Spis treści tygodnika Wprost nr 21/2004 (1121)

  • Na stronie - Polska półrządem stoi 23 maj 2004, 1:00 Oto miara postępu: kiedyś, w czasach przedrozbiorowych, Polska nierządem stała, a teraz stoi półrządem. Półpremier Marek Belka stoi na czele półrządu wspieranego w pół-Sejmie przez półkoalicję półrządową, złożoną z dwóch półpartii, a nad naszym półpaństwem na wpół czuwa coraz bardziej karykaturalnie bezsilny półprezydent Aleksander Kwaśniewski. Nawet nasz obecny szybki i dynamiczny wzrost gospodarczy, osiągnięty przez przedsiębiorców wbrew naszym półpolitykom, a ostatnio dodatkowo napompowany dzięki wejściu Polski do Unii Europejskiej, gdy mu się bliżej przyjrzeć, okazuje się ledwie szybkim i dynamicznym półwzrostem, w znacznej mierze zależnym od pół-Sejmu pozbawionego zdolności wyłonienia stabilnej koalicji rządzącej i co za tym idzie - zdolności zapobieżenia kryzysowi finansów publicznych, który najpewniej przegoni z Polski wielu inwestorów i znacznie spowolni tempo owego wzrostu (vide: "Wzrost mniemany"). 3
  • Wprost od czytelników 23 maj 2004, 1:00 Dziura Raczki W związku z artykułem "Dziura Raczki" (nr 16) przedstawiającym najgłupsze pomysły ekonomiczne I kwartału 2004 r. chciałbym poinformować, że rozporządzenie ministra środowiska z 10 grudnia 2003 r. "w sprawie... 3
  • Skaner 23 maj 2004, 1:00 Jazda na czas - Ranking premierów III RP Tylko premierowi Jerzemu Buzkowi udało się przetrwać na stanowisku całą kadencję Sejmu. Najkrócej - 33 dni - rządził Waldemar Pawlak. Czy Marek Belka pobije jego rekord? 1448 dni JERZY... 8
  • Sawka 23 maj 2004, 1:00 9
  • Dossier 23 maj 2004, 1:00 ANDRZEJ LEPPER lider Samoobrony Polityk taki jak ja musi dbać o dwie dziedziny: więziennictwo i szpitalnictwo. Prędzej czy później trafi w jedno z tych miejsc PAP STANISŁAW LEM pisarz Na ulicach i w sklepach widać zastrzyki... 9
  • Licznik 23 maj 2004, 1:00 1 redaktor naczelny prowadzi "Gazetę Wyborczą" od początku 2,8 zł kosztuje gazeta w stolicy 8 stron miał pierwszy numer "GW" 15 lat temu powstała "GW" 20 osób przygotowało pierwszy numer 21 miast ma... 10
  • Kadry 23 maj 2004, 1:00 Triumwirat © K. Mikuła 11
  • Ryba po polsku - Albo konstytucja, albo Szwajcaria 23 maj 2004, 1:00 Jeden z członków Komisji Europejskiej postraszył Brytyjczyków, że jeśli odrzucą konstytucję, skończą jak Szwajcarzy. W Londynie panika Nie możemy narzekać, że Europa się o nas nie troszczy. Europa wstaje rano, zjada śniadanie, a potem się troszczy, z przerwą na obiad, aż do kolacji. Dziadek i ojciec Europy, to znaczy Chirac i Schröder, nie robią nawet przerw na posiłki. Ostatnio zatroszczyli się szczególnie o to, że u nas wszystko, w porównaniu z Francją i Niemcami, jest niższe, a zwłaszcza podatki od przedsiębiorstw. Istotnie, sytuacja karygodna, bo słyszałem, że wielu przedsiębiorców niemieckich zrezygnowało z przeniesienia produkcji do Polski, kiedy dowiedziało się, że podatki są u nas o 20 proc. niższe niż w RFN. Gorsze płace tak im nie przeszkadzają jak zbyt niskie podatki. Cóż, nieprzyzwyczajeni. 13
  • Nałęcz - Probierz demokracji 23 maj 2004, 1:00 Rosyjski słup graniczny powinien stanąć w krakowskiej siedzibie PO, skoro jej działacze reprezentują poglądy z czasów Mikołaja II  Od kilkunastu dni jesteśmy dumni z tego, że należymy do Unii Europejskiej. W naszym uczestnictwie w tym potężnym organizmie politycznym widzimy nie tylko gwarancję bezpieczeństwa i dostatku, ale także zadośćuczynienie za długi okres niewoli i uzależnienia od złych sąsiadów. Szczególnie dokuczliwe było panowanie Rosji, bo ono oddalało nasz kraj od Europy i zbliżało do Azji. Dało się to odczuć zarówno w wydaniu wcześniejszym - carskim, jak i w późniejszym - radzieckim. Obydwa systemy były równie despotyczne. Pogardzały człowiekiem, którym pomiatała przekupna biurokracja, upowszechniały pogardę i nietolerancję dla wszystkiego, co wykraczało poza schematy oficjalnej doktryny. 14
  • Playback 23 maj 2004, 1:00 15
