Josh i James Gagne – dwa mieszkańcy Vermont – w drugiej połowie czerwca tego roku wybrali się nad Lake Champlain. Zdecydowali się na metodę trollingu (która polega na ciągnięciu przynęty w sposób imitujący ruch ryby). Żyłka, do której przymocowany był haczyk, miała jedynie cztery i pół kilograma wytrzymałości.
W pewnym momencie na przynętę połasił się szczupak amerykański (Esox masquinongy). I to nie byle jaki! Był naprawdę potężny.
Tego dnia najprawdopodobniej padł rekord stanu, jednak nieoficjalnie – wędkarze nie dochowali bowiem wszystkich procedur.
Tyle ważył i mierzył „rekordowy” okaz
O szczegółach sprawy poinformował kwartalnik „Outdoor Life”.
Przepisy Vermont wymagają, by ryba – po wyciągnięciu ze zbiornika wodnego – zważona została na certyfikowanej wadze. Jej wymiary musi ponadto potwierdzić odpowiedni ekspert.
Problem w tym, że szczupaki amerykańskie muszą być szybko uwalniane do ich środowiska naturalnego, dlatego też wędkarze, po dwóch minutach, wrzucili okaz z powrotem do jeziora Champlain (które znajduje się na pograniczu Stanów Zjednoczonych i Kanady).
Ile ważyła i mierzyła ryba? Według nieoficjalnych ustaleń miała ponad 18,5 kilograma i około 152 centymetry długości.
Oto rekordy, których nikt nie jest w stanie pobić od dekad!
A teraz ciekawostka – oto rekordy, które padły na terenie USA lata temu, lecz wędkarze wciąż nie są w stanie ich pobić:
Czytaj też:
Wędkarze rozkładają ręce. Oto rekordy, których nie są w stanie pobić od lat Czytaj też:
Potężna ryba chwyciła za haczyk. Wędkarz wpisany na listę rekordów
