Rafał Trzaskowski zorganizował krótką konferencję prasową w miejscowości Jawczyce w woj. mazowieckim. Polityk PO podkreślił, że „nie zaczęła się jeszcze kampania, w związku czym to jest idealny moment, żeby rozmawiać z Polkami i Polakami, w tym małymi i średnimi przedsiębiorcami”. Następnie prezydent Warszawy odpowiedział na kilka pytań dziennikarzy. Jedno z nich dotyczyło słów jego przyszłego kontrkandydata – Karola Nawrockiego.
Rafał Trzaskowski o prezesie IPN
Poszło o zdejmowanie krzyży w urzędnikach i robienie selfie w komunikacji miejskiej. – Złośliwości się pojawiają. Jak zwykle, znowu mija się pan Karol Nawrocki z prawdą, dlatego że ja mówiłem o tym, że ta decyzja została wydana na przyszłość. Ciekaw jestem, czy pan Karol chciałby tego, aby finansować setkami milionów złotych z budżetu państwa biznesmenów takich jak ksiądz Rydzyk. W związku tym złośliwości zostawmy na boku. Skupmy się na tym, co najważniejsze – apelował Trzaskowski.
– Ja nie zamierzam polemizować z każdą złośliwością Kamila Nawrockiego – powiedział polityk Platformy Obywatelskiej, tym razie myląc imię szefa IPN. Podobną wpadkę zaliczył nieco ponad godzinę później Cezary Tomczyk, który był gościem Radia Zet. Wiceszef MON został zapytany, czy związku z tym, że Nawrocki jest bokserem, Trzaskowski boi się jego celnych ciosów.
Gigantyczna wpadła Dudy ws. Nawrockiego. Wiceminister: To jeszcze o niczym nie świadczy
Tomczyk również nazwał prezesa Instytutu Pamięci Narodowej „Kamilem”, ale poprawił go prowadzący, a wiceminister obrony narodowej przeprosił za swoją pomyłkę. – Niektórzy mówią, że to, że prezydent Andrzej Duda nie pamięta jego nazwiska, to jeszcze o niczym nie świadczy, chociaż świadczy o relacjach o relacjach między Pałacem Prezydenckim, a PiS-em – ocenił Tomczyk.
Zdaniem wiceszefa MON „nie ma przypadków”. – Dzisiaj bardzo wiele osób w PiS-ie jest niezadowolonych z tej kandydatury, była nieskonsultowana z Pałacem prezydenckim, powstała w konflikcie i będzie wpływała na tę kampanię – stwierdził Tomczyk.
Czytaj też:
Nawrocki poszedł w ślady Dudy. Nagranie wywołało burzę w sieciCzytaj też:
Niewygodne pytanie do Nawrockiego. Chodzi o Smoleńsk