Wielka przeprowadzka

Wielka przeprowadzka

Dodano: 
Kupujmy mieszkania, bo taniej już nie będzie!
Gdyby miasta były spółkami giełdowymi, Warszawa, Kraków, Wrocław i Trójmiasto byłyby dziś gwiazdami parkietu. Przynajmniej dla inwestujących w nieruchomości. Wraz z Poznaniem, Szczecinem i w mniejszym stopniu Łodzią tworzą one ponad 60 proc. rynku nieruchomości w Polsce. Tylko od jesieni 2004 r. do kwietnia tego roku przeciętna cena metra kwadratowego nowego mieszkania wzrosła w stolicy o 28 proc., do 5572 zł. W Krakowie, Trójmieście i we Wrocławiu w tym czasie metr kwadratowy mieszkania zdrożał od 33 do 52 proc. Mimo rosnących cen większość spośród 114 tys. mieszkań wybudowanych przed rokiem deweloperzy i spółdzielnie sprzedali na pniu, część - jeszcze zanim wykopano fundamenty. W wir zakupów rzucili się nie tylko Polacy. W Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych setki portali internetowych poświęconych nieruchomościom namawiają tamtejszych inwestorów do zakupu mieszkań w największych polskich aglomeracjach. Czy w Polsce mamy już "bańkę" mieszkaniową, która wkrótce pęknie, tak jak to niedawno stało się w Stanach Zjednoczonych?
Ponad 80 proc. Polaków kupujących obecnie mieszkania to ludzie w wieku 25-35 lat. Nasz boom mieszkaniowy to zasługa pierwszego pokolenia, które wykształciło się i rozpoczęło karierę w III RP. Chętnych do przeprowadzki w kilku aglomeracjach jest znacznie więcej niż dostępnych na rynku mieszkań, więc nieustannie one drożeją. Ambicje młodych poszukujących komfortu ludzi zderzają się z szarą rzeczywistością zafundowaną przez rząd i samorządy. Biurokracja, nonsensowne przepisy, brak planów zagospodarowania przestrzennego - to powody braku ziemi pod inwestycje budowlane. Żółwie tempo rozwoju infrastruktury sprawia, że atrakcyjnymi miejscami do zamieszkania nie staje się wiele obszarów nawet na bliskich obrzeżach miast. - Skala zaniedbań w budownictwie w Polsce jest tak wielka, że ceny mieszkań będą rosły nawet przez następnych 20 lat, najwyżej wolniej - uważa Zbigniew Juroszek, właściciel dewelopera Atal, budującego osiedla we Wrocławiu, Krakowie, Katowicach. Wiele wskazuje na to, że ci, którzy jeszcze nie kupili mieszkania (nowego bądź "z drugiej ręki"), taniej już za nie nie zapłacą.

[powiększ]

Polityczna bańka
W Polsce na tysiąc osób przypada 305 mieszkań. To nie tylko mniej niż we wszystkich krajach "starej" Unii Europejskiej (na przykład w Hiszpanii na tysiąc osób przypada 471 mieszkań, w Szwecji - 500), ale także mniej niż w biedniejszych od nas nowych krajach unii (na tysiąc Litwinów przypada 367 mieszkań, a na tysiąc Łotyszy - 398). Średnią europejską osiągniemy, jeżeli oprócz już istniejących 12,4 mln lokali wybudowanych zostanie jeszcze 1,6 mln mieszkań. Będzie o to trudno, bo rocznie oddaje się u nas do użytku tyle mieszkań, ile w dziesięciokrotnie mniejszej od Polski Irlandii. Zwiększający się popyt przy niewielkiej podaży doprowadził do galopującego wzrostu cen, które rosłyby wolniej, gdyby nie działania polskich polityków.
