Cztery pogrzeby i wesele

Cztery pogrzeby i wesele

W polityce zagranicznej po epoce Kwaśniewskiego i Cimoszewicza nie zostało już nic do zepsucia Zbudował sobie piedestał z nagrobka własnej polityki" - tym cytatem z Cata-Mackiewicza można spuentować dziesięciolecie polityki zagranicznej Aleksandra Kwaśniewskiego. W minionym czteroleciu dzielnie wspierali go w pracy pomniejszania Polski minister Włodzimierz Cimoszewicz i premierzy Leszek Miller oraz Marek Belka.
Bez względu na rozkład win przyszły historyk oskarży grupę przywódczą SLD o zmarnowanie niebywałej koniunktury politycznej dla Polski.
Taka opinia kłóci się z powszechnym przekonaniem, że polityka zagraniczna III RP była doskonała, a jej ukoronowaniem stało się nasze członkostwo w Unii Europejskiej i NATO. Umyka naszej uwagi, że w NATO jesteśmy od sześciu lat, w unii ponad rok, a zachowujemy się, jakbyśmy nadal ubiegali się o członkostwo. Jedyna udana próba politycznego wykorzystania statusu członka NATO, czyli projekt gazociągu z Norwegii do Polski, została udaremniona przez rządy SLD. W efekcie niekwestionowany sukces, jakim jest zakotwiczenie Polski w świecie Zachodu, wygląda niczym elegancki frak w szafie kogoś, kto nie chodzi na przyjęcia. Wkłada go czasem przed kolacją, popatrzy w lustro, czy dobrze wygląda, i zdejmuje, bo szkoda zaplamić frak kaszanką.
Polska polityka zagraniczna mijającego szczęśliwie czterolecia to cztery smutne pogrzeby i jedno - potencjalne - wesele.

Wschodnie miraże
Idąca do władzy lewica w roku 2001 suchej nitki nie zostawiała na polityce wschodniej rządu Jerzego Buzka. Oskarżenia o "rusofobię" mieszały się z zapewnieniami, iż SLD stworzy nową jakość w polityce wschodniej Polski. Co więcej, prezydentowi Kwaśniewskiemu udało się przekonać wielu intelektualistów, iż to on jest dziedzicem Jerzego Giedroycia w polityce wschodniej państwa. O ile jednak wizja polityczna paryskiej "Kultury" zasadzała się na budowaniu przyjacielskich kontaktów z narodami Ukrainy, Litwy i Białorusi na podstawie wspólnoty interesów wobec zagrożenia imperializmem rosyjskim, o tyle Kwaśniewski uprawiał politykę gestów przyjaźni wobec postkomunistycznych (głównie) elit tych państw połączoną z próbami ugłaskiwania Rosji Putina. Można powiedzieć, że na szczęście ta polityka poniosła klęskę. Bo gdyby się udała, benzynę tankowalibyśmy na stacjach Łukoilu, a Gazprom nie musiałby wydawać pieniędzy na gazociąg pod Bałtykiem, gdyż byłby właścicielem połączeń i zbiorników w Polsce.
Początek polityki wschodniej ekipy SLD to wpadka w sprawie zorganizowania ukraińskiego "okrągłego stołu", czyli próby zaproszenia ludzi prezydenta Kuczmy i opozycji (czyli obecnego prezydenta Juszczenki) do rozmów w Warszawie. Triumfalne ogłoszenie pomysłu przez Leszka Millera spowodowało natychmiastowe fiasko projektu. Trudno się dziwić, bo nikt nie lubi być traktowany jak bantustan, któremu sąsiedzi organizują "okrągłe stoły". Z polityki ukraińskiej pozostało obściskiwanie się Kwaśniewskiego z bojkotowanym przez Zachód Kuczmą i dęcie w trąby na temat rurociągu Odessa - Brody - Gdańsk, którego po stronie polskiej nie zbudowano ani centymetra, podczas gdy powstały konkurencyjne rurociągi Baku - Ceyhan i Atyrau - Noworosyjsk. Największy sukces Kwaśniewskiego, wsparcie "pomarańczowej rewolucji", wyszedł trochę przypadkiem. Kontakty ekipy prezydenckiej z opozycją ukraińską były marne i Kwaśniewski pojechał do Kijowa budować kompromis ratujący resztki potęgi Kuczmy. Jak zwykle mu się nie udało, dzięki czemu chodzi w chwale bojownika o niepodległość Ukrainy.
