W całej sytuacji zadziwia tylko liczba zwolenników działań prawicowych polityków. Jeżeli za parę lat do władzy dojdzie lewica manifestacja w obronie na przykład wolności gospodarczej albo niskich podatków może być tak samo rozpędzona pod pretekstem zakłócania porządku publicznego, jak dzisiaj marsz równości. Zwolennicy Grobelnego czy Kaczyńskiego nie będą mieli wówczas moralnego prawa, aby zarzucać swoim przeciwnikom politycznym łamanie konstytucji, jeżeli dzisiaj aprobują podobne działania.
"Nie zgadzam się z twoimi poglądami, ale oddam życie, abyś mógł je głosić" - powiedział w XVIII w. francuski filozof Wolter. Szkoda, że idee oświecenia po ponad 200 latach ciągle nie zdołały dotrzeć do polityków Prawa i Sprawiedliwości i Platformy Obywatelskiej.
Aleksander Piński