Teatr w operze

Teatr w operze

Dodano:   /  Zmieniono: 
Po co nam w Polsce ponad 20 stałych scen operowych i muzycznych
Upiór straszy w operze. I nie chodzi wcale o słynny musical Andrew Lloyda Webbera i Richarda Stilgoe. Upiór straszy w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej, a właściwie w całym polskim teatrze operowym. To upiór budżetowych dotacji i starego systemu. Dobrze to ilustruje konflikt na największej narodowej scenie: między dyrektorem naczelnym Sławomirem Pietrasem a szefem artystycznym Mariuszem Trelińskim oraz dyrektorem muzycznym Kazimierzem Kordem. Chodzi o wizję narodowej sceny, alei kształt teatru operowego w Polsce w ogóle. Pietras, od ponad 30 lat piastujący kolejne dyrektorskie stołki w rozmaitych polskich teatrach, to kliniczny przykład dawnego, ale wciąż obowiązującego układu. Ten układ oferuje poprawność, ale oznacza wegetację. Z kolei Treliński, współpracujący z operami m.in. w Los Angeles, Waszyngtonie i Berlinie, to twórca spoza układu, który chce w końcu skończyć z zaściankiem.
O rozstrzygnięcie konfliktu dyrektorzy poprosili Ministerstwo Kultury. Ale minister Kazimierz Ujazdowski nieoczekiwanie wstrzymał się od decyzji. Tym samym odroczył termin rozstrzygnięcia sporu do końca stycznia.

Hamulcowy Pietras
Zamieszanie na narodowej scenie powstało w momencie, gdy trwały przygotowania do premiery "Wozzecka" Albana Berga. Ta rzekomo epatująca pornografią sztuka w rzeczywistości jest przejmująca i - co chyba najważniejsze - dobrze zainscenizowana i zagrana. To znak jakości duetu Treliński - Kord. Tymczasem Pietras chce robić, tak jak przez ostatnie 30 lat, operę prowincjonalną, nie drażniącą nikogo, swego rodzaju cepeliadę. Aby związać Trelińskiemu ręce, Pietras za plecami pozostałych dyrektorów powołał radę artystyczną, złożoną z ponad 30 osób (od solistów, po kierownika pracowni perukarskiej), która miałaby "pomagać" Trelińskiemu. Tak pojęta "demokracja" nie ma w teatrze żadnego sensu, bo jedynym jej efektem są jałowe dysputy i posiedzenia.
Pietras, kandydat SLD na prezydenta Poznania w 2002 r., symbolizuje układ, którego zwieńczeniem jest poprzedni minister kultury Waldemar Dąbrowski. W instytucjach artystycznych Dąbrowski poobsadzał swoich ludzi, przez co do dziś rządzi polską kulturą (z tylnego fotela). W środowisku krążą plotki, jakoby Pietras miał za namową Dąbrowskiego (który powołał go w 2005 r. na stanowisko dyrektora Teatru Wielkiego) nie rezygnować z posady dyrektora Teatru Wielkiego (sceny operowej) w Poznaniu. Tym samym miał trzymać dla samego Dąbrowskiego stołek w warszawskim Teatrze Wielkim.
Funkcja podwójnego dyrektora to kliniczny przykład patologii w polskich teatrach. Nikt nie ma tylu doświadczeń w szefowaniu dwóm instytucjom jednocześnie jak Pietras. W latach 1989-1991 funkcję dyrektora wrocławskiej opery łączył z posadą dyrektora łódzkiego Teatru Wielkiego. Od 11 lat jest dyrektorem poznańskiej opery i z tej posady nie zrezygnował, mimo nominacji na dyrektora największej polskiej sceny w Warszawie (rządził nią już w latach 1991-1994). - Kierowanie jednocześnie tak dużymi placówkami nie jest na dłuższą metę rozwiązaniem - przyznaje "Wprost" minister Ujazdowski.

