"Jedynki" PiS odmawiają debaty

"Jedynki" PiS odmawiają debaty

Dodano:   /  Zmieniono: 4
W niedzielę nie odbędą się debaty liderów list wyborczych PO i PiS w Warszawie, Krakowie, Olsztynie, Łodzi, Lublinie i Szczecinie. Startujący z pierwszych miejsc kandydaci PiS nie zaakceptowali terminu debaty.
"Niektórzy kandydaci już odbyli debaty i są gotowi do debat w innym, uzgodnionym, a nie autorytarnie narzuconym terminie" - podkreślił rzecznik prasowy PiS Adam Bielan.

Wiceszef sztabu PiS w wyborach do PE Joachim Brudziński powiedział, że zaproponowany przez premiera Donalda Tuska termin niedzielnych debat to "próba przykrycia wpadki związanej z przeniesieniem uroczystości obchodów 4 czerwca z Gdańska do Krakowa". "Nasi kandydaci od kilku tygodni dobijali się o debaty z kandydatami PO, ale wtedy większość przed nimi czmychała. Teraz nie będziemy realizować kabaretowo-teatralnych scenariuszy wizerunkowo-marketingowych doradców premiera" - powiedział Brudziński. Dodał, że PiS nie ucieka od debaty, ale chce, by odbyły się one na warunkach partnerskich i były organizowane przez ośrodki zewnętrzne.

Do debaty nie dojdzie m.in. w Warszawie, gdzie startująca z listy PO Danuta Huebner miała spotkać się z b. ministrem w Kancelarii Prezydenta Michałem Kamińskim (kandydatem PiS). Biuro Prasowe PiS informowało, że Kamiński jest gotowy do wspólnej debaty z Huebner oraz Wojciechem Olejniczakiem, liderem listy Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Lider listy PiS zaproponował swoim konkurentom debatę w czwartek w Fabryce Samochodów na Żeraniu w Warszawie.

W niedzielę nie spotkają się także liderzy list mazowieckich - wojewoda Jacek Kozłowski (PO) i Adam Bielan (PiS). "Nie zamierzam spotykać się na indywidualnych debatach z Jackiem Kozłowskim, póki jest wojewodą mazowieckim" - napisał Bielan w przesłanym przez Biuro Prasowe PiS oświadczeniu. Jak dowiedziała się PAP w Mazowieckim Urzędzie Wojewódzkim Kozłowski bierze urlop od poniedziałku.

Jak wynika z sobotniego oświadczenia PiS, do starcia "jedynek" nie dojdzie w Lublinie (tam prof. Lena Kolarska-Bobińska z listy PO miała debatować z otwierającym listę PiS prof. Mirosławem Piotrowskim) ani w Łodzi, gdzie lider listy PO Jacek Saryusz-Wolski zaprosił do debaty Urszulę Krupę.

Nie odbędzie się również pojedynek kandydatów PO i PiS w Krakowie. Startująca z pierwszego miejsca na liście PO w okręgu małopolsko-świętokrzyskim Róża Thun zapraszała na debatę "jedynkę" listy PiS posła Zbigniewa Ziobrę do krakowskiej Piwnicy pod Baranami.

"Jestem gotów spotkać się na debacie z każdą wyznaczoną przez pana premiera osobą, jeżeli pan Donald Tusk zaprzestanie wykorzystywania prokuratury do celów politycznych. Jeżeli tak się nie stanie, jestem gotów do debaty z Tuskiem" - odpowiadał jednak Ziobro.

Do debaty nie dojdzie także w okręgu zachodniopomorsko-lubuskim, gdzie kandydujący z pierwszego miejsca listy PO poseł Sławomir Nitras zaprosił do debaty "jedynkę" PiS Marka Gróbarczyka. Kandydat PiS uznał jednak, że termin spotkania powinny ustalić sztaby wyborcze obu kandydatów.

Pod znakiem zapytania wciąż stoi termin debaty między "jedynkami" w okręgu obejmującym województwa warmińsko-mazurskie i podlaskie. Debata między Jackiem Kurskim (PiS) i Krzysztofem Liskiem (PO) zaplanowana została na godz. 12 w auli prywatnej uczelni w Olsztynie.

W przesłanym PAP oświadczeniu Kurski napisał, że w niedzielę będzie mógł uczestniczyć w spotkaniu tylko o godz. 15. Wcześniej spotyka się bowiem z przedstawicielami Solidarności Rolników Indywidualnych w Warszawie.

Lisek powiedział w sobotę, że zaproszenie na debatę wysłane zostało Kurskiemu tydzień temu, jednak do tej pory nie otrzymał odpowiedzi. "Będę czekać w niedzielę o godz. 12, ale jestem gotowy debatować o każdej wyznaczonej przez niego godzinie" - dodał.

pap, em
 4

Czytaj także