Patryk Jaki wspiera protestujących w Sejmie. „Uważam, że mają rację”

Patryk Jaki wspiera protestujących w Sejmie. „Uważam, że mają rację”

Patryk Jaki
Patryk Jaki / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Patryk Jaki stwierdził, że „rozumie i wspiera” opiekunów osób niepełnosprawnych protestujących w Sejmie. Kandydat PiS na prezydenta Warszawy powiedział, że protestujący mają rację w kwestii swoich postulatów.

Patryk Jaki, który z ramienia PiS wystartuje w wyborach samorządowych na prezydenta Warszawy, wypowiedział się dla Polsat News na temat opiekunów osób niepełnosprawnych w Sejmie. – Rozumiem i wspieram protestujących w Sejmie. Uważam, że mają rację – powiedział wiceminister sprawiedliwości.

„W sensie postulatów merytorycznych mają rację”

Poseł Solidarnej Polski przyznał, że „razi go w oczy”, gdy politycy, których część „najchętniej nie pozwoliłaby na to, by dzieci, które są w Sejmie, w ogóle się urodziły”, „lansują” się podczas protestów na Wiejskiej.

Jaki podkreślił, że protestujący „w sensie postulatów merytorycznych mają rację”. – Uważam, że brakuje zrozumienia dla tego, w jaki sposób żyją ci ludzie" – powiedział kandydat PiS.

Spotkanie protestujących z Rafalską

Przypomnijmy, wczoraj doszło do niezapowiedzianego spotkania protestujących opiekunów osób niepełnosprawnych z Elżbietą Rafalską. Rozmowy trwające przez niecałą godzinę odbyły się za zamkniętymi drzwiami. Nie przyniosły one jednak przełomu.

– Mam nadzieję, że w końcu pani minister dokona takiej analizy tego naszego kompromisu. Musimy powtarzać, że to są dwa skromne postulaty. (...) To dzisiejsze spotkanie nic nie zmienia. Jutro znów będzie u nas pani minister, którą zaprosiliśmy. Musimy dalej rozmawiać, bo nie ma analizy naszego kompromisu – powiedziała po spotkaniu Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych.

Propozycja kompromisu

Opiekunowie osób niepełnosprawnych proponują, by od maja tego roku zaczął funkcjonować dodatek „na życie” w wysokości 300 zł miesięcznie. Od stycznia 2019 r. miałby on wzrosnąć o 100 zł. Z kolei od czerwca 2019 r. wysokość dodatku miałaby wynosić już 500 zł. W ten sposób krok po kroku osiągniętoby kwotę, o którą walczą protestujący. Ponadto opiekunowie osób niepełnosprawnych domagają się zrównania wysokości renty socjalnej do kwoty najniższej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy.

Rafalska podczas środowej konferencji odpowiedziała na propozycję kompromisu. – Realizujemy pierwszy postulat, podnosimy rentę socjalną, ale spełnienie wszystkich postulatów protestujących dalej zróżnicowałoby sytuację osób niepełnosprawnych – ogłosiła. Minister zapowiedziała podniesienie renty socjalnej do poziomu najniższej emerytury, co będzie kosztowało budżet państwa 540 mln zł.

Czytaj także:
Patryk Jaki o warszawiakach: Rafał Trzaskowski nie musi uczyć ich, jak żyć

Czytaj także

 19
  • Takie szybkie przypomnienie historii 2005-2007 od strony podatków, spec-ustaw i ogólnie od strony „mądrych” ruchów władzy PiSowskiej:



    Pis przejęło po SLD w 2005 rządy w okresie gospodarczej prosperity, jednak w dwa lata zdążyli rozwalić podatki, lobbując na rzecz najbogatszych (zlikwidowanie 3 progu, zniesienie podatku spadkowego, czyli w praktyce umożliwienie powstawania funduszy rodzinnych na wzór Luksemburskich funduszy rodowych dla najbogatszych). Pisowcy u władzy eksperymentowali też z obniżeniem podatków bezpośrednich, czyli bogaci płacą mniej, i z podwyższeniem podatków pośrednich, czyli wyższe ceny dla biednych. W tym miejscu muszę przyznać, że tu PO też nie jest święte, ale co innego łatać budżet w ciężkim kryzysie światowym, a co innego bezczelnie wspierać wpływowych magnatów, jednocześnie twierdząc, że jest się partią ludzi biednych – tak jak czyni to PiS…



    Dalej: Zyta Gilowska obniżyła składkę emerytalną i rentową, więc ZUS już totalnie wpadł w czarną dziurę, czego bezpośrednim efektem jest podwyższenie wieku emerytalnego.