  • M&M 23 maj 2004, 1:00   PO PODPISANIU KONTRAKTU Rząd Belki chce mieć kontrakt, więc wyjaśnić pora, co różni kontrakt rządu i kontrakt aktora. Rzecz w udawaniu. Aktor ZACZNIE udawanie, kiedy dostanie kontrakt, rząd wtedy PRZESTANIE. 15
  • Poczta 23 maj 2004, 1:00 Półgłówek regulowany Nie tylko wysokość "stosownych opłat" ("Półgłówek regulowany", nr 19) jest udręką dla przedsiębiorców - także sposób ich uiszczania bywa kuriozalny.... 15
  • Z życia koalicji 23 maj 2004, 1:00 Biedny osamotniony Plecak, Boski Tadeo Iwiński, nie ma się do kogo przykleić (bo Miller już nie Miller), a zawsze chciałby być w świetle kamer. Opowiadali nam posłowie, jak to w Brukseli Tadeo przypałętał się na uroczystość... 16
  • Z życia opozycji 23 maj 2004, 1:00 Coraz więcej dziwnych stworów przyjmuje pod swe skrzydła najsłynniejszy polski Mulat. Ostatnio z Andrzejem Lepperem o wspólnym programie rozmawiali sobie Roman Jagieliński z FKP i Tomasz Mamiński z Krajowej Partii... 17
  • Fotoplastykon 23 maj 2004, 1:00 Henryk Sawka www.przyssawka.pl 18
  • Polski apartheid 23 maj 2004, 1:00 6 milionów obywateli żyje w gettach beznadziei Tu się kończy prawo" - taki napis widnieje na murach wielu bloków w łódzkich dzielnicach Bałuty i Widzew. To stąd pochodzi większość uczestników niedawnych starć ze studentami i policją na tzw. Lumumbowie. Nazywają siebie białymi Murzynami, a swoją dzielnicę polskim Soweto (swego czasu najbardziej znane getto czarnych w Republice Południowej Afryki). Ożywiają się, gdy skopią lub "popieszczą" utłuczoną butelką "paździerza", czyli osobę wyglądającą zbyt porządnie (na przykład noszącą markowe ciuchy). Przeważnie mieszkają w blokach z wielkiej płyty, wielu pracuje na czarno, na przykład handlują pirackimi płytami kompaktowymi, przemycanymi częściami komputerowymi lub kradzionymi akcesoriami samochodowymi. Wielu ma "randki z marianną", czyli pali skręty. Niektórzy wciąż szprycują się kompotem, czyli polską heroiną. Prawie wszyscy piją piwo. Mówią, że to o nich śpiewa Kazik Staszewski. Są wściekli, bo jedyną perspektywą jest widok tej samej klatki schodowej przez najbliższe kilkadziesiąt lat, nawet gdy będą już mieli własne rodziny i dzieci. 20
  • Ostatnia Belka ratunku 23 maj 2004, 1:00 Marek Belka ma zabezpieczyć interesy prezydenta i SLD, zanim stracą władzę Wrócę do polityki za trzy lata na osiem miesięcy" - powiedział "Wprost" w grudniu 2002 r. Marek Belka, kilka miesięcy po tym, jak odszedł z posady wicepremiera i ministra finansów w rządzie Leszka Millera. Odszedł, bo - jak stwierdził w wywiadzie dla Reutera - nie był dość silny, by "się kopać z koniem". Do polityki wrócił jednak nie po trzech, lecz po niecałych dwóch latach - na wezwanie prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. 14 maja Sejm nie udzielił rządowi Marka Belki wotum zaufania (przeciw było 262 posłów, za - 188). Jeśli parlament sam nie wyłoni teraz nowego gabinetu i inicjatywa wróci do prezydenta, ten - jak zapowiada - znów na premiera desygnuje Belkę. - Rząd Belki to ostatnia szansa prezydenta na zbudowanie zaplecza, które pozwoli mu przetrwać na scenie politycznej po opuszczeniu Pałacu Prezydenckiego - twierdzi jeden z czołowych polityków SLD. Ważniejszym zadaniem premiera Belki może być jednak zabezpieczenie gospodarczych interesów i wpływów Kwaśniewskiego. Belka ma już w tym praktykę: w końcu stycznia 2000 r. wracał w pośpiechu ze szczytu gospodarczego w Davos (za przyzwoleniem prezydenta), by bronić BIG Bank Gdański (obecnie Bank Millennium) przed przejęciem przez niemiecki Deutsche Bank. 26
  • Pęknięta prezerwatywa 23 maj 2004, 1:00 Polska lewica znajduje się obecnie tam, gdzie prawica była w 1993 r. Listy śmierci, konwent św. Katarzyny, targowica, proces zjednoczeniowy - to słowa-klucze z języka polskiej prawicy w latach 90. Teraz takim językiem posługuje się lewica, która właśnie zdała egzamin do przedszkola demokracji. W ramach odrabiania zaległości funduje nam cyrk, do jakiego przyzwyczaiły nas partie w rodzaju KPN czy ZChN. 30
