Szefowa MEN uderzyła w PiS. „To przekracza jakikolwiek dopuszczalny wymiar”

Szefowa MEN uderzyła w PiS. „To przekracza jakikolwiek dopuszczalny wymiar”

Barbara Nowacka
Barbara Nowacka Źródło: PAP / Piotr Nowak
Barbara Nowacka odniosła się do zarzutów PiS w związku z nowelizacją rządowego projektu ustawy, który ma być alternatywą dla likwidacji małych szkół podstawowych. Barbara Nowacka zarzuciła Prawu i Sprawiedliwości, że m.in. „zagłodził nauczycieli”.

Sejm w środę 11 lutego zajmował się nowelizacją projektu ustawy, który ma być alternatywą dla likwidacji małych szkół podstawowych. Wysłuchano sprawozdania, a potem posłowie mogli zadać pytania. Zanim doszło do odpowiedzi, postanowiła zareagować szefowa MEN. – Po tym, co usłyszałam od prawej strony sali, zdecydowałam się zabrać głos, bo poziom upolitycznienia debaty o edukacji w wykonaniu posłów PiS przekracza jakikolwiek dopuszczalny wymiar – zaczęła Barbara Nowacka.

– Czeka nas tsunami demograficzne. Tak, to jest fakt. Tak po prostu się dzieje. Możemy przeciwdziałać i przeciwdziałamy na różne sposoby, ale też nie można zostawiać problemów samych sobie. Dlatego podejmujemy działanie, które ma wesprzeć społeczności lokalne, by mała szkoła była jak najbliżej domu. Jak wygląda sytuacja dzisiaj? W tej chwili 131 szkół w skali kraju, mamy do 25 uczniów lub mniej. 283 szkoły mają uczniów pomiędzy 25 a 50. Spada demografia – kontynuowała minister.

Rządowy projekt ma być alternatywą dla likwidacji małych szkół podstawowych. Nowacka komentuje

Nowacka tłumaczyła, że „dla dziecka bardzo ważne jest, by szkoła była blisko domu i aby taki mały człowiek mógł w niej spotykać się z dzieciakami z sąsiedztwa, które są też koleżeństwem ze szkoły”. Szefowa MEN dodała, że dla nauczyciela priorytetem jest „uczenie w szkole, w której praca jest dobrze zorganizowana oraz posiadanie jednego miejsca zatrudnienia zamiast wielu”.

Z perspektywy społeczności lokalnej chodzi z kolei o „szkołę, której funkcje można wykorzystywać od żłobka, przez spotkania klubu seniora, po działalność społeczną”. Nowacka zapewniła, że wspomniana ustawa o małych szkołach „odpowiada na te problemy”. Minister edukacji narodowej zarzuciła Prawu i Sprawiedliwości m.in. likwidację gimnazjów i „zagłodzenie nauczycieli”. Porównała także wydatki na oświatę.

Szefowa MEN o 1 400 zlikwidowanych szkołach za PiS. 154 puste placówki po decyzji politycznej

– Prowadzimy sensowną politykę wspierającą rodziny. Również w obszarze edukacji, bo jednym z tych elementów działania na rzecz świadomości jest, chociażby edukacja obywatelska, gdzie każdy dowiaduje się, jak potrzebne jest dbanie o wspólnotę – wymieniała Nowacka. Szefowa MEN przypomniała także, że za rządów PiS zlikwidowano 1 400 szkół i nikt nie poniósł odpowiedzialności. Do tego doszły 154 puste szkoły, które samorządy musiały utrzymywać decyzją polityczną.

– Każda zamknięta szkoła będzie waszą odpowiedzialnością, państwo z PiS. Każda zamknięta szkoła, bo nie chcecie podjąć realnych działań, bo robicie czystą politykę na polskiej oświacie, a my się na to po prostu nie zgadzamy. Bo polska oświata to coś znacznie ważniejszego niż ten czy inny rząd. To przyszłość dzieci, to ich dobrostan, to również wynagrodzenie i zatrudnienie nauczycieli – podsumowała Nowacka.

Czytaj też:
Niepokojący problem w polskiej szkole. Będą zmiany? Stanowcza reakcja MEN
Czytaj też:
Prawica obawia się nowego pomysłu MEN. „Chcą inwigilować rodzinę”

Źródło: WPROST.pl