadzieścia kilka albumów i pewnie jeszcze trochę nagram, żebym miał czego na emeryturze słuchać. Bo moja muzyka bardziej mi pasuje niż innych wykonawców - mówi Tadeusz Nalepa. Krótko ostrzyżony,... 100
  • Kod Dana Browna 24 lip 2005 Po "Kodzie Leonarda", legendzie o Marii Magdalenie jako prawowitej żonie Jezusa, Dan Brown pisze powieść o spisku masońskim To dzięki niemu setki tysięcy turystów podążają do konwentu Santa Maria delle Grazie w Mediolanie, w którego refektarzu znajduje się namalowany temperą... 102
  • Ueorgan Ludu 24 lip 2005 Jesteśmy niezawodnym ogniwem UE, ale bigosu nie oddamy TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 29 (144) Rok wyd. 4 WARSZAWA, poniedziałek 18 lipca 2005 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Faworytem wyborów nieznany wcześniej rolnik z... 105
  • Skibą w mur - Nowe komedie 24 lip 2005 Przez wspólne ciemne interesy księdza i czerwonych wierni siedzą w kościele na plażowych leżakach W Gdańsku, "mieście, w którym wszystko się zaczęło", czyli w stolicy etosowego styropianu, sprytny ksiądz do spółki z byłym cenzorem i byłym ubekiem zakładają kościelne... 106

ZKDP - Nakład kontrolowany