  • Dobry jak Niemiec 23 maj 2004, 1:00 Coś złego zaczyna się dziać z niektórymi niemieckimi mózgami Dzisiejsze Niemcy mają dla Polaków, zwłaszcza młodszych, twarz telewizyjnego ulubieńca Steffena Möllera. Starsi Polacy pamiętają pomoc niemieckich przyjaciół sprzed roku 1989. Często wręcz wzruszającą, bo od ludzi, których nigdy nic nie wiązało z Polską. Te dobre stosunki zaczęła psuć dopiero w ostatnich latach kampania Eriki Steinbach; nadwątliła wieloletnie dzieło pojednania (czytaj: zacierania pamięci o krzywdach i zbrodniach), choć już Günter Grass ostrzegał, że na niemieckie pretensje finansowe Polacy mogą odpowiedzieć pretensjami tysiąc razy większymi. Aurę tych dni zobrazował prosty zwrot, już cytowany na tych łamach: "Dzieci morderców upominają się o krzywdy rodziców". 32
  • Bezpieka Urbana 23 maj 2004, 1:00 Prymus kursów KGB i pogromca demokratycznej opozycji jest najbliższym współpracownikiem Jerzego Urbana 36
  • Giełda 23 maj 2004, 1:00 Hossa Świat Tajski Liverpool Thaksin Shinawatra, multimilioner i premier Tajlandii, kupił 30 proc. akcji angielskiego klubu piłkarskiego FC Liverpool. Wartość transakcji wyniosła ponad 100 mln USD. Shinawatra, najbogatszy mieszkaniec... 40
  • Wzrost mniemany 23 maj 2004, 1:00 Jak dzięki wejściu do unii napompowano naszą gospodarkę Od stycznia do mar-ca tempo naszego wzrostu gospodarczego wyniosło 6,4 proc. - wynika z danych NBP. Czy to już boom gospodarczy? Jeżeli nawet tak, to opisują go dwa prawa ekonomii: pierwsze twierdzi, że normalna gospodarka w normalnych warunkach rozwija się wedle "normalnej stopy wzrostu", drugie zaś głosi, że wzrost gospodarczy zawsze podlega wahaniom i po przyspieszeniu musi nadejść "oczyszczająca recesja". Politycy jednak ignorują te prawidła, bo w przeciwnym razie okazałoby się, że ich możliwość oddziaływania na gospodarkę sprowadza się najwyżej do tego, że dużo mogą zepsuć. Tak naprawdę wzrosty PKB o 5-6 proc. nie następują dzięki politykom, lecz mimo ich działań. Gdyby zostawili gospodarkę w spokoju, rozwijałaby się jeszcze szybciej! Wzrostowi hurraoptymiści nie chcą także przyjąć do wiadomości prawdy, że same liczby obrazujące zmiany PKB, bez podania przyczyn tych zmian, są zwykłą dezinformacją. 42
  • Spółki kominiarzy 23 maj 2004, 1:00 Na płytkim rynku polskich menedżerów średniacy oka zują się najlepsi Chciwość jest dobra" - to powiedzenie Gordona Geco, specjalisty giełdowego granego przez Michaela Douglasa w filmie "Wall Street", zdobyło w Stanach Zjednoczonych niezwykłą popularność. Stało się mottem menedżerów, dopingującym ich do cięższej pracy, za którą otrzymują coraz wyższe wynagrodzenie. W USA, by dołączyć do grona multimilionerów, menedżer musi zapewnić godziwy zysk akcjonariuszom, którzy go wynajęli. Najlepiej opłacany menedżer świata, Reuben Mark, prezes Colgate-Palmolive, w ubiegłym roku zarobił 141,1 mln USD, a w ciągu dziesięciu lat doprowadził do trzykrotnego wzrostu wartości firmy (o 20 mld USD). W Polsce zaś zarobki szefów spółek giełdowych mają się często nijak do wyników zarządzanych przez nich przedsiębiorstw, bo na wciąż jeszcze płytkim rynku rodzimych menedżerów średni okazują się najlepsi. 46
  • Autobus w przestworzach 23 maj 2004, 1:00 Europa może zacząć dominować na niebie dzięki amerykańskiej strategii 50
  • Miss Wall Street 23 maj 2004, 1:00 Jak Mariola Haggar-Górska zrobiła karierę na nowojorskiej giełdzie Na początku lat 90. Louis Rukeyser prowadzący popularny w USA telewizyjny program giełdowy ("Wall Street Week with Louis Rukeyser"; obecnie w stacji CNBC) zaprosił do studia Mariolę Haggar, którą przedstawił jako "młodą, zdolną dziewczynę z Polski, pracującą na Wall Street". Jako analityk giełdowy Polka zajmowała się wówczas branżą farmaceutyczną w firmie brokerskiej Kemper Securities Group. Rukeyser poprosił, by poradziła widzom, jakie akcje powinni kupować. Haggar na poczekaniu stworzyła tzw. koszyk z papierów dwunastu spółek. Gdy w ciągu półtora roku wskazane przez nią akcje zdrożały o 80 proc. (cały rynek giełdowy wzrósł o 12 proc.), widzowie w listach wymogli ponowne zaproszenie Polki do programu. Jej analizy i komentarze szybko zagościły m.in. w CNN, BBC, giełdowych gazetach. 52
