Szymon Szynkowski vel Sęk był gościem Ryszarda Czarneckiego na jego kanale na YouTube. Politycy rozmawiali o Unii Europejskiej, która szykuje się do nowego budżetu. Były eurodeputowany PiS stwierdził, że „będzie on dla Polski niełatwy”. Czarnecki ocenił, że „jest duża szansa, że zmieni się rząd w Polsce” i zastanawiał się „jaką politykę wobec UE powinien prowadzić rząd prawicy w sytuacji, gdy za trzy, cztery lata Polska będzie więcej dawała do kasy Brukseli niż stamtąd brała”.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości zgodził się z tym, że „budżet, który próbuje się przedstawiać jako sukces negocjacji rządowych, nie jest dobry dla naszego kraju na dwóch płaszczyznach”. Pierwszą jest kwota,a „drugi element jest jeszcze bardziej niepokojący”. Szynkowski vel Sęk tłumaczył, że jego rozczarowanie wynika z tego, że Polska „wyraźnie mniej otrzymuje, niż wynika to ze współczynnika”. Polityk PiS wyraził także zaniepokojenie, że pieniądze są rozdzielane „coraz bardziej uznaniowo”.
Szymon Szynkowski vel Sęk i Ryszard Czarnecki o unijnym budżecie
– Te kompetencje Komisji Europejskiej, wcześniej oparte już bardzo wyraźnie też na takim szantażu politycznym, ten kierunek jest kontynuowany i na to rząd się bez problemu godzi, a więc jest mniej pieniędzy na niejasnych warunkach, a raczej na warunkach ustalonych przez KE i to jest bardzo niedobry kierunek – ocenił Szynkowski vel Sęk.
Według posła Prawa i Sprawiedliwości „wobec Unii Europejskiej ta polityka powinna być inna, asertywna – taka, że to my stawiamy wymagania i kreujemy warunki, w jakich otrzymujemy te pieniądze i realizujemy politykę”. – Dzisiaj w interesie Polski jest budżet UE, który daje nam szansę, a nie nas ogranicza – zaznaczył Szynkowski vel Sęk. Czarnecki przywołał tu opinię szefa europejskiego NIK-u, zgodnie z którą za ok. dwa lata unijna wspólnota będzie niewypłacalna.
Największy sukces Polski w UE?
Były eurodeputowany PiS zastanawiał się jak powinien zachowywać się nasz kraj „w sytuacji, gdy ten pas budżetowy unijny jest coraz bardziej zaciśnięty”. Zdaniem Czarneckiego państwa starej Unii Europejskiej coraz bardziej kombinują jak sprawić, aby do nich szło więcej środków, niż do takich krajów jak Polska. Szynkowski vel Sęk zwrócił uwagę, że zyski naszego kraju w UE są w „likwidacji barier, swobody przepływu osób, kapitału, usług i towarów”.
Polityk Prawa i Sprawiedliwości ocenił, że „w interesie Polski jest przede wszystkim dokończenie budowy rynku swobody przepływu usług, gdzie jest protekcjonizm największych państw Unii Europejskiej, tak aby polscy usługodawcy mogli działać na terenie innych państw UE na równych i sprawiedliwych warunkach”. Szynkowski vel Sęk dodał, że „w niektórych krajach cały czas kwitną w najlepsze pomysły, żeby biurokracją ograniczać możliwość działania polskich przedsiębiorców”.
Polska okradana z unijnych środków? Poseł PiS: Te środki nam się należą
– W budżecie powinniśmy dbać po prostu, żebyśmy nie byli okradani ze środków, które nam się należą – podkreślił poseł PiS. Czarnecki przekonywał, że Niemcy słabną politycznie i gospodarczo, a Donald Trump woli rozmawiać z Karolem Nawrockim. Szynkowski vel Sęk zaznaczył, że relacje z naszym zachodnim sąsiadem powinny być partnerskie, bo nasz kraj jest w wielu sprawach pionierem.
Polityk Prawa i Sprawiedliwości poruszył też kwestię reparacji oraz przeświadczenia, że Polska w UE jest współkreatorem. Szynkowski vel Sęk skrytykował obecny rząd w tym zakresie. Poseł PiS mówił także o tym, że Polska wykreowała własną politykę wobec Bałkanów Zachodnich, zamiast poprzeć Berlin w tej kwestii. Szynkowski vel Sęk tłumaczył, że na Bałkanach chciałyby być obecne Chiny czy Rosja.
Były minister za PiS uderzył w Sikorskiego. „Myśli kategoriami początku lat 90., jest archaiczny”
Polityk Prawa i Sprawiedliwości zganił również obecne władze Ministerstwa Spraw Zagranicznych za podejście do regionu. – Mam wrażenie, że mister Radosław Sikorski myśli kategoriami początku lat 90. Jest po prostu archaiczny i nie rozumie wagi naszej polityki wobec Bałkanów Zachodnich – podsumował Szynkowski vel Sęk.
Czytaj też:
Druga ofensywa Morawieckiego. „Ma wizję i alternatywną ścieżkę kariery”Czytaj też:
Prof. Bugaj: Mamy deficyt, który może zabić. Rząd nie robi tego, co powinien zrobić
