W piątek 13 sierpnia Stuart K.-B., ps. „Stuu” został sprowadzony do Polski z Wielkiej Brytanii w ramach ekstradycji. Brytyjski sąd wydał na to ostateczną zgodę w lipcu 2025 roku. 34-latek w związku z postanowieniem sądu o zastosowaniu tymczasowego aresztowania po przylocie do kraju został osadzony w areszcie śledczym, gdzie oczekuje na dalsze czynności procesowe. Mężczyzna jest podejrzany o przestępstwa na szkodę osób małoletnich.
Waldemar Żurek komentując w ubiegłym tygodniu sprawę w mediach społecznościowych napisał, że „miliony wyświetleń nie chronią przed polskim wymiarem sprawiedliwości”. „Żadne zasięgi, żaden status celebryty i żadna granica nie ochronią przed odpowiedzialnością. Sprawiedliwość upomni się o każdego. Bez wyjątków” – przekonywał prokurator generalny. Żurek zapowiedział, że czynności procesowe rozpoczną się w tym tygodniu.
Afera Pandora Gate. Stuart „Stuu” K.-B. sprowadzony do Polski. Nowe fakty z prokuratury
W poniedziałek rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej prok. Piotr Antoni Skiba potwierdził Polskiej Agencji Prasowej, że czynności rozpoczną się w środę. Sprawa dotyczy afery Pandora Gate, która wybuchła w 2023 r. Sylwester Wardęga oskarżał czołowych youtuberów, w tym Stuarta K.-B., że wysyłali do nieletnich fanek wiadomości o dwuznacznej treści. „Stuu” od października 2023 r. przebywał w areszcie w Wielkiej Brytanii. W tym samym czasie usłyszał zarzuty. Dotyczą one czynów o charakterze seksualnym wobec dziewczynek poniżej 15. roku życia.
Do zdarzenia miało dojść latem 2015 r. i w sierpniu 2018 r. Kolejne zarzuty związane są też z rozpijaniem małoletnich. Jedną z osób miała być dziewczynka pokrzywdzona czynem o charakterze pedofilskim z sierpnia 2018 r. Stuartowi K.-B. grozi do 12 lat więzienia.
Czytaj też:
Burza po zapowiedzi Kuby Wojewódzkiego. W sieci zawrzało Czytaj też:
Natsu w „Tańcu z Gwiazdami”. W sieci burza
