Jak pisze redakcja Polskiej Agencji Prasowej, która powołuje się na raport Centrum Edukacji Obywatelskiej i organizacji International Rescue Committee Polska, młodych Ukraińców spotkać można dziś w co trzeciej klasie – w polskich szkołach jest ich obecnie 203 tysiące. To 5,3 procent wszystkich uczniów, którzy chodzą na zajęcia w 67 proc. szkół w całej Polsce.
I choć na obywateli Ukrainy łatwo natknąć się w placówkach edukacyjnych, to jednak niekoniecznie w liceach czy technikach. Wielu z nich nie kontynuuje ścieżki edukacji na szczeblu ponadpodstawowym – najwięcej osób rezygnuje ze szkoły między trzecią (III) a czwartą (IV) klasą liceum lub po pierwszej (I) klasie technikum czy szkoły branżowej. Taką decyzję podejmuje nawet 35% absolwentów podstawówek.
Eksperci alarmują
Eksperci w raporcie piszą, że los Ukraińców po odejściu ze szkół nie jest znany. Istnieje niewielkie prawdopodobieństwo, że opuszczają Polskę. – Ich sytuacja wymaga pilnego zbadania – zaznaczają. Wskazują, że jeśli zrezygnują z nauki przed ukończeniem pełnoletniości, to ich „szanse na zdobycie wykształcenia pozwalającego im odnaleźć się na rynku pracy oraz nauczenia się języka polskiego ważnego dla ich integracji z polskim społeczeństwem” maleją.
Z raportu dowiedzieć możemy się także, że spośród uchodźców z Ukrainy tylko 48%, a więc mniej niż połowa uczniów, uczęszcza na dodatkowe lekcje z języka polskiego. Dlaczego? Nie wiadomo.
Ministerstwo edukacji zapowiada wsparcie dla młodych uczniów – obywateli kraju pogrążonego w wojnie z Rosją. MEN pracuje nad programem „Przyjazna szkoła”, który skierowany będzie do całych społeczności szkolnych – jednak właśnie głównie do młodych Ukraińców.
„Przyjazna szkoła” ma „wesprzeć dzieci z doświadczeniem migracji”
Program ma „wesprzeć dzieci z doświadczeniem migracji, doświadczeniem uchodźczym, traumami wojennymi, ale wszystkich, którzy z tymi dziećmi żyją i pracują” – mówiła na początku lipca wiceministra Paulina Piechna-Więckiewicz.
Czytaj też:
Nowy ruch MEN. Chodzi o poważny problem w szkołach. Gigantyczna kwota na stoleCzytaj też:
Ukraina odpowiada rzecznikowi Nawrockiego. Wymowne słowa