W 2001 r. rząd Leszka Millera wprowadził 7-procentowy VAT na mieszkania i 22-procentowy VAT na garaże, których zakup jest w nowym budownictwie obowiązkowy. Politycy SLD tłumaczyli wówczas, że to obowiązek wynikający z członkostwa w unii. Tyle że na przykład Wielka Brytania stosuje bezterminowo na budowę i sprzedaż mieszkań zerową stawkę VAT i nic nie stało na przeszkodzie, by w negocjacjach akcesyjnych wnioskować o zastosowanie takiej stawki także w Polsce. Lewicowi politycy nie mogli jednak przepuścić okazji, by zrzucając winę na Brukselę, nie złupić tych, których stać na kupno mieszkania, i zdobyć pieniądze na przekupywanie kolejnych grup społecznych przed wyborami. Nawet unijni urzędnicy byli zdziwieni tym, że nie wnioskowaliśmy w czasie negocjacji akcesyjnych o taką ulgę. Łatwość, z jaką raz udało się sięgnąć do kieszeni nabywców mieszkań, sprawiła, że w maju 2004 r. rząd Marka Belki podniósł jeszcze VAT na materiały budowlane z 7 proc. do 22 proc. Od 1 stycznia 2006 r. zniesiono zaś ulgę remontową, która obniżała koszty wykończenia mieszkania o prawie jedną piątą.
Wysokim cenom mieszkań politycy SLD najbardziej przysłużyli się jednak 1 stycznia 2004 r., wprowadzając w życie nowe prawo o zagospodarowaniu przestrzennym. Przed jego przyjęciem ostrzegała posłów Krajowa Izba Urbanistów, pisząc w uchwale z 2003 r., że "stwarza ono niebezpieczeństwo chaosu przestrzennego i korupcji". Nowe prawo unieważniło bowiem wszystkie istniejące do tej pory plany zagospodarowania przestrzennego, a od tamtego czasu samorządom udało się opracować nowe plany jedynie dla 14 proc. powierzchni kraju. Jest to o tyle istotne, że jeżeli działka budowlana nie jest objęta planem zagospodarowania, to o tym, co można na niej zbudować, decyduje urzędnik. Wraz ze zwiększeniem władzy biurokratów decydujących o tym, co i gdzie można budować, zadziwiająco szybko zaczęły rosnąć ich prywatne majątki. Na przykład najbogatszym urzędnikiem w stolicy jest główny architekt Warszawy Michał Borowski. Szacowanej na 11 mln zł fortuny dorobił się, handlując nieruchomościami z deweloperami, którym jednocześnie wydawał pozwolenia na budowę. Większość firm deweloperskich nie może sobie jednak pozwolić na ryzyko kupowania ziemi, której przeznaczenie nie jest z góry określone.
W krótkim czasie ceny nielicznych działek objętych planami zagospodarowania przestrzennego zostały wywindowane do absurdalnie wysokich poziomów. Przyjmuje się, że cena działki powinna stanowić do 10 proc. kosztów wybudowania osiedla. Dziś ten wskaźnik sięga u nas 15 proc. Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze niemałe koszty transakcji kupna nieruchomości.

Oblężenie metropolii
Na spadek popytu nie mamy co liczyć. Większość polskich "dzieci tysiąclecia", jak na Zachodzie określa się obecne młode pokolenie, które kupuje dziś mieszkania, to osoby przenoszące się z mniejszych miejscowości do dużych aglomeracji. Dlatego mieszkaniowy boom w Warszawie, Wrocławiu, Krakowie lub Trójmieście będzie trwał jeszcze długo. W polskiej stolicy mieszka około 4 proc. ludności kraju, podczas gdy w Europie Zachodniej ten wskaźnik wynosi przeciętnie 15-17 proc. To pokazuje potencjał wzrostu rynku nieruchomości w największych polskich miastach.
Polacy chcą też po prostu lepiej mieszkać. Jak wynika z badań ASM Centrum Badań i Analiz Rynku, warunki mieszkaniowe są u nas najgorsze w Europie. Przeciętna powierzchnia mieszkania w Polsce wynosi 69 m - o 6 m mniej niż w unii. Ponad 7,5 mln mieszkań wymaga znaczących napraw, 1,25 mln nadaje się tylko do generalnego remontu, a prawie milion należałoby wyburzyć do 2020 r. Przeprowadzkę planuje choćby duża część z czterech milionów osób mieszkających w blokowiskach z tzw. wielkiej płyty.
