Ruch Tuska

Ruch Tuska

Dodano:   /  Zmieniono: 
To najbardziej amerykańcsy z Polaków zafundują Polsce pożegnanie z III RP, czyli prawdziwy koniec PRL Nadchodzi czas radykalnej wymiany rządzących ugrupowań. Prawica (PO i PiS) zdobędzie najprawdopodobniej większość, która zapewni jej możliwość zmiany konstytucji. Ta większość zostanie wzmocniona przez prezydenta pochodzącego z tego samego obozu. Tak daleko idąca wymiana ekipy rządzącej w Polsce może przynieść dużo poważniejsze konsekwencje niż zwykłe w stabilnej demokracji cykliczne rotacje sprawujących władzę. Czy jednak efektem zwycięstwa prawicy będzie zasadniczy przełom, o którym mówili jej przywódcy?
Fikcja powszechnej zgody
"Nigdy nie je się w tej samej temperaturze, w jakiej się gotuje" - mawiają Francuzi. Oznacza to, że radykalizm głoszonych w kampanii wyborczej projektów zostaje stonowany przez naturalne ograniczenia, jakie niesie sprawowanie władzy.
Ta reguła, na różne sposoby wyrażana w państwach Zachodu, Polski z pewnością nie dotyczy. Obserwując obecną kampanię wyborczą, można odnieść wrażenie, że pod tym względem nasz kraj rządzi się przeciwstawnymi zasadami. Widziałem wiele debat prezydenckich we Francji i Stanach Zjednoczonych, ale żadna z nich nie była tak mało konfrontacyjna jak wymiana zdań między kandydatami Tuskiem i Cimoszewiczem. Dzieje się tak nie tylko dlatego, że - karmieni w PRL fikcją zgody powszechnej - Polacy nie przyzwyczaili się jeszcze do demokratycznych sporów, ale głównie dlatego, że duża część opiniotwórczych środowisk wmawia im, iż demokratyczna debata jest "gorszącą kłótnią".
Kampania wyborcza triumfującego w sondażach Donalda Tuska i jego partii ma charakter wizerunkowy, co wcześniej skutecznie praktykowali w Polsce Aleksander Kwaśniewski i SLD. Takie podejście mieści się w światowym trendzie kulturowym, określanym jako "tabloidyzacja" czy "mediatyzacja". Zgodnie z nim za najbardziej skuteczne, a więc właściwe, są uznawane proste i wyraziste przekazy, budowane według reguł reklamy. Można przyjąć, że tendencja ta w Polsce została wzmocniona przez gruntowne rozczarowanie obywateli polityką. W efekcie przestali oni zwracać uwagę na hasła i programy, aby wyboru dokonywać między głoszącymi je osobami.
Tabloidyzacja jest niebezpieczna, ale nie oznacza, że wyborcom można wszystko wmówić. Pouczający okazał się przykład kandydata Cimoszewicza. Przy poparciu ogromnej części mediów i środowisk opiniotwórczych udało się wmówić Polakom, że weteran PZPR i SLD jest kandydatem pozapartyjnym. Że kolekcjoner urzędów i godności III RP jest osobą spoza establishmentu. Kiedy jednak okazało się (jeszcze przed dwuznaczną sprawą Jaruckiej), że "człowiek o czystych rękach" i znamienity prawnik dokonuje nieprzejrzystych operacji giełdowych i kilkakrotnie myli się w oświadczeniach majątkowych, poparcie dla niego spadło w ogromnym stopniu.

Upadek elit
Czy Polaków nie interesuje polityka i nie wierzą oni w szansę przełomu, którego potrzebę głosiły partie opozycyjne? O czymś przeciwnym świadczą nie tylko preferencje wyborcze, ale także stosunkowo szeroko deklarowana chęć udziału w wyborach. Socjologowie i psychologowie społeczni utrzymywali wcześniej, że w efekcie kolejnego rozczarowania frekwencja wyborcza będzie dramatycznie niska. Sondaże świadczą jednak, że mimo negatywnej oceny sytuacji w kraju nadal liczymy na możliwość jej zmiany. Na ogół jesteśmy zadowoleni i pełni optymizmu, jeśli chodzi o życie osobiste, a jednocześnie skrajnie pesymistycznie oceniamy stan rzeczy w Polsce.