Nie udało się również zrealizować sekretnego pomysłu ministra Cimoszewicza, czyli przełamać bojkotu Aleksandra Łukaszenki. Podstawowe zaplecze polityczne byłego ministra spraw zagranicznych to środowisko polskich Białorusinów: Jan Syczewski i Eugeniusz Czykwin z Białoruskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego, wsławieni wywodami o wyższości demokracji białoruskiej nad polską. Pomysł Cimoszewicza, by Polska utrzymywała kontakty z Białorusią, z pozoru racjonalny (bo miał zapobiegać zbliżeniu Łukaszenki do Rosji), został zrealizowany na tyle nieudolnie, że tylko rozzuchwalił białoruskiego dyktatora i w zamian za likwidację białoruskiego Radia Racja oraz faktyczne zaniechanie wspierania białoruskiej opozycji przez Polskę mamy akcję likwidowania Związku Polaków na Białorusi i ataki na naszych dyplomatów. Wyrzucenie z pracy Marka Bućki, polskiego dyplomaty wydalonego przez Łukaszenkę, było tej polityki ukoronowaniem.
Szczęśliwie nie powiodła się też "koncertowa" dyplomacja lewicy wobec Rosji - polski prezydent jeździł ciągle do Moskwy, by się wprosić na rozmowy do Putina. Rosyjski prezydent był w Polsce dwa razy, polski w Rosji - sześć razy. Na szczęście rosyjski spór w rodzinie, czy Polska ma należeć do Łukoilu, czy do Jukosu, sprawił, że ekipa SLD nie zdołała sprzedać Rosjanom polskiego przemysłu naftowego. Za to zaliczyliśmy wszystkie afronty - od uznania polskiego wysiłku wojennego za mniej ważny od walki włoskich antyfaszystów w II wojnie światowej, po szyderstwa Putina na temat szukania posady przez Aleksandra Kwaśniewskiego. Mieliśmy też nieustanne podwyżki cen gazu i zakręcanie kurka bez uprzedzenia oraz nieustanne rosyjskie pretensje i szydercze spóźnienie Putina na uroczystości rocznicy wyzwolenia obozu w Oświęcimiu. Bilans polityki wschodniej jest więc dramatyczny. Poza - być może - Ukrainą wszędzie jest zdecydowanie gorzej niż pięć lat temu, a zapłaciliśmy za to wysoką cenę prestiżową, nie mówiąc o rezygnacji z niezależności energetycznej i zawaleniu się pomysłu liderowania przez Polskę polityce wschodniej UE. Na pożegnanie dostał Aleksander Kwaśniewski umowę gazową, którą publicystka Natalia Geworkian nazwała na łamach "Kommiersanta" "współczesną repliką paktu Ribbentrop - Mołotow". Umowę, która wedle płynących z Moskwy przecieków, została zaakceptowana przez polski rząd. Jeśli te przecieki są prawdziwe, to obawiam się, że uzasadnione byłoby sądzenie ludzi odpowiedzialnych za taką zgodę pod zarzutem zdrady stanu.