W toku wielkiej migracji w polskich miastach dokonuje się naturalny podział na dzielnice "gorsze" i "lepsze", tworzą się enklawy zamożności i bezpieczeństwa, a postpeerelowskie blokowiska zamieniają się w slumsy. Z czasem ten proces będzie się nasilał, bo niemal równie ważne jak cena nieruchomości stają się jej lokalizacja, infrastruktura w okolicy, sąsiedzi, spokój i bezpieczeństwo. Dlatego największym problemem dla Polaków nie są dziś wysokie ceny mieszkań w ogóle (nowe mieszkanie w Ząbkach, osiem kilometrów od centrum stolicy, można kupić już za 3 tys. zł za m), lecz wysokie ceny mieszkań w dobrych lokalizacjach, zwłaszcza z możliwością szybkiego dojazdu do pracy.
Wystarczyłoby, żeby samorządy zadbały o dobrą komunikację, a resztą zajęłyby się prywatne firmy. Gdy w 1995 r. uruchamiano linię metra w Warszawie, wokół jej ostatniej stacji Kabaty (12 km od centrum miasta) rozciągały się pola, na których okoliczni rolnicy sadzili kapustę. Deweloperzy uznali, że warszawiacy zechcą kupować mieszkania w malowniczym, odległym od centrum miejscu, z którego metrem w ciągu 20 minut można dotrzeć do Śródmieścia. W niespełna dziesięć lat na Kabatach wyrosło małe miasteczko z 25 tys. mieszkańców. Powstały prywatne szkoły, przedszkola, baseny, przychodnie, kliniki weterynaryjne, czynny całą dobę supermarket. Gdyby lokalne władze sprawniej rozwijały infrastrukturę, deweloperzy zyskaliby dziesiątki nowych atrakcyjnych działek na obrzeżach aglomeracji, co obniżyłoby ceny mieszkań.

[powiększ]

Brytyjczycy nad Wisłą
Ceny nieruchomości w Polsce dodatkowo windują inwestorzy z zagranicy, przede wszystkim Anglicy, Irlandczycy, a ostatnio - Hiszpanie. - Dla nich zakup mieszkań w naszym kraju jest jak kupno akcji na giełdzie, tyle że zysk jest właściwie pewny, a ryzyko znikome. Wynajmują kupione mieszkania, by z czynszu spłacić pożyczkę, a po mniej więcej dziesięciu latach sprzedadzą je z ogromnym przebiciem - mówi Maciej Dymkowski, dyrektor ds. rozwoju redNet, pośrednika w obrocie nieruchomościami i właściciela portalu Tabelaofert.pl. W 2005 r. w polskich bankach kredyty hipoteczne zaciągnęło około 2,5 tys. cudzoziemców. Tylko redNet pośredniczył w sprzedaży Brytyjczykom 300 mieszkań w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu, a obecnie prowadzi dla nich transakcje zakupu prawie 1,5 tys. mieszkań. Deweloperzy są czasem skłonni nawet zrywać umowy z krajowymi klientami i płacić im kary umowne, gdyż cudzoziemcy płacą więcej i kupują apartamenty "w hurcie".
Zagraniczni inwestorzy, zwykle duże agencje nieruchomości lub fundusze inwestycyjne lokujące pieniądze nawet kilkudziesięciu tysięcy osób (gwiazd piłki nożnej, artystów, przedsiębiorców, zamożnych emerytów), już wcześniej rozkręcili rynki m.in. w Pradze i Budapeszcie. Boom w węgierskiej stolicy przygasł pod koniec lat 90. (dziś średnia cena metra kwadratowego sięga tam 4800 zł), zaś czeska stolica wciąż jest na topie (z cenami w granicach 3,5-8,5 tys. zł za metr kwadratowy). Cudzoziemcy skupili się teraz na polskich metropoliach, stolicach państw nadbałtyckich, kurortach na bułgarskim wybrzeżu Morza Czarnego. - Polska to najgorętszy z europejskich rynków. Razem z Czechami oferuje fantastyczne połączenie dużych zysków i niskiego ryzyka - stwierdza w licznych raportach o polskim rynku nieruchomości Richard Davies, dyrektor inwestycyjny Property Secrets w Londynie.