Przedstawiciele polskich elit zwykle uznają te opinie za dowód niedojrzałości swoich współobywateli. Polegać ma ona na tym, że poprawę swojego życia Polacy przypisują wyłącznie sobie, a negatywnymi zjawiskami mają zwyczaj obciążać rządzących, od których jednocześnie oczekują rozwiązania wszystkich swoich problemów. Owa opinia jest wprawdzie w jakimś sensie prawdziwa, ale interpretacja wydaje się prostsza. Ogół Polaków ma rację. To ich indywidualnej energii i przedsiębiorczości zawdzięczamy pozytywne przemiany Polski, natomiast negatywne zjawiska w ogromnej mierze są spowodowane przez słabość i egoizm szeroko rozumianych elit rządzących.
Po upadku PRL energia społeczna Polaków przeniosła się w dużej mierze na aktywność ekonomiczną i spowodowała powstanie milionów drobnych przedsiębiorstw, z których jedne rozwijały się, inne bankrutowały, aby zostać zastąpione przez kolejne i złożyć się na polski cud ekonomiczny pierwszej połowy lat 90. Trwał on dopóty, dopóki rozrastające się i coraz mniej funkcjonalne państwo ciężką pokrywą nie stłumiło indywidualnej przedsiębiorczości.
Dławiona pajęczyną biurokracji, obciążana kolejnymi podatkami gospodarcza aktywność Polaków zamierała. Coraz lepiej z kolei prosperowały pasożytnicze interesy na styku państwowego i prywatnego, wykorzystujące koneksje w świecie politycznym i rozbudowujące korupcyjny układ, który coraz głębiej przegryzał funkcjonowanie III RP. W efekcie Polska stała się państwem słabym, uległym nie tylko wobec postkomunistycznych układów, ale także roszczeń bardziej zdecydowanych grup interesu; państwem, które jest balastem dla słabszych, a łupem dla silniejszych. Wszystko to pogłębia wyobcowanie nie tylko klasy politycznej, ale i demokracji w Polsce.
I tak państwo jest postrzegane przez zwykłych zjadaczy chleba. Trudno, aby traktowali oni jako wspólne dobro państwo, które jest żerowiskiem dla najsilniejszych: polityków, wielkich biznesmenów, wysokich urzędników, elitarnych korporacji. Trudno, aby się z nim identyfikowali. Ta wielka lekcja zepsucia uczyła, że prawo jest dla słabych i frajerów, a politycy z zasady nie stosują się do reguł moralnych i prawnych.

Pokolenie JP II 
Nadchodzące wybory dowodzą, że Polacy nie pogrążyli się jednak we frustracji, ale ciągle żywią nadzieję na zmianę. Jak pokazuje przykład III RP, nie sposób uciec przed polityką, która coraz głębiej ingeruje w życie poszczególnych obywateli.
Grupą, która wyjątkowo mocno zderza się z problemami III RP, jest pokolenie wyżu demograficznego stanu wojennego. Ta grupa to ponad 2,5 miliona obywateli po raz pierwszy mogących udać się do urn. I chociaż tylko część z nich weźmie udział w wyborach, to oni znacząco przechylą szalę zwycięstwa na stronę Donalda Tuska i PO. Ciekawe wnioski wypływają z badań tej grupy przeprowadzonych przez socjologów Tomasza Żukowskiego i Krzysztofa Kosełę. Wynika z nich, że jest to generacja znacznie lepiej wykształcona niż wszystkie dotychczasowe, a dodatkowo stosunkowo dobrze przygotowana do życia w nowej gospodarce. Jest to także pierwsze polskie pokolenie pozbawione kompleksów wobec Zachodu. W swoich postawach generalnie bliższe jest Amerykanom niż Europejczykom. Większość jego przedstawicieli funkcjonuje w świecie tradycyjnych, patriotycznych i religijnych wartości. Laicyzacja nie jest dla nich niezbędnym warunkiem nowoczesności, a Kościół jest pełnoprawnym uczestnikiem życia społecznego. Duża część tej generacji określa się jako "pokolenie JP II". Są optymistami i wierzą w swoje zdolności i przedsiębiorczość. Są nastawieni prorynkowo i demokratycznie. Siłą rzeczy nie zajmują się szczególnie przeszłością, ale w debatach na jej temat trzymają się oczywistości. W mniejszym stopniu niż generacje uwikłane w PRL skłonni są relatywizować ówczesne wybory. PRL jest przez nich uznawana za narzucony Polsce zły system, a jego obrońcy są oceniani jednoznacznie negatywnie, tak jak walczący z systemem - pozytywnie. I to właśnie ci młodzi ludzie są w największym stopniu narażeni na bezrobocie, zderzają się szczególnie boleśnie ze światem układów, w którym nie decydują kompetencje, a przynależność do koterii. Dostrzegają więc wyjątkowo jaskrawo przypadłości III RP.