  • Słabe ogniwo 23 maj 2004, 1:00 Im wcześniej podwyższymy akcyzę na paliwa, tym więcej będzie pieniędzy na budowę dróg 56
  • Doktryna Sorosa 23 maj 2004, 1:00 Dostrzegłem niedoskonałości światowego systemu kapitalistycznego i stwierdziłem, że można im zaradzić przez zreformowanie i wzmocnienie międzynarodowych instytucji finansowych. Naturalnie moja argumentacja kłóciła się ze stanowiskiem administracji George'a W. Busha" - pisze w swojej najnowszej książce "Bańka amerykańskiej supremacji" George Soros, miliarder (28. miejsce na liście najbogatszych Amerykanów magazynu "Forbes") i jeden z najsłynniejszych spekulantów giełdowych w historii. 56
  • Unia ma konstytucję! 23 maj 2004, 1:00 Bogaty repertuar praw socjalnych w projekcie unijnej konstytucji pozbawi Europę dynamiki i konkurencyjności 58
  • Supersam 23 maj 2004, 1:00 Kombajn biurowy Zgromadzenie sprzętu niezbędnego w każdym biurze: kopiarki, drukarki, faksu i skanera, jest dość drogim przedsięwzięciem. Komplet tych urządzeń zajmuje dużo miejsca, a połączenie go w jeden sprawnie działający... 60
  • Humanitarni idioci 23 maj 2004, 1:00 Surowe kary bardziej niż resocjalizacja przemawiają do przestępców Co na nich działa?" - pytał w 1974 r. Robert Martinson, znany amerykański kryminolog. I odpowiadał: "Nic na nich nie działa". Martinson zbadał efekty ponad dwustu amerykańskich programów resocjalizacji przestępców i stwierdził, że były to programy złudzeń. Okazało się, że pozytywne przykłady resocjalizacji mieszczą się w granicach błędu statystycznego, a niemal wszyscy objęci programami przestępcy nadal łamali prawo, a nawet popełniali zbrodnie. Badania Martinsona zmieniły amerykańską politykę karania: sprawcy nawet drobnych przestępstw zaczęli masowo trafiać do więzień, a kary dla recydywistów zaostrzono. Efekt był taki, że w następnych piętnastu latach radykalnie poprawił się poziom bezpieczeństwa. Zwolennicy pochylania się z troską nad przestępcami, m.in. znany lewicowy intelektualista Noam Chomsky, wygłaszali tyrady, jakoby Ameryka zamieniała się w państwo totalitarne. Przeciętni Amerykanie widzieli jednak, że na ulicach jest bez porównania bezpieczniej. Okazało się, że kiedy to kara, a nie resocjalizacja jest celem, przestępcy zaczynają się bać. W Europie, w tym w Polsce, ta filozofia ma w środowiskach prawniczych wciąż trzy razy więcej przeciwników niż zwolenników (w Polsce ta proporcja wynosi 5:1). Martinson nazywa zwolenników cackania się z przestępcami humanitarnymi idiotami. 62
  • Gates z Krakowa 23 maj 2004, 1:00 Jak z profesora zrobić milionera Profesor krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej zarabiający milion złotych rocznie? Janusz Filipiak już na początku lat 90. miał takie dochody dzięki systemom informatycznym wykonywanym przez uczelnię dla różnych firm. Filipiak zarabiał milion na samej prowizji. Kiedy zorientował, że poradzi sobie w biznesie, porzucił naukę. Karierę w amerykańskim stylu zrobił tuż po powrocie z USA. Z rodziną wyemigrował podczas stanu wojennego. Pracował także we Francji (France Télécom), Australii (m.in. na Uniwersytecie w Adelajdzie) i Kanadzie - przeważnie jako menedżer. Do kraju wrócił jesienią 1989 r. 66
  • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza - Sensacyjne orzechy 23 maj 2004, 1:00 Piotrusiu! Gdybyś miał teraz zdjęcia z amerykańskiego satelity szpiegowskiego lustrującego okolicę, w której właśnie przebywam, zobaczyłbyś wiele interesujących rzeczy, ale daję głowę, że najbardziej zainteresowałaby Cię buteleczka, którą w dłoni dzierżę. Cóż tam mój Przyjaciel trzyma w niewielkiej flaszeczce? - pomyślałbyś z troską, a ja śmiałbym się głośno, wiedząc, że za nic tego nie odgadniesz. Mam tam bowiem rzecz nietypową - nietypową dla naszej kuchni - mianowicie olej z orzechów laskowych. I powiadam Ci, już dawno zwykła sałata nie miała tak genialnego wyrafinowanego i eleganckiego smaku. Łyżka rzeczonego specyfiku, czosnku nie za dużo, tylko lekko nacięty ząbek, którym trzeba wcześniej nasmarować miskę, ociupina jabłkowego octu oraz białawe serca dwóch sałat, pieczołowicie wypłukanych i porwanych palcami - wspaniała prostota. Olej ten zrobili Francuzi, a jedząc go, jestem w stanie zapomnieć nawet o twórczości Sartre'a. 68
