Ruch MEN wywołał oburzenie nauczycieli. „Uczniowie wiedzą, że nic im za to nie grozi”

Ruch MEN wywołał oburzenie nauczycieli. „Uczniowie wiedzą, że nic im za to nie grozi”

Barbara Nowacka
Barbara Nowacka Źródło: PAP / Piotr Nowak
Część nauczycieli uważa, że decyzja MEN o zniesieniu obowiązkowych prac domowych była błędem. – Poziom wiedzy z roku na rok spada – ocenił wicedyrektor jednej z toruńskich podstawówek.

Temat dotyczący zniesienia obowiązkowych prac domowych w szkołach podstawowych – mimo że zmiana obowiązuje już od ponad dwóch lat – do dzisiaj budzi spore emocje. Część nauczycieli stoi na stanowisku, że dzieci nie chcą odrabiać nadprogramowych zadań, a brak utrwalania wiedzy doprowadzi do powstawania sporych zaległości. Jednocześnie pojawiają się sygnały, że chociaż dzieci faktycznie nie mają obowiązku odrabiania prac domowych, to są szkoły, w których zwiększyła się częstotliwość przeprowadzenia kartkówek i sprawdzianów, co wywołuje u uczniów stres.

Co z pracami domowymi w polskich szkołach? Nauczyciel grzmi: Poziom wiedzy z roku na rok spada

Ministerstwo Edukacji Narodowej swoją decyzję tłumaczyło tym, że czas po zajęciach w szkole dzieci powinny przeznaczać na rozwijanie pasji, budowanie relacji i odpoczynek, a nie spędzając wiele godzin nad książkami, by odrobić zadania z różnych przedmiotów. Resort podkreślał także, że w dobie sztucznej inteligencji, kiedy nie można zweryfikować, czy praca domowa została wykonana rzeczywiście samodzielnie, stawianie za nią ocen mija się z celem. MEN – pytane o ewentualną zmianę przepisów – zapowiadało, że nie ma mowy o powrocie do ustaleń sprzed dwóch lat.

To, że dzieci nie muszą odrabiać lekcji, to spore uproszczenie. Bo zadania można zadać, ale nie można ich oceniać — powiedział w rozmowie z „Faktem” pan Tomasz, który ma dwóch synów i jest nauczycielem oraz zastępcą dyrektora jednej z toruńskich podstawówek. — W klasach I-III ćwiczenia na motorykę małą są dopuszczalne. Ale w IV-VIII, nawet jeśli nauczyciel coś zada, nie może za to postawić oceny. Efekt? Uczniowie wiedzą, że nic im za to nie grozi i po prostu nie odrabiają zadań — podkreślił.

Jak dodał, większość nauczycieli jest przeciwna zniesieniu obowiązkowych prac domowych. — Prace domowe miały służyć utrwaleniu materiału, powtórce tego, co było na lekcji. Teraz dzieci nie muszą robić nic ponad to co w szkole — skomentował. — Poziom wiedzy z roku na rok spada. Pracuję w szkołach od 2005 r. i widzę, jak się to zmienia. Oczywiście, to nie tylko kwestia prac domowych, ale one na pewno mają na to wpływ — ocenił pan Tomasz.

Czytaj też:
Wrze po decyzji MEN, rodzice wyręczają dzieci. „Uczy się, że można oszukiwać”
Czytaj też:
Przełomowa decyzja MEN. Reakcje uczniów mówią wszystko

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl / fakt.pl