Narodziny IV RP
Projekt IV RP powstał jako reakcja na uznanie tezy, że grzechy pierworodne III RP doprowadziły ten model do kryzysu. Można przyjąć, że załamuje się on w serii skandali już od prawie dwóch lat. Rzecznicy IV RP uznają, że przezwyciężenie tego stanu rzeczy wymaga całościowej reformy państwa. W jej efekcie ma nastąpić kres podziału na "nas" - bezsilną większość - i "onych", czyli nie kontrolowaną przez nikogo władzę; podziału, który w nowe czasy powrócił z PRL. Innymi słowy, przełom IV RP ma przywrócić Polakom ich państwo. Ma je usprawnić i wzmocnić, odbudować obywatelską inicjatywę i przedsiębiorczość. Odwołać się do zasad moralnych, które winny stanowić fundament wspólnoty, i jej instytucji, w tym przede wszystkim prawa. Jeszcze kilka miesięcy temu trwał zażarty spór, czy Polsce potrzebna jest rewolucja moralna i zasadniczy przełom, który symbolizowała idea IV RP. Jan Rokita uważa, że ta debata już zakończyła się sukcesem zwolenników przełomu. Sukces zwolenników IV RP widać, zdaniem Rokity, w sondażach wyborczych, a więc zaufaniu, jakim wyborcy obdarzają zwolenników zmian. Inni dodają, że widać go było w obchodach 25. rocznicy powstania "Solidarności", którą uznano za ruch założycielski wolnej Polski. To, że nawet SLD usiłował się odwołać do jego symboliki, pokazuje, że zakończyły się spory na ten temat.

Przełom z o.o.
Oczyszczenie stajni Augiasza III RP stanowi nie lada problem. Obie strony przyszłej koalicji rządzącej obawiają się, że ich partnerzy mogą zablokować radykalną reformę państwa. Jarosław Kaczyński zadaje pytanie, czy PO będzie w stanie rozmontować układ, w którym mogli uczestniczyć niektórzy jej politycy. Jan Rokita uważa, że to w dużej mierze problem retoryki. Obiecuje, że nie będzie się sprzeciwiał powołaniu proponowanej przez PiS komisji prawdy i sprawiedliwości, choć nie za bardzo wierzy w jej skuteczność. - Trudno sobie wyobrazić sukces ciała, które będzie się musiało zajmować wszystkim, a taki charakter będzie musiała mieć komisja prawdy i sprawiedliwości - twierdzi Rokita. Jego zdaniem, postkomunistyczny układ zostanie rozmontowany przez wprowadzenie i rygorystyczne trzymanie się standardów funkcjonowania państwa i jego organów. W niektórych wypadkach będzie to wymagało tworzenia nowych instytucji - np. szkoły sędziowskiej i szczególnych kryteriów selekcji do tego zawodu.
Rokita obawia się, że sojusznicy mogą się domagać stanowisk i urzędów na zasadzie prostego politycznego targu. - Pojawienie się tego typu postaw ze strony PiS może uwolnić podobne nastawienie zwłaszcza wśród nowych posłów PO, którzy w takiej sytuacji również zaczną się domagać stanowisk i beneficjów - mówi Jan Rokita, deklarując, że obecny klub poselski tego ugrupowania zaakceptował wysokie standardy zachowań, które wdrożyli w nim przywódcy. Jeśli sondaże się sprawdzą, przyszły klub będzie liczył około 150 nowych posłów (nie mówiąc o senatorach), z których część muszą stanowić - na zasadzie prostej statystyki - również ludzie lgnący do partii władzy.

PO kontra PiS
Jeśli Donald Tusk zdobędzie prezydencki fotel i zrezygnuje z członkostwa w partii, jego wpływ na nią siłą rzeczy się zmniejszy. Jan Rokita nie chce powtórzyć eksperymentu Leszka Millera, który partią kierował ze stanowiska premiera, co z czasem musi się przerodzić w fikcję. Nikt dziś nie potrafi wskazać nowego lidera PO. Jest to nie tylko jej wewnętrzna sprawa. Jeśli bowiem przyszły parlament miałby się stać fundamentem budowy trwałej sceny politycznej, niezwykle ważny jest sposób funkcjonowania najważniejszych graczy, jakimi są partie. Co więcej, jedną z zasadniczych cech przełomu, jaki ma być efektem nowego parlamentarno-prezydenckiego rozdania, ma być bezpardonowa walka wydana korupcji - walka o przejrzystość i uczciwość życia politycznego. Wprowadzenie takich zasad (zwłaszcza dziś w Polsce) jest możliwe tylko przy bardzo silnej dyscyplinie partyjnej, a do tego z kolei niezbędne jest mocne przywództwo. Można sobie wyobrazić, jakim pokusom będzie poddana partia władzy. W PO znajduje się sporo biznesmenów, a ich role polityczne będą ich wielokrotnie stawiać w dwuznacznej sytuacji. Sama partia jest tworem nowym. Zawiedzenie nadziei na sanację obyczajów ze strony tych, którzy je obudzili, musiałoby się okazać katastrofalne w skutkach.
