Roman Giertych zamieścił w mediach społecznościowych nietypowy wpis. Jest on związany z przypadającym 1 kwietnia prima aprilis, czyli tradycyjnym dniem, kiedy prym wiodą żarty i próby wprowadzania w błąd.
Polityk Koalicji Obywatelskiej napisał w mediach społecznościowych, że niespodziewanie zadzwonił do niego Zbigniew Bogucki. „Szef Kancelarii Prezydenta przeprosił za zbytnią agresję wobec mnie w Sejmie. Twierdził, że to takie postanowienie Wielkopostne, aby przepraszać gdy przesadził” – wyjaśnił mecenas. „To bardzo rzadkie w polityce, ale czasem się zdarza. Byłem zszokowany, ale życzyłem mu »Wesołych Świąt«” – dodał parlamentarzysta.
Chociaż Roman Giertych nie napisał tego wprost, można się tylko domyślać, że jest to primaaprilisowy żart.
Szef KPRP skrytykował w Sejmie rząd Donalda Tuska
Szef Kancelarii Prezydenta pojawił się w budynku przy Wiejskiej podczas ostatniego posiedzenia Sejmu. Zbigniew Bogucki zabrał głos m.in. w sprawie nowelizacji zmian w kodeksie karnym, która została zawetowana przez Karola Nawrockiego.
W trakcie debaty polityk nie szczędził gorzkich słów pod adresem koalicji rządzącej. – Ogrom kłamstw, manipulacji, których się dopuszczacie przy tej sprawie, jest porażający. kłamiecie i atakujecie prezydenta nie tylko w tej sprawie, ale w wielu innych. Na tym oczywiście się nie zatrzymujecie – mówił Zbigniew Bogucki.
– Wy i wasz kartel medialny nawet swoich koalicjantów potraficie atakować, dotykając członków najbliższych rodzin. To samo robicie ze mną. Szukacie haków, szukacie różnego rodzaju wytrychu – dodawał.
Zbigniew Bogucki ostro o Romanie Giertychu
Następnie współpracownik Karola Nawrockiego zwrócił się bezpośrednio do Romana Giertycha. – To wszystko, panie Giertych, wyląduje w śmieciach. Wylądują w śmieciach te pana chore teorie – grzmiał.
W nawiązaniu do tej wypowiedzi, polityk zamieścił także wpis w mediach społecznościowych, w którym zwrócił się bezpośrednio do posła KO.
„Panie Romanie, moja droga polityczna wyrosła na pomaganiu ludziom w oddzielaniu takich śmieciowych insynuacji i kłamstw, jak pańskie, od faktów i prawdy. Patrząc na to, w jak galopującym tempie i z uporem maniaka zaśmieca pan przestrzeń publiczną kolejnymi kalumniami, przede mną wiele pracy, ale i bardzo dobra przyszłość” – stwierdził szef KPRP.
„Z tym szukaniem haków na mnie skompromituje się pan tak samo, jak z liczeniem brakujących głosów na Trzaskowskiego, ale skoro lubi Pan być pośmiewiskiem, to nie mogę panu zabraniać — volenti non fit iniuria (chcącemu nie dzieje się krzywda)” – ocenił.
Czytaj też:
Niecodzienny moment w TVN24. Dziennikarz nagle zwrócił się do NawrockiegoCzytaj też:
Tusk nie gryzł się w język. „Nie ma nic obrzydliwszego”
