Dominika Chorosińska odniosła się do swojego zachowania podczas piątkowego posiedzenia Sejmu. W niedzielę posłanka PiS opublikowała wpis, w którym nawiązała do wydawanych przez siebie odgłosów.
„Jedyny język, jaki rozumieją Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz, to szczekanie psów z Kłodzka” – napisała na platformie X.
Chorosińska szczekała podczas wystąpienia wicepremiera
Do incydentu doszło w piątek podczas debaty poprzedzającej wybór Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Gdy na mównicy przemawiał wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, z ław zajmowanych przez polityków PiS dobiegły odgłosy przypominające szczekanie. Kamery uchwyciły Chorosińską naśladującą psa. Podobne dźwięki wydawali również inni parlamentarzyści.
Zachowanie partyjnej koleżanki skrytykował w sobotę wiceprezes PiS Tobiasz Bocheński. – Mogę przeprosić. Nie powinno mieć to miejsca – powiedział w Polsat News. Dodał, że standardy debaty publicznej zmieniły się na niekorzyść, ale politycy powinni „mierzyć wyżej”.
Fala komentarzy po wpisie posłanki
Niedzielny wpis Chorosińskiej wywołał kolejną falę krytyki. Marcin Józefaciuk przypomniał, że poseł powinien dbać o dobre imię i prestiż Sejmu oraz zachowywać się z godnością. „Wolę nawet nie wiedzieć, skąd poznała pani ten język obcy” – dodał.
Dziennikarz Wojciech Wybranowski zapytał natomiast Chorosińską, czy złożyła już mandat. Ocenił, że swoim zachowaniem odebrała sobie prawo do reprezentowania kogokolwiek, a jej obecność w Sejmie jest „wstydem dla prawicy”.
Jeszcze ostrzej zareagował Tomasz Trela z Lewicy. Nazwał posłankę członkinią „bandy Jarosława Kaczyńskiego”, po czym napisał: „Prezes to ma rękę do ludzi, albo złodzieje, albo debile”. Marta Wcisło z KO zapytała z kolei: „A może jakieś «przepraszam» za ten pokaz żenady?”.
Czytaj też:
Zgorzelski do europosła PiS: Patrzę w oczy tobie, Patryk. Nie zaszczekacie prawdy Czytaj też:
Fala komentarzy po szczekaniu w Sejmie. „Polityczna degradacja i upadek PiS”