Na spory kompetencyjno-organizacyjne nakładają się realne i poważne różnice między PO i PiS, zwłaszcza w dziedzinie ekonomii. Bracia Kaczyńscy wierzą w daleko idącą możliwość sterowania przez państwo mechanizmami rynkowymi. PO jest przeciwnikiem takiego podejścia i za podstawowe uważa uwolnienie gospodarki od presji państwa. Platforma uznaje, że otwarcie przestrzeni działania dla przedsiębiorczych przełoży się na potężny impuls dla gospodarki, spadek bezrobocia i ogólny wzrost poziomu życia. PiS sądzi, że od początku należy zwracać uwagę, aby nie pogłębiały się różnice majątkowe, które mogą prowadzić do destabilizacji kraju i otworzyć drogę dla populistów. Według PO, jednomandatowa większościowa ordynacja wyborcza służyłaby oczyszczeniu polskiej polityki, PiS natomiast jest zdania, że mogłaby utrwalić patologie. Właściwie można by sobie wyobrazić, że w kolejnym parlamencie PO i PiS stałyby się głównymi konkurentami zgłaszającymi alternatywne projekty polityczno-gospodarcze. Może byłaby to sytuacja optymalna, ale żeby tak się stało, trzeba wyprowadzić kraj z kryzysu, a tego żadna z tych partii nie dokona samodzielnie.

Optymistyczny niepokój
Były premier Jan Krzysztof Bielecki, który jest jedną z najbardziej wpływowych postaci w zapleczu PO, uważa, że w biznesie już widać wyraźny nacisk na oczyszczenie reguł. Korupcyjne sitwy, tracąc osłonę ze strony rozpadającego się postkomunistycznego układu, redukują swoje działanie. Konkurencję wzmacnia presja młodych, którzy, jak uważa Bielecki, są wyraźnie lepsi od starszego pokolenia. Unia Europejska przy swoich wszystkich mankamentach narzuca jednak standardy, które okazują się korzystne dla funkcjonowania biznesu i administracji państwa. Wielu obserwatorów uznaje, że pozytywny efekt będzie miało odejście Aleksandra Kwaśniewskiego, który niezwykle zręcznie zbudował układ oligarchiczny podważający mechanizmy rynkowe i deprawujący życie publiczne. Obaj realni kandydaci do urzędu prezydenckiego deklarują zmianę tego modelu i można im wierzyć.
Socjolog Paweł Śpiewak, ważna w wymiarze intelektualnym postać PO, uważa, że sama deregulacja gospodarki i usprawnienie wymiaru sprawiedliwości, co stanowi priorytet Rokity, dadzą mu historyczny sukces. Konstytucyjny wymóg pozytywnego wotum nieufności dla premiera, co oznacza, że można go odwołać, tylko mając akceptowanego przez większość następcę, wzmacnia jego pozycję i daje mu sporą niezależność od desygnującej go partii.
Potencjalni zwycięzcy wyborów nie demonstrują entuzjazmu, ale raczej napięcie i niepokój. Być może dobrze świadczy to o ich odpowiedzialności. Problemy bowiem nie kończą się na centralnych organach, ale zeszły w dół, ogarniając także samorządy, a na tym poziomie walka z nimi może być wyjątkowo trudna. W skrajnym wypadku chodzi o sitwy, którym udało się przejąć kontrolę nad niektórymi miastami czy regionami.
Obecne wybory okazują się sukcesem polityków przełomu, nawołujących do głębokich reform. Wbrew powszechnym obawom, udało się im zmobilizować dużą część społeczeństwa. Oczekiwania, jakie rozbudzili, mogą się jednak łatwo przerodzić w kolejne rozczarowanie. A konsekwencje tego rozczarowania będą zdecydowanie trudniejsze do przezwyciężenia. Wydaje się jednak, że najbliższe wybory otworzą nowy rozdział najnowszej historii Polski.

