Peja, czyli Ryszard Andrzejewski wrócił do swojego spotkania z Karolem Nawrockim. Do rozmów w Pałacu Prezydenckim doszło w październiku 2025 roku z inicjatywy rapera, który wcześniej skierował list do Kancelarii Prezydenta RP. Powodem były przede wszystkim uwagi dotyczące relacji Polski z Izraelem.
Peja zdradził, o czym rozmawiał z Karolem Nawrockim
Peja przyznał, że przez pewien czas komentował tę sprawę w mediach społecznościowych, ale w końcu uznał, że to nie wystarczy.
– To była ta faza, kiedy ja wszedłem mocno w komentarz na temat działań Izraela. Stwierdziłem, że pisanie na Facebooku to jest już za mało. Zainspirował mnie do tego chłopak, który w Tczewie wystąpił do miejscowych władz o unieważnienie współpracy między izraelskim miastem a Tczewem. Wpadłem na pomysł, żeby też napisać do prezydenta, kiedy dowiedziałem się o zakupie przez Władysława Kosiniaka-Kamysza radarów od Izraela – tłumaczył w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.
– Po prostu zebrałem pakiet informacji o tym, jakie firmy współpracują z izraelskimi, poprosiłem o rozmowę. Nie napisałem, że żądam zerwania współpracy militarnej i gospodarczej, ale że jestem zaniepokojony tym, co widzę, i jako obywatel składam takie wnioski i oczywiście chętnie porozmawiam o tym na spotkaniu, jeżeli prezydent mi to umożliwi – dodał.
Po wysłaniu listu muzyk otrzymał telefon z Kancelarii Prezydenta. Na spotkanie z Karolem Nawrockim wybrał się w towarzystwie Piotra Miężała, swojego scenicznego przyjaciela. – Mówiłem Piotrkowi, żeby nie ubierał marynarki, bo będziemy wyglądać jak goryle z bramki i będą nas hejtować– przyznał.
Spotkanie trwało niemal dwie godziny. Jak wynika z relacji muzyka, rozmowa nie ograniczyła się do Izraela. Peja zdradził, że poruszyli także temat wizyty Karola Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych oraz początków jego działalności politycznej.
Nie wszystkie szczegóły rozmowy chciał jednak ujawnić. – Byłem zapraszany na parę imprez, na Święto Wojska Polskiego. Z wielu powodów często nie mogę. Spotkaliśmy się z prezydentem ponownie na obchodach Czerwca 56 teraz pod Poznaniem – powiedział raper wspominając, że wymienili wówczas "kiwkę".
Peja ocenił Karola Nawrockiego. Pochwalił prezydenta
W dalszej części rozmowy Peja mówił również Bogdanowi Rymanowskiemu o tym, jak postrzega prezydenturę Karola Nawrockiego. – Niech sobie mówią, co chcą. On jest świetnym gościem. Rozmawialiśmy na bardzo różne tematy – ocenił.
– Mamy prezydenta bojowego gościa, który odwiedza jednostki wojskowe, który potrafi ryknąć "czołem żołnierze" nie tak jak poprzednicy. Potrafi zrobić pompki na jednej ręce, nie tak jak np. premier Wielkiej Brytanii, który obaliłby się, próbując uderzyć w worek bokserski.– wyliczał zalety głowy państwa.
Według muzyka „takich ludzi nam trzeba”. – To są ludzie, którzy pokazują, że trzeba reprezentować ten kraj również pozycji dbania o siebie, o fizyczność, o formę, o to, że jeżeli przyjdzie moment kryzysowy, to możemy na niego liczyć, a nie że będzie na uchodźstwie prezydentem – podsumował.
Czytaj też:
Edzio, Ramzes i Aramis wywołali burzę. Sikorski wbił szpilę Nawrockiemu Czytaj też:
Prof. Dudek ujawnił plan prezydenta. „Tusk gra w szachy, Nawrocki ma bejsbola”
