Silne eksplozje na okupowanym Krymie. Na nagraniach widać gęsty dym

Silne eksplozje na okupowanym Krymie. Na nagraniach widać gęsty dym

Eksplozje na Krymie
Eksplozje na Krymie Źródło: Twitter / Anton Heraszczenko
Płonie rosyjski skład amunicji na północy Krymu w odległości około 200 km od linii frontu. Władze okupowanego Krymu przekazały, że w wyniku pożaru zginęło dwóch cywilów.

Przewodniczący Medżlisu Tatarów Krymskich Refat Czubarow przekazał we wtorek 16 sierpnia, że płonie rosyjska jednostka wojskowa w rejonie dżankojskim na okupowanym Krymie. Te doniesienia potwierdziły agencja prasowa TASS oraz gubernator Krymu Siergiej Aksionow.

Z jego informacji wynika, że w wyniku pożaru rannych zostało dwóch cywilów. Ich stan nie jest jednak poważny - nie ma zagrożenia życia. W sieci pojawiły się nagrania, na których widać gęsty dym unoszący się nad miejscem, w którym znajdował się skład rosyjskiej amunicji.

Wojna w Ukrainie. Eksplozja na Krymie

Według Ukraińskiej Prawdy władze okupowanego Krymu podjęły decyzję o ewakuacji wszystkich osób mieszkających w promieniu pięciu kilometrów od bazy, w której doszło do eksplozji.

„Poranek w okolicach Dżankoje rozpoczął się od wybuchów. Przypomnienie: Krym normalnego kraju to Morze Czarne, góry, rekreacja i turystyka, ale Krym zajęty przez Rosjan to wybuchy magazynów i wysokie ryzyko śmierci dla najeźdźców i złodziei. Demilitaryzacja w akcji” - napisał w mediach społecznościowych doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak.

twittertwitter

Wcześniej we wtorek agencja RIA Novosti poinformowała o pożarze podstacji transformatorowej w pobliżu miasta Dżankoje na Krymie. Kilka dni wcześniej w rosyjskiej bazie wojskowej Nowofedorowka w zachodniej części Krymu doszło do kilkunastu eksplozji. Według różnych źródeł zniszczonych zostało od ośmiu do 24 rosyjskich samolotów, głównie myśliwców i samolotów zwiadowczych.

Według „Forbes Ukraine” straty mogły wynieść ponad 300 milionów dolarów. Agencja Reutera powołując się na słowa Mychajło Podolaka podała, że strona ukraińska nie wzięła odpowiedzialności za ataki i zasugerowała, że mogli się do nich przyczynić partyzanci.

Czytaj też:
Ukraińskie wojsko zniszczyło kwaterę główną wagnerowców. Wcześniej jej adres ujawnił rosyjski reporter

Źródło: Ukraińska Prawda, TASS
 1

Czytaj także