Prof. Marek ZióŁkowski, socjolog
Platforma Obywatelska ma tak duże poparcie, bo umiejętnie połączyła liberalizm w gospodarce z konserwatyzmem w sprawach społecznych. Poza tym w gospodarce PO nie oferuje liberalizmu dla najbogatszych, lecz dla wielu małych i średnich przedsiębiorstw, w tym firm rodzinnych, które tego właśnie oczekują. Bardzo dobrze była również odbierana kampania wyborcza PO i Donalda Tuska. PiS i Lech Kaczyński byli momentami agresywni, zaś SLD i Cimoszewicz mieli problemy. Na tym tle PO i Donald Tusk prowadzili spokojną, wręcz łagodną kampanię, w której unikali ataków na konkurentów.
Więcej możesz przeczytać w 38/2005 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 38/2005 (1190)

  • Na stronie 25 wrz 2005 Zawrzyjmy z władzami firmy Polska kontrakt - im szybsze tempo wzrostu PKB, tym wyższe premie dla rządzących Jeśli my, wyborcy, jesteśmy akcjonariuszami spółki Polska, a prezydent, posłowie i senatorowie - radą nadzorczą tej spółki, rząd zaś - jej zarządem, to zawrzyjmy umowę. 3
  • Skaner 25 wrz 2005 SKANER - POLSKA PRYWATYZACJA PZU do kosza? Unieważnianie umów między rządami a prywatnymi inwestorami nie należy na świecie do rzadkości. Tak też może być z umową sprzedaży PZU. - W czerwcu 2005 r. rząd Julii Tymoszenko... 8
  • Dossier 25 wrz 2005 LESZEK MILLER były premier, poseł SLD "Wolałbym, żeby Roman Giertych był nieboszczykiem niż grabarzem" TVN 24 ANDRZEJ CELIŃSKI poseł SDPL "Może zostanę kloszardem" "Super Express" JAN ROKITA lider Platformy... 9
  • Sawka czatuje 25 wrz 2005 10
  • Kadry 25 wrz 2005 11
  • Playback 25 wrz 2005 14
  • Poczta 25 wrz 2005 Zwyklaki show Gratuluję pani Martynie Wojciechowskiej złapania, a raczej trzymania anakondy, pokonania jedną ręką kambodżańskich smoków, tudzież innych podobnych wyczynów. Tylko co z tego wynika? Ja z moim mężem... 14
  • Ryba po polsku - Opoka rynsztoka 25 wrz 2005 Tu nie pomogą zaklęcia, bicie w tam-tamy, kadzidło i woda prasowa. Tu potrzebna jest melioracja Jeszcze nie było wyborów. Jeszcze prawica nie doszła do władzy, jeszcze Platforma Obywatelska i PiS nie wprowadziły faszyzmu, sądów doraźnych i egzekucji publicznych. Jeszcze w... 15
  • Z życia koalicji 25 wrz 2005 NO I CIMOSZEWICZ ZREZYGNOWAŁ. Ale spokojnie. Obstawiamy, że wkrótce zrezygnuje z rezygnacji i znów będzie kandydował, a sondaże mogą mu skoczyć. Wystarczy, że Naród wyśle 200 tysięcy listów i Włodek... 16
  • Z życia opozycji 25 wrz 2005 UFFFF... W KOŃCU LECH KACZYŃSKI wydusił z siebie przeprosiny dla Lecha Wałęsy. Niby zwykła grzeczność, ale może być to problem dla Radia Maryja, które wszak popiera kandydaturę prezydenta Warszawy. Bo przecież radio owo głosi,... 17
  • Nałęcz - Poselskie Termopile 25 wrz 2005 300 parlamentarzystów II Rzeczypospolitej oddało życie za ojczyznę 18
  • Fotoplastykon 25 wrz 2005 © H. Sawka (www.przyssawka.pl) 19
  • Nigdy mi nie odbija 25 wrz 2005 Rozmowa z DONALDEM TUSKIEM, liderem PO, kandydatem na prezydenta RP 20
  • Ruch Tuska 25 wrz 2005 To najbardziej amerykańcsy z Polaków zafundują Polsce pożegnanie z III RP, czyli prawdziwy koniec PRL Nadchodzi czas radykalnej wymiany rządzących ugrupowań. Prawica (PO i PiS) zdobędzie najprawdopodobniej większość, która zapewni jej możliwość zmiany konstytucji. Ta... 24
  • Lider z sąsiedztwa 25 wrz 2005 Tusk nie mógł liczyć na układy, jakie miał ojciec Włodzimierza Cimoszewicza - oficer Informacji Wojskowej - czy Marka Borowskiego - redaktor naczelny "Życia Warszawy" Donalda Tuska mało kto traktował poważnie. Zwłaszcza publicyści i inni politycy. Opinia o nim była mniej... 30
