„Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego przekazała do Prokuratury Krajowej zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, polegającego na udziale w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego osoby nieposiadającej dostępu do informacji niejawnych” – ujawnił w środę (18 marca) Jacek Dobrzyński.
Rzecznik prasowy ministra-koordynatora służb specjalnych zaznaczył, że zawiadomienie dotyczy posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego, która odbyła się w pierwszej połowie lutego tego roku, w Pałacu Prezydenckim w Warszawie. Jak wskazują media, zawiadomienie ma związek z obecnością na RBN sekretarza stanu – szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Szef BBN nie miał dostępu to informacji tajnych?
Przypomnijmy szczegóły – RBN zwołana została pięć tygodni temu przez głowę państwa – Karola Nawrockiego – by przedyskutować trzy tematy: wątek unijnego programu SAFE (Security Action for Europe), wątek dot. obronności (ustawa ws. SAFE została niedawno zawetowana przez prezydenta), Rady Pokoju (instytucji powołanej do życia przez przywódcę Stanów Zjednoczonych – Donalda Trumpa) i wątek rzekomych „wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowe” Włodzimierza Czarzastego.
Na RBN nieoczekiwanie pojawił się minister Cenckiewicz, który – jak publicznie, jeszcze przed spotkaniem, zaznaczał Dobrzyński – nie ma dostępu do informacji niejawnych.
W rozmowie z RMF FM, dzień po RBN, głos ws. zabierał też Rafał Leśkiewicz. Polityk powoływał się na ustawę Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Cenckiewicz „został upoważniony”
– W trakcie postępowania sądowego w trybie postępowania administracyjnego, jeżeli zaskarżona przez stronę decyzja dotycząca odebrania mu [szefowi BBN – red.] poświadczenia bezpieczeństwa została uwzględniona przez sąd, to mimo tego, że ten wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego nie jest prawomocny, to to zaskarżenie jest w mocy. Tym samym uchylono najpierw decyzję Służby Kontrwywiadu Wojskowego, a później Kancelarii Premiera – tłumaczył Leśkiewicz.
Rzecznik głowy państwa dodawał, że – aby uciąć wszelkie wątpliwości – Cenckiewicz „został upoważniony dodatkowo do dostępu do informacji niejawnych o klauzuli zastrzeżone”. – A więc najniższej klauzuli tajności, która obowiązywała podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego przez szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego – podkreślał.
twitterCzytaj też:
Marek Suski zasłabł w prokuraturze. „Wrzosek sterczała nad nim w karetce”Czytaj też:
Kaczyński wycofa się z głośnej decyzji? Sensacyjny scenariusz wisi w powietrzu
