Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące Artura K., byłego policjanta i dyrektora bezpieczeństwa giełdy kryptowalutowej BitBay, przemianowanej później na Zondacrypto. Waldemar Żurek przekonuje, że zatrzymany może posiadać kluczowe informacje o przepływach pieniędzy oraz losie środków powierzonych giełdzie.
– Ta osoba, wobec której sąd zastosował tymczasowe aresztowanie, moim zdaniem będzie miała kluczową wiedzę właśnie o tym, co działo się ze środkami, gdzie szły przelewy, gdzie te pieniądze chowano i ukrywano – powiedział minister sprawiedliwości w RMF FM.
Żurek ocenił decyzję sądu jako kolejny sukces śledczych. Jak stwierdził, wynik postępowań aresztowych to obecnie „6 do 0”, co ma oznaczać, że sądy uwzględniły dotychczasowe wnioski prokuratury.
Artur K. nie przyznał się do zarzutów
Prokuratura zarzuca Arturowi K. udział w zorganizowanej grupie przestępczej, której członkowie mieli ingerować w dane znajdujące się w systemie giełdy, tworzyć fikcyjne wierzytelności i przywłaszczyć co najmniej 7,8 mln zł. Wśród badanych zdarzeń znalazło się również przekazanie 3900 bitcoinów podmiotowi trzeciemu jako zabezpieczenia pożyczki.
Drugi zarzut dotyczy niedopełnienia obowiązków przez Artura K. jako dyrektora bezpieczeństwa giełdy. Według śledczych podejrzany miał tolerować transakcje niezgodne z prawem lub procedurami oraz nie podejmować działań, które mogłyby zapobiec przestępstwom.
Artur K. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył obszerne wyjaśnienia. Prokuratura argumentowała, że areszt jest konieczny ze względu na ryzyko ucieczki, ukrywania się lub matactwa.
Specjalny zespół ma ruszyć 1 października
Minister sprawiedliwości zapowiedział jednocześnie przyspieszenie śledztwa. Jego celem jest powołanie 1 października specjalnego zespołu działającego w Prokuraturze Krajowej.
Kandydatem na jego szefa jest prokurator Marek Wełna. Żurek podkreślił, że wysoko ocenia sposób, w jaki prokurator prowadzi dotychczasowe postępowanie, dobiera współpracowników i motywuje śledczych. Formalna decyzja nie została jednak jeszcze podpisana. – Dokumenty są przygotowywane. Trzeba zapewnić całą logistykę, także w budynku w Warszawie – wyjaśnił prokurator generalny.
Żurek nie wykluczył kolejnych zatrzymań. Poinformował również, że po ostatnich przeszukaniach śledczy zdobyli nowe dowody, a krąg osób podejrzewanych o udział w przestępstwach się poszerza.
Żurek: Będą następni politycy
Prokurator generalny został zapytany także o polityczne wątki sprawy. Wcześniej śledczy informowali o weryfikowaniu przepływów finansowych związanych między innymi z fundacjami Zbigniewa Ziobry i Przemysława Wiplera, Telewizją Republika, konferencją CPAC oraz prezesem PKOl Radosławem Piesiewiczem. Samo badanie tych zdarzeń nie przesądza, że doszło do popełnienia przestępstwa.
– Będą następni politycy, ale na pewno nie w tym momencie. Mamy dużo pracy, musimy weryfikować dowody, które posiadamy – zapowiedział Żurek.
Minister nie odpowiedział, z jakimi ugrupowaniami są związane osoby znajdujące się w kręgu zainteresowania śledczych. – Najlepiej działa prokuratura, kiedy potencjalni podejrzani dowiadują się w momencie, gdy ktoś puka do ich drzwi – powiedział.
Nowe informacje o zaginięciu Sylwestra Suszka
Śledztwo dotyczące działalności giełdy jest połączone ze sprawą zaginięcia Sylwestra Suszka, założyciela BitBay. Mężczyzna po raz ostatni był widziany w marcu 2022 roku na terenie bazy paliwowej w Czeladzi. W ostatnich dniach prokuratorzy, policjanci i biegli przeprowadzili tam kolejne oględziny z wykorzystaniem specjalistycznego sprzętu.
Żurek poinformował, że zabezpieczone dowody mogą przybliżyć śledczych do ustalenia, co stało się z Suszkiem. Zastrzegł jednak, że na tym etapie nie może ujawnić szczegółów. – Zbliżamy się do wyjaśnienia tej sprawy – zadeklarował minister sprawiedliwości.
Czytaj też:
Kolejne zatrzymania w Kancelarii Prezydenta? Czarzasty starł się z TV Republika Czytaj też:
Politycy PiS złożyli zawiadomienie do prokuratury na Tuska. „Nie uzyskaliśmy żadnej odpowiedzi”