  • Kłamstwo Cimoszewicza 25 wrz 2005 Włodzimierz Cimoszewicz przeprowadził ponad 40, a nie 8 transakcji giełdowych Politykom wybacza się różne grzeszki, ale nie kłamstwo i trwanie w tym kłamstwie. Kłamstwo w błahej sprawie obyczajowej, jaką był seks oralny z Monicą Lewinsky, o mało nie skończyło się dla Billa... 34
  • Giełda 25 wrz 2005 HOSSA ŚWIAT Skype na eBayu 2,6 mld USD zapłaci eBay, największy na świecie internetowy serwis aukcyjny, za Skype Technologies - twórcę aplikacji do telefonicznych rozmów przez Internet. Łączny koszt transakcji (jeśli Skype... 38
  • Urna z kasą 25 wrz 2005 Tylko w zetatyzowanej Europie podatnicy dodują partie polityczne Angielski historyk Matt Badcock przedstawił ostatnio wyliczenia kosztów brytyjskich kampanii wyborczych, poczynając od XIX wieku. Jak wynika z tych danych, najdroższe w cenach obecnych, bo kosztujące 100 mln... 40
  • Książęca Street 25 wrz 2005 Co trzeci Polak gra na giełdzie Amerykanin Warren Buffett, drugi najbogatszy człowiek świata, pierwsze pięć centów zysku wypracował ponoć, mając sześć lat: odsprzedał kolegom kilka butelek coca-coli, które nabył wcześniej w sklepie swego dziadka. 46
  • Niemiecka kuracja wstrząsowa 25 wrz 2005 Paul Kirchhof - ostatnia nadzieja niemieckiej gospodarki Gdyby Niemcy zdecydowały się na wprowadzenie planu Paula Kirchhofa, w ciągu kilkunastu miesięcy znów stałyby się tygrysem Europy, takim jak w epoce Ludwiga Erharda. Jego plan jest wręcz banalny - proste i niskie... 52
  • Gazociąg carycy Katarzyny 25 wrz 2005 Gazociąg północny to próba przesunięcia granicy rosyjsko-niemieckiej na zachód od Polski Gazociąg, który pod patronatem prezydenta Władimira Putina i kanclerza Gerharda Schroedera chcą wybudować na dnie Morza Bałtyckiego rosyjski Gazprom i niemieckie spółki, w Polsce doczekał... 54
  • Załatwione odmownie - Rzeczpospolita biurokracka 25 wrz 2005 Biurokracja zagłodzona, mająca znacznie mniejsze uprawnienia decyzyjne, będzie działać uczciwiej i sprawniej Nasz stosunek do biurokracji powoli staje się czymś w rodzaju pełnej wrogości rezygnacji. Uważamy zazwyczaj, że niewiele da się w tej sprawie zrobić. Z biurokracją... 56
  • Supersam 25 wrz 2005 58
  • Yaris na kolana 25 wrz 2005 Yaris pierwszej generacji pojawił się w 1999 r. Zaraz po debiucie zdobył w Japonii i Europie tytuł samochodu roku oraz najwyższe oceny w testach zderzeniowych EURO NCAP wśród samochodów małych. Podczas targów we Frankfurcie Toyota... 58
  • Futrzany przepych 25 wrz 2005 Najnowsza kolekcja na sezon jesienno-zimowy firmy Hexeline to propozycja dla kobiet ceniących przepych i wrażenie kosztowności stroju. Skórzane kurtki wyzywająco ozdobiono futrem z lisa i królika, a dekoracją płaszczy są elementy z futra... 58
  • Mały pojemny walkman 25 wrz 2005 Nowy network walkman NW-HD5 to jeden z najmniejszych odtwarzaczy o niebywale dużej pojemności (zmieści średnio 13 tys. utworów, czas pracy do 40 godzin). Twardy dysk HD5 (aż 20 GB, w serii limitowanej - 30 GB) poza muzyką pozwala... 58
  • Luksus z pomp(k)ą 25 wrz 2005 Esencją luksusu nazywają swoje dzieło projektanci perfum J. Del Pozo in Black. Przestarzały minimalizm formy i materiału zastąpiono tu czarnym nieprzejrzystym szkłem i chromowaną podstawą, na której spoczywa kula. Zapach o nucie... 58
