Wakacje z podziałem na tury jak ferie? Rodzice grzmią, MEN reaguje

Wakacje z podziałem na tury jak ferie? Rodzice grzmią, MEN reaguje

Dodano: 
Katarzyna Lubnauer i Barbara Nowacka
Katarzyna Lubnauer i Barbara Nowacka Źródło: gov.pl/web/edukacja
Już sam pomysł zmiany organizacji wakacji wywołał lawinę komentarzy. Rodzice nie kryją oburzenia, a MEN zaprezentowało konkretne stanowisko w sprawie.

Do minister edukacji trafiła interpelacja w sprawie możliwości wprowadzenia zróżnicowanych terminów wakacji letnich dla poszczególnych województw w Polsce. Jej autorem jest Piotr Uruski. Poseł Prawa i Sprawiedliwości zwrócił m.in. uwagę na to, że obecnie mamy do czynienia z „kumulacją ruchu turystycznego, ogromnym natężeniem ruchu na drogach, przeciążeniem infrastruktury turystycznej oraz znacznym wzrostem cen noclegów i usług w szczycie sezonu”.

Polityk zaznaczył także, że zróżnicowanie terminów wakacji mogłoby: wydłużyć sezon turystyczny, zwiększyć przychody branży turystycznej, ograniczyć korki i poprawić bezpieczeństwo na drogach, zmniejszyć presję na bazę noclegową i atrakcje turystyczne, ułatwić rodzinom planowanie wypoczynku. Jednocześnie zaznaczył, że takie rozwiązanie wymaga przeprowadzenia szerokich analiz i konsultacji.

Wakacje z podziałem na tury jak ferie? Rodzice oburzeni, MEN reaguje

Odpowiedź MEN była jednoznaczna. „Ministerstwo Edukacji Narodowej nie planuje zmiany obecnego modelu organizacji ferii letnich ani wprowadzenia różnych terminów wakacji dla poszczególnych województw” – napisała Katarzyna Lubnauer, wiceszefowa resortu nauki.

Do pomysłu w sceptyczny sposób są nastawieni także rodzice. „Mieszkamy na styku dwóch województw. Mam córkę w liceum, które leży jeszcze w kujawsko-pomorskim, a syna w technikum, który dojeżdża do szkoły w mazowieckim. No i co wtedy? Jedno dziecko miałoby wakacje od czerwca do końca lipca, a drugie od sierpnia do września? Przecież to bez sensu. O wspólnych, rodzinnych wakacjach można zapomnieć” – skomentowała dla portalu edziecko.pl pani Aldona.

„A co z egzaminami i sesją poprawkową? Co z rekrutacją np. na studia? To wszystko trzeba byłoby ułożyć na nowo. A nie jestem pewna, czy dałoby się to zrobić w sposób uczciwy i niekrzywdzący kogokolwiek. Myślę, że są pilniejsze sprawy niż zastanawianie się nad tym, jak zmienić coś, co działa od lat” – dopowiada pani Justyna.

Czytaj też:
Kalendarz nowego roku szkolnego 2026/2027. MEN podało kluczowe daty
Czytaj też:
Duże zmiany w szkołach od 1 września 2026 r. Chodzi o nauczycieli i nowe przedmioty

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl / edziecko.pl / MEN / Sejm