UE - piękna katastrofa
Ruiny polityki wschodniej przesłaniają piękną katastrofę polskiej polityki europejskiej. Zaczęło się od obietnicy ministra Cimoszewicza, kilka tygodni po objęciu władzy, iż nowy rząd rezygnuje z twardej koncepcji negocjacyjnej prawicowych oszołomów i przyjmie w negocjacjach członkowskich wszystkie warunki UE. Satelicki styl myślenia, charakterystyczny dla ekipy SLD, przejawiał się w przekonaniu, że Polacy nie potrafią się rządzić sami i jak najwięcej uprawnień państwa należy przekazać Komisji Europejskiej. Dopiero pod wpływem protestów i realnego zagrożenia, że obywatele odrzucą w referendum warunki członkostwa, ekipa Leszka Millera zmieniła postawę. To przyniosło dość żałosny "rzut na taśmę" podczas negocjacji w Kopenhadze. Dorabiając się wizerunku awanturników, odratowaliśmy część tego, co było do uzyskania w trakcie normalnych negocjacji.
I natychmiast wróciła psychologia satelity - oszukując obywateli, rząd podpisał się pod fatalną eurokonstytucją, chcąc na tej ochwaconej chabecie dojechać do wyborów. Tłumaczono nam, że Polskę wyrzucą z unii, jeśli nie przyjmiemy konstytucji, a poza tym dowiadywaliśmy się, że w istocie jest to świetny dokument. Już się wydawało, że popłyną europejskie fundusze na przygotowanie referendum, a prezydent Cimoszewicz zostanie wybrany przez zbałamuconych obywateli jako ostatni Europejczyk III RP. A tu znowu klapa: Francuzi i Holendrzy odrzucili konstytucję. I piękna katastrofa gotowa. Gardłując zaś w sprawie konstytucji, nie wywalczyliśmy dla siebie ani korzystnego budżetu, ani korzystnego kształtu polityki wschodniej UE. Nie stworzyliśmy też lobby walczącego o interesy nowych państw członkowskich. Jesteśmy w unii słabi jak niemowlę i bezradni wobec realnych problemów Europy.

Budionnówka jak maciejówka
No, ale jesteśmy strategicznym sojusznikiem Ameryki - pomyślał zapewne prezydent Kwaśniewski, przymierzając po wysłaniu wojsk do Iraku maciejówkę po Piłsudskim. W tym samym czasie Leszek Miller przeglądał się w lustrze, dostrzegając podobieństwo do gen. Sikorskiego. Wyruszyliśmy na wojnę. Ale nawet to wesele, podnoszące znaczenie Polski do rangi półmocarstwa, zostało sprawnie i szybko zamienione w pogrzeb. Z jednej bowiem strony, nie wynegocjowaliśmy nic w Waszyngtonie i Londynie - ani pieniędzy, ani nawet odcięcia się przez Brytyjczyków od udziału w budowie gazociągu pod Bałtykiem.
Z drugiej, dostawszy strefę stabilizacyjną w Iraku, jak dziad proszalny biegaliśmy po salonach, by się jej co prędzej pozbyć. Przywódcy państwa polskiego, podejmując słuszną decyzję, zachowali się jak chłopcy w piaskownicy, którzy czekają na pochwały i hojne datki, zamiast negocjować konkretne umowy.
Polityka polska wobec USA i NATO jest pozbawioną strategii i myśli przewodniej działalnością, której skutkiem społecznym stało się spełnienie marzenia Gomułki: coraz więcej Polaków nie wierzy Ameryce. A prezydent Kwaśniewski, wyruszywszy w pożegnalną podróż do USA, nie może się doprosić przyjęcia przez GeorgeŐa Busha. Na dodatek sztandarem swej polityki uczynił zabieganie o ruch bezwizowy - symbol o trzeciorzędnej wadze praktycznej. Zamiast rozmowy u prezydenta dostał szansę uczestniczenia w stanie Kolorado w kampanii gubernatorskiej dawnego pracodawcy Marka Belki. Młodzi ludzie na takie działania mają zgrabne określenie - żenada.

