Do wydziału Prokuratury Okręgowej w Lublinie trafiło zawiadomienie złożone przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Prokurator Marek Zych poinformował, że wniosek dotyczy Sławomira Cenckiewicza i jego udziału w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
ABW składa wniosek ws. Sławomira Cenckiewicza. Reakcja prokuratury
Jak się okazuje, chodzi o sprawę domniemanego przekroczenia uprawnień przez urzędników odpowiedzialnych za dopuszczenie do prac osoby bez formalnego poświadczenia bezpieczeństwa. Rzecznik prokuratury wyjaśnił, że w ramach podjętych czynności śledczy będą chcieli ustalić, czy osobie bez wymaganego dostępu – czyli szefowi BBN – umożliwiono zapoznanie się z materiałami niejawnymi i czy w ten sposób doszło do złamania prawa.
Posiedzenie RBN, które jest przedmiotem wniosku, odbyło się 11 lutego. Zostało zwołane przez prezydenta, aby omówić m.in. temat unijnego programu SAFE.
Rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński tłumaczył, że Sławomir Cenckiewicz nie ma dostępu do informacji niejawnych z powodu trwającego postępowania sądowo-administracyjnego i w związku z tym nie może być dopuszczony w jakimkolwiek trybie (nawet jednorazowej zgody) na posiedzenie, któremu nadano klauzulę niejawności.
Tymczasem Kancelaria Prezydenta przekonuje, że jednorazowa zgoda wydana szefowi BBN mieściła się w ustawowych kompetencjach szefa KPRP, a jego działanie było zgodne z prawem.
Sławomir Cenckiewicz i poświadczenie bezpieczeństwa
Sławomir Cenckiewicz stracił poświadczenie bezpieczeństwa w lipcu 2024 r. po decyzji Służby Kontrwywiadu Wojskowego, która zarzuciła mu brak dochowania tajemnicy. Chodzi m.in. o szczegóły programu „Warta”, które ujawnił Mariusz Błaszczak. Od tego czasu trwa spór o dostęp szefa BBN do informacji tajnych.
W czerwcu 2025 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję SKW i KPRM, przywracając Cenckiewiczowi prawo do korzystania z materiałów niejawnych. Wyrok nie jest jednak prawomocny – rząd złożył skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Cenckiewicz twierdzi, że odzyskał dostęp, podczas gdy KPRM utrzymuje, że sytuacja się nie zmieniła.
Czytaj też:
Po decyzji Karola Nawrockiego w wojsku zawrzało. Generał nie kryje oburzeniaCzytaj też:
Niespodziewana kontuzja Nawrockiego. „Co chwilę zerkał”
