Jak informowaliśmy w sobotę – za Interią – w stolicy wybuchł znacznych rozmiarów pożar. Gęsty dym, który generował, widzieli nie tylko mieszkańcy dzielnicy Włochy, ale także m.in. ci z Ochoty.
Reakcja służb była natychmiastowa – ich przedstawiciele zjawili się na miejscu od razu, gdy tylko otrzymali zawiadomienie o płomieniach. Nie dopuścili, by te rozprzestrzeniały się dalej. Młodszy kapitan Radosław Leśniak z Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie informował – w rozmowie z portalem – że w szczytowym momencie, na targowisku i w pobliżu lokalizacji, pracowało aż 12 zastępów SP. Na szczęście obyło się bez poszkodowanych – pomijając właścicieli kontenerów (bo to one zapłonęły) i poważnych strat materialnych, z którymi ci muszą się teraz mierzyć. Warto zaznaczyć, że 27 grudnia w nocy strażacy zwracali się do mieszkańców Warszawy, by przez kilka godzin nie otwierali okien w domach. Chcieli zapobiec przypadkom m.in. ewentualnych podtruć.
W poniedziałek mundurowi podali, że w sprawie zatrzymano obywatela Polski. W Prokuraturze Rejonowej Warszawa Ochota usłyszał on zarzut zniszczenia mienia. „Straty materialne powstałe w wyniku pożaru zostały wstępnie oszacowane na około 300 tysięcy złotych” – poinformowała 29 grudnia aspirant Małgorzata Gębczyńska.
Warszawa. Pożar kontenerów na targowisku. 36-latek został objęty policyjnym dozorem
Jak przypomina oficer prasowa Komendanta Rejonowego Policji Warszawa III w notatce prasowej, dzięki pilnej reakcji strażaków pożar został szybko opanowany i ugaszony. „W wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń” – potwierdziła medialne doniesienia. Jak dodała, feralnego dnia obyło się bez konieczności ewakuacji mieszkańców okolicy.
W piątek mundurowi zabezpieczali miejsce zdarzenia i prowadzili czynności, mające na celu ustalenie przyczyn i okoliczności pojawienia się płomieni na targowisku. „W toku prowadzonych działań funkcjonariusze przeanalizowali zgromadzony materiał dowodowy. Na tej podstawie wytypowano osobę, mogącą mieć związek z tym zdarzeniem. Policjanci zatrzymali 36-letniego mężczyznę, który został doprowadzony do komisariatu” – przekazała.
Podejrzany usłyszał zarzut. „Decyzją prokuratora wobec podejrzanego zastosowano środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru” – podaje asp. Gębczyńska. Zaznaczyła też, że uruchomione postępowanie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Ochota.
Czytaj też:
Chwile grozy w Tatrach. Niedźwiedź zatrzymał dorożkę z turystamiCzytaj też:
Wyzywali starszą panią w autobusie. Jej syn im nie odpuścił