  • Odnawiamy nadzieję 23 maj 2004, 1:00 Wilki, Anita Lipnicka i John Porter oraz Ich Troje zagrają dla Centrum Zdrowia Dziecka Dlaczego trzydziestoletnia, przeciętna mieszkanka Słubic występuje w reklamówce głośnej akcji "Odnawiamy nadzieję"? Przed rokiem Katarzyna Jachimska dowiedziała się w programie telewizji TVN o akcji pomocy dla Centrum Zdrowia Dziecka. Była akurat w ciąży. Wysłała kilka SMS-ów, z których dochód trafił na pomoc dla centrum. Parę miesięcy później jej nowo narodzony syn - dzięki tysiącom takich jak Jachimska darczyńców - pomyślnie przeszedł poważną operację kręgosłupa. 69
  • Druga płeć - Za górami, za lasami... 23 maj 2004, 1:00 Książka Paulo Coelho "Jedenaście minut" chlubnie wpisuje się w prostytucyjną hagiografię Co trzeci Niemiec płaci za miłość. Większość z nich ma żony, narzeczone i kochanki na mieście. W ciągu roku niewierni wydają na grzeszną miłość około 30 miliardów euro. Nic w tym zaskakującego, skoro to nadal jeden z najbardziej opłacalnych biznesów na świecie. Córa Koryntu, czyli prostytutka, uprawiając najstarszy zawód świata, przekonuje mężczyzn spragnionych sprośnych słów i gestów, że do tej pory z nikim nie było jej tak dobrze. Chętna, uczynna i nie ma wątpliwości, kto tu rządzi. Przecież prostytucja to nic innego jak jeszcze jedna forma niewolnictwa. Opartego na nieszczęściu, uzależnieniu od alkoholu, narkotyków. Los prostytutki to kiepski scenariusz, który pisze dla niej samo życie. Nieodpowiednia miłość, prochy, brak dachu nad głową, a potem ulica. Z amerykańskich badań wynika, że prawie 90 proc. kobiet żyjących z nierządu w młodości przeszło przez koszmar molestowania. Niemieckie statystyki podają, że tylko dziesięć prostytutek na sto nie kończy w przytułku. Tak wygląda proza życia cór Koryntu, bo z prozą jako taką jest już inaczej. 70
  • Dziesięć minut Andersa 23 maj 2004, 1:00 Warto było umierać pod Monte Cassino 23 marca 1944 r. ostatecznie załamali się Nowozelandczycy i Gurkowie. Nic nie dało zbombardowanie klasztoru na Monte Cassino, który 15 lutego stał się wielką kupą gruzów. Nie pomogło ośmiogodzinne przygotowanie artyleryjskie, podczas którego prawie tysiąc dział wystrzeliło 200 tys. pocisków. Wszystkie ataki - lutowe i marcowe - przynosiły tylko dramatyczne straty. Ostatnie natarcie trwało nieprzerwanie osiem dni. Bez skutku. 2. Dywizja Nowozelandzka notowała 50 proc. strat w kompaniach strzeleckich, 4. Dywizja Indyjska - ponad 40 proc. Gen. Bernard Freyburg, o którym Churchill mówił: "Był jak starożytni bohaterowie", postanowił zrezygnować. Jego wyczerpanych do cna żołnierzy trzeba było znosić z gór na noszach. Monte Cassino po trzech miesiącach bezskutecznych ataków okazywało się nie do zdobycia. Wcześniej w styczniu na piekielnych wzgórzach wykrwawił się 2. Korpus Amerykański ze słynną 36. Dywizją Teksańską. Zginęły tysiące żołnierzy. O niemieckim ryglu na Monte Cassino, zamykającym drogę na Rzym, mówił cały świat. Nieoczekiwanie ten peryferyjny odcinek frontu, który miał przede wszystkim odwrócić uwagę Niemców od przygotowań do lądowania we Francji, urastał do rangi symbolu. Dla Niemców był to symbol ich odwagi i oporu, dla Amerykanów i Brytyjczyków - symbol bezradności i nieudolności. W tej sytuacji Monte Cassino musiało zostać zdobyte. To zadanie stawało się już nie tylko sprawą honoru sprzymierzonych, lecz wymogiem wielkiej polityki, bowiem ta nieudolnie prowadzona i dowodzona bitwa zyskała rozgłos, jakiego nie miały wcześniejsze wydarzenia tej wojny. I jeśli jeszcze w styczniu planowano obejście niemieckiej Linii Gustawa, to teraz nikt już nie myślał o manewrach. Następne frontalne natarcie na Monte Cassino zaplanowano na maj. 72