Teatr pracy socjalistycznej
W sporze w warszawskim Teatrze Wielkim nie chodzi tylko o personalia. Tę scenę trzeba po prostu wreszcie potraktować jak przedsiębiorstwo kulturalne. A to oznacza, że musi się liczyć rentowność, czyli że trzeba wiele osób zwolnić lub posłać na wcześniejszą emeryturę. Tego nie chce zrobić Pietras, wspierający przeciwne zwolnieniom związki zawodowe w teatrze (jest ich sześć). Warto przypomnieć, że trzech skonfliktowanych obecnie dyrektorów Teatru Wielkiego to wierzchołek dyrektorskiej góry, zbudowanej z ośmiu stanowisk dyrektorskich.
- Chcemy, by odnowa i racjonalizacja istniejących już instytucji kulturalnych szła w kierunku sprawnego marketingu. W tych placówkach musi dominować logika myślenia sprawnych menedżerów, a nie urzędników i biurokratów. Wystarczy, że w trybie urzędniczym działa ministerstwo - mówi "Wprost" wiceminister kultury Tomasz Merta. Właśnie dlatego, jak przekonuje Merta, w molochu przy placu Teatralnym potrzebny jest ktoś, kto łączy talent artystyczny z menedżerskimi umiejętnościami. Tym kimś jest Treliński, a nie Pietras. Widać to po stylu pracy. Treliński już stworzył roczny kalendarz przedstawień, a wkrótce przedstawi terminarz na trzy-cztery sezony - z dokładnym planem premier. Dotychczas wszystko planowano "na wariata". Wreszcie będzie można konkretnie określić kto, kiedy i do czego może być przydatny. Długofalowy plan to szansa na nawiązanie współpracy ze światowej sławy mistrzami śpiewu, reżyserami, dyrygentami, którzy kalendarze mają wypełnione na kilka lat. Dotychczasowe działanie bez planu oznaczało trzecią ligę repertuarową i wykonawców "z łapanki".
Najlepszym systemem, w jakim można produkować spektakle wysokiej jakości, jest tzw. stagione. Do tego typu produkcji wynajmuje się konkretnych solistów, którzy grają w cyklach po kilka przedstawień, po czym dzieło znika z afisza na jakiś czas, by znów, w serii przedstawień, powrócić. Tak pracują m.in. nowojorska Metropolitan Opera i londyńska Covent Garden. U nas funkcjonuje system etatowy: lepszy czy gorszy zespół gra i śpiewa, co mu każą. W Operze Narodowej mamy zresztą hybrydę. Nie ma konkursu, jak w stagione, a jednocześnie do głównych ról - z niewielkimi wyjątkami - nie zaprasza się etatowców, bo się po prostu nie nadają. Ale wygodnie ich mieć do epizodów.

Amerykański model
Na świecie liczy się tylko kilka scen operowych: Metropolitan Opera w Nowym Jorku, Opera Narodowa w Waszyngtonie, mediolańska La Scala, Wiener Staatsoper, Deutsche Oper w Berlinie, królewska opera Covent Garden w Londynie, Opera Paryska. Wszystkie amerykańskie teatry operowe utrzymują się z prywatnego sponsoringu. National Endowment for the Arts dotuje tylko (niewielkimi sumami) pojedyncze wydarzenia, ale opery nie dostają pieniędzy na działalność na cały sezon. Opera Narodowa w Waszyngtonie otrzymała (w zeszłym roku) jedynie 28Ętys. USD. Pozyskiwanie sponsorów jest koniecznością. Na model amerykański przechodzi coraz więcej europejskich placówek. Przykładem może być La Scala, która w 1997 r. przeszła reformę. W jej wyniku teatr stał się prywatną fundacją, co otworzyło dopływ gotówki od sponsorów, m.in. firm IBM, BMW, Bosch, Pirelli, American Express czy włoskich banków. Zmiana statusu prawnego poprawiła kondycję finansową opery, umożliwiając pozyskiwanie funduszy z prywatnych źródeł. Za bilety w La Scali trzeba płacić średnio 200 euro.
Choć w Polsce nie ma wielkich tradycji operowych, jest ponad 20 takich scen. Tymczasem w 1919 r. działały tylko cztery stałe teatry operowe: w Warszawie, Poznaniu, we Lwowie i w Krakowie. W najlepszym 1922 r. działało sześć scen, ale w 1931 r. już żadna, bo funkcjonował wyłącznie impresariat. Obecnie 10 teatrów ma w nazwie słowo "opera" (w Bydgoszczy, dwie w Krakowie, we Wrocławiu, dwie w Warszawie, w Szczecinie, Bytomiu, Gdańsku i Świdnicy). Ponadto istnieje 11 teatrów muzycznych. Sceny te są drogie w utrzymaniu i podlegają władzom samorządowym. Wyjątkiem jest Opera Narodowa, która podlega Ministerstwu Kultury.
Kłótnia dyrektorów w warszawskim Teatrze Wielkim nie jest awanturą personalną, ale sporem o wizję teatru. Rządy Pietrasa to "pudrowanie rany" i repertuar oscylujący wokół Moniuszki, nieśmiertelnego "Nabucca" i baletu koszmarku "Grek Zorba" - wystawianych bez gustu kiepskimi siłami (pokazał to Pietras, dyrektorując we Wrocławiu, Łodzi czy Poznaniu). Rządy Trelińskiego gwarantują wysoki poziom artystyczny, światową pierwszą ligę na scenie i - co najważniejsze - przemyślaną restrukturyzację.


Więcej możesz przeczytać w 4/2006 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 4/2006 (1207)

  • Polacy pod polską okupacją29 sty 2006Czy politycy pozwolą Polakom wreszcie się wyzwolić spod polskiej okupacji?3
  • Skaner29 sty 2006SKANER - POLSKA KADRY Premier Kluska? Biznesmen Roman Kluska może zastąpić Kazimierza Marcinkiewicza na stanowisku premiera - dowiedział się "Wprost". Zmiana ma nastąpić, jeśli PiS zdoła stworzyć koalicję dającą większość...8
  • Dossier29 sty 2006JAROSŁAW KACZYŃSKI prezes PiS "Nie jestem prezydentem, mimo że może jestem podobny" na konferencji prasowej DONALD TUSK przewodniczący PO "Aniołem nie jestem oczywiście" Program III PR KRZYSZTOF CUGOWSKI senator PiS,...9
  • Sawka29 sty 200610
  • Playback29 sty 200614
  • Poczta29 sty 2006Listy od czytelników14
  • Ryba po polsku - Kwaśniewski na białym słoniu29 sty 2006Ach, gdzież te niegdysiejsze śmietniki, wokół których mogłaby się jednoczyć lewica15
  • Z życia koalicji29 sty 2006A JEDNAK BĘDĄ WYBORY. Do takich wniosków doszliśmy, oglądając Jarosława Kaczyńskiego. Nie, nie słuchając, wystarczyły oględziny. Otóż Jarosławowi Kaczyńskiemu po wyborach zawsze konfiskują grzebień. Rusza kampania...16
  • Z życia opozycji29 sty 2006ANDRZEJ LEPPER, MAJĄC DO WYBORUJarosława Kaczyńskiego i chińskich komunistów, wybrał komunistów. Nie wiadomo, czy młodzi działacze i całe Chiny zdają sobie sprawęz zaszczytu, jaki ich spotkał - w końcu wygraćz...17
  • Najważniejszy front29 sty 2006Można się podpierać Lepperem i Giertychem, ale gospodarkę trzeba powierzyć fachowcom18
  • Fotoplastykon29 sty 2006Henryk Sawka (www.przyssawka.pl)19
  • Wybory szeryfa29 sty 2006Cyniczna gra", "obłuda", "prywata", "nieliczenie się z wyborcami" - to podobno dzieje się w polskim parlamencie i generalnie w polskiej polityce. Całe zło polskiej polityki polega chyba na tym, że toczy się ona w parlamencie i na politycznych...20
  • Rządowi zadymiarze29 sty 2006W sejmowym stawie nie brakuje karpi gotowych do głosowania za przyspieszeniem świąt Bożego Narodzenia28
  • Religia obywatelska29 sty 2006Głos katolików, nawet bardzo mało postępowych, nie jest sprzeczny z wolnościowym i nowoczesnym ładem30
  • Naiwni Polacy29 sty 2006Niemcy nie zmieniają polityki wobec Polski, tylko łudzą nas symbolami34
  • Giełda29 sty 2006HossaŚwiat Wysokoprocentowa BrazyliaJuż ponad połowa sprzedawanych w Brazylii nowych samochodów to pojazdy zasilane alternatywnymi źródłami energii. Tradycyjne auta na benzynę mają dziś tylko 47 proc. rynku, podczas gdy 53...38
  • Mister Dollar29 sty 2006Rozmowa z Alanem Greenspanem, szefem Fed, banku centralnego Stanów Zjednoczonych40
  • Czas (ro)związków29 sty 2006Związki zawodowe powiększają bezrobocie44
  • Ostatni wytrysk Gazpromu?29 sty 2006Rosyjski straszak gazowy się zaciął46
  • Fabryki pieniędzy29 sty 2006Ranking funduszy inwestycyjnych48
  • Pokerowy brydż29 sty 2006Koncentracji banków sprzyja nie tylko Kongres USA, ale też Komisja Europejska54
  • Bunt Kalego29 sty 2006Nawet Blair czy Schroeder są dziś przekonani, że chleb jest tylko w kapitalistycznej piekarni56
  • Supersam29 sty 200658
  • O octavię wyżej29 sty 2006Duch sportowy rośnie w siłę, a producenci dostatniej wyposażają swoje nowe modele. Skoda właśnie wypuściła najszybszą i najmocniejszą octavię RS. I w tym wyścigu wcale nie gubi dystansu do czołówki. Nowa octavia z silnikiem 2.0 FSI...58
  • Domowa siłownia29 sty 2006Fitness club można dziś trzymać w... szafie. Ważąca mniej niż pół kilograma przenośna siłownia firmy Gymstick pozwala na trenowanie w dowolnym miejscu (np. w parku), a wszystko dzięki prętowi o długości 130 cm, wykonanemu z włókna...58
  • Wizerunek toastu29 sty 2006Tradycyjny smak wynikający ze sprawdzonych receptur i zaufanie do jakości - te cechy konsumenci wódki uznali w ogólnopolskim badaniu za najważniejsze. Jednocześnie dla Polaków coraz ważniejszy jest wizerunek kojarzony z trunkiem. Dlatego...58
  • Nie czas na ekstrawagancje29 sty 2006Klasyczne, nienachalne wzornictwo przeważa w tegorocznych projektach biżuterii. Dominują szlachetna stal, matowe faktury, łagodnie wyprofilowane detale, a jedyną ekstrawagancją jest metaliczny połysk. Takimi cechami odznaczają się damskie...58
  • Druga francuska choroba29 sty 2006Europejczycy nie pragną utrzymać Europy - to jest zasadnicza przyczyna imigracyjnego naporu60
  • Krezusi z krainy chłodu29 sty 2006Nowi Ruscy już nie mieszają wódki z winami kosztującymi powyżej 1000 euro za butelkę64
  • Igrzyska ze zdrapki29 sty 2006Ceremonię wręczenia Oscarów przesunięto z powodu zimowej olimpiady66
  • Fałszerze zagłady29 sty 2006Wciąż pojawiają się ludzie, którzy powtarzają straszne kłamstwa oświęcimskie68
  • Know-how29 sty 2006Lek na talerzu Warzywa przyprawione curry mogą dać początek nowemu lekowi na raka prostaty. Uczeni odkryli, że kurkumina, nadająca charakterystyczny kolor curry i musztardzie, hamuje wzrost komórek nowotworowych. Najskuteczniej działa...70
  • Zaćmienie rozumu29 sty 2006Zabobony dawno nie były tak rozpowszechnione jak dziś72
  • Żona na zdrowie29 sty 2006Rodzina może mieć silniejszy wpływ na nasze zdrowie niż geny76
  • Kodeks kata29 sty 2006Carcer był prawdopodobnie jedynym więzieniem w Wiecznym Mieście78
  • Bez granic29 sty 2006Frak lewicy Nowa moda w dyplomacji. Evo Morales, niedawno wybrany prezydent Boliwii, podczas oficjalnych spotkań zamiast w garniturze występuje w swetrze z wełny lamy. Morales, Indianin z plemienia Ajmara, poprzedza objęcie prezydentury...82
  • Chińska Republika Globalna29 sty 2006Pekin może dziś kupić za granicą firmy za 700 miliardów dolarów chińskich rezerw84
  • Europa prowincjonalna29 sty 2006Grupa wyszehradzka jest jak romantyczne małżeństwo z rozsądku88
  • Klub przyjaciół dyktatorów29 sty 2006Jedynie ci dyktatorzy, którzy występują przeciw światowym mocarstwom, kończą na ławach sądowych90
  • Menu29 sty 2006KRÓTKO PO WOLSKU Fulla Babula Wszystkie media odnotowały wejście na rynek Fulli - laleczki będącej muzułmańską odpowiedzią na agresję smukłej, wyzwolonej, libertyńskiej Barbie. Podobno zakwefiona od stóp do głów...94
  • Teatr w operze29 sty 2006Po co nam w Polsce ponad 20 stałych scen operowych i muzycznych96
  • Salman Szekspir29 sty 2006Najnowsza powieść Rushdiego mówi więcej o konflikcie cywilizacji i terroryzmie niż najtęższa publicystyka98
  • Romans po polsku29 sty 2006Nadeszły takie czasy, że bardzo byśmy chcieli, by nam się coś udało - także w miłości100
  • Reklama watykańska29 sty 2006Pod pióro ciśnie się epopeja, gdy chcemy opisać, czego Watykan nauczył się na udrach z filmem104
  • Ueorgan Ludu29 sty 2006Jesteśmy niezawodnym ogniwem UE, ale bigosu nie oddamy TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 3 (169) Rok wyd. 5 WARSZAWA, poniedziałek 23 stycznia 2006 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Cały naród zbiera na beret dla premiera...105
  • Seksualna ruina29 sty 2006Częściej od śląskich rur pęka już tylko strategia aktualnie rządzącej partii106