Klepaczoprzywódcy
Perłą w koronie polityki polskiej miało być nasze przywództwo w regionie. Dość niemądrze liderzy SLD obnosili się z tą rolą, bo sąsiedzi są przeczuleni. Istotnie, ze względu na potencjał i stosunki z USA Polska do takiej roli mogła pretendować. Mieliśmy nawet narzędzia: grupę wyszehradzką i Radę Państw Morza Bałtyckiego. Nie mieliśmy natomiast pomysłu ani woli politycznej. Rezygnując z budowy gazociągu z Norwegii, zrezygnowaliśmy z roli kraju, który zapewnia sąsiadom szansę na uniezależnienie się energetyczne od Rosji. Podczas sporu o uroczystości 9 maja w Moskwie tchórzliwie wycofaliśmy się z popierania państw bałtyckich w sporze ze wschodnim sąsiadem, dopuściliśmy do uwiądu grupy wyszehradzkiej, próbując kombinować z Niemcami i Hiszpanami w UE za plecami swoich partnerów. Wreszcie RPMB obumarła głównie dlatego, że Polska nie zabiegała o uczynienie z niej efektywnego wykonawcy projektu "Bałtyk - morze wewnętrzne unii". Bycie przywódcą regionu nie polega na poklepywaniu się po ramionach. To zdolność ponoszenia kosztów i ryzyka na rzecz interesów wspólnych. Tam, gdzie taka możliwość się pojawiała, polskie rządy robiły odwrotnie, zostawiając sąsiadów na łasce losu. Odbudowa potencjału Polski w regionie będzie dramatycznie trudna, o ile w ogóle możliwa.

Fotelik, ach, fotelik
Po czterech pogrzebach czas na wesele. To szansa na stanowiska, ucieczkę z kraju i od odpowiedzialności. Marek Siwiec, nieudolny budowniczy rurociągu Odessa - Brody, siedzi wygodnie w Parlamencie Europejskim. Danuta Hźbner w nagrodę za miłość do eurokonstytucji została unijnym komisarzem, premier Marek Belka podróżuje po świecie, licząc na stanowisko w OECD, a ukoronowaniem zabiegów ekipy ma być fotel sekretarza generalnego ONZ dla Aleksandra Kwaśniewskiego. Nie wydaje się, by odchodzący prezydent ten fotel wywalczył, ale oczywiście będę trzymał za niego kciuki. Zarówno dlatego, że dla Polski byłoby dobrze, gdyby na fotelu sekretarza generalnego zasiadł jej przedstawiciel, jak i dlatego, że sądzę, iż ONZ wymaga zasadniczej reformy. Jeśli Aleksander Kwaśniewski będzie kierował tą organizacją równie skutecznie jak polską polityką zagraniczną, można być pewnym, że na ruinach ONZ jego następcy stworzą coś lepszego i skuteczniejszego. Polską politykę zagraniczną ekipa Kwaśniewskiego zostawia bowiem w stanie, który można skwitować: wszystko, co było do spartaczenia, zostało spartaczone.
Okładka tygodnika WPROST: 38/2005
Więcej możesz przeczytać w 38/2005 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 38/2005 (1190)

  • Na stronie 25 wrz 2005 Zawrzyjmy z władzami firmy Polska kontrakt - im szybsze tempo wzrostu PKB, tym wyższe premie dla rządzących Jeśli my, wyborcy, jesteśmy akcjonariuszami spółki Polska, a prezydent, posłowie i senatorowie - radą nadzorczą tej spółki, rząd zaś - jej zarządem, to zawrzyjmy umowę. 3
  • Skaner 25 wrz 2005 SKANER - POLSKA PRYWATYZACJA PZU do kosza? Unieważnianie umów między rządami a prywatnymi inwestorami nie należy na świecie do rzadkości. Tak też może być z umową sprzedaży PZU. - W czerwcu 2005 r. rząd Julii Tymoszenko... 8