  • Know-how 23 maj 2004, 1:00 Kolory dla niewidomych Osoby niewidome dzięki polskiemu programowi komputerowemu będą mogły "rozróżniać" kolory... palcami. Algorytm, który to umożliwia, opracował Artur Rataj z Instytutu Informatyki Teoretycznej i... 75
  • Rzeźbiarze ludzi 23 maj 2004, 1:00 Najnowsze hity chirurgii plastycznej Wiele osób płaci ogromne pieniądze za lifting twarzy, ale gdy tylko się odezwą, od razu słychać, że mają 75 lat, a nie 50" - mówi prof. Robert Sataloff, chirurg plastyczny z Graduate Hospital w Filadelfii. Lekarze potrafią jednak odmłodzić nawet głos. Wystarczy wstrzyknąć do krtani kolagen albo wszczepić kawałek goreteksu. Po takich zabiegach struny głosowe odzyskują elastyczność i odpowiednie napięcie, dzięki czemu głos staje się czysty i mocny jak u trzydziestolatka. Taki zabieg kosztuje w USA ponad 17 tys. USD. Chętnych nie brakuje. "Są wśród nich nauczyciele, piosenkarze, spikerzy radiowi, politycy - szkoda, że nie mogę ujawnić personaliów" - mówi prof. Sataloff. Zabiegi odmładzania głosu są stosowane wyłącznie za oceanem, ale jeszcze w tym roku będą oferowane w Europie. W USA dziesiątki tysięcy osób zgłosiły się do telewizji ABC, gdy ogłoszono nabór do show "Extreme Makeover". Jego uczestnicy mogą się za darmo poddać dowolnym operacjom plastycznych, których przebieg i efekty są pokazywane w programie. 24-letnia Chinka Hao Lulu przez ponad pół roku poddawała się serii operacji, od "prostowania" skośnych oczu po modelowanie łydek, które miały uczynić z niej piękność. 76
  • Via-gra wstępna 23 maj 2004, 1:00 Trwa wielki wyścig koncernów farmaceutycznych do łóżka Ostatnio lekarze coraz częściej podają pacjentom zyban, lek przeciwdepresyjny ułatwiający rzucenie palenia, który jednocześnie zwiększa... popęd seksualny. Niektóre środki dostępne na receptę mogą być znakomitymi afrodyzjakami - sugerują najnowsze badania. Przykładem są farmaceutyki stosowane w leczeniu choroby Parkinsona, takie jak apomorfina czy L-dopa. - Są to tzw. prekursory dopaminy, jednego z neuroprzekaźników mózgu, wywołujące wzmożony apetyt na seks - mówi prof. Jerzy Vetulani z Instytutu Farmakologii PAN w Krakowie. Naukowcy z Uniwersytetu w Essen testują wpływ kabergoliny - środka stosowanego w leczeniu choroby Parkinsona i zatrzymania laktacji u kobiet - na popęd seksualny. Zaobserwowano, że niektórzy pacjenci wykazują po nim większą aktywność seksualną. Lek hamuje działanie prolaktyny, hormonu wytwarzanego przez przysadkę mózgową, który wywołuje uczucie błogostanu po odbytym stosunku płciowym, ale obniża popęd seksualny. Mężczyznom uniemożliwia natychmiastowe osiągnięcie kolejnej erekcji. Kabergolina wzmaga u nich potencję i pozwala osiągnąć więcej orgazmów w odstępie zaledwie kilku minut. Jedno jest pewne: po wynalezieniu słynnego specyfiku firmy Pfizer trwa wielki wyścig koncernów farmaceutycznych do łóżka. 80
  • Supercyberwłamywacze 23 maj 2004, 1:00 Polska drugą po Chinach światową wylęgarnią hakerów! Wirusa o nazwie Sasser, który w ciągu kilku dni zainfekował miliony komputerów z systemem Windows, napisał 18-latek z niemieckiego miasteczka. Policja podejrzewa, że jest on członkiem grupy Skynet, która ma na koncie wywołanie wielu epidemii. Najgroźniejsze komputerowe mikroby od wielu lat niezmiennie powstają w Niemczech i Rosji. Światową wylęgarnią hakerów staje się zaś Polska! Wysunęliśmy się na drugą pozycję w rankingu krajów, z których pochodzi najwięcej ataków hakerskich - wyprzedzają nas tylko Chiny. 82
  • Bez granic 23 maj 2004, 1:00 Powrót dynastii To jeden z najbardziej zaskakujących zwrotów w indyjskiej polityce ostatnich kilkudziesięciu lat. Atal Behari Vajpayee, twórca indyjskiego cudu ekonomicznego, lider nacjonalistów i dotychczasowy... 84
