Szefowa MEN zareagowała na „oburzenie” Nawrockiego. Posłanka PiS: Dawno bym ją wyrzuciła

Szefowa MEN zareagowała na „oburzenie” Nawrockiego. Posłanka PiS: Dawno bym ją wyrzuciła

Barbara Nowacka
Barbara Nowacka Źródło: PAP / Marcin Obara
Barbara Nowacka odniosła się do słów Karola Nawrockiego, który domagał się większego szacunku jako prezydent. Chodziło o medialne komentarze ws. rzekomej zmiany listy lektur. Szefowa MEN zaznaczyła, że na „szacunek trzeba sobie zasłużyć i nie chodzi o ustawki”. Głos zabrała też poseł PiS.

Karol Nawrocki powiedział w orędziu chwilę po swoim zaprzysiężenie, że „będzie głosem Polaków, którzy chcą normalnej Polski, z polskimi lekturami w polskiej szkole”. Odpowiedziała mu Barbara Nowacka, która ironizowała, że tymi słowami prezydent chciałby wycofać Biblię i wprowadzić do kanonu lektur Tadeusza Batyra. To pseudonim literacki byłego prezesa IPN. Szefowa MEN wcześniej zaprzeczała również, że ws. lektur dojdzie do jakichkolwiek zmian.

Zareagował na to Nawrocki, który stwierdził, że jako głowa państwa „powinien cieszyć się nieco większym uznaniem czy szacunkiem” minister edukacji narodowej. – Gdy słyszę, że eksperci pani minister wyrzucają polskie lektury z lekcji w szkołach, to jestem oburzony i będę o tym głośno mówił – dodał prezydent. Onet poprosił Nowacką o komentarz do tych słów. – Na szacunek trzeba zapracować. I „szacun” z ustawek się tu nie wlicza – rzuciła krótko szefowa MEN.

Likwidacja obowiązkowych prac domowych. Anna Kwiecień uderzyła w szefową MEN

Sprawa została również poruszona w TV Republika. – Ja panią minister dawno bym wyrzuciła choćby za likwidację prac domowych. Uważam, że to najgorszy minister. Ona demoluje przyszłość naszych dzieci. Okrada dzieci z tego, co najważniejsze. To nie środki finansowe są tak istotne, jak wiedza, umiejętność radzenia sobie w życiu, dobrze wykształcenie, które pozwoli godnie żyć przyszłym pokoleniom Polaków. To jest prawdziwe zabezpieczenie – mówiła Anna Kwiecień z PiS.

Zdaniem posłanki Prawa i Sprawiedliwości Nowacka „tak naprawdę robi wszystko, żeby z jednej strony poziom nauczania w szkołach był bardzo niski, a z drugiej strony tak naprawdę jest to realizacja europejskiego planu federalizacji”. – Żeby to się udało, trzeba nas wynarodowić. Trzeba prowadzić politykę multikulti, ale nie tylko. Trzeba wyrwać Polaków z ich korzeni: pozbawić dzieci elementu miłości do własnej ojczyzny – przekonywała Kwiecień.

Czytaj też:
Burza wokół nowego przedmiotu. Szefowa MEN: Nie mogę pozwolić na atak szurów
Czytaj też:
MEN wycofuje się z rewolucyjnej zmiany? „Bez tego wielu uczniów się po prostu gubi”

Źródło: Onet.pl / TV Republika