Taniej już było
"Kocham nieruchomości. To inwestycja namacalna, solidna, piękna. Nieruchomości są zawsze dobre" - stwierdził w 2002 r. miliarder Donald Trump, "król nieruchomości" na Manhattanie. Gdy sprzedał ostatnio kilka budynków, media zaraz odtrąbiły pęknięcie wielkiej "bańki" na rynku nieruchomości. Z ową "bańką" Stany Zjednoczone żyły od kilku lat. Po tym, jak bank centralny w 2000 r. zaczął obniżać stopy procentowe i koszt kredytów hipotecznych stał się najniższy od pół wieku, Amerykanie rzucili się do zakupów, a ogromny popyt natychmiast podbił ceny: w Kalifornii i na Florydzie ceny domów i apartamentów zwiększyły się o 55--100 proc. w ciągu pięciu lat. Gdy stopy procentowe zaczęły znów się podnosić, tempo wzrostu cen osłabło, a część z nich spada. Podobnie dzieje się w Wielkiej Brytanii, Irlandii i Hiszpanii.
W Polsce prawdopodobieństwo powtórki sytuacji sprzed pięciu lat, gdy po dekadzie wzrostu ceny nieruchomości znacznie spadły, jest małe. Anglicy, Irlandczycy i Hiszpanie liczą, że skoro Polska jest w unii, powtórzy się u nas dobrze im znany scenariusz: w ostatnich ośmiu latach przeciętna wartość nieruchomości w ich krajach wzrosła o 145 proc. i więcej. W Hiszpanii ceny nieruchomości wzrosły tak znacznie, że poważnym problemem społecznym stali się młodzi ludzie, których nie stać na wyprowadzenie się od rodziców. - Cykle koniunkturalne na rynku nieruchomości trwają zwykle 20-25 lat - mówi Magdalena Cicherska, prezes agencji nieruchomości Prestige.pl. Jej zdaniem, pierwszy taki cykl rozpoczął się w Polsce w 1989 r. i mimo krótkiej obniżki cen w 2001 r. trwa do dziś. - Ceny będą rosły jeszcze co najmniej siedem lat, średnio o mniej więcej 10 proc. rocznie - mówi Cicherska.
Nie ma powodów, które mogłyby na dłuższą metę ograniczyć popyt. Dziś panicznym niemal zakupom sprzyja wizja wzrostu od 2008 r. VAT na mieszkania z 7 proc. do 22 proc., zapowiedź wprowadzenia 19-procentowego podatku od zysku ze sprzedaży mieszkania (bez możliwości zwolnienia z niego) i ograniczeń w zaciąganiu pożyczek w obcych walutach, które banki wprowadzą 1 lipca. Dzięki wynegocjowanej z Brukselą bardzo szerokiej definicji "budownictwa społecznego" niemal wszystkie budowane w Polsce mieszkania zmieszczą się jednak w tej kategorii, objętej niższą stawką VAT. Nie grozi nam więc radykalna, jednorazowa podwyżka cen, która mogłaby skłonić wiele osób do porzucenia planów zakupu mieszkania. Stopy procentowe znacznie spadły, co wraz z rosnącą konkurencją wśród banków sprawia, że nawet zwiększenie wymagań wobec pożyczkobiorców raczej nie odbije się znacząco na dostępności kredytów hipotecznych. Poza tym obecne ceny polskich nieruchomości są przeciętnie dziesięciokrotnie niższe od tych w unii i będą równały do unijnego poziomu. Dlatego nawet jeśli część oddawanych obecnie nowych lokali jest przewartościowana, nasza "bańka" jeszcze długo będzie się nadymać.


MARCIN JAŃCZUK - Polanowscy Nieruchomości sp. z o.o.