  • Fatamorgana pokoju 23 maj 2004, 1:00 Arabowie nie wybaczyliby Zachodowi wycofania wojsk z Iraku Ocena tymczasowej administracji Iraku (CPA), która miała pokierować rozwojem politycznym i gospodarczym po wojnie, jest jednoznaczna. Po roku jej działalności można powiedzieć bez ogródek: to kompletna klapa. "Grzechem pierworodnym" CPA było sprowadzanie polityków z emigracji, nie znanych w Iraku albo ludzi pokroju początkowo typowanego na premiera Ahmeda Szalabiego, którego większość rodaków ma za złodzieja. CPA wybrała takie osoby do liczącej 25 członków Rady Zarządzającej, teraz złośliwie nazywanej przez Irakijczyków radą zarządzaną. Ciało to przez ostatnie miesiące okazało się niezdolne do szybkiego podjęcia jakichkolwiek konstruktywnych decyzji. 86
  • Unia z Kremlem 23 maj 2004, 1:00 Moskwę zmuszono, by dostrzegła Brukselę Guliwer musiał się czuć podobnie. Gdzie wzrokiem sięgnąć - odległy horyzont, szeroka perspektywa, poczucie siły i nieograniczonej przestrzeni. A wkoło liliputy. Przez długie lata Rosja nie traktowała Unii Europejskiej poważnie. Przywódcy zasiadający w pałacowych gabinetach na kremlowskim wzgórzu postrzegali ją jako zgromadzenie "sympatycznych krasnoludków", wśród których tylko najwięksi osobnicy zasługują na uwagę. "Moskwa starała się podtrzymywać konstruktywne stosunki z Berlinem, Paryżem, Londynem i Rzymem, ale nie przyjmowała do wiadomości, że jej głównym partnerem może być Unia Europejska jako taka" - tłumaczy Timofiej Bordaczow z moskiewskiego centrum Carnegie. 90
  • Władimir Grozny 23 maj 2004, 1:00 Czeczenią rządzi już tylko prawo zemsty Jeszcze oddychają, jeszcze palą parlamenty [marka papierosów], ale to już żywe trupy - mówi działacz czeczeńskiej organizacji humanitarnej o umundurowanych na czarno, uzbrojonych po zęby żołnierzach czekających na kogoś na lotnisku w Magasie, stolicy sąsiadującej z Czeczenią Inguszetii. Funkcjonariusze czeczeńskiego specnazu podległego Ramzanowi, synowi Ahmada Kadyrowa - "żywe trupy" - uformowali konwój i odjechali z przybyłym z Moskwy notablem. Nikt nie wydawał wyroku śmierci, ale było jasne, że dni tych mężczyzn w czarnych mundurach są policzone. To oni wraz z Rosjanami przyjeżdżają na zaczystki, są tłumaczami, pomagają porywać ludzi. Kadyrow za bestialstwa dokonywane przez syna i jego komando stał się jedną z najbardziej znienawidzonych postaci w Czeczenii. Dlatego zginął w zamachu bombowym podczas obchodów dnia zwycięstwa. Kadyrow, były mufti, który był stronnikiem Dżochara Dudajewa, zabitego przez Rosjan pierwszego prezydenta Czeczenii, i nawoływał Czeczenów, by chwytali za broń przeciwko Rosjanom, dokonał wyjątkowego aktu zdrady narodowej (za to właśnie został odznaczony Orderem Bohatera Rosji przez Putina; jak na ironię - pośmiertnie). Chyba że już wcześniej stał po stronie Kremla, ale tego dowiemy się dopiero, gdy zostaną otwarte archiwa Łubianki dotyczące czasów nam współczesnych. 92
  • Kompromis über alles 23 maj 2004, 1:00 Rozmowa z prof. Gesine SCHWAN, kandydatką SPD na prezydenta Niemiec, rektorem Uniwersytetu Europejskiego Viadrina we Frankfurcie nad Odrą 96
  • Klucz francuski - Z życia masochistów 23 maj 2004, 1:00 Pracownicy France Télécom cierpią w pracy, bo firma jest restrukturyzowana, a od nich wymaga się wydajności Francuscy ludzie pracy mają już i tak imponujący dorobek w dziedzinie pomysłów na uzasadnianie strajków i manifestacji, ale 27 kwietnia tego roku postanowili dokonać w tej mierze znacznego postępu jakościowego. Personel telekomunikacyjnego giganta France Télécom ogłosił mianowicie "narodowy dzień mobilizacji przeciwko cierpieniu w pracy". Personel dzień protestował, ale widocznie ogólnie cierpieć lubi, bo z France Télécom nie odchodzi. W Paryżu i sześciu innych dużych miastach odbyły się manifestacje, a w czterech departamentach przerwano pracę - co ma przynajmniej tę zaletę, iż na jeden dzień ustały tam również cierpienia. 97
  • Menu 23 maj 2004, 1:00 Świat Giorgione prześwietlony Giorgio Da Castelfranco, znany jako Giorgione (1476-1510), to najbardziej tajemnicza postać włoskiego renesansu. Weneckiemu malarzowi przypisuje się 25 obrazów, chociaż na żadnym się nie podpisał. Do... 98
  • Amerykanin w Cannes 23 maj 2004, 1:00 Cannes, bastion nudnego kina europejskiego, poddał się Hollywood 100
