Decyzja Zełenskiego wywołała burzę. Reakcja internautów mówi wszystko

Decyzja Zełenskiego wywołała burzę. Reakcja internautów mówi wszystko

Dodano: 
Wołodymyr Zełenski
Wołodymyr Zełenski Źródło: president.gov.ua
Z analizy mediów społecznościowych, przeprowadzonej przez Data House Res Futura, wyłania się ponury obraz stosunków polsko-ukraińskich. Obserwatorzy wzywają rząd do działania, nim będzie za późno.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nie zamierza ustępować w kwestii UPA. Wygląda wręcz na to, że chce eskalować konflikt z Polską. Niestety, reakcja jest taka, jakiej mógł się spodziewać. Z analizy Res Futura wynika, że jego projekt w sprawie budowy Panteonu Narodowego odebrano u nas niemal jednoznacznie.

Zełenski rozsierdził polskich internautów. Dominuje antyukraińska narracja

Tylko 18 proc. polskich komentarzy w mediach społecznościowych wybiera narrację, że „Ukraina ma prawo czcić własnych bohaterów”. Aż 82 proc. staje po drugiej stronie tego sporu, wybierając opcję „Panteon UPA to gloryfikacja ludobójców i zdrada sojusznika”. Niewiele zmienia tutaj fakt podkreślenie, że za przynajmniej 8 proc. komentarzy odpowiadają boty.

Analitycy podkreślają, że polsko-ukraiński spór historyczny wszedł w nową fazę. „Nikt i nigdy nie będzie nakazywał nam, jak żyć, komu być wdzięcznym i jakich bohaterów szanować” – mówił Wołodymyr Zełenski w Dniu Konstytucji Ukrainy. Jego słowa w polskim internecie okazały się „iskrą”, która padła na „beczkę prochu”.

„Dane z ponad doby mówią jedno: Ukraina oficjalnie czyni z morderców z UPA bohaterów narodowych i pluje Polsce w twarz za lata pomocy. Narracje krytyczne wobec Kijowa rosną, narracje broniące suwerenności ukraińskiej polityki historycznej lub wzywające do zachowania zimnej krwi wygasają albo stoją w miejscu” – czytamy.

Co więcej, dyskurs zdominowały konkretne żądania, wymierzone przeciwko Ukrainie. To m.in. zamknięcie lotniska Jasionka w Rzeszowie, wstrzymanie pomocy finansowej i wojskowej czy nawet deportacja Ukraińców z Polski. Narracyjnie wygrywa środowisko prezydenta Karola Nawrockiego. Jego decyzja o odebraniu odznaczenia Zełenskiemu budziła pewne wątpliwości, ale po najnowszym wystąpieniu ukraińskiego prezydenta doczekała się przekonującego argumentu.

Kryzys w stosunkach z Ukrainą. Analitycy wzywają polski rząd do reakcji

Z dalszej analizy wynika, że dominuje obecnie kilka narracji, które wzmacniają się wzajemnie w kierunku antyukraińskim. Mowa o „gloryfikowaniu ludobójców” i „frajerstwie bezwarunkowo wspierającej Polski”. Przeciwna narracja o prawie do własnej polityki historycznej Ukrainy gromadzi szacunkowo tylko 6 proc. głosów w ogólnej debacie i stopniowo wygasa, atakowana z każdej strony.

Dwie pierwsze prowadzone są przez środowiska prawicowe i nacjonalistyczne. Ta ostatnia to głos środowisk liberalnych i proeuropejskich. Do deeskalacji wzywają też nieliczne głosy Ukraińców żyjących w Polsce oraz eksperci, których zdaniem Zełenski komunikuje się głównie z własnym elektoratem.

We wnioskach analitycy podkreślają, że polska strona mogłaby zmniejszyć siłę negatywnych narracji przez zimną odpowiedź dyplomatyczną, zamiast oburzenia. Zwracają uwagę na silne emocje, pojawiające się w sieci i ostrzegają przed nadchodzącą rocznicą Rzezi Wołyńskiej, która tylko podgrzeje atmosferę.

„Wezwania do deportacji Ukraińców z Polski dotyczą w znacznej mierze ludzi, którzy nie mają nic wspólnego z decyzjami Kijowa. To ryzyko przeniesienia konfliktu na poziom stosunków międzyosobowych i radykalizacji nastrojów wobec ukraińskiej społeczności. Okno operacyjne jest krótkie: bez wyraźnego sygnału rządowego, że »Ukraińcy pracujący w Polsce nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje Zełeńskiego«, spontaniczna presja społeczna może przybrać formę incydentów, których nikt nie będzie w stanie kontrolować” – czytamy w podsumowaniu.

Czytaj też:
Otoczenie Nawrockiego ujawnia plany. Kluczowy może być 11 lipca
Czytaj też:
Duchowni z Polski i Ukrainy chcą pojednania narodów. Przypominają o miłosierdziu i przebaczaniu

Źródło: resfutura.pl