  • Wściekła z Florencji 25 wrz 2005 Pisząc z potrzeby obywatelskiej, stajesz się dzieckiem, które w bajce braci Grimm krzyczy na dworaków: "Król jest nagi!" - to motto Oriany Fallaci Spotkanie Oriany Fallaci z papieżem Benedyktem XVI było utrzymywane w największej tajemnicy. Nawet jej siostra Paola była... 60
  • Sukces w kratkę 25 wrz 2005 Dom mody Burberry, symbol Brytanii, wchodzi do Polski Nie wychodzimy na spacery bez naszego Burberry`ego - zapewnia królowa popu Madonna, od kilku lat mieszkająca w Wielkiej Brytanii. I chwali się, że także jej córka Lourdes nosi płaszczyki z podszewką w... 64
  • Wjazd smoka 25 wrz 2005 Koreańscy producenci aut uciekają do Europy przed chińską konkurencją Najważniejszy podczas salonu samochodowego we Frankfurcie był Dieter Zetsche. Nic dziwnego, skoro przejmuje on kierowanie firmą DaimlerChrysler z rąk Jurgena Schremppa. Ale najbardziej dziennikarze... 68
  • Tour de wycieczka 25 wrz 2005 Imprezą wyścigopodobną jest wychwalany pod niebiosa Tour de Pologne Jest tylko jeden taki wyścig na świecie. Najlepszy zapowiadany w Tour de Pologne kolarz Aleksander Winokurow gubi paszport i nie przyjeżdża. Najlepszy sprinter Stuart O`Grady znika bez wieści. Najlepsze... 70
  • Piąta strefa 25 wrz 2005 Po wojnie Niemcy były okupowane przez Amerykanów, Rosjan, Brytyjczyków, Francuzów i... Polaków Lwów - ta nazwa w 1945 roku drażniła nie tylko Sowietów. Po konferencji jałtańskiej miasto "Semper Fidelis" przypadło Stalinowi. Polacy, którzy w 1945 roku otrzymali strefę... 72
  • Know-how 25 wrz 2005 Zaraza z nietoperzy Wiadomo już, skąd pochodził wirus odpowiedzialny za epidemię SARS. Niektórzy specjaliści twierdzili, że został wyprodukowany w laboratorium jako broń biologiczna. Analizy genetyczne wykazały jednak, że podobny... 76
  • Horoskop zdrowia 25 wrz 2005 Dzieci urodzone jesienią mają lepsze wyniki w nauce, są zdrowsze i dłużej żyją Lekarz, który nie ma wiedzy astrologicznej, nie ma prawa nazywać siebie lekarzem - twierdził Hipokrates. Do dziś nie znaleziono jednak żadnych dowodów na to, że układ gwiazd, planet czy ich... 78
  • Nos na choroby 25 wrz 2005 Gruźlicę, ospę i cukrzycę, a nawet nowotwory można rozpoznać po zapachu Starożytni chińscy medycy wiedzieli, że zakażona bakteriami ślina ma zapach zgnilizny. Hipokrates rozpoznawał cukrzycę, wyczuwając w oddechu chorego woń owoców, a choroby wątroby wykrywał po zapachu... 82
  • Pożeracze zabytków 25 wrz 2005 Nie będzie sfinksa, piramid ani Wielkiego Chińskiego Muru! Terakotowa armia pogrzebana ponad 2 tys. lat temu wraz z cesarzem z dynastii Qin Shi Huangdi była jednym z największych odkryć archeologicznych XX wieku. Dziś posągi strażników chińskiego władcy potrzebują ochrony. Na... 84
  • Bez granic 25 wrz 2005 Kłopoty z dyplomacją Dyplomacja to nie tylko przyjemności. George W. Bush podczas historycznego szczytu ONZ w Nowym Jorku musiał nagle skorzystać z toalety. Kłopot w tym, że tak ważny przywódca nie może sobie ot tak odejść od... 86
  • Cztery pogrzeby i wesele 25 wrz 2005 W polityce zagranicznej po epoce Kwaśniewskiego i Cimoszewicza nie zostało już nic do zepsucia Zbudował sobie piedestał z nagrobka własnej polityki" - tym cytatem z Cata-Mackiewicza można spuentować dziesięciolecie polityki zagranicznej Aleksandra Kwaśniewskiego. W minionym... 88
  • ORIENTacja USA 25 wrz 2005 Ameryka uznała Azję za strefę swoich podstawowych interesów polity cznych i ekonomicznych W 1918 r. Oswald Spengler wydał historiozoficzne dzieło zatytułowane "Zmierzch Zachodu". Wbrew modnym w tych czasach poglądom na temat ciągłego dążenia ludzkości ku najbardziej... 92