  • Sfera całkowicie erogenna 23 maj 2004, 1:00 Ciało ludzkie jest jedynym źródłem wszelkiej radości, bólu i prawdy - mówiła Alina Szapocznikow Zobacz, jaki mam ładny brzuch, mogę ci pozować do obrazu" - powiedziała Alina Szapocznikow do malarza Jerzego Tchórzewskiego. I podniosła spódnicę, obnażając brzuch. Tchórzewski mimowolnie próbował ją objąć, na co stwierdziła: "Nie chcę cię podniecać, ale jak chcesz, Jurku...". W tej opowieści Tchórzewskiego jest cała Szapocznikow: bezpretensjonalna, szczera, odważna, prostolinijna. I być może tylko taka osoba mogła zrobić światową karierę, i to już w latach 60., gdy o ówczesnej polskiej sztuce mało kto słyszał. W warszawskiej galerii IRSA Fine Art do końca lipca będzie można obejrzeć rysunki i rzeźby zmarłej 31 lat temu we Francji artystki. Część z nich oglądali goście czwartkowego przyjęcia w willi Nowina w Konstancinie. 104
  • Rebeliantka rocka - Patti Smith 23 maj 2004, 1:00 Patti Smith przez 30 lat utrzymała pozycję numer jeden damskiego rocka Przed jej pojawieniem się młode dziewczyny mogły co najwyżej stać się groupies, czyli materacykami dla znużonych herosów gitary. Trzydzieści lat temu Patti Smith zmieniła kierunek ewolucji rocka. Sukces albumu "Horses" (1975), na którym rock połączył się z poezją - jak w twórczości Jima Morrisona - zapalił zielone światło dla punk rocka i zespołów w rodzaju The Ramones, Blondie i Talking Heads. Za przykładem nowojorczyków poszli Sex Pistols czy The Clash z Londynu, dając początek punkrockowej rebelii. Jednocześnie za sprawą Smith runęła mentalna zapora, powstrzymująca napływ płci pięknej do rocka. Panie akceptowane były w folk rocku, bluesie i soulu, tolerowano je jako maskotki w hardrockowych kręgach, ale rock and roll był bastionem mężczyzn. 106
  • Płyty Kuby Wojewódzkiego 23 maj 2004, 1:00 WESTLIFE Turnaround Irlandzki kwintet zarobił podobno na śpiewaniu więcej pieniędzy, niż może to sobie wyobrazić profesor Balcerowicz (to ten, który musi odejść). Trudno. Każdy kolejny album anielskich chórzystów... 107
  • Seks ze Stalinem 23 maj 2004, 1:00 Rosyjski desant literacki na Polskę Rosjanie podbijają Warszawę. Aż 40 proc. powierzchni handlowej 49. Międzynarodowych Targów Książki w Pałacu Kultury i Nauki (20-23 maja) zarezerwowali nasi wschodni sąsiedzi, gość honorowy imprezy. Do Warszawy przyjeżdża ponad sto rosyjskich wydawców, a w spotkaniach autorskich weźmie udział trzydziestu pisarzy. Wszystko pod hasłem: "Rosja - odkrycie na nowo". To część ofensywy rosyjskiej literatury na Europę rozpoczętej rok temu we Frankfurcie nad Menem. Potrwa ona jeszcze przynajmniej rok - do targów książki w Paryżu. 108
  • Sława i chała 23 maj 2004, 1:00 Książki Suka z Buchenwaldu Co takiego zrobił Rasputin, że zasłużył na miano największego zbrodniarza w historii? Otóż, nie używał on sztućców, miał zbyt czarne zęby i zbyt jasne oczy, a poza tym za bardzo podniecał... 110
  • Ueorgan Ludu 23 maj 2004, 1:00 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 21 (86) Rok wyd. 3 WARSZAWA, poniedziałek 17 maja 2004 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Niecny mobbing prezydenta Prezydent Kwaśniewski wielokrotnie ostatnio mobbingował posłów, grożąc... 112
  • Skibą w mur - Krwawa zabawa 23 maj 2004, 1:00 Jakaś destrukcyjna siła pcha nas zawsze tam, gdzie można dostać w zęby Zawsze wiedziałem, że Polacy uwielbiają krwawe zabawy. Jest w narodzie jakaś destrukcyjna siła, która pcha nas wszędzie tam, gdzie można dostać w zęby. Nie potrafimy się już bawić bez rozróby. Na wsi rządzi kultura sztachety, a w miastach modna jest poetyka bejsbola. Mordobicie na imprezach muzycznych było przebojem kilku sezonów na początku lat 90. Tłumaczono to mętnie faktem, że zawalił się komunizm, w gospodarce panuje chaos, a w polityce zamieszanie. Wszyscy zachłysnęli się nagłą i niespodziewaną wolnością, a wielu rozumiało ją jako wolność do demolki. Przemoc na imprezach muzycznych trwała do połowy dekady. 114