Jarosław Kaczyński znowu trafił? Sprawdzili, co z „efektem Przemysława Czarnka” w sondażach

Jarosław Kaczyński znowu trafił? Sprawdzili, co z „efektem Przemysława Czarnka” w sondażach

Przemysław Czarnek i Jarosław Kaczyński
Przemysław Czarnek i Jarosław Kaczyński Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
PiS w najnowszym sondażu zanotowało wzrost poparcia. Intrygujący jest jednak lepszy wynik wśród osób powyżej 60. roku życia, które stanowią bazę partii w wyborach.

Koalicji Obywatelska znalazła się na czele najnowszego sondażu OGB. Na KO chce głosować 37,99 proc. badanych, o 0,1 jeden punkt procentowy więcej niż podczas poprzedniego badania. Drugą pozycję utrzymuje PiS z wynikiem 29,77 proc., co stanowi wzrost o jeden pkt proc. Na najniższym stopniu podium od dłuższego czasu utrzymuje się Konfederacja, którą popiera 11,42 proc. ankietowanych. To spadek o 1,5 p.p.

Czwarte miejsce z 10 proc. zajęła Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna, która zanotowała wzrost o jedno oczko. Gdyby powyższe wyniki przełożyły się na mandaty w Sejmie to Koalicja Obywatelska wprowadziłaby 209 posłów, Prawo i Sprawiedliwości – 159, Konfederacja – 47, a Konfederacja Korony Polskiej – 45. Jeśli aktualne deklaracje wyborcze się potwierdzą, stworzenie rządu przy takim podziale będzie niemożliwe.

Najnowszy sondaż parlamentarny. KO na czele przed PiS, tylko cztery partie w Sejmie

Pod progiem wyborczym znalazłyby się z kolei: Lewica (4,92 proc., spadek o 0,4 p.p.), partia Razem (3,29 proc., wzrost o jeden p.p.), Polskie Stronnictwo Ludowe (1,57 proc, spadek o 0,8 p.p.) oraz Polska 2050 (1,04 proc., spadek o 0,3 p.p.). Badanie przeprowadzono od 25 marca do 4 kwietnia metodą wywiadów telefonicznych CATI na próbie tysiąca osób.

Prezes Ogólnopolskiej Grupy Badawczej Łukasz Pawłowski komentując wyniki sondażu wspomniał, że bazą wyborców dla PiS i KO są osoby powyżej 60. roku życia. Tutaj Prawo i Sprawiedliwość od momentu ogłoszenia, że Przemysław Czarnek będzie kandydatem partii na premiera, zanotowało wzrost poparcia z 36,1 proc., do 43,3 proc. Szef OGB wyjaśniał, że nie chodzi o przepływ z innych partii, tylko zmobilizowanie tych osób, aby poszły do wyborów.

Czytaj też:
Polacy wydali werdykt. Wyniki sondażu zabolą Donalda Tuska
Czytaj też:
Współpracownik Orbána dla „Wprost”: Sondaże to nie wszystko. „Lajki nie przekładają się na głosy”