Zełenski się nie cofnie? Tusk ujawnił przebieg rozmów. „Co się stało, to się stało”

Zełenski się nie cofnie? Tusk ujawnił przebieg rozmów. „Co się stało, to się stało”

Dodano: 
Donald Tusk
Donald Tusk Źródło: PAP / Wiktor Dąbkowski
Donald Tusk zrelacjonował przebieg rozmowy z Wołodymyrem Zełenskim. Jednym z tematów była decyzja prezydenta Ukrainy, która wywołała oburzenie w Polsce.

W dniach 18-19 czerwca Donald Tusk brał udział w posiedzeniu Rady Europejskiej w Brukseli. Głównymi tematami rozmów były: sytuacja w Ukrainie i na Bliskim Wschodzie, nowe wieloletnie ramy finansowe UE na lata 2028-2034, globalne wyzwania gospodarcze, europejska obrona i bezpieczeństwo, migracje oraz polityka antynarkotykowa.

W czasie wydarzenia premier polskiego rządu spotkał się m.in. z Wołodymyrem Zełenskim. Jak poinformował Donald Tusk, jednym z tematów była zbliżająca się konferencja dotycząca odbudowy Ukrainy, która ma odbyć się w Gdańsku. Premier relacjonując przebieg rozmowy, nawiązał także do niedawnej decyzji prezydenta Ukrainy o nadaniu jednej z ukraińskiej jednostek wojskowych imienia „bohaterów UPA”, co wywołało oburzenie w Polsce.

Tusk rozmawiał z prezydentem Ukrainy. W tle możliwe odebranie orderu

– Jest problem wywołany decyzją prezydenta Zełenskiego i zapowiedzią odebrania mu Orderu Orła Białego, bo wiadomo, że ta eskalacja nie będzie sprzyjała dobrej atmosferze. Prezydent Zełenski zdaje sobie sprawę, że decyzje dotyczące naszej wzajemnej historii – gloryfikacja UPA poprzez nazywanie jednostek wojskowych ich imieniem – to jest coś, co nie spotka się z akceptacją w Polsce, niezależnie od barw partyjnych – podkreślił Donald Tusk.

– Prezydent Zełenski nie tylko wczoraj, ale też wcześniej dawał do zrozumienia, mówił wprost, że nie miał w najmniejszym stopniu intencji, żeby w jakikolwiek sposób obrazić Polskę, Polaków, czy narazić na szwank relacje między Polską a Ukrainą. Ale co się stało, to się stało – kontynuował premier.

– Nie jestem doradcą prezydenta Zełenskiego i nie jestem też doradcą prezydenta Polski. Chciałbym, i to wydaje mi się oczywiste, żeby minimalizować koszta tej niepotrzebnej, z naszego punktu widzenia złej, nagannej decyzji prezydenta Zełenskiego. Ja, jako zwolennik najdalej idącej pomocy dla Ukrainy, nie zmienię zdania: to był błąd i niepotrzebnie narażał nas wszystkich na emocje i liczę na to, że wszyscy w to zaangażowani będą, przynajmniej z tyłu głowy, mieli na uwadze najważniejszy priorytet polityczny, tzn. żeby historia nie zrujnowała nam przyszłości – zakończył wątek.

Czytaj też:
W Sejmie iskrzy po ruchu Zełenskiego. „Napluł Polakom w twarz”, „To wymknęło się spod kontroli”
Czytaj też:
Tak Polska chce wywrzeć presję na Ukrainę? W tle ruch Nawrockiego. MON stanowczo reaguje