Szef wydawców TV Republika Jarosław Olechowski poinformował „Presserwis”, że do Stowarzyszenia Przyjaciół Republiki przyjęto dotychczas około 10 tysięcy osób. Dodał, że wpłynęło ponad 15 tys. deklaracji, a codziennie dochodzą nowe. Tomasz Sakiewicz w czwartek 24 września mówił w nagraniu o obietnicy, zgodnie z którą pierwszych 10 tys. członków stowarzyszenia zostanie uhonorowanych tabliczkami umieszczonymi przy recepcji w siedzibie stacji. Na razie umieszczono ich ponad tysiąc.
Sakiewicz wspomniał też, że dzięki obecności w Stowarzyszeniu Przyjaciół Republiki można mieć taniej bardzo solidny pakiet ubezpieczeniowy. Wspomniał również o możliwości stworzenia własnego rynku ubezpieczeń. – Najlepsze firmy zaczynają dla nas pracować, bo chcą współpracować z tak potężną siłą, jaką są stowarzyszeni w Republice. Ale łączy nas coś więcej. Łączy nas to, że chcemy budować wolne media. Po raz kolejny Stowarzyszenie przelało 100 tys. dzisiaj na Republikę – przekonywał.
Stowarzyszenie Przyjaciół Republiki działa i rośnie. Tomasz Sakiewicz o ważnym ruchu
– Dzięki temu możemy się rozwijać, możemy nadawać, możemy wypłacać pensje, a przede wszystkim tworzyć coś niezwykłego. Strefę wielkiej wolności, wolnego słowa – kontynuował Sakiewicz. Pieniądze wpłacono na część kosztów emisji sygnału. W sierpniu telewizja otrzymała od stowarzyszenia 50 tys. zł. Podstawowa składka członkowska w stowarzyszeniu wynosi 31 złotych. Zaznaczenie co najmniej jednej zgody marketingowej obniża kwotę o pięć zł.
Stowarzyszenie Przyjaciół Republiki zarejestrowano w połowie maja w Chełmie. – Celem jest, po pierwsze, wsparcie Telewizji Republika, nas dziennikarzy, naszych rodzin, które są w tej chwili poddawane ogromnej presji ze strony tej autorytarnej władzy reżimu Donalda Tuska, ale to jest też organizacja, która będzie wspierać Państwa, naszych widzów – mówił kilka dni po założeniu stowarzyszenia Olechowski.
Czytaj też:
TV Republika przeszła samą siebie. Zaczęło się od kopniaka Kłeczka Czytaj też:
TV Republika po raz kolejny prosi widzów o wpłaty. „Gros pieniędzy musi pochodzić od państwa”