  • Dossier 25 wrz 2005 LESZEK MILLER były premier, poseł SLD "Wolałbym, żeby Roman Giertych był nieboszczykiem niż grabarzem" TVN 24 ANDRZEJ CELIŃSKI poseł SDPL "Może zostanę kloszardem" "Super Express" JAN ROKITA lider Platformy... 9
  • Sawka czatuje 25 wrz 2005 10
  • Kadry 25 wrz 2005 11
  • Playback 25 wrz 2005 14
  • Poczta 25 wrz 2005 Zwyklaki show Gratuluję pani Martynie Wojciechowskiej złapania, a raczej trzymania anakondy, pokonania jedną ręką kambodżańskich smoków, tudzież innych podobnych wyczynów. Tylko co z tego wynika? Ja z moim mężem... 14
  • Ryba po polsku - Opoka rynsztoka 25 wrz 2005 Tu nie pomogą zaklęcia, bicie w tam-tamy, kadzidło i woda prasowa. Tu potrzebna jest melioracja Jeszcze nie było wyborów. Jeszcze prawica nie doszła do władzy, jeszcze Platforma Obywatelska i PiS nie wprowadziły faszyzmu, sądów doraźnych i egzekucji publicznych. Jeszcze w... 15
  • Z życia koalicji 25 wrz 2005 NO I CIMOSZEWICZ ZREZYGNOWAŁ. Ale spokojnie. Obstawiamy, że wkrótce zrezygnuje z rezygnacji i znów będzie kandydował, a sondaże mogą mu skoczyć. Wystarczy, że Naród wyśle 200 tysięcy listów i Włodek... 16
  • Z życia opozycji 25 wrz 2005 UFFFF... W KOŃCU LECH KACZYŃSKI wydusił z siebie przeprosiny dla Lecha Wałęsy. Niby zwykła grzeczność, ale może być to problem dla Radia Maryja, które wszak popiera kandydaturę prezydenta Warszawy. Bo przecież radio owo głosi,... 17
  • Nałęcz - Poselskie Termopile 25 wrz 2005 300 parlamentarzystów II Rzeczypospolitej oddało życie za ojczyznę 18
  • Fotoplastykon 25 wrz 2005 © H. Sawka (www.przyssawka.pl) 19
  • Nigdy mi nie odbija 25 wrz 2005 Rozmowa z DONALDEM TUSKIEM, liderem PO, kandydatem na prezydenta RP 20
  • Ruch Tuska 25 wrz 2005 To najbardziej amerykańcsy z Polaków zafundują Polsce pożegnanie z III RP, czyli prawdziwy koniec PRL Nadchodzi czas radykalnej wymiany rządzących ugrupowań. Prawica (PO i PiS) zdobędzie najprawdopodobniej większość, która zapewni jej możliwość zmiany konstytucji. Ta... 24
  • Lider z sąsiedztwa 25 wrz 2005 Tusk nie mógł liczyć na układy, jakie miał ojciec Włodzimierza Cimoszewicza - oficer Informacji Wojskowej - czy Marka Borowskiego - redaktor naczelny "Życia Warszawy" Donalda Tuska mało kto traktował poważnie. Zwłaszcza publicyści i inni politycy. Opinia o nim była mniej... 30
  • Kłamstwo Cimoszewicza 25 wrz 2005 Włodzimierz Cimoszewicz przeprowadził ponad 40, a nie 8 transakcji giełdowych Politykom wybacza się różne grzeszki, ale nie kłamstwo i trwanie w tym kłamstwie. Kłamstwo w błahej sprawie obyczajowej, jaką był seks oralny z Monicą Lewinsky, o mało nie skończyło się dla Billa... 34
  • Giełda 25 wrz 2005 HOSSA ŚWIAT Skype na eBayu 2,6 mld USD zapłaci eBay, największy na świecie internetowy serwis aukcyjny, za Skype Technologies - twórcę aplikacji do telefonicznych rozmów przez Internet. Łączny koszt transakcji (jeśli Skype... 38
  • Urna z kasą 25 wrz 2005 Tylko w zetatyzowanej Europie podatnicy dodują partie polityczne Angielski historyk Matt Badcock przedstawił ostatnio wyliczenia kosztów brytyjskich kampanii wyborczych, poczynając od XIX wieku. Jak wynika z tych danych, najdroższe w cenach obecnych, bo kosztujące 100 mln... 40
