PiS pogrążone w kryzysie? Jednoznaczne słowa Marcina Mastalerka

PiS pogrążone w kryzysie? Jednoznaczne słowa Marcina Mastalerka

Jarosław Kaczyński podczas konferencji prasowej
Jarosław Kaczyński podczas konferencji prasowej Źródło: PAP / Marcin Obara
– To jest oczywiste, że po przegranych wyborach każda partia będzie miała kryzys. I to są pewne naturalne procesy – powiedział Marcin Mastalerek. Szef Gabinetu Prezydenta RP ocenił sytuację, w której obecnie – przed wyborczym maratonem – znalazło się Prawo i Sprawiedliwość.

Prawo i Sprawiedliwość zdobyło najwięcej głosów w wyborach parlamentarnych, ale wyniki nie przełożyły się na taką liczbę mandatów, które gwarantowałyby samodzielną większość. Mateusz Morawiecki otrzymał od prezydenta Andrzeja Dudy misję formowania rządu, ale gabinet nie uzyskał wotum zaufania.

Po czterech miesiącach od wyborów liderem w sondażach partyjnych jest Koalicja Obywatelska, która wyprzedziła w zestawieniu sympatii politycznych – wielomiesięcznego lidera – Prawo i Sprawiedliwość. W badaniu sprzed kilku dni KO prowadzi z przewagą kilku punktów procentowych.

Prawo i Sprawiedliwość w kryzysie? Marcin Mastalerek nie ma wątpliwości

Zbliżają się wybory samorządowe, potem wybory do Parlamentu Europejskiego, a w przyszłym roku przeprowadzone zostaną wybory prezydenckie. Czy w obliczu nadchodzącej weryfikacji wyborczej można powiedzieć, że partia, na której czele stoi Jarosław Kaczyński, znalazła się w kryzysie? – To jest oczywiste, że po przegranych wyborach każda partia będzie miała kryzys. I to są pewne naturalne procesy. (...) To jest kryzys, który jest naturalny, spodziewany i każda partia, która przegrywa wybory ma taki kryzys – podkreślił na antenie Radia Plus Marcin Mastalerek. Jak dodał, „wyjście z kryzysu przez PiS nie będzie łatwe”.

Szef Gabinetu Prezydenta RP w tym kontekście zdiagnozował także sytuację Platformy Obywatelskiej. – Powiem coś może trochę kontrowersyjnego, może pół żartem. Można nigdy nie wyciągnąć wniosków ze swojej porażki, a i tak dostać władzę, bo PO osiem lat nie wyciągnęła wniosków z porażki, nie zrobiła dobrego wyniku, a i tak dostała władzę. Cały czas oscylowała wokół tych 30 proc., które „zrobił” Rafał Trzaskowski, a władzę dostała dzięki koalicjantowi – ocenił Marcin Mastalerek.

Czytaj też:
Co chciał osiągnąć Andrzej Duda? To spotkanie nikomu nie wyszło na dobre
Czytaj też:
Kamiński i Wąsik do PE? Miażdżące wyniki najnowszego sondażu