42-latek podejrzany o cztery gwałty i cztery ataki na kobiety w Jarosławiu, do których doszło w ciągu półtora roku, strzelił sobie głowę podczas próby zatrzymania go przez policjantów - informuje "Gazeta Wyborcza". Informację tę potwierdziła Prokuratura Rejonowa w Jarosławiu.
- Zabezpieczamy ślady, ustalamy okoliczności zdarzenia. To zbyt świeża sprawa, by na tym etapie mówić o kwalifikacji przestępstwa - poinformowała rzecznik prokuratury Barbara Hopko-Grzebyk. Wcześniej burmistrz miasta wyznaczył 5 tysięcy złotych nagrody za pomoc w schwytaniu przestępcy. Mężczyzna zastrzelił się w momencie, gdy zorientował się, że jest otoczony przez policję.
- Mężczyzna był podejrzewany także o kradzieże z włamaniem. To człowiek, który się nie zresocjalizował po odbytych karach. Nie ukrywał się. Sądząc po tym, że miał broń przy sobie, spodziewał się, że wpadnie - poinformował Paweł Międlar rzecznik lokalnej policji.
"Gazeta Wyborcza", arb
- Mężczyzna był podejrzewany także o kradzieże z włamaniem. To człowiek, który się nie zresocjalizował po odbytych karach. Nie ukrywał się. Sądząc po tym, że miał broń przy sobie, spodziewał się, że wpadnie - poinformował Paweł Międlar rzecznik lokalnej policji.
"Gazeta Wyborcza", arb
