Sznurem za mundurem

Sznurem za mundurem

Dodano:   /  Zmieniono: 
Młodzi ludzie pchają się do wojska. Armia daje pewną pracę, prestiż i poczucie przynależności do silnej wspólnoty.

Kiedy 13-letnia Magdalena Kędziora z Kaczkowa koło Lęborka stanęła przy symulatorze mostka okrętu wojennego, a później przy symulatorze broni krótkiej P-83, poczuła, że stoi na właściwym miejscu. Można było strzelić wiązką lasera do celu. – Dobrze celujesz, ktoś mnie pochwalił i to zadziałało – wspomina. W domu jeszcze tego samego dnia powiedziała matce: – Mamusia, ja chyba do wojska pójdę.

Matka zaniemówiła. Nie takiego efektu spodziewała się po szkolnej wycieczce. Magda była w pierwszej klasie gimnazjum, tego dnia rano pojechała z klasą na dni otwarte do trzech trójmiejskich szkół wyższych. Na Politechnice było nudno, rozdawali jakieś ulotki, na Uniwersytecie Medycznym też, a w Akademii był ten mostek. – Mam go w oczach do dziś – mówi Magdalena, która jest teraz bosmanem i studiuje na piątym roku AMW w Gdyni. Niedługo ją kończy, dostanie przydział i jak będzie miała szczęście, będzie to przydział na okręt. Jednak bosman pchor. Magdalena Kędziora doskonale wie, że od kiedy przekroczyła progi Akademii, nie decyduje już o swoim losie. O miejscu swojej pracy dowie się od przełożonych. Może to być wymarzony okręt, ale może być to także jednostka z dala od morza. Dostosuje się, służba to służba.

OBLĘŻENIE ARMII

Więcej możesz przeczytać w 49/2014 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także