Na razie aura w wielu regionach kraju jest całkiem przyjemna – mieszkańcy Polski cieszą się sporą ilością słońca i umiarkowanymi temperaturami. W środę dominować będzie zachmurzenie małe i umiarkowane, choć na wschodzie kraju chmur może być wyraźnie więcej.
Temperatura maksymalna będzie wynosić zazwyczaj od 12 do 15 stopni Celsjusza. Chłodniej zrobi się nad morzem i w rejonach podgórskich – mieszkańcy tych okolic zobaczą na termometrach około 8 stopni, a miejscami na wybrzeżu, przy długo utrzymujących się mgłach, jedynie 4-6 stopni. Wiatr powieje słabo, momentami umiarkowanie, głównie ze wschodu i północnego wschodu. W górach w porywach może dochodzić do 60 kilometrów na godzinę.
Przed nami spore wahania temperatury
W nocy ze środy na czwartek niebo będzie przeważnie pogodne, choć lokalnie pojawi się więcej chmur – zwłaszcza na południowym wschodzie. Tam nad ranem możliwe są słabe opady deszczu.
Synoptycy ostrzegają przed mgłami – szczególnie w północnej części kraju mogą być gęste i ograniczać widzialność nawet do 100 metrów. Niewykluczone są również marznące mgły, mogące powodować osadzanie się śliskiej szadzi.
Temperatura w nocy spadnie do wartości od -2 do 1 stopnia Celsjusza, a miejscami – zwłaszcza w rejonach podgórskich i na północy – nawet do -4 stopni.
W kolejnych dniach pogoda zacznie się wyraźnie zmieniać. Temperatury będą się wahać, ale rzadko przekroczą 15 stopni. Często w dzień nie osiągną nawet 10 stopni, a nocami nadal możliwe będą przymrozki. Do tego dojdzie typowa wiosenna przeplatanka – słońce na zmianę z chmurami i przelotnymi opadami deszczu.
Anomalia na przełomie marca i kwietnia
Według wstępnych prognoz przygotowanych przez Europejskie Centrum Prognoz Średnioterminowych (European Centre for Medium-Range Weather Forecasts – ECMWF), przełom marca i kwietnia może przynieść do naszego kraju wyraźne ochłodzenie.
Średnia temperatura może być niższa od normy wieloletniej nawet o około 3 stopnie Celsjusza. Mowa tutaj szczególnie o zachodniej Polsce. Tam spodziewana jest również większa ilość chmur i opadów deszczu.
Pogoda na Wielkanoc 2025. Kwiecień-plecień
A jak będzie wyglądała pogoda na Wielkanoc? Tych, którzy marzą o ciepłej, wiosennej aurze synoptycy sprowadzają do pionu. Utrzymanie obecnej, słonecznej pogody jest niestety mało prawdopodobne.
W okresie wielkanocnym na termometrach w ciągu dnia będziemy mogli zobaczyć od 7 do 12 stopni Celsjusza. Nocą temperatury mogą spaść do -1/3 stopni. Najchłodniej będzie na północy i w rejonach górskich, najcieplej – na południowym wschodzie kraju.
Możemy się też spodziewać częstszych opadów, choć ich suma nie powinna znacząco odbiegać od normy. Pojawi się więcej chmur, okresami deszcz, a miejscami nawet deszcz ze śniegiem. Nie pożegnamy się jednak całkowicie ze słońcem, ale jedno jest pewne – sprawdzi się znane powiedzenie „kwiecień-plecień, bo przeplata trochę zimy, trochę lata”.
Czytaj też:
Białe chodniki, dachy i drzewa. Chwilowa zmiana klimatu w polskich górachCzytaj też:
To nie jest żart. Tak Magda Gessler wyceniła swoje wielkanocne menu
