Za dwa tygodnie w placówkach edukacyjnych zabrzmi pierwszy dzwonek i oficjalnie wakacje 2026 dobiegną końca. Z tego powodu uczniowie i nauczyciele coraz częściej myślą o powrocie do szkoły. Choć dla wielu osób perspektywa końca letniego wypoczynku nie jest najradośniejszą wizją, warto już teraz sprawdzić najważniejsze daty. Ministerstwo Edukacji Narodowej opublikowało kalendarz roku szkolnego 2026/2027.
Kalendarz roku szkolnego 2026/2027. MEN podało kluczowe daty
Zajęcia dydaktyczno-wychowawcze rozpoczną się 1 września 2026 r. i zakończą 25 czerwca 2027 r. Na dłuższą przerwę od nauki uczniowie będą musieli poczekać kilka miesięcy – na zimowe ferie, które zostaną przeprowadzone z podziałem na trzy tury. Oto harmonogram zimowego wypoczynku:
- 18 stycznia – 31 stycznia 2027: województwa podkarpackie, podlaskie, dolnośląskie, łódzkie, śląskie, opolskie;
- 1 lutego – 14 lutego 2027: województwa mazowieckie, pomorskie, świętokrzyskie, lubelskie;
- 15 lutego – 28 lutego 2027: województwa lubuskie, kujawsko-pomorskie, warmińsko-mazurskie, wielkopolskie, zachodnio-pomorskie, małopolskie.
Wiosenna przerwa świąteczna potrwa od 25 do 30 marca (w 2027 r. Wielkanoc przypada na 28 marca). Wakacje oficjalnie rozpoczną się 26 czerwca i zakończą 31 sierpnia. Co ciekawe, jak policzyła redakcja polsatnews.pl, uczniów czeka łącznie 187 dni wolnych (wliczając w to weekendy, święta, ferie i wakacje).
Wiceszefowa MEN o harmonogramie roku szkolnego. „My na to nie mamy wpływu”
O kalendarzu roku szkolnego mówiła w niedawnym wywiadzie dla „Wprost” Katarzyna Lubnauer. – Rok szkolny w Polsce nie jest długi, bo przerw jest sporo. A na nie najczęściej nie mamy wpływu, bo wynikają ze świąt, które mają stałe daty, albo świąt kościelnych, które są ruchome – powiedziała wiceszefowa MEN.
– Czasami nawet śmieszą nas pojawiające się pretensje pod tytułem: „Ministerstwo Edukacji Narodowej zorganizowało tak rok szkolny, że jest grubo ponad 100 dni wolnych od zajęć”. My na to nie mamy wpływu – zaznaczyła Lubnauer.
Czytaj też:
Reforma MEN zwiększy pensje nauczycieli, ale jest haczyk. Związkowcy biją na alarm Czytaj też:
Związkowcy apelują do MEN o wzrost dodatku. Obecna kwota „śmiesznie niska”
