Stołeczna Operacja Referendalna (SOR) zbiera podpisy pod wnioskiem o referendum ws. odwołania prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego oraz Rady Miasta. W poniedziałek 14 września na godz. 11:00 została zwołana konferencja prasowa, na której zostaną przekazane najnowsze dane dotyczące tempa prowadzenia zbiórki. „Podamy ŁADNĄ OKRĄGŁĄ LICZBĘ zebranych podpisów i przedstawimy plan na ostatnie 2 tyg. akcji” – napisał Maciej Wilk, inicjator akcji.
Rafał Trzaskowski zostanie odwołany? „Dwukrotnie chciał uciec”
Do sprawy odniósł się Piotr Guział – współorganizator referendum z 2013 r. w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz ze stanowiska prezydenta Warszawy. Wówczas podpisy udało się zebrać, ale do odwołania nie doszło. Jak Piotr Guział ocenia szansę zebrania wymaganej liczby podpisów ws. Trzaskowskiego?
– Ciężko będzie. Po pięciu tygodniach zebrano 75 tys. podpisów. Do rozpisania referendum potrzeba ich 132 tys., a zbiórka kończy się z końcem września. Gdyby dynamika zbierania podpisów była taka jak dotychczas, to organizatorzy mają szansę wyrobić się na styk. Tymczasem część podpisów zostanie odrzucona przez sędziego komisarza, z uwagi na to, że będą zawierały niepełne dane, co się zdarza, albo dlatego, że podpisała się osoba nieuprawniona do głosowania w Warszawie itd. Trzeba liczyć, że tych podpisów potrzeba ok. 30 proc. więcej, niż wymaganych, żeby do referendum doszło – powiedział w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.
Piotr Guział odniósł się także do faktu, że Rafał Trzaskowski dwa razy startował w wyborach na prezydenta Polski. – Pan prezydent Trzaskowski dwukrotnie chciał uciec z Warszawy, kandydując na prezydenta Polski – powiedział.
Na uwagę, że ambicja polityczna nie jest grzechem, odparł: „Gdyby wystartował i wygrał, tak jak prezydent Lech Kaczyński, to inna sprawa. To wtedy Warszawiacy mogliby być dumni z faktu, że prezydent Warszawy został prezydentem Polski, że cała Polska doceniła ich włodarza. Natomiast, jeżeli wystartował i przegrał, to moim zdaniem powinien złożyć dymisję”.
Czytaj też:
Zamienili część głosów Nawrockiego i Trzaskowskiego. Prokuratura bada sprawę Czytaj też:
Nawrocki znowu wygrał z Trzaskowskim. Poszło na „żyletki”. Sondaż dla „Wprost”