  • Shikaku Koizumiego 25 wrz 2005 Dzięki Koizumiemu japońska gospodarka i polityka wychodzą z 15-letniego zastoju Zniszczyć partię po to, by odniosła największy od lat triumf, to sztuka wykraczająca poza granice politycznej akrobacji. Premier Japonii Junichiro Koizumi, który w wyborach 11 września wystartował... 96
  • Francjo, adieu 25 wrz 2005 Powoli, lecz systematycznie francuskie imperium w Afryce zanika W dawnych francuskich i belgijskich koloniach w Afryce coraz rzadziej na powitanie można usłyszeć "bonjour". Ludzie witają się angielskim "hello". To nie tylko kwestia mody - w wielu wypadkach używanie... 98
  • Menu 25 wrz 2005 KRAJ Henryk Tomaszewski (1914-2005) Zawsze trudno się było zdecydować, czy kochało się go za mistrzostwo w sztuce, czy za fantastyczne poczucie humoru, niebanalny, ciepły sposób bycia. Jego dowcip, często błyskawiczna riposta,... 100
  • Recenzje 25 wrz 2005 102
  • Piękna i posępna 25 wrz 2005 **** Blada twarz, ostre rysy, wielkie oczy - z taką urodą Joan Crawford mogła grać tylko kobiety fatalne, nieszczęśliwe lub unieszczęśliwiające innych. Wychodziło jej to tym lepiej, że także poza ekranem nie chciała ani nie umiała... 102
  • Linda, Świetliki i kurwy 25 wrz 2005 ***** Długo oczekiwana płyta Świetlików (na rynku pojawi się 26 września) jest wspólnym dzieckiem Bogusława Lindy i legendarnej krakowskiej formacji. Ponad rok trwała praca nad tym pełnym humoru i nostalgicznych klimatów albumem.... 102
  • Skansen Europa 25 wrz 2005 ***"Europa zamienia się w butik z dobrymi serami, winem i pizzą, który - jako ciekawostkę i historyczną pamiątkę - lubią odwiedzać Amerykanie i ludzie z Dalekiego Wschodu" - tak w swojej nowej książce Jan Maria Jackowski... 102
  • Stępione żądło 25 wrz 2005 Kariera Stinga jest sumą autentycznego talentu, cynicznej kalkulacji i sybarytyzmu W świecie popkultury często zaciera się granica między tymi, którzy stawiają kamienie milowe, a tymi, którzy między tymi kamieniami wstawiają kamyczki. Jakkolwiek efektownie byłyby one zdobne,... 104
  • Ucieczka z utopii 25 wrz 2005 Żywych trupów nie wymyślił George A. Romero, tak jak "Matriksa" nie wymyślili bracia Wachowscy Koniec filmowego duetu braci Wachowskich. Larry i Andy nie wyreżyserowali już swego nowego filmu "V jak vendetta". Napisali tylko do niego scenariusz, oparty na kultowym komiksie... 108
  • Piękni degeneraci 25 wrz 2005 Dzieła twórców określanych niegdyś mianem "zdegenerowanych" biją dziś aukcyjne rekordy Zwyrodnialcami nazywał Joseph Goebbels awangardowych artystów. Pierwszy propagandysta Hitlera szczególnie brzydził się twórcami żydowskiego pochodzenia. W opinii hitlerowców, zwyrodnialcy... 110
  • UEorgan Ludu 25 wrz 2005 Jesteśmy niezawodnym ogniwem UE, ale bigosu nie oddamy TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 38(153) Rok wyd. 4 WARSZAWA, poniedziałek 19 września 2005 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza WYCOFUJE SIĘ I OSKARŻA Rezygnuję z dalszej... 112
  • Skibą w mur - Nowe szatańskie wersety 25 wrz 2005 Z księdzem Henrykiem Jankowskim mam duży problem - to ekscentryczny bohater mojej młodości W 1988 r. ukazała się w Wielkiej Brytanii książka Salmana Rushdiego "Szatańskie wersety". W opinii fundamentalistów islamskich obraża ona islam i Mahometa, a sam autor zasługuje na... 114