  • Książęca Street 25 wrz 2005 Co trzeci Polak gra na giełdzie Amerykanin Warren Buffett, drugi najbogatszy człowiek świata, pierwsze pięć centów zysku wypracował ponoć, mając sześć lat: odsprzedał kolegom kilka butelek coca-coli, które nabył wcześniej w sklepie swego dziadka. 46
  • Niemiecka kuracja wstrząsowa 25 wrz 2005 Paul Kirchhof - ostatnia nadzieja niemieckiej gospodarki Gdyby Niemcy zdecydowały się na wprowadzenie planu Paula Kirchhofa, w ciągu kilkunastu miesięcy znów stałyby się tygrysem Europy, takim jak w epoce Ludwiga Erharda. Jego plan jest wręcz banalny - proste i niskie... 52
  • Gazociąg carycy Katarzyny 25 wrz 2005 Gazociąg północny to próba przesunięcia granicy rosyjsko-niemieckiej na zachód od Polski Gazociąg, który pod patronatem prezydenta Władimira Putina i kanclerza Gerharda Schroedera chcą wybudować na dnie Morza Bałtyckiego rosyjski Gazprom i niemieckie spółki, w Polsce doczekał... 54
  • Załatwione odmownie - Rzeczpospolita biurokracka 25 wrz 2005 Biurokracja zagłodzona, mająca znacznie mniejsze uprawnienia decyzyjne, będzie działać uczciwiej i sprawniej Nasz stosunek do biurokracji powoli staje się czymś w rodzaju pełnej wrogości rezygnacji. Uważamy zazwyczaj, że niewiele da się w tej sprawie zrobić. Z biurokracją... 56
  • Supersam 25 wrz 2005 58
  • Yaris na kolana 25 wrz 2005 Yaris pierwszej generacji pojawił się w 1999 r. Zaraz po debiucie zdobył w Japonii i Europie tytuł samochodu roku oraz najwyższe oceny w testach zderzeniowych EURO NCAP wśród samochodów małych. Podczas targów we Frankfurcie Toyota... 58
  • Futrzany przepych 25 wrz 2005 Najnowsza kolekcja na sezon jesienno-zimowy firmy Hexeline to propozycja dla kobiet ceniących przepych i wrażenie kosztowności stroju. Skórzane kurtki wyzywająco ozdobiono futrem z lisa i królika, a dekoracją płaszczy są elementy z futra... 58
  • Mały pojemny walkman 25 wrz 2005 Nowy network walkman NW-HD5 to jeden z najmniejszych odtwarzaczy o niebywale dużej pojemności (zmieści średnio 13 tys. utworów, czas pracy do 40 godzin). Twardy dysk HD5 (aż 20 GB, w serii limitowanej - 30 GB) poza muzyką pozwala... 58
  • Luksus z pomp(k)ą 25 wrz 2005 Esencją luksusu nazywają swoje dzieło projektanci perfum J. Del Pozo in Black. Przestarzały minimalizm formy i materiału zastąpiono tu czarnym nieprzejrzystym szkłem i chromowaną podstawą, na której spoczywa kula. Zapach o nucie... 58
  • Wściekła z Florencji 25 wrz 2005 Pisząc z potrzeby obywatelskiej, stajesz się dzieckiem, które w bajce braci Grimm krzyczy na dworaków: "Król jest nagi!" - to motto Oriany Fallaci Spotkanie Oriany Fallaci z papieżem Benedyktem XVI było utrzymywane w największej tajemnicy. Nawet jej siostra Paola była... 60
  • Sukces w kratkę 25 wrz 2005 Dom mody Burberry, symbol Brytanii, wchodzi do Polski Nie wychodzimy na spacery bez naszego Burberry`ego - zapewnia królowa popu Madonna, od kilku lat mieszkająca w Wielkiej Brytanii. I chwali się, że także jej córka Lourdes nosi płaszczyki z podszewką w... 64
