Nie dojdzie do debaty w TVN? Kurski zmienia ustalenia

Nie dojdzie do debaty w TVN? Kurski zmienia ustalenia

Dodano:   /  Zmieniono: 
Jacek Kurski, fot. Wprost 
Jak podaje "Gazeta Wyborcza", Jacek Kurski chce zmienić dotychczasowe ustalenia dotyczące debaty kandydatów na prezydenta na antenie TVN. Możliwe, że do niej nie dojdzie.
Według podejmowanych od poniedziałku ustaleń, debata prezydencka miałaby potrwać 70 minut i składać się z trzech bloków dotyczących polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, spraw społecznych oraz gospodarki. W każdy blok włączone są pytania kandydatów do siebie nawzajem, a debatę poprowadzić mieliby Justyna Pochanke, Monika Olejnik i Bogdan Rymanowski.

PIS miał się domagać wydłużenia czasu wypowiedzi kandydatów, ze względu na to, że w TVP ich kandydat nie mieścił się w czasie. Dyskusja powinna też ich zdaniem odbyć się bez publiczność, żeby nie doszło do sytuacji takiej jak po poprzedniej debacie, kiedy, jak powiedziała szef sztabu Beata Szydło, "przyszedł pan Andrzej spod krzyża, który się awanturował". Na te warunki przystała PO.

Według informacji "Gazety Wyborczej", Szydło miała chcieć skontaktować się ze sztabem i nie podpisać protokołu. Po powrocie z siedziby PiS wróciła z Jackiem Kurskim, który zaproponował, żeby kandydaci tylko zadawali sobie pytania, bez udziału dziennikarzy. - To byłaby kompletna nawalanka. Nie mogliśmy się na to zgodzić. Widać, że PiS szuka pretekstu, żeby zerwać debatę, bo boją się kolejnej przegranej - powiedział jeden ze sztabowców Komorowskiego.

W tej chwili nie wiadomo, czy debata się odbędzie.

Debata prezydencka


W niedzielę 17 maja w TVP odbyła się pierwsza debata przed drugą turą wyborów prezydenckich, w której zmierzyli się kandydat PiS Andrzej Duda i prezydent Bronisław Komorowski popierany przez Platformę Obywatelską.

Podczas debaty kandydaci poruszali takie tematy jak: polityka zagraniczna i bezpieczeństwo, gospodarka i polityka społeczna oraz sprawy ustroju Polski. Obydwaj przedstawili również swoje wizje państwa. Pytania w pierwszych trzech częściach debaty zadawali prowadzący, a w czwartej części doszło do bezpośredniej wymiany zdań między kandydatami. Na koniec każdy z kandydatów mógł podsumować swoje wystąpienie i przedstawić swoją wizję Polski na następne lata.

Podsumowania kandydatów

- To jest ważna rzecz stabilność poglądów. Za kilka dni będziecie państwo mieli realny wybór. Będziecie państwo decydowali kto stanie u steru i jakie poglądy będzie miał. Jestem przekonany, że państwo będziecie to głęboko analizowali. Jeżeli chcecie państwa, które ingeruje w życie obywateli, zastępuje wolne sumienie głosujcie na Andrzeja Dudę. Jeżeli chcecie Polski, w której szanuje się poglądy i stawia na kompromis polityczny, to zagłosujcie na mnie - powiedział na koniec Bronisław Komorowski.

- Za tydzień proszę, żebyście zrealizowali swoje obywatelskie prawo do głosowania. Wierzę głęboko, że w wyniku tych wyborów wygram i obejmę stanowisko prezydenta. (…) (Chodzi o to) Aby znikały podziały, na radykalnych i tych, którzy niby są racjonalni. (…) To oni odbudowali Polskę po zaborach. Potrafili zbudować COP. Dziś czas na powrót do uczciwej polityki. (…) Zobowiązałem się, że zrobię wszystko, by obniżyć wiek emerytalny, zrobię wszystko żeby zwiększyć kwotę wolną od podatku. (…) Trzeba wprowadzić podatek od aktywów bankowych - zakończył Andrzej Duda.

Gazeta Wyborcza, TVP, Wprost.pl