Pogrzeb prezydenta Kaczorowskiego? "Państwo polskie nie ma sobie nic do wyrzucenia"

Pogrzeb prezydenta Kaczorowskiego? "Państwo polskie nie ma sobie nic do wyrzucenia"

Dodano:   /  Zmieniono: 5
Aleksander Kwaśniewski (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
- Nie mówiłbym o wstydzie - powiedział były prezydent Aleksander Kwaśniewski, pytany o pogrzeb ostatniego prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego. Na uroczystości zabrakło m.in. prezydenta, premiera oraz marszałków Sejmu i Senatu.
W sobotę 3 listopada prezydent Kaczorowski został pochowany w Świątyni Opatrzności Bożej. Był to drugi pogrzeb prezydenta, który zginął w katastrofie smoleńskiej. Po pierwszym pochówku jego ciało zostało ekshumowane. Jak się okazało, ciało prezydenta Kaczorowskiego zostało pierwotnie pochowane w niewłaściwym grobie, na Powązkach.

Ryszarda Kaczorowskiego żegnała m.in. najbliższa rodzina. Kancelarię Prezydenta reprezentował jej szef Jacek Michałowski, była też żona prezydenta Anna Komorowska. Nie było prezydenta Bronisława Komorowskiego ani premiera Donalda Tuska.

Były prezydent Lech Wałęsa, który też nie uczestniczył w pogrzebie, powiedział, iż jest mu wstyd za siebie.

Były prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział w TVN24, że on nie mówiłby o wstydzie. Kwaśniewski dodał, że na pogrzebie Ryszarda Kaczorowskiego była żona prezydenta Anna Komorowska i szef Kancelarii Prezydenta. - To gest, który w każdym kraju byłby doceniony. Gdyby to się zdarzyło we Francji czy w Stanach Zjednoczonych, to takiej dyskusji by nie było - stwierdził Kwaśniewski.

Jego zdaniem, ponowny pogrzeb ostatnie prezydenta na uchodźstwie "miał udział osób na odpowiednim szczeblu". - To jest drugie pożegnanie prezydenta Kaczorowskiego. Pierwsze odbyło się w sposób zupełnie nadzwyczajny: Belweder, kondukt żałobny. Państwo polskie naprawdę nie ma sobie nic do wyrzucenia, gdy chodzi o pożegnanie ostatniego prezydenta na uchodźstwie - oświadczył Aleksander Kwaśniewski.

zew, TVN24
 5

Czytaj także