Zagraniczne media ostro o rozłamie w PiS. Wskazano „poważne zagrożenie” dla sojuszu Tuska

Zagraniczne media ostro o rozłamie w PiS. Wskazano „poważne zagrożenie” dla sojuszu Tuska

Sejm, zdjęcie ilustracyjne
Sejm, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Verconer
Zagraniczne media szeroko komentują obecny rozłam w PiS-ie. Pojawiają się m.in. głosy, że obecna sytuacja może utrudnić partii powrót do władzy w 2027 roku.

Do sytuacji w największej partii opozycyjnej w Polsce odniosły się m.in. media w Stanach Zjednoczonych, Niemczech, Ukrainie, a także Austrii. Zwracano uwagę na to, co mogło doprowadzić do rozłamu w partii, a także na konsekwencje ten sytuacji w odniesieniu do zbliżających się wyborów.

Rozłam w PiS-ie. „Polska również doświadcza fragmentacji sceny politycznej”

Według „Politico” członkowie stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego mogą teraz stworzyć odrębne ugrupowanie w Sejmie. Wówczas PiS straciłoby pozycję największego klubu parlamentarnego na rzecz Koalicji Obywatelskiej.

Oceniono, że jest to „polityczny rozłam, który podważa starania konserwatywnego obozu o obalenie proeuropejskiego premiera Donalda Tuska w wyborach w przyszłym roku”.

Brytyjski „The Guardian” pisze wprost, że PiS się rozpadł, a po odejściu Morawieckiego oraz jego zwolenników ugrupowanie znacznie się zmniejszy i straci kontrolę nas „polską prawicą”. Gazeta zwróciła też uwagę na zwiększające się znaczenie obu konfederacji, co teraz może uderzyć w lidera prawicy.

Zdaniem gazety Morawiecki jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych polityków PiS, zasłynął też sporami z UE, a „jego odejście prawdopodobnie jeszcze bardziej podzieli głosy na prawicy”.

Niemieckie media piszą natomiast sporo o ideologicznych przyczynach konfliktu. „Welt” ocenił, że między Morawieckim a liderem partii doszło do walki o przyszły kurs ugrupowania.

„Co więcej, podobnie jak w Niemczech, Polska również doświadcza fragmentacji sceny politycznej, z rosnącym poparciem dla ugrupowań skrajnie prawicowych. Tendencja ta może stanowić poważne zagrożenie dla centrolewicowego sojuszu Tuska w kolejnych wyborach parlamentarnych. Dezerter z PiS, Morawiecki, nie oferuje pocieszenia: zadeklarował już, że jego partia nie utworzy koalicji z żadną z obecnie rządzących partii” – przekazano.

Agencja AP napisała natomiast, że „napięcia w PiS-ie sięgają zenitu w związku ze zbliżającymi się w przyszłym roku wyborami krajowymi, w których partia musi zmierzyć się z zagrożeniem ze strony partii bardziej prawicowych”.

Członkowie stowarzyszenia Rozwój Plus podjęli decyzję

Przypomnijmy, w związku z tym, że członkowie stowarzyszenia Rozwój Plus nie podpisali tzw. lojalek, czyli decyzji o pozostaniu w partii Jarosława Kaczyńskiego, zgodnie z zapowiedziami władz partii, zostali z niej wykluczeni. Mateusz Morawiecki poinformował w serwisie X, że „do ostatniej chwili walczył o jedność Prawa i Sprawiedliwości”.

„Nie zgodziliśmy się jedynie na podpisanie dokumentu, który w praktyce wymagał rezygnacji z działalności w Stowarzyszeniu Rozwój Plus. Postawiono nas przed fałszywym wyborem: albo zakończenie legalnej, obywatelskiej i programowej aktywności, albo usunięcie z partii, której przez lata wiernie służyliśmy” – dodał.

Czytaj też:
Burza po decyzji PiS. Współpracownicy Morawieckiego: Tak nam podziękowano za lata pracy

Czytaj też:
Morawiecki założy partię i będzie konkurować z PiS-em? Ujawnił plany

Opracowała:
Źródło: Politico, The Guardian, AP News, Welt