W związku z rosyjskim atakiem na Ukrainę polska przestrzeń powietrzna została wielokrotnie naruszona przez obiekty typu dron. Działanie zostało uznane za „akt agresji, który stworzył realne zagrożenie dla bezpieczeństwa polskich obywateli”.
Na polecenie Dowódcy Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych zostały one zestrzelone. Trwają poszukiwania i lokalizacja miejsc możliwych upadków kilkunastu obiektów, które zostały zneutralizowane. Uszkodzonego drona znaleziono już w miejscowości Czosnówka na Lubelszczyźnie.
Rosyjskie drony w Polsce. Ppłk Przepiórka: To było kwestią czasu, kiedy zaczną nas testować
Redakcja „Wprost” poprosiła o komentarz ppłk rezerwy Krzysztofa Przepiórkę, byłego dowódcę oddziału bojowego GROM. – Reakcja Polski, przede wszystkim służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, jest jak najbardziej adekwatna do tego, co się wydarzyło. To było tylko kwestią czasu, kiedy Rosjanie zaczną testować kraje NATO, a przede wszystkim Polskę – zaczął ekspert ds. bezpieczeństwa.
Ppłk Przepiórka wyjaśniał, że wszystkie naruszenia przestrzeni powietrznej są nacelowane na testowanie naszych systemów ostrzegania, systemów przeciwlotniczych, przeciwrakietowych; w jakim momencie zostaną one uruchomione od ogłoszenia stanu zagrożenia oraz jakie są ich zdolności i jak działają. Kolejną sprawą jest reakcja sojuszników NATO.
Drony elementem wojny psychologicznej? „Putin cały czas pracuje na dezintegrację społeczną”
Były dowódca oddziału bojowego GROM wspomniał również o „wojnie psychologicznej ze społeczeństwem, która jest jednym z elementów wojny niekonwencjonalnej przy użyciu dronów”. – Putin cały czas pracuje na dezintegrację społeczną nie tylko nie tylko w Polsce, ale też w krajach Europy Zachodniej – powiedział ppłk Przepiórka.
Ekspert ds. bezpieczeństwa wyjaśniał, że „powoduje to powstawanie skrajności”, a jeżeli niektórzy Polacy szukają wroga na Zachodzie, np. w Berlinie, a nie na Wschodzie, to prezydentowi Rosji „w zasadzie o to chodzi”. Ppłk Przepiórka podkreślił, że Putinowi „lepiej jest negocjować z poszczególnymi krajami Unii Europejskiej, takimi jak Węgry z Viktorem Orbanem, czy Słowacja z Robertem Fico”. Były dowódca oddziału bojowego GROM wymienił także Marine Le Pen i Matteo Salviniego.
Drony a ćwiczenia przy polskiej granicy. „Putin chce zobaczyć w jaki sposób my na to reagujemy”
To wszystko zdaniem ppłk Przepiórki składa się na „typową wojnę hybrydową nastawioną na dezintegrację społeczeństwa”. Do tego dochodzą właśnie „elementy sprawdzające systemy wojskowe, policyjne, Straży Granicznej itd., które pokazują Putinowi zdolności służb do reakcji i działania”. Ekspert ds. bezpieczeństwa przypomniał, że jesteśmy w przededniu rosyjsko-białoruskich manewrów wojskowych „Zapad 2025”, które rozpoczynają się 12 września tuż przy granicy z Polską.
W naszym kraju trwają z kolei ćwiczenia „Żelazny Obrońca-25”, w których uczestniczy ponad 30 tysięcy żołnierzy i 600 jednostek sprzętu Wojska Polskiego oraz państw sojuszniczych NATO. – Te elementy będą bardzo szeroko testowane, ćwiczone, no i Putin chce między innymi zobaczyć, w jaki sposób my na to reagujemy – zakończył ppłk Przepiórka.
Czytaj też:
Rosyjskie drony wtargnęły nad Polskę. Mocne słowa z USA i UkrainyCzytaj też:
Alert RCB do mieszkańców trzech województw. „Zachowaj spokój”