Najczęstszymi klientami deweloperów i biur pośrednictwa są młodzi ludzie w wieku do 35 lat, dla których zakup mieszkania jest z reguły pierwszą tak dużą inwestycją. Większość z nich poszukuje mieszkań dwupokojowych o powierzchni około 50 m2, choć coraz większym zainteresowaniem cieszą się też mieszkania trzypokojowe o powierzchni około 70 m2. Popularne dawniej kawalerki odchodzą do lamusa. Zazwyczaj klienci rozpoczynają dziś poszukiwania od rynku pierwotnego, ale sytuacja na rynku zmusza wielu z nich do zainteresowania się także mieszkaniami używanymi. Cena zaczyna jednak odgrywać mniejszą niż dotychczas rolę. Polacy chcą mieszkać bardziej komfortowo, zwracają uwagę na prestiż okolicy, sąsiedztwo, dodatkowe udogodnienia (miejsca parkingowe, ochrona). Wynikiem zwiększonych wymagań klientów jest rozwój budownictwa apartamentowego, gdzie ceny przekraczają 10 tys. zł za m2.


Fot Z. Furman
Okładka tygodnika WPROST: 21/2006
Więcej możesz przeczytać w 21/2006 wydaniu tygodnika „Wprost”
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 21/2006 (1224)

  • Na stronie - Ta Polska Rzym się nazywa 28 maj 2006 Polska się romanizuje nie tylko z powodu pielgrzymki papieża. Chwilami możemy się czuć wręcz jak na Sycylii 3
  • Skaner 28 maj 2006 SKANER POLSKA POLITYKA Pułapka Obywatelska Platforma Obywatelska znalazła się w przeddzień konwencji krajowej w dramatycznej sytuacji. Jeszcze niedawno wydawało się, że wybory będą najpóźniej wiosną 2007 r. Awanturujące się... 8
  • Dossier 28 maj 2006 LECH KACZYŃSKI prezydent RP "Skłamałbym, mówiąc, że nigdy nie żałuję, że zostałem prezydentem. Czasem każdy człowiek żałuje" TVN ANDRZEJ LEPPER wicepremier, minister rolnictwa "Niestety, co bym nie zrobił,... 9
  • Playback 28 maj 2006 Premier Kazimierz Marcinkiewicz i minister zdrowia Zbigniew Religa © A. KOZAK/AGENCJA GAZETA 14
  • Cyrk bardzo etyczny 28 maj 2006 Panuje straszliwe bezhołowie. Dla jednych autorytetem jest ksiądz Rydzyk, a dla innych Jerzy Urban 15
  • Z życia koalicji 28 maj 2006 Trwają spontaniczne protesty młodzieży - głównie zdrowszej jej części, socjalistycznej w treści i polskiej w formie - przeciwko Romanowi Giertychowi. Daty i trasy tych spontanicznych manifestacji podaje z dwutygodniowym wyprzedzeniem... 16
  • Z życia opozycji 28 maj 2006 W komisji bankowej zasiada Małgorzata Ostrowska. Nie jest to wokalistka Lombardu, lecz posłanka SLD i tak zwana twarda baba. Sama siebie zgłosiła na wiceprzewodniczącego, ale w głosowaniu poległa. Ostrowska ma jedną cechę wyjątkową -... 17
  • Nałęcz - Dziwny sojusz 28 maj 2006 Odżyły czasy II Rzeczypospolitej, kiedy endecy i komuniści razem atakowali Piłsudskiego 18
  • Fotoplastykon 28 maj 2006 Henryk Sawka (www.przyssawka.pl) 19
  • Papież protestant 28 maj 2006 W Polsce Benedykt XVI zainicjuje główny plan swego pontyfikatu - odzyskanie Zachodu dla katolicyzmu 20
  • Zagadkowy papież 28 maj 2006 Niełatwo było się przyzwyczaić do papieża Benedykta XVI. Kochaliśmy Jana Pawła II. 23
  • Zbieracze kamieni 28 maj 2006 Nadchodzi odwilż w stosunkach Moskwy z Watykanem 28
  • Polski klan Watykanu 28 maj 2006 Ojciec Wojciech Giertych, wuj Romana Giertycha, ma czuwać nad tekstami wygłaszanymi przez Benedykta XVI 30
  • Mafia ministerialna 28 maj 2006 Mafie paliwowa i hazardowa nie miałyby szans, gdyby nie pomoc urzędników Ministerstwa Finansów 34
