Złowił rybę, która pobiła własny rekord. „Wieczór, którego nigdy nie zapomnę”

Złowił rybę, która pobiła własny rekord. „Wieczór, którego nigdy nie zapomnę”

Londyńczyk złowił rekordową brzanę
Londyńczyk złowił rekordową brzanę Źródło: Wikimedia Commons / anglingtimes.co.uk
W rzece Lea padł nowy rekord brytyjskiej brzany. Londyńczyk Simon Baker złowił okaz ważący 22 funty i 3 uncje (10,28 kilogramów), przebijając poprzedni wynik ustanowiony dokładnie rok wcześniej na tym samym łowisku.

Największa brzana, jaką kiedykolwiek wyłowiono z brytyjskich wód, ponownie dała o sobie znać – tym razem znalazła się w rękach londyńczyka Simona Bakera.

Ryba ważyła ponad 10 kilogramów, a jej łowiskiem była rzeka Lea. Łowisko zasłynęło w ostatnich sezonach z imponujących okazów, w tym brzan przekraczających 9 kilogramów, kleni ważących niemal 5 kilogramów i okoni osiągających ponad 2 kilogramy.

Okazało się, że Baker złowił tę samą rybę, którą rok wcześniej w tym samym okresie wyholował James Crosby. Wówczas brzana ważyła równo 10 kilogramów i pobiła obowiązujący brytyjski rekord. Teraz, cięższa o dodatkowe 84 gramy, trafi do Brytyjskiego Komitetu Rekordów Ryb.

Ryba pochodzi z kultowego odcinka Kings Weir, dobrze znanego Simonowi, który wielokrotnie udowadniał, że potrafi czytać tę wodę jak mało kto. Wędkarz na haczyk zwabił rekordzistkę dzięki klasycznym robakom.

Naturalna strategia i sprzyjające warunki

Simon Baker, znany z umiejętnego łowienia dużych okazów wyczuł, że po okresie stabilnej, łagodnej pogody jego szanse na złowienie brzan są wyjątkowo wysokie.

Niski stan wody i klarowny nurt – spowodowany przez brak opadów – utwierdziły go w przekonaniu, że najlepszym wyborem będą czerwone dżdżownice. Wędkarz pierwszego wieczoru jedynie zanęcił rybę. Brania nie zanotował.

Drugi wieczór przyniósł sukces

Następnego dnia Simon wrócił na swoje stanowisko i ponownie wrzucił do wody kolejną porcję zanęty. O 19:30 wpadł do niego przyjaciel Dave Robinson. Rozmawiali o niskim poziomie wody – obaj zgodzili się, że w takich warunkach największe szanse na brzanę daje rwący nurt zbiornika przy tamie.

Zanim Dave zdążył odejść, Simon zauważył delikatne drgnięcie szczytówki – tak subtelne, że mogło wskazywać na branie leszcza. Gdy uniósł wędkę, ryba natychmiast pomknęła w stronę zbiornika zaporowego. – Zażartowałem z Dave’em, mówiąc, że to mała ryba, ale kiedy w świetle latarki dostrzegliśmy jej słaby błysk, stwierdziliśmy, że to jednak wielki potwór – relacjonował wędkarz.

Rozpoczęła się intensywna walka. Ryba kluczyła wśród bąbli i silnych prądów, aż wreszcie udało się ją bezpiecznie podprowadzić do podbieraka. Obaj panowie od razu zauważyli, że mają do czynienia z wyjątkową rybą – zwłaszcza ze względu na imponującą szerokość grzbietu. – Podnieśliśmy rybę na matę. Przede mną leżała ogromna brzanka o idealnych płetwach – wspominał Simon. Rybę zważono. Wynik był jednoznaczny – 10,28 kilogramów. To nowy rekord Wielkiej Brytanii.

– To był wieczór, którego nigdy nie zapomnę. Fakt, że spędziłem go w otoczeniu przyjaciół sprawił, że był jeszcze bardziej wyjątkowy – podsumował wędkarz.

Czytaj też:
W tych wodach złowiono wiele ogromnych ryb. Oto największe rekordy
Czytaj też:
Wędkarz nie miał sobie równych. Złowił ponad tysiąc ryb w ciągu… 5 godzin