Po wyborach w PO. Tusk nie chce wyrzucać Gowina

Po wyborach w PO. Tusk nie chce wyrzucać Gowina

Dodano:   /  Zmieniono: 4
Donald Tusk (fot. KRZYSZTOF BURSKI/NEWSPIX.PL) / Źródło: Newspix.pl
- Jeśli Jarosław Gowin będzie gotowy szanować reguły, nie widzę powodu, żeby nie miał dalej uczestniczyć w naszych pracach - powiedział Donald Tusk, wybrany po raz czwarty na szefa Platformy (pierwszy raz w wyborach powszechnych).
W wyborach na szefa PO wzięło udział 21800 członków PO. Frekwencja wyniosła 51,12 procent.  Na Donalda Tuska zagłosowało 73,52 proc. biorących udział w głosowaniu (16028 głosów), Jarosław Gowin uzyskał 18,87 proc. poparcia (4114). 7,6 proc. stanowiły głosy nieważne (1658).

Platforma podając wyniki pominęła głosy nieważne. Oficjalnie podano, że Donald Tusk otrzymał 79,58 proc. głosów, a Jarosław Gowin - 20,42 proc.

Donald Tusk podziękował tym, którzy wzięli udział w wyborach, a "szczególnie serdecznie" tym, którzy zagłosowali na niego. - Ten wynik, 80 do 20, pozwoli mi przez kolejne lata być szefem Platformy - mówił premier.

Donald Tusk czwarty raz został szefem PO. - To dla mnie osobista satysfakcja - mówił.

Tusk pogratulował Gowinowi "niezłego wyniku" oraz decyzji o starcie w wyborach. Mówił, że odwagi cywilnej wymagało stanięcie do wyborów przeciwko urzędującemu premierowi.

- Jeśli Jarosław Gowin będzie gotowy szanować reguły, nie widzę powodu, żeby nie miał dalej uczestniczyć w naszych pracach - stwierdził szef PO. Zapowiedział, że zwróci się do tych, którzy w czasie kampanii wyborczej zapowiadali złożenie wniosków o wyrzucenie Gowina z PO.

Frekwencję w wyborach na szefa PO Tusk nazwał "polską".

zew, Polsat News
 4

Czytaj także