  • Ziobrominator 28 maj 2006 Przyszły szef PiS, premier albo prezydent - w takiej roli widzą Zbigniewa Ziobrę jego zwolennicy 38
  • Demokracja lewoskrętna 28 maj 2006 Lewica walczy o monopol władzy interpretacji, bo ta najlepiej gwarantuje władzę polityczną 42
  • Kwadratowy stół 28 maj 2006 Historyczne pojednanie dokonuje się za sprawą postsolidarnościowych i postpezetpeerowskich radykałów 46
  • Giełda 28 maj 2006 Hossa Świat Amerykańskie cięcie O 70 mld USD mniej podatków zapłacą w tym roku Amerykanie. Senat zatwierdził bowiem plan prezydenta George'a W. Busha, zakładający m.in. przedłużenie do 2010 r. obowiązywania obniżek stawek... 48
  • Wielka przeprowadzka 28 maj 2006 Kupujmy mieszkania, bo taniej już nie będzie! 50
  • Koalicja lobbystów 28 maj 2006 Czy protesty lekarzy zaplanowały firmy farmaceutyczne? 58
  • Gazowa matnia 28 maj 2006 Czy ukraiński miliarder, dostarczający Polsce jedną czwartą zużywanego gazu, ma związki z rosyjską mafią? 62
  • Efekt motyla 28 maj 2006 Kurs ekonomii NBP i "Wprost", czyli dlaczego ruch skrzydeł motyla w USA wywołuje huragan w Indonezji 66
  • 2 x 2 = 4 - Upadłość Samoobrony 28 maj 2006 Samoobrona nie jest partnerem myślącym kategoriami państwowymi 67
  • Supersam 28 maj 2006 70
  • Kuźnia mody 28 maj 2006 Maciej Zień, duet Paprocki & Brzozowski, stażystka u Christiana Diora Łucja Wojtala czy projektantka domu mody Roberto Cavalli Katarzyna Sobczyńska - ich kariery zaczęły się od udziału w konkursie Złota Nitka Międzynarodowych Targów... 70
  • Dziecięca eskorta 28 maj 2006 Wielkie koncerny prześcigają się w pomysłach marketingowych związanych z mistrzostwami świata w piłce nożnej. Reklamy i produkty nawiązujące do imprezy to już za mało. Firmy robią wszystko, by konsument stał się współuczestnikiem... 70
  • Kinowy klimat 28 maj 2006 Nowe dziecko Sony jest małe, ale nieprawdopodobnie sprawne. W kamerze DC-SR90E zastosowano najlepsze rozwiązania techniczne gwarantujące znakomity obraz i dźwięk. Okiem modelu jest obiektyw Carl Zeiss Vario-Sonnar T o średnicy filtra 30 mm... 70
  • Bezpiecznik turysty 28 maj 2006 Jak cało wrócić z wakacji. Przewodnik Ministerstwa Spraw Zagranicznych 72
  • Dinozaur przestworzy 28 maj 2006 Airbus A380 to pierwszy samolot do spacerowania 82
  • Kompleks dominującego samca 28 maj 2006 Janas, van Basten czy Klinsmann jako trenerzy nie wygrali nic, więc budują autorytet, odsuwając znanych piłkarzy 84
  • Marks XXI wieku 28 maj 2006 Jeremy Rifkin redukuje człowieka do wykonawcy projektów wszechwiedzących planistów 86
  • Bereza pod fałszywym pretekstem 28 maj 2006 To nie Ukraińcy, ale zazdrosny mąż zamordował ministra Pierackiego 90
  • Know-how 28 maj 2006 Narodziny małpoluda Ewolucyjne ścieżki szympansów i ludzi rozchodziły się bardzo długo - uważają naukowcy z Massachusetts Institute of Technology i Harvard University. Antropolodzy do niedawna twierdzili, że nastąpiło to 7,5 mln... 93
  • Prawo niedźwiedzia 28 maj 2006 Samo posiadanie akcji daje iluzoryczne poczucie kontroli nad ich notowaniami 94
  • Mała czaszka Alzheimera 28 maj 2006 Budowa anatomiczna może świadczyć o skłonnościach do tak groźnych chorób jak rak i cukrzyca 98
  • Rodzić po rzymsku 28 maj 2006 Starożytni Grecy i Rzymianie dysponowali nowoczesną wiedzą położniczą 100