  • Wjazd smoka 25 wrz 2005 Koreańscy producenci aut uciekają do Europy przed chińską konkurencją Najważniejszy podczas salonu samochodowego we Frankfurcie był Dieter Zetsche. Nic dziwnego, skoro przejmuje on kierowanie firmą DaimlerChrysler z rąk Jurgena Schremppa. Ale najbardziej dziennikarze... 68
  • Tour de wycieczka 25 wrz 2005 Imprezą wyścigopodobną jest wychwalany pod niebiosa Tour de Pologne Jest tylko jeden taki wyścig na świecie. Najlepszy zapowiadany w Tour de Pologne kolarz Aleksander Winokurow gubi paszport i nie przyjeżdża. Najlepszy sprinter Stuart O`Grady znika bez wieści. Najlepsze... 70
  • Piąta strefa 25 wrz 2005 Po wojnie Niemcy były okupowane przez Amerykanów, Rosjan, Brytyjczyków, Francuzów i... Polaków Lwów - ta nazwa w 1945 roku drażniła nie tylko Sowietów. Po konferencji jałtańskiej miasto "Semper Fidelis" przypadło Stalinowi. Polacy, którzy w 1945 roku otrzymali strefę... 72
  • Know-how 25 wrz 2005 Zaraza z nietoperzy Wiadomo już, skąd pochodził wirus odpowiedzialny za epidemię SARS. Niektórzy specjaliści twierdzili, że został wyprodukowany w laboratorium jako broń biologiczna. Analizy genetyczne wykazały jednak, że podobny... 76
  • Horoskop zdrowia 25 wrz 2005 Dzieci urodzone jesienią mają lepsze wyniki w nauce, są zdrowsze i dłużej żyją Lekarz, który nie ma wiedzy astrologicznej, nie ma prawa nazywać siebie lekarzem - twierdził Hipokrates. Do dziś nie znaleziono jednak żadnych dowodów na to, że układ gwiazd, planet czy ich... 78
  • Nos na choroby 25 wrz 2005 Gruźlicę, ospę i cukrzycę, a nawet nowotwory można rozpoznać po zapachu Starożytni chińscy medycy wiedzieli, że zakażona bakteriami ślina ma zapach zgnilizny. Hipokrates rozpoznawał cukrzycę, wyczuwając w oddechu chorego woń owoców, a choroby wątroby wykrywał po zapachu... 82
  • Pożeracze zabytków 25 wrz 2005 Nie będzie sfinksa, piramid ani Wielkiego Chińskiego Muru! Terakotowa armia pogrzebana ponad 2 tys. lat temu wraz z cesarzem z dynastii Qin Shi Huangdi była jednym z największych odkryć archeologicznych XX wieku. Dziś posągi strażników chińskiego władcy potrzebują ochrony. Na... 84
  • Bez granic 25 wrz 2005 Kłopoty z dyplomacją Dyplomacja to nie tylko przyjemności. George W. Bush podczas historycznego szczytu ONZ w Nowym Jorku musiał nagle skorzystać z toalety. Kłopot w tym, że tak ważny przywódca nie może sobie ot tak odejść od... 86
  • Cztery pogrzeby i wesele 25 wrz 2005 W polityce zagranicznej po epoce Kwaśniewskiego i Cimoszewicza nie zostało już nic do zepsucia Zbudował sobie piedestał z nagrobka własnej polityki" - tym cytatem z Cata-Mackiewicza można spuentować dziesięciolecie polityki zagranicznej Aleksandra Kwaśniewskiego. W minionym... 88
  • ORIENTacja USA 25 wrz 2005 Ameryka uznała Azję za strefę swoich podstawowych interesów polity cznych i ekonomicznych W 1918 r. Oswald Spengler wydał historiozoficzne dzieło zatytułowane "Zmierzch Zachodu". Wbrew modnym w tych czasach poglądom na temat ciągłego dążenia ludzkości ku najbardziej... 92
  • Shikaku Koizumiego 25 wrz 2005 Dzięki Koizumiemu japońska gospodarka i polityka wychodzą z 15-letniego zastoju Zniszczyć partię po to, by odniosła największy od lat triumf, to sztuka wykraczająca poza granice politycznej akrobacji. Premier Japonii Junichiro Koizumi, który w wyborach 11 września wystartował... 96
  • Francjo, adieu 25 wrz 2005 Powoli, lecz systematycznie francuskie imperium w Afryce zanika W dawnych francuskich i belgijskich koloniach w Afryce coraz rzadziej na powitanie można usłyszeć "bonjour". Ludzie witają się angielskim "hello". To nie tylko kwestia mody - w wielu wypadkach używanie... 98
  • Menu 25 wrz 2005 KRAJ Henryk Tomaszewski (1914-2005) Zawsze trudno się było zdecydować, czy kochało się go za mistrzostwo w sztuce, czy za fantastyczne poczucie humoru, niebanalny, ciepły sposób bycia. Jego dowcip, często błyskawiczna riposta,... 100
  • Recenzje 25 wrz 2005 102
  • Piękna i posępna 25 wrz 2005 **** Blada twarz, ostre rysy, wielkie oczy - z taką urodą Joan Crawford mogła grać tylko kobiety fatalne, nieszczęśliwe lub unieszczęśliwiające innych. Wychodziło jej to tym lepiej, że także poza ekranem nie chciała ani nie umiała... 102
  • Linda, Świetliki i kurwy 25 wrz 2005 ***** Długo oczekiwana płyta Świetlików (na rynku pojawi się 26 września) jest wspólnym dzieckiem Bogusława Lindy i legendarnej krakowskiej formacji. Ponad rok trwała praca nad tym pełnym humoru i nostalgicznych klimatów albumem.... 102
  • Skansen Europa 25 wrz 2005 ***"Europa zamienia się w butik z dobrymi serami, winem i pizzą, który - jako ciekawostkę i historyczną pamiątkę - lubią odwiedzać Amerykanie i ludzie z Dalekiego Wschodu" - tak w swojej nowej książce Jan Maria Jackowski... 102
  • Stępione żądło 25 wrz 2005 Kariera Stinga jest sumą autentycznego talentu, cynicznej kalkulacji i sybarytyzmu W świecie popkultury często zaciera się granica między tymi, którzy stawiają kamienie milowe, a tymi, którzy między tymi kamieniami wstawiają kamyczki. Jakkolwiek efektownie byłyby one zdobne,... 104
  • Ucieczka z utopii 25 wrz 2005 Żywych trupów nie wymyślił George A. Romero, tak jak "Matriksa" nie wymyślili bracia Wachowscy Koniec filmowego duetu braci Wachowskich. Larry i Andy nie wyreżyserowali już swego nowego filmu "V jak vendetta". Napisali tylko do niego scenariusz, oparty na kultowym komiksie... 108
  • Piękni degeneraci 25 wrz 2005 Dzieła twórców określanych niegdyś mianem "zdegenerowanych" biją dziś aukcyjne rekordy Zwyrodnialcami nazywał Joseph Goebbels awangardowych artystów. Pierwszy propagandysta Hitlera szczególnie brzydził się twórcami żydowskiego pochodzenia. W opinii hitlerowców, zwyrodnialcy... 110
  • UEorgan Ludu 25 wrz 2005 Jesteśmy niezawodnym ogniwem UE, ale bigosu nie oddamy TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 38(153) Rok wyd. 4 WARSZAWA, poniedziałek 19 września 2005 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza WYCOFUJE SIĘ I OSKARŻA Rezygnuję z dalszej... 112
  • Skibą w mur - Nowe szatańskie wersety 25 wrz 2005 Z księdzem Henrykiem Jankowskim mam duży problem - to ekscentryczny bohater mojej młodości W 1988 r. ukazała się w Wielkiej Brytanii książka Salmana Rushdiego "Szatańskie wersety". W opinii fundamentalistów islamskich obraża ona islam i Mahometa, a sam autor zasługuje na... 114

ZKDP - Nakład kontrolowany