    Dalej: populistyczny plan tego „myślącego inaczej” i oszusta Kaczyńskiego „mieszkania dla młodych”. Ów plan był bublem ustawowym, który sprawił, że w ciągu miesięcy zostało zrujnowane budownictwo, dał natomiast zarobić na idiotycznych kredytach szybko działającym bankom (ludzie się w nich potopili) i wywindował o ponad 200% ceny mieszkań na rynku pierwotnym i wtórnym. W efekcie Kaczyński osiągnął efekt dokładnie odwrotny od zamierzonego – bogate banki stały się jeszcze bogatsze a bogaci deweloperzy zaczęli budować tylko dla bogatych ludzi – mniejsi popadali. Kaczyński w pełnej krasie, niestety to już szkoda nieodwracalna.



    Dalej: pisowcy zdążyli rozwalić prokuraturę. Na polską scenę polityczną wkroczył bowiem kaleka i miernota jedyny we własnej skali, mister Ziobro, łączący stanowiska ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego – patologia władzy pełną gębą, zatrzymania niewinnych ludzi, których nie lubił Kaczyński, paraliż pracy prokuratur w całym kraju i grożenie sędziom, którzy uniewinniali kolejnych zatrzymanych i umarzali dęte polityczne sprawy, wykazując amatorszczyznę i patologię działań Ziobry.





    Dalej: PiS sparaliżowało polską transplantologię z powodów jak punkt wyżej, czyli setki zgonów, bo z klucza politycznego ścigali niewinnych lekarzy,



    Dalej: pisowcy rozwalili telewizję publiczną i trzy programy Polskiego Radia (słynna nocna ustawa i wymiana w ciągu doby całej obsady KRRiT na swoich ludzi z partii)…



    Można by wymieniać długo co jeszcze zdążyli w kraju zniszczyć; na przykład minister skarbu w rządzie PiS Jasiński (cała kariera komunisty w PZPR, potem oczywiście Kaczyński go przygarnął) zafundował nam najwyższe ceny gazu w Europie, ale jak wracał z totalnie zawalonych negocjacji od Gazpromu, „telewizja publiczna Kaczyńskich” robiła z niego bohatera narodowego. Dopiero Pawlak (którego też nie trawię) odkręcił amatorskie ustalenia kontraktu o dostawy gazu i zbił ceny. Może jeszcze dorzucę Giertycha-koalicjanta PiSu, który zdążył zdemolować prawo pracy, wymyślając super-urlopy macierzyńskie na modłę Bismarcka z początku XX wieku, czym zamknął rynek pracy dla kobiet (niektórzy twierdzą, że taki był jego zamysł). Rozkręcił patologię becikowym, przejechał walcem edukację wyrzucając z lektur najwartościowszych pisarzy, jak Gombrowicz, czy pamiętniki Witkacego, bo nie były odpowiednio hurra-patriotyczne i świątobliwe.



    Jeszcze cud – puenta dwóch lat wpędzania kraju do trzeciej ligi: już po przegranych wyborach, w ostatni dzień rzutem na taśmę ministerstwo środowiska z PiSowskim Janem Szyszko na czele próbowało przelać łącznie 39 milionów dla Rydzyka bez dokumentów, podpisów, ale w szczytnym celu, bo na nieistniejące źródła geotermalne. W ostatniej chwili PO powstrzymało ten przekręt. 12 milionów poszło w piach (w sensie na wystawne życie mister Rydzyka, 27 milionów uratowano i przelew cofnięto – to również w związku z tym Rydzyk jeździł do znienawidzonego Parlamentu Europejskiego otoczony akolitami PiS i biadolił, że Tusk to Hitler i go prześladuje, bo mu nie pozwolił ukraść 27 milionów.



    PO święte nie jest, ale w porównaniu do złodziei, amatorów, krętaczy i oszołomów z PiS to partia super-profesjonalna, a PiS może się bronić jedynie lewymi zestawieniami i płatnymi trollami w necie.

    A ciemny lud to kupuje… „
    Więcej na podobny temat:
    •  
      bez ""kozery""powiem ,ze bylejaki wszystko obieca!
      •  
        Po 5 tys. powinny dostac, tylko Katodzie zabrac trzeba....
        Kazdy, komu sie nalezy, powinien wskazac, skad wziasc...
        Morawiecki wskazal, maly podatek od luksusu potrzebny
        BYLE KATODA NIE SZCZEKAL I NIE SZCZA...
        • Ale te judo komuchy tak mają!
          • Czapracki się przefarbował!