  • Bez granic 28 maj 2006 Latająca duma Francji Wielka chluba i chwała Francji wróciła do macierzy. Lotniskowiec "Clemenceau" dotarł do Brestu, gdzie zostanie zdemontowany. Okręt od kilku miesięcy tułał się po morzach i oceanach, szukając... 102
  • Wojna z darmozjadami 28 maj 2006 Europa zwija parasol ochronny nad imigrantami 104
  • Wizy na wizji 28 maj 2006 Nadzieje na rychłe bezwizowe wjazdy Polaków do USA są zdecydowanie przedwczesne 108
  • Bombardowanie strachem 28 maj 2006 Kiedy irański reżim otwarcie nawołuje do zniszczenia Izraela i jawnie łamie zasady traktatu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej, Zachód ma dwie możliwości. Obie niewygodne. Po pierwsze, Zachód może się pogodzić z... 110
  • Mała Serbia 28 maj 2006 Rozkład trupa byłej Jugosławii nieraz przyprawi jeszcze Europę o ból głowy 112
  • Menu 28 maj 2006 WYDARZENIE - POLSKA Polak, Niemiec - dwa bratanki "Naród polski nie może się mienić narodem kulturalnym, należącym do wspólnoty europejskiej" - twierdził Joseph Goebbels. Dzisiaj w UE to właśnie zachodni sąsiedzi... 116
  • Recenzje 28 maj 2006 118
  • Żyd tragiczny 28 maj 2006 W szekspirowskim kanonie sztuka "Kupiec wenecki" zajmuje miejsce szczególne. Bard ze Stratfordu nie musiał być sam antysemitą, jednak pisał swe sztuki dla gawiedzi, która bynajmniej sympatią do narodu wybranego nie pałała. To... 118
  • Psikus plemienny 28 maj 2006 Tool nagrywa nową płytę średnio co 5 lat. I za każdym razem jest to wydarzenie medialne. Tak było i tym razem. Od kilku miesięcy na internetowych forach dyskutowano o plotce głoszącej, że zespół zrobi fanom psikusa i wypuści na rynek... 118
  • Ucieczka z raju 28 maj 2006   Tradycyjnie taki gatunek nazywał się antyutopia i pokazywał makabryczne wizje totalitarnych społeczeństw przyszłości. Po rozpadzie "imperium zła" ma znacznie mniejsze wzięcie - bawią się nim głównie fantaści od podróży... 118
  • Anty-Oscar 28 maj 2006 Europejskie festiwale filmowe przypominają szlachetne paraolimpiady dla niepełnosprawnych filmowców 120
  • Teatr wrzasku 28 maj 2006 Weźcie, przestańcie!!! 124
  • Górna półka - "Przeklęte problemy" Rosji 28 maj 2006 MOSKIEWSKIE OKOPY Rosjanie zeszli do okopów. Musimy ich stamtąd wyciągnąć - mówił prof. Richard Pipes, wybitny znawca historii Rosji, podczas spotkania w redakcji "Wprost". W dyskusji "Czy Rosja musi być... 126
  • Kodem w pirata 28 maj 2006 Kopiści z bazarów już liczyli forsę, a teraz muszą się przerzucić na kolportowanie historyjki o Lassie 128
  • Pazurem - Kodem w pirata 28 maj 2006 Kopiści z bazarów już liczyli forsę, a teraz muszą się przerzucić na kolportowanie historyjki o Lassie 128
  • Ueorgan ludu 28 maj 2006 Nr 21 (187) Rok wyd. 5 WARSZAWA, poniedziałek 22 maja 2006 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza POLSKA RAJEM PODATKOWYM Przez wiele lat Polska, dzięki staraniom urzędników Ministerstwa Finansów, a nawet polityków, na razie niestety... 129
  • Warto całować kobiety! 28 maj 2006 Politycy unikają całowania, chyba że dają do zrozumienia, iż konkurenci mogą ich pocałować w dupę 130
  • Poczta 28 maj 2006 Okno dachowe na świat Pragnę zdementować informację podaną w artykule "Okno dachowe na świat" (nr 14), jakoby "prezes duńskiego Veluksa, największego na świecie producenta okien dachowych, przerwał urlop i zwołał sztab... 136

ZKDP